Dodaj do ulubionych

PiS: mamy problem = zmieniamy prawo

28.12.05, 12:50
Kolejna odslona manipulowania prawem przez partie z prawem na sztandarach. Tym
razem PiS chce znowelizowac ustawe o samorzadzie gminnym, a wszystko z powodu
sytuacji w Warszawie, gdzie chce utrzymac wladze po odjsciu Kaczynskiego.

Tutaj wiecej na ten temat:
wiadomosci.onet.pl/1219556,11,item.html
Obserwuj wątek
    • michal00 link sie nie otwiera 28.12.05, 13:08
      • pies_na_czarnych Re: link sie nie otwiera 28.12.05, 13:10
        Wycieli :o((
      • bryt.bryt moze ten zadziala 28.12.05, 13:11
        wiadomosci.onet.pl/1219580,11,item.html
        • pies_na_czarnych Tanie panstwo :o))))))))))))))))))))))))))))))) ))) 28.12.05, 13:16
          Premier Marcinkiewicz określił krytykowany przez opozycję projekt nowelizacji
          ustawy o samorządzie gminnym jako bardzo dobry. Premier tłumaczył, że przed
          wyborami samorządowymi "mamy do czynienia" z wieloma wyborami w pojedynczych
          gminach, które - jak zaznaczył - bardzo dużo kosztują budżet państwa.
          • bryt.bryt demokracja kosztuje 28.12.05, 13:20
            pies_na_czarnych napisała:

            > Premier Marcinkiewicz określił krytykowany przez opozycję projekt nowelizacji
            > ustawy o samorządzie gminnym jako bardzo dobry. Premier tłumaczył, że przed
            > wyborami samorządowymi "mamy do czynienia" z wieloma wyborami w pojedynczych
            > gminach, które - jak zaznaczył - bardzo dużo kosztują budżet państwa.

            PiS mysli wedle zasady: jesli demokracja kosztuje, ograniczmy demokracje.
        • michal00 Re: moze ten zadziala 28.12.05, 13:43
          O ile dobrze zrozumialem, ze wg nowych przepisow rzadzi komisarz, jezeli do
          wyborow jest mniej niz 12 miesiecy, zamiast dotychczasowych 6 miesiecy i
          dlatego nie bedzie w Warszawie i innych miastach przedterminowych wyborow. Moim
          zdaniem, jezeli kolejne wybory mialyby sie odbyc za pol roku, to mamy do
          czynienia z racjonalna zmiana.
          • bryt.bryt Re: moze ten zadziala 28.12.05, 13:55
            michal00 napisał:

            > O ile dobrze zrozumialem, ze wg nowych przepisow rzadzi komisarz, jezeli do
            > wyborow jest mniej niz 12 miesiecy, zamiast dotychczasowych 6 miesiecy i
            > dlatego nie bedzie w Warszawie i innych miastach przedterminowych wyborow. Moim
            >
            > zdaniem, jezeli kolejne wybory mialyby sie odbyc za pol roku, to mamy do
            > czynienia z racjonalna zmiana.

            Do konca kadencji zostal rok, skad opinia, ze za pol roku mialyby sie odbyc
            kolejne wybory?
            • michal00 Re: moze ten zadziala 28.12.05, 14:03

              > Do konca kadencji zostal rok, skad opinia, ze za pol roku mialyby sie odbyc
              > kolejne wybory?

              Jezeli zostal rok, to o co ten krzyk? W takim razie wybory sie chyba odbeda?
              Bylo napisane, ze Kaczynski juz zlozyl mandat.
              • bryt.bryt Re: moze ten zadziala 28.12.05, 14:09
                michal00 napisał:

                >
                > > Do konca kadencji zostal rok, skad opinia, ze za pol roku mialyby sie odb
                > yc
                > > kolejne wybory?
                >
                > Jezeli zostal rok, to o co ten krzyk? W takim razie wybory sie chyba odbeda?
                > Bylo napisane, ze Kaczynski juz zlozyl mandat.

                Powinny sie odbyc, ale PiS chce znowelizowac ustawe i zostawic swojego komisarza.
                • michal00 Re: moze ten zadziala 28.12.05, 14:35
                  Tzn. uwazasz, ze lepiej w lutym zrobic wybory przedterminowe, a we wrzesniu
                  normalne zgodnie z kalendarzem? W ten sposob prezydent przez prawie przez caly
                  rok bedzie zajmowal sie kampania wyborcza. Nie jest to zbyt sensowne
                  rozwiazanie.
              • bryt.bryt cos jeszcze 28.12.05, 15:38
                michal00 napisał:

                > Jezeli zostal rok, to o co ten krzyk? W takim razie wybory sie chyba odbeda?
                > Bylo napisane, ze Kaczynski juz zlozyl mandat.

                Zlozyl deklaratywnie. Rezygnacja musi byc zatwierdzona przez Rade Warszawy.
                Formalnie Kaczynski nadal jest prezydentem Warszawy.
    • mariner4 Instrumentanlne traktowanie prawa 28.12.05, 13:50
      to cecha systemów totalitarnych. PiS zrobił już dobry poczatek w tym kierunku.
      Najgorsze jst to że gawiedź się cieszy. Także na tym forum. Wypada mieć
      nadzieję, że to w Trybunale Konstytucyjnym nia przejdzie. Szkoda tylko, że
      kadencja prof. M. Safjana się kończy. Bo może na jego miejsce zostać powołany
      małolat z otoczenia Ziobry.
      My mamy tylko to, ze w razie czego wyniesiemy się z dyskusją na jakiś
      zagraniczny serwer i mogą nam skoczyć.
      M.
      • michal00 Re: Instrumentanlne traktowanie prawa 28.12.05, 14:26
        > to cecha systemów totalitarnych.

        W takim razie caly czas mamy w Polsce system totalitarny, bo WSZYSTKIE partie
        maja na koncie podobne zagrania, ale gawiedz forumowa woli cale zlo widziec w
        PiSie.
        • bryt.bryt Re: Instrumentanlne traktowanie prawa 28.12.05, 14:35
          michal00 napisał:

          > > to cecha systemów totalitarnych.
          >
          > W takim razie caly czas mamy w Polsce system totalitarny, bo WSZYSTKIE partie
          > maja na koncie podobne zagrania, ale gawiedz forumowa woli cale zlo widziec w
          > PiSie.

          Nikt nie jest dziewiczy, ale tez nikt nie nazywa sie Prawo i Sprawiedliwosc. PiS
          chce przede wszystkim odnowy moralnej, a nie (dla przykladu) modernizacji
          gospodarki. Chce odbudowywac autorytet wladzy, a jednoczesnie ten autorytet niszczy.
          • michal00 Re: Instrumentanlne traktowanie prawa 28.12.05, 14:37
            Czyli wychodzi na to, ze kazdy kto nie nazywa sie PiS i nie chce odbudowy
            autorytetu wladzy moze sobie harcowac do woli.
            • bryt.bryt Re: Instrumentanlne traktowanie prawa 28.12.05, 14:46
              michal00 napisał:

              > Czyli wychodzi na to, ze kazdy kto nie nazywa sie PiS i nie chce odbudowy
              > autorytetu wladzy moze sobie harcowac do woli.

              Nie udawaj, ze nie rozumiesz. Jesli PiS czyni przestrzeganie prawa swoim
              symbolem, to przestrzegania prawa przede wszystkim sie od PiS wymaga. Inaczej
              byloby, gdyby PiS mowil "chcemy byc przede wszystkim skuteczni".
        • mariner4 Re: Instrumentanlne traktowanie prawa 28.12.05, 15:59
          Jestem przeciwny takiemu traktowaniu prawa, bez względu czyj to pomysł.
          M.
      • pies_na_czarnych Re: Instrumentanlne traktowanie prawa 28.12.05, 15:49
        mariner4 napisał:
        > My mamy tylko to, ze w razie czego wyniesiemy się z dyskusją na jakiś
        > zagraniczny serwer i mogą nam skoczyć.

        Nic ci to nie pomoze :o(( Jezeli popelnisz zbrodnie brzydkiego pisania
        nakomputerze, ktory znajduje sie w PL podlegasz pod prawo kacze :o((
        Musisz sie wyniesc razem z maszyna zagranice :o((

        Tak przynajmniej u nas ostatnio zalatwili kilku faszystow, ktorzy uzywali
        azjatyckiego servera :o))
    • margala sensowne rozwiązanie 28.12.05, 14:22
      Bez nowelizacji systuacja wyglądała by tak: organizowane są w najbliższym
      czasie wybory prezydenta Warszawy i sprawuje on władzę do jesieni 2006 r.,
      kiedy to odbęda się wybory samorządowe w całym kraju.

      Dzięki nowelizacji unikamy wyboru prezydenta Warszawy na kilka miesięcy oraz
      unikamy podwójnych wyborów w 2006 roku. Moim zdaniem nowelizacja jest sensowna.

      Apeluję do przeciwników PiS, aby nie wietrzyli w każdym posunięciu tej partii
      zamachu na wolność i demokrację.
      • bryt.bryt Re: sensowne rozwiązanie 28.12.05, 14:32
        margala napisał:

        > Bez nowelizacji systuacja wyglądała by tak: organizowane są w najbliższym
        > czasie wybory prezydenta Warszawy i sprawuje on władzę do jesieni 2006 r.,
        > kiedy to odbęda się wybory samorządowe w całym kraju.
        >
        > Dzięki nowelizacji unikamy wyboru prezydenta Warszawy na kilka miesięcy oraz
        > unikamy podwójnych wyborów w 2006 roku. Moim zdaniem nowelizacja jest sensowna.
        >
        > Apeluję do przeciwników PiS, aby nie wietrzyli w każdym posunięciu tej partii
        > zamachu na wolność i demokrację.

        Precedensy rodza kolejne precedensy. Zaczelo sie od manipulowania przy
        regulaminie sejmowym na potrzeby wyborow wicemarszalkow Senatu. Instrumentalne
        traktowanie prawa wchodzi Kaczynskim w krew i moze rodzic skutki powazniejsze
        niz ochrona przyziemnych interesow w Warszawie. Dla mnie wieksza wartoscia jest
        stalosc dobrego prawa niz dostosowywanie go do biezacej sytuacji (bo nie jest to
        poprawianie prawa).
        Co do Warszawy - komisarz jest pozbawiony wielu praw decyzyjnych i byloby to
        jedynie administrowanie. Rok administrowania to niemalo zmarnmowanego czasu.
        • margala Re: sensowne rozwiązanie 28.12.05, 14:40
          bryt.bryt napisał:

          > Co do Warszawy - komisarz jest pozbawiony wielu praw decyzyjnych i byloby to
          > jedynie administrowanie. Rok administrowania to niemalo zmarnmowanego czasu.

          przy obecnej ustawie i dużym pośpiechu możnaby zorganizować wybory prezydenta
          Warszawy pewnie około lutego. tymczasem na gdzies na przełomie pażdziernika i
          listopada odbęda się wybory samorządowe w całym kraju. zatem nowowybrany
          prezydent porządziłby 9 miesięcy. przypuszczam, że ta 9miesięczna kadencja
          zamieniłaby się w długą kampanią wyborczą.
      • meqoq To jest zamach na wolność i demokrację! 28.12.05, 14:36
        margala napisał:

        > Apeluję do przeciwników PiS, aby nie wietrzyli w każdym posunięciu tej partii
        > zamachu na wolność i demokrację.
        >
        Po pierwsze, zasady są po to, żeby się ich trzymać, a nie, żeby je zmieniać, kiedy nam wygodnie.

        Po drugie, czy naprawdę tak trudno jest zastosować do istniejącej sytuacji choćby podstawową wiedzę o procesach politycznych?
        Rozgrywka PiSu jest jasna jak oblicze naszego premiera. PiS nie ma w tej chwili kandydata na prezydenta Warszawy. Ma więc 100 % pewności, że te wybory przegra. W Wawie będzie nowy prezydent (Gronkiewicz-Waltz lub Borowski), który z marszu dostanie premie za nowość i przez pół roku będzie mógł prowadzić kampanię do nowych wyborów. Dzięki temu wygraną w jesiennych wyborach będzie miał w kieszeni.
        Jeśli zaś wprowadzi na komisarza jakiegoś młodego rzutkiego polityka, który pochwali się kilkoma sukcesami (bo pewnie coś mu Kaczyński zostawi na finał, skoro przez 3 lata nic nie zrobił), to ten będzie miał szanse w wyborach jesiennych.

        Jest to więc czysto polityczna zagrywka i nie chodzi tu w żadnym wypadku o pieniądze. Oczywiście inne partie też kalkulują. Różnica jednak między nimi a PiSem jest taka, że one chcą stosować się do zasad (może dlatego, że akurat dla nich są one korzystne), a PiS chce te zasady zmieniać.

        Gdyby to inne partie domagały się zmiany prawa dla osiągnięcia swoich celów politycznych, protestowałbym przeciwko ich działaniom. Teraz do takich zmian dąży PiS i dlatego to tę partię nalezy potępić.
        • michal00 Re: To jest zamach na wolność i demokrację! 28.12.05, 14:42
          Rozwiazanie zaproponowane przez PiS jest obiektywnie racjonalne - dwukrotne
          wybory w ciagu roku to nonsens. PO i SLD proponuje pozostawienie gorszego
          rozwiazania tylko dlatego, ze dzieki temu kandydat PiS ma mniejsze szanse
          wyborach. To przeciez jasne jak oblicze Olejniczaka i oczywiste jak przegrana
          Tuska w wyborach.
          • bryt.bryt Re: To jest zamach na wolność i demokrację! 28.12.05, 14:49
            michal00 napisał:

            > Rozwiazanie zaproponowane przez PiS jest obiektywnie racjonalne - dwukrotne
            > wybory w ciagu roku to nonsens. PO i SLD proponuje pozostawienie gorszego
            > rozwiazania tylko dlatego, ze dzieki temu kandydat PiS ma mniejsze szanse
            > wyborach. To przeciez jasne jak oblicze Olejniczaka i oczywiste jak przegrana
            > Tuska w wyborach.

            Pamietaj, ze to nie PO ustalalo kalendarz wyborczy, nie PO desygnowala
            Kaczynskiego na prezydenta Warszawy, a potem prezydenta Polski. Jesli PO broni
            obowiazujacego - dobrego - prawa, to po jej stronie jest racja. Prawo sluzy
            m.in. do tego, zeby biezace interesy grup interesu nie przewazaly nad interesem
            wyzszej wagi.
            • michal00 Re: To jest zamach na wolność i demokrację! 28.12.05, 14:57
              Powiem tak - ta nowelizacja, nawet bedac w interesie PiS, jest krokiem w dobrym
              kierunku. Nie widze powodu, by krytykowac racjonalne i dobre zmiany, tylko
              dlatego, ze sa rownoczesnie korzystne dla partii rzadzacej. Idac tym tokiem
              rozumowania mozemy dojsc w koncu do wniosku, ze PiS nie powinien forsowac
              dobrych ustaw, bo to szkodzi opozycji. Dwukrotne wybory w ciagu roku to
              kompletny nonsens, chyba to przyznasz.
              • bryt.bryt Re: To jest zamach na wolność i demokrację! 28.12.05, 15:07
                michal00 napisał:

                > Powiem tak - ta nowelizacja, nawet bedac w interesie PiS, jest krokiem w dobrym
                >
                > kierunku. Nie widze powodu, by krytykowac racjonalne i dobre zmiany, tylko
                > dlatego, ze sa rownoczesnie korzystne dla partii rzadzacej. Idac tym tokiem
                > rozumowania mozemy dojsc w koncu do wniosku, ze PiS nie powinien forsowac
                > dobrych ustaw, bo to szkodzi opozycji. Dwukrotne wybory w ciagu roku to
                > kompletny nonsens, chyba to przyznasz.

                Nie przyznam. Dwukrotne wybory to klopot, nie nonsens. Jesli wynikaja z losowego
                ukladu wydarzen politycznych, to nie ma w tym nic zlego.
                Co jest racjonalne i dobre (w zmianach proponowanych przez PiS) z punktu
                widzenia prawa, a nie biezacego interesu jednej partii? Dlaczego pol roku jest
                lepsze niz rok?
                • michal00 Re: To jest zamach na wolność i demokrację! 28.12.05, 15:10
                  Co jest racjonalne i dobre (w zmianach proponowanych przez PiS) z punktu
                  > widzenia prawa, a nie biezacego interesu jednej partii? Dlaczego pol roku jest
                  > lepsze niz rok?

                  Nieustajaca kampania wyborcza, w trakcie ktorej wladze nie podejmuja waznych,
                  ale niezbyt popularnych decyzji.
          • lucyperek2 Re: To jest zamach na wolność i demokrację! 28.12.05, 14:51
            > Rozwiazanie zaproponowane przez PiS jest obiektywnie racjonalne - dwukrotne
            > wybory w ciagu roku to nonsens

            Alez jasne ! A po co w ogóle jakiekolwiek wybory skoro Jaśnie Pan Kaczyński i
            jego Dwór to same największe znakomitości klasy światowej ! Przecież każde
            wybory sporo kosztują. Niech rządzi dożywotnio !
            • pies_na_czarnych Cicho, bo jeszcze uslysza i wykorzystaja twoja rad 28.12.05, 15:56
              lucyperek2 napisał:

              > > Rozwiazanie zaproponowane przez PiS jest obiektywnie racjonalne - dwukrot
              > ne
              > > wybory w ciagu roku to nonsens
              >
              > Alez jasne ! A po co w ogóle jakiekolwiek wybory skoro Jaśnie Pan Kaczyński i
              > jego Dwór to same największe znakomitości klasy światowej ! Przecież każde
              > wybory sporo kosztują. Niech rządzi dożywotnio !
          • meqoq Re: To jest zamach na wolność i demokrację! 28.12.05, 14:55
            michal00 napisał:

            > Rozwiazanie zaproponowane przez PiS jest obiektywnie racjonalne - dwukrotne
            > wybory w ciagu roku to nonsens.

            Rozwiązanie proponowane przez PiS to zmiana reguł podporządkowana doraźnym celom politycznym. Nie podoba mi się kraj, w którym demokrację naciąga się dla celów doraźnych.

            PO i SLD proponuje pozostawienie gorszego
            > rozwiazania tylko dlatego, ze dzieki temu kandydat PiS ma mniejsze szanse
            > wyborach.

            Różnica jest taka, że to "gorsze rozwiązanie" jest. Istnieje od czasu, kiedy wprowadzono samorząd terytorialny. I nie prowadzono go przypadkiem. Chodziło bowiem o to, aby rząd nie miał zbyt dużego wpływu na decyzje na szczeblu samorządowym. Trzeba pamiętać, że oddanie władzy w sprawach lokalnych organom samorządowym zamiast rządowych (jak to było przed '89), to była pierwsza demokratyczna reforma III RP.

            Przedłużanie ustalonego od dawna i powszechnie akceptowanego terminu, na dodatek przedłużanie go na tak długi czas (1/4 kadencji), a wszystko to dla drobnychgierek politycznych, uważam za pogwałcenie zasad demokracji. Zasad wartych więcej niż koszt przeprowadzenia wyborów w jednym - choćby największym - mieście.

            To przeciez jasne jak oblicze Olejniczaka i oczywiste jak przegrana
            > Tuska w wyborach.

            Wydaje się, że to co napisałem takim być powinno, ale widać wymaga to czegoś więcej niż chłonięcia i powielania sloganów.
            • michal00 Re: To jest zamach na wolność i demokrację! 28.12.05, 15:03
              Uwazam, ze dwukrotne wybory w ciagu roku sa kompletnym nonsensem. Jakies
              mgliste zasady demokracji (jaka konkretnie zasada w tym przypadku?)nie sa
              zadnym usprawiedliwieniem trzymania sie zlych rozwiazan. Zlym rozwiazaniem
              jest, gdy przez caly rok mamy kampanie wyborcza i politycy nie moga podejmowac
              zadnych waznych decyzji, by nie narazic sie wyborcom. to tyle na ten temat.
              • meqoq Re: To jest zamach na wolność i demokrację! 28.12.05, 15:09
                michal00 napisał:

                > Uwazam, ze dwukrotne wybory w ciagu roku sa kompletnym nonsensem. Jakies
                > mgliste zasady demokracji (jaka konkretnie zasada w tym przypadku?)nie sa
                > zadnym usprawiedliwieniem trzymania sie zlych rozwiazan.

                W tej kwestii powtarzać się nie mam zamiaru, czytaj uważniej.

                Zlym rozwiazaniem
                > jest, gdy przez caly rok mamy kampanie wyborcza i politycy nie moga podejmowac
                > zadnych waznych decyzji, by nie narazic sie wyborcom. to tyle na ten temat.

                Czy ty uważasz, że rządowy komisarz będzie energicznie rządził miastem, bo on nie będzie miał perspektywy wyborów dla siebie lub swojego partyjnego kolegi? Nie bądź naiwny, nie chciałbym, aby się okazało, że tracę czas.
                • michal00 Re: To jest zamach na wolność i demokrację! 28.12.05, 15:21
                  Czy ty uważasz, że rządowy komisarz będzie energicznie rządził miastem, bo on n
                  > ie będzie miał perspektywy wyborów dla siebie lub swojego partyjnego kolegi?
                  Ni
                  > e bądź naiwny, nie chciałbym, aby się okazało, że tracę czas.

                  Uwazam, ze komisarz nie powinien miec prawa startu w wyborach, ale to troche
                  inny temat. To powinien byc urzednik do administrowania. Przyklad Starzynskiego
                  dowodzi, ze rzadowi komisarze moga byc wcale energiczni. Wtedy tez strasznie
                  ubolewano i mowiono o zamachu na demokracje. Prawo nie jest czyms niezmiennym.
                  W najnowszej historii Polski znajdziesz setki zmian, ktore byly korzystne dla
                  jakiejs opcji politycznej. Bardzo jestem ciekaw, czy z taka sama
                  pryncypialnoscia traktowalbys postepowanie twojej opcji politycznej.

                  Moim zdaniem ta zmiana jest dobra. Nie ma dla mnie znaczenia, kto ja
                  wprowadzil. Tak czy inaczej na jesieni beda wybory. Wszyscy maja szanse je
                  wygrac.

                  Tym postem koncze temat, bo zaczynamy juz w pietke gonic.
                  • meqoq Senat też zlikwidujmy, a JOW-y precz! 28.12.05, 15:43
                    Zanim skończymy, to coś z innej bajki.

                    Ponowne wybory i skrócone kadencje są normalne dla wyborów większościowych. Postępując więc dalej tokiem rozumowania PiS i jej zwolenników nalezy uznać, że błędem jest przeprowadzanie wyborów uzupełniających do senatu (czasem nawet na kilka miesięcy). Mało tego, do takiego wniosku skłania również nikłe zainteresowanie społeczne wyborami uzupełniającymi. Może więc w imię "taniego państwa" oddamy premierowi prawo mianowania senatorów w przypadku, jeśli tym wybranym w wyborach wygaśnie mandat? No może nie premietowi a - powiedzmy - prezydentowi. Przecież ten ma podobno za mało kompetencji. Rozdział władzy ustawodawczej i wykonawczej - mglista zasada demokracji - nie musi tutaj wszak być przeszkodą.

                    Idąc dalej. Trzeba koniecznie zrezygnować z postulatu wprowadzenia JOWów (których zresztą osobiście jestem przeciwnikiem z innych przyczyn). Przecież zważywszy na sporą rotację wśród posłów, państwo zbankrutowałoby, gdyby trzeba przeprowadzać wybory uzupełniajace w każdym przypadku wygaśnięcia mandatu. Nie wiem, jaka jest Twoja opinia na temat JOWów, ale jesli myślisz logicznie i z troską o stan kasy państwowej, to powinieneś być przeciw.

                    Nadal uważasz, że wybory uzupełniające są takim nonsensem?
                    • michal00 Re: Senat też zlikwidujmy, a JOW-y precz! 28.12.05, 15:52
                      Zeby bylo jasne - nie jestem przeciwnikiem wyborow uzupelniajacych i argument o
                      kosztach mnie nie przekonuje. Wybory uzupelniajace do senatu mi nie
                      przeszkadzaja. Nie podoba mi sie natomiast wizja miasta w stanie bezrzadu
                      spowodowanego permanentna kampania wyborcza na prezydenta. Wyboru uzupelniajace
                      do senatu nie utrudniaja pracy senatu, ani wybory uzupelniajace do sejmu w
                      systemie JOW nie utrudniaja pracy sejmu.
                      • meqoq Re: Senat też zlikwidujmy, a JOW-y precz! 28.12.05, 16:13
                        michal00 napisał:

                        > Zeby bylo jasne - nie jestem przeciwnikiem wyborow uzupelniajacych i argument o
                        >
                        > kosztach mnie nie przekonuje. Wybory uzupelniajace do senatu mi nie
                        > przeszkadzaja. Nie podoba mi sie natomiast wizja miasta w stanie bezrzadu
                        > spowodowanego permanentna kampania wyborcza na prezydenta. Wyboru uzupelniajace
                        >
                        > do senatu nie utrudniaja pracy senatu, ani wybory uzupelniajace do sejmu w
                        > systemie JOW nie utrudniaja pracy sejmu.

                        A wybory na prezydenta miasta nie utrudniają pracy miasta! Jeśli oczywiście kandydat jest właściwy, czyli odpowiedzialny. Cała rzecz w tym, że na sprawność funkcjonowania miasta o wiele większy wpływ ma wyznaczenie rządowego komisarza niż podwójne wybory.

                        Komisarz może bowiem tylko grać - na siebie lub na partyjnego kolegę. Nowy prezydent może wziąć się do normalnej pracy nowej włądzy, a więc głównie do pracy koncepcyjnej. Ma czas na zaplanowanie nowego budżetu i przeprowadzenie prac przygotowawczych do nowych inwestycji. Ma czas, aby dobrze poznać miasto. Same korzyści. To też Cię nie przekonuje?
                        • michal00 Re: Senat też zlikwidujmy, a JOW-y precz! 28.12.05, 16:39
                          > A wybory na prezydenta miasta nie utrudniają pracy miasta! Jeśli oczywiście
                          kan
                          > dydat jest właściwy, czyli odpowiedzialny. Cała rzecz w tym, że na sprawność
                          fu
                          > nkcjonowania miasta o wiele większy wpływ ma wyznaczenie rządowego komisarza
                          ni
                          > ż podwójne wybory.

                          Moze byc tak, ze komisarz bedzie slaby i potencjalny prezydent bylby o wiele
                          lepszy, ale generalnie uwazam, ze dla miasta na lepszy jest komisarz, ktory nie
                          ma interesu w wygranych wyborach, niz polityk, ktorego wszystkie decyzje
                          podporzadkowane sa kolejnym wyborom.

                          Komisarz może bowiem tylko grać - na siebie lub na partyjnego kolegę.

                          Komisarz wcale nie musi byc zwiazany z jakas partia, choc zdaje sobie sprawe,
                          ze nie mozna wykluczyc mianowania na komisarza silnie zaangazowanego partyjnie
                          polityka. Jest z tym pewien problem. Byc moze jakims rozwiazaniem bylby wymog
                          apartyjnosci komisarza.

                          Nowy prez
                          > ydent może wziąć się do normalnej pracy nowej włądzy, a więc głównie do pracy
                          k
                          > oncepcyjnej. Ma czas na zaplanowanie nowego budżetu i przeprowadzenie prac
                          przy
                          > gotowawczych do nowych inwestycji.

                          Rzecz w tym, ze nowy prezydent ma za pasem nowe wybory i z doswiadczenia
                          wiadomo, ze nie w glowie mu bedzie praca koncepcyjna, bo nie wie, czy za pare
                          miesiecy bedzie jeszcze prezydentem.


                          Wedlug mnie byloby najlepiej, gdyby kazda gmina miala swoj termin wyborow.
                          Jezeli urzedujacy prezydent/burmistrz z jakiegokolwiek powodu ustepuje, to
                          kolejny jest wybierany na pelna czteroletnia kadencje. Nie beda wtedy potrzebni
                          zadni komisarze a nowy prezydent nie bedzie myslal o wyborach za pare miesiecy.

                          Przypuszczam, ze sie ze mna nie zgodzisz, ale nie o to przeciez chodzi, zeby
                          wszyscy byli jednomyslni jak w jakims panstwie totalitarnym.
                          • meqoq Subtelna zmiana poglądów! Gratuluję choć tego! 28.12.05, 17:04
                            michal00 napisał:

                            > Moze byc tak, ze komisarz bedzie slaby i potencjalny prezydent bylby o wiele
                            > lepszy, ale generalnie uwazam, ze dla miasta na lepszy jest komisarz, ktory
                            > nie ma interesu w wygranych wyborach, niz polityk, ktorego wszystkie decyzje
                            > podporzadkowane sa kolejnym wyborom.

                            A ja uważam, że o czasach komisarzy lepiej byłoby rozmawiać w kontekście historycznym.

                            > Komisarz wcale nie musi byc zwiazany z jakas partia, choc zdaje sobie sprawe,
                            > ze nie mozna wykluczyc mianowania na komisarza silnie zaangazowanego partyjnie
                            > polityka. Jest z tym pewien problem. Byc moze jakims rozwiazaniem bylby wymog
                            > apartyjnosci komisarza.

                            Teraz to już zupełnie popłynąłeś :-). I co, myślisz, że takiego apartyjnego urzędnika nam premier na pół roku przed wyborami mianuje? I że ten apartyjny urzędnik będzie też apolityczny? Weźmie polityczny urząd miasta za mordę i zacznie rządzić dla dobra ogółu? O święta naiwności.

                            >
                            > Rzecz w tym, ze nowy prezydent ma za pasem nowe wybory i z doswiadczenia
                            > wiadomo, ze nie w glowie mu bedzie praca koncepcyjna, bo nie wie, czy za pare
                            > miesiecy bedzie jeszcze prezydentem.

                            Wręcz przeciwnie. Kaczyński np. przez 3 lata wykonywał wyłacznie prace koncepcyjne wiedząc, że po trzech latach będzie miał wybory. Widać da się.
                            >
                            >
                            > Wedlug mnie byloby najlepiej, gdyby kazda gmina miala swoj termin wyborow.
                            > Jezeli urzedujacy prezydent/burmistrz z jakiegokolwiek powodu ustepuje, to
                            > kolejny jest wybierany na pelna czteroletnia kadencje. Nie beda wtedy potrzebni
                            >
                            > zadni komisarze a nowy prezydent nie bedzie myslal o wyborach za pare miesiecy.
                            >
                            > Przypuszczam, ze sie ze mna nie zgodzisz, ale nie o to przeciez chodzi, zeby
                            > wszyscy byli jednomyslni jak w jakims panstwie totalitarnym.

                            Jednym słowem, jeśli ja się z Tobą zgodzę, to będzie pluralizm, a jeśli nie, to będzie jednomyślność jak w państwie totalitarnym? Ciekawa logika, ale skoro tego chcesz...

                            Twój pomysł jest ciekawy, choć trudny do przeprowadzenia z uwagi na powiązanie terminu wyborów na prezydenta, burmistrza czy wójta z wyborami do rad. Trzebaby zdecydować, czy pierwszeństwo przypisać władzy uchwałodawczo-kontrolnej (rady) czy wykonawczej. Jeśli pierwszej, to pozostawiamy wybory uzupełniające; jeśli drugiej - skracamy kadencje rad. Inaczej wybory mogłyby być pernamentne, a ukłąd zupełnie dysfunkcjonalny.
                            Inną sprawą jest interes polityczny w przeprowadzaniu wyborów w jednym terminie w całym kraju, daje to partiom większe możliwości.

                            Generalnie jest to koncepcja, nad którą można się zastanawiać. Utrzymuje ona jednak priorytetową zasadę, że w gminach rządzić powinni politycy samorządowi, a nie rządowi komisarze. Nie miałbym nic przeciwko przeprowadzaniu tego typu debaty, może nawet przychyliłbym się do takich zmian (nie przesądzam tego teraz).
                            Rzecz w tym, że nikt o tym nie mówi. PiS ani nawet nie zająknął się o takim rozwiązaniu. A ty do tej pory dzielnie popierałeś jej stanowisko, mimo że było to rozwiązanie najgorsze z możliwych.
                            Twoja propozycja nie ma niestety racji bytu, bo jest PiS tak samo nie na rękę jak status quo. I tak oto polityka wygrywa w IV RP z demokracją. Niech żyje odnowa moralna.
              • bryt.bryt Re: To jest zamach na wolność i demokrację! 28.12.05, 15:09
                michal00 napisał:

                > Uwazam, ze dwukrotne wybory w ciagu roku sa kompletnym nonsensem. Jakies
                > mgliste zasady demokracji (jaka konkretnie zasada w tym przypadku?)nie sa
                > zadnym usprawiedliwieniem trzymania sie zlych rozwiazan. Zlym rozwiazaniem
                > jest, gdy przez caly rok mamy kampanie wyborcza i politycy nie moga podejmowac
                > zadnych waznych decyzji, by nie narazic sie wyborcom. to tyle na ten temat.

                Mgliste zasady demokracji? Przyznam, ze szczeka mi opadla po tej deklaracji ...
    • niezalogowany1 Re: PiS: mamy problem = zmieniamy prawo 28.12.05, 15:43
      Nie ma watpliwości, że to ich kolejna nieczysta zagrywka. Będą zmieniać prawo i
      traktować je całkowicie instrumentalnie - w zależności od tego co im przyniesie
      korzyść. Zmarnują 4 lata bo poświęcą je tylko na umacnianie własnej władzy
      zamiast na pracę dla dobra kraju. Wyjatkowe to miernoty.
      Wydymali Warszawę, oszukali wyborców - jak tylko pojawił się lepszy interes do
      zrobienia (prezydentura kraju) to zakrzątneli się przy nim porzucając stolicę.
      Teraz wydymają całą Polskę
      • lucyperek2 Re: PiS: mamy problem = zmieniamy prawo 28.12.05, 15:49
        > Wydymali Warszawę, oszukali wyborców - jak tylko pojawił się lepszy interes do
        > zrobienia (prezydentura kraju) to zakrzątneli się przy nim porzucając stolicę.
        > Teraz wydymają całą Polskę

        Ty, ale to niegłupi pomysł. Jakby sie tak dogadać z jakimś Togo czy Namibią i
        wykroic tam dla kaczognoju duży kawałek i obiecac jeszcze więcej władzy
        absolutnej to niech nas dymają i porzucają ! Z Bogiem !
    • voxipop1 MichalOO i Margala, popieram! 28.12.05, 16:06
      margala napisała:
      Apeluję do przeciwników PiS, aby nie wietrzyli w każdym posunięciu tej partii
      zamachu na wolność i demokrację.
      michalOO napisał:
      Rozwiazanie zaproponowane przez PiS jest obiektywnie racjonalne - dwukrotne
      wybory w ciagu roku to nonsens. PO i SLD proponuje pozostawienie gorszego
      rozwiazania tylko dlatego, ze dzieki temu kandydat PiS ma mniejsze szanse
      wyborach.

      Nic dodać, nic ująć! Pozdrawiam.
      • niezalogowany1 Re: MichalOO i Margala, popieram! 28.12.05, 16:09
        voxipop1 napisał:

        > margala napisała:
        > Apeluję do przeciwników PiS, aby nie wietrzyli w każdym posunięciu tej partii
        > zamachu na wolność i demokrację.
        > michalOO napisał:
        > Rozwiazanie zaproponowane przez PiS jest obiektywnie racjonalne - dwukrotne
        > wybory w ciagu roku to nonsens. PO i SLD proponuje pozostawienie gorszego
        > rozwiazania tylko dlatego, ze dzieki temu kandydat PiS ma mniejsze szanse
        > wyborach.
        >
        > Nic dodać, nic ująć! Pozdrawiam.

        Tu się niczego nie trzeba doptrywać - w ich zagraniach liczy się tylko korzyść
        Pisu. Nie ma nic przyzwoitego w tym że rządzą partia zmienia prawo ze szkodą
        dla obywteli a z korzyścią dla siebie.
      • hrabia.m.c Re: MichalOO i Margala, popieram! Kuglarstwo! 28.12.05, 16:13
        voxipop1 napisał:

        > margala napisała:
        > Apeluję do przeciwników PiS, aby nie wietrzyli w każdym posunięciu tej partii
        > zamachu na wolność i demokrację.
        > michalOO napisał:
        > Rozwiazanie zaproponowane przez PiS jest obiektywnie racjonalne - dwukrotne
        > wybory w ciagu roku to nonsens. PO i SLD proponuje pozostawienie gorszego
        > rozwiazania tylko dlatego, ze dzieki temu kandydat PiS ma mniejsze szanse
        > wyborach.
        >
        > Nic dodać, nic ująć! Pozdrawiam.

        widać ,że w pisie Kurski ma pojętnych naśladowców!!!!!!!!
        Jak prawo nie po pisowskiej myśli tym gorzej dla prawa,
        a sprawiedliwość to możecie se w dupe wsadzić!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka