pralinka.pralinka
14.01.06, 14:19
Czy ktoś ze zwolenników Platformy mógłby mi wyjaśnić do czego dąży PO. I
proszę już nie pisać o tym co było, bo tu rozumiem, że każdy ma swoje zdanie.
Chodzi mi o stan aktualny i ewentualne rozwiązania na przyszłość. Rozumiem
dążenia wszystkich partii oprócz PO.
PiS dąży do stworzenia jakiejś większości w sejmie, popierającej rząd
Marcinkiewicza - poszukuje wśród tych ugrupowań, które znalazły się w sejmie -
oprócz SLD, które absolutnie nie wchodzi w rachubę. Jeśli takie rozwiązanie
się nie powiedzie, a jest to bardzo możliwe, bo nie sądzę, aby PiS zgodził się
na dowartościowanie Leppera urzędem wicepremiera, choć perspektywy takie
mgliście może mu rysować, wówczas liczy się z możliwością wcześniejszych wyborów.
Samoobrona dąży do ugrania jak najwięcej - wejść do rządu i uzyskać stanowiska
w rządzie, co bardzo podniosłoby jej mizerny prestiż. Wcześniejszymi wyborami
nie jest zainteresowana, bo może na nich stracić, choć zapewne do sejmu się
dostanie.
Podobnie LPR - z tym, że Liga wyborami wcześniejszymi absolutnie nie jest
zainteresowana, bo może w ogóle nie znaleźć się w sejmie. Będzie więc wszystko
robić, aby obecny skład sejmu utrzymał się jak najdłużej.
PSL - podobna sytuacja - wejście do rządu to jedyne dobre co mogloby tej
partii się przydarzyć. Przeciwko wcześniejszym wyborom.
SLD - na udział w rządzeniu nie ma najmniejszych szans (chyba ze do spółki z
PO). Wcześniejsze wybory też są zbyt ryzykowne dla tej partii, choćby się nie
wiem jak pogodziła z borowikami. Jej celem jest bycie twardą opozycją i
czekanie na lepsze czasy.
Pozostaje PO - której obecnie zupełnie nie rozmumiem. Z PiSem wyklucza
koalicję i słusznie, bo w obecnej sytuacji jest niemożliwa. Stanowczo wyklucza
dążenie do wcześniejszych wyborów, choć jak twierdzi nie obawia się ich.
Jesli tak to dlaczego? Aby rząd Marcinkiewicza trwał jak najdłużej, aby się
mógł skompromitować głównie niemożnościa wprowadzania zmian poprzez sejm? Aby
skompromitować PiS wpychając tę partię w układy z Lepperem?
Po co zwracają się o interwencję do prezydenta? Czego po nim oczekują? Czy to
tylko taka retoryka na pokaz, czy rzeczywiście mają jakieś oczekiwania?
Jak ich zdaniem w OBECNEJ sytuacji należałoby rozwiązać problemy kraju? Czy
powołanie gabinetu cieni, to ten cel do którego dąży Platforma?
Rozumiem, że skoro uznali się za opozycję, to będą krytykować wszystko co
zrobi PiS i wykorzystywać wszelkie możliwe i niemożliwe błędy, aby PiS utracił
swą popularność - i to jest naturalne prawo każdej partii opozycyjnej, ale
tylko takiej, która nie ma mozliwości zmiany sytuacji i musi czekać aż do
końca kadencji aż kolejne wybory zmienią aktualne układy. Platforma nie jest w
przymusowej sytuacji oczekiwania. Czyżby jednak wybrała ten wariant? A co z
uzdrawianiem sytuacji w kraju? A może po prostu Platforma sama nie wie co
robić dalej?