Dodaj do ulubionych

Gdybym miał dynamit...

IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 25.10.02, 23:32
Ileż razy słyszałem to zdanie wypowiadane przez ludzi, których nigdy nie
posądziłbym o sympatie wobec terroryzmu. Sam też nieraz pomyślałem, że mając
w szczególnych chwilach porządny automat pod ręką można wiele
rzeczy "wyprostować". Oczywiście, w takich chwilach szczególnej frustracji
myśli te są projekcją stanu ducha na ekran schematów zapożyczonych z filmu,
telewizji albo literatury sensacyjnej. Czy jednak nie jest to pewien dowód na
naturalny charakter zjawiska terroryzmu, zwłaszcza w kontekście
sfanatyzowanych grup etnicznych, religijnych lub w/g jeszcze innego kryterium
(bieda i bogactwo), nie znajdujących zrozumienia ani nawet chęci zapoznania
się z nurtującym ich problemem lub dążeniem.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka