kaczka7111
28.12.05, 03:20
Znow Kaczki podskoczyly za wysoko, bo winne sa za finansowanie wyborow
kaczych. kwakac beda na kioszt reszty kaczych wyborcow.
Biały Dom: Szanujemy decyzje sojuszników dotyczące Iraku
Biały Dom oświadczył, że "szanuje" decyzje swych sojuszników - Polski,
Ukrainy i Bułgarii - dotyczące wycofania lub redukcji oddziałów w Iraku.
Zastępca rzecznika Białego Domu Trent Duffy odmówił jednak, jak to
ujął, "spekulowania" na temat konsekwencji tych decyzji dla amerykańskiej
obecności wojskowej w Iraku.
Powiedział, że USA zawsze podkreślały, że decyzje danego kraju co do
wspierania misji w Iraku czy sposobu wspierania należą do samych państw i -
jak się wyraził - "respektujemy ich decyzje". Duffy powtórzył stanowisko
prezydenta George'a W. Busha, który niedawno oświadczył, że wojska USA będą
się stopniowo wycofywać w miarę przejmowania zdań bezpieczeństwa przez siły
irackie, ale podkreślił, że nie mogą się wycofać z Iraku przedwcześnie.
Rząd w Warszawie przyjął wniosek o przedłużenie o 12 miesięcy pobytu
polskiego wojska w Iraku - do końca przyszłego roku, ale w marcu chce
zmniejszyć liczebność kontyngentu do 900 żołnierzy z obecnych 1450.
Bułgaria i Ukraina ogłosiły we wtorek, że ostatnie grupy ich żołnierzy
opuściły Irak. W przyszłym roku oba kraje przyślą nowe, ale niewielkie
kontyngenty - Bułgaria 120 żołnierzy do ochrony obozu dla uchodźców
irańskich, a Ukraina kilkudziesięcioosobową grupę instruktorów.
Zastępca rzecznika Białego Domu Trent Duffy spotkał się z dziennikarzami w
Crawford w Teksasie, gdzie prezydent Bush spędza okres świąteczny.