tad9
21.12.05, 17:24
Temat "becikowego" jest na topie, niewielu jednak zdaje sobie sprawę,
że "becikowe" ma długą tradycję, wywodzącą się jeszcze z czasów schyłku PRL-
u. Nie mam na myśli obdarowywania ubogich 1000 zł z okazji urodzin dziecka,
ale pomoc przy narodzinach. Narodzinach "gospodarki wolnorynkowej". Dzięki
tej pomocy, owemu "becikowemu" udzielanemu wybrańcom zbudowano III RP, i -
tego można być pewnym - będzie się jej bronić jak niepodległości!
Przypomnijmy te tradycje:
"To nieprawda, że komunistyczna nomenklatura weszła w nowy ustrój z pokaźnymi
zasobami, co pozwoliło im je zwiększyć. Oni byli bogaci nie w zasoby, lecz
właśnie w informacje. Wielokrotnie zauważyłem, że szybko dorabiali się ludzie
z nomenklatury gospodarczej, którzy siedzieli w gospodarcw, a nie aparatczycy
komunistyczni. Bo znali ludzi, mechanizmy itp. Jacek Kuroń twierdził, że
polska klasa średnia rodziła się z notesów telefonicznych. Ale to oznacza, że
inni tych notesów nie mieli" (Od Stiglitza do Keynesa - rozmowa z Tadeuszem
Kowalikiem, Krytyka Polityczna 9/10)
"To zaczęło się (...) już w połowie lat 80-tych. Ta pierwsza faza to były
przybudówki przy przedsiębiorstwach państwowych, druga, to stworzenie różnego
rodzaju fundacji, banków komercyjnych, instytucji typu FOZZ, pozwalających na
finansowanie z budżetu kilkunastu największych nomenklaturowych firm. Etap
trzeci - faza obecna - to funkcjonowanie nomenklaturowych kapitalistów w
zorganizowanych grupach i w tzw. hybrydowej formule własności. ... Wszystko
to służy międzysektorowemu przesuwaniu środków: z sektora państwowego
budżetu - do rąk prywatnych. Można to określić jako wstępną akumulację i
koncentrację kapitału" (Jadwiga Staniszkis, Brulion, 2/95)
"Aleksander Kwaśniewki bezpośrednio brał udział w wyprowadzaniu gigantycznych
kwot pieniędzy z kasy państwa. Kwaśniewski kierował Komitetem ds. Młodzieży i
Kultury Fizycznej od 27.10.1987 do 18.06.1990. Komitetowi podlegały trzy
fundusze: sportu, młodzieży i turystyki. Pieniądze ginęły ze wszystkich
trzech, ale największa suma wypłynęła z konta Funduszu Turystyki. (...). Na
koncie Funduszu Turystyki zostało 80 mln. dolarów. Kwaśniewski postanowił
stworzyć za te pieniądze Bank Turystyki. W listopadzie 1989 r. wystąpił do
ministra finansów o zgodę na stworzenie banku. Otrzymał ją miesiąc później.
Kapitałem tego banku miały stać się owe 80 mln dolarów. I tu zaczyna się
dziać coś dziwnego (...) z Funduszu Turystyki zaczęły masowo wypływac
pieniądze. Były to bardzo nisko oprocentowane pożyczki, na ogół bez
zabezpieczenia. W ostatnim dniu urzędowania Kwaśniewskiego w Komitecie ds.
Młodzieży na koncie zostało mniej niż 30 milionów. Dosłownie na kilka godzin
przed oddaniem ministerialnego stołka Kwaśniewski przelał na konto nowo
powwstającego Banku Turystyki 25 mln dolarów. Te pieniądze pożyczył bez
żadnego oprocentowania. Mimo, że zdecydowana większość pieniędzy
przeznaczonych na założenie banku rozeszła się bezpowrotnie Kwaśniewski
poinformował ministra finansów, że stały się one kapitałem banku. Aby to
uwiarygodnić przeprowadził fikcyjną transakcję notarialną za którą skarb
państwa zapłacił 12 miliardów starych złotych" (Tomasz Sakiewicz, Czy
Kwaśniewski pójdzie pop sąd, Gazeta Polska, 23.11.2005)
"Za NIENARUSZALNY DOROBEK III RP UWAŻAMY TRANSFORMACJĘ GOSPODARCZĄ, budowę
demokratycznego państwa i zakorzenienie Polski w europejskich i
euroatlantyckich strukturach" - Dbajmy o miejsce Polski w Europie -
zamieszczony w GW 19.12.2005 tekst podpisany przez: Bronisława Geremka (PD),
Lidię Geringer de Oedenberg (SLD), Genowefę Grabowską (SdPl), Jana
Kułakowskiego (PD), Janusza Onyszkiewicza (PD), Józefa Piniora
(SdPl),Dariusza Rosatniego (SdPl), Grażynę Staniszewską (PD)