pro.filutek1 16.01.06, 23:00 Tylko dla wyborów czy na zawsze? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pro.filutek1 Re: A gdzie masz taką informację? 16.01.06, 23:09 Pan Uolejniczak powiedzieli. Pan Frasyniuk też. Odpowiedz Link Zgłoś
karlin Nad polską sceną publiczną 16.01.06, 23:39 wyrośnie gigant, u którego stóp będzie się kłębił i popiskiwał polityczny drobiazg. Byleby tylko deszcz nie padał..... Odpowiedz Link Zgłoś
ossey Re: Kogo obchdzi margines polityczny 16.01.06, 23:07 o politykach z psiej Wólki tez bedziesz pisał na FK? Odpowiedz Link Zgłoś
mathias_sammer Re: SLD łączy się z SDPL i UW? 16.01.06, 23:09 Moze napisz o LPR, bedzie na poziomie. M.S. Odpowiedz Link Zgłoś
pro.filutek1 Re: SLD łączy się z SDPL i UW? 16.01.06, 23:12 Co mam o nich pisać? Odpowiedz Link Zgłoś
monostatos Re: SLD łączy się z SDPL i UW? 16.01.06, 23:10 Tak się na pewno stanie straci na tym PO Odpowiedz Link Zgłoś
millerowiec Towaazysz Michnik przeżywa orgazm 16.01.06, 23:13 Kiszczak i Kwaśniewski jednoczą się z Frasyniukiem i Celińskim Odpowiedz Link Zgłoś
freemason SLD-UW to stara śpiewka 16.01.06, 23:16 ... już od 15 lat się straszy tym sojuszem i jeszcze nic z niego nie wyszło. Pożyjemy, zobaczymy - choć rzeczywiście Frasyniuk jest zdeterminowany by popychać za wszelką cenę UW/PD na lewo (od współpracy z SLD się jednak w GW odżegnał). Jeśli doszłoby do koalicji SLD-UW (np. w wyborach samorządowych) Unia/PD straci resztki swojego elektoratu. Nie wierzę w ten krok, bo byłby to krok samobójczy. Odpowiedz Link Zgłoś
frank_drebin Na razie byly plomienne deklaracje i dysputy w 16.01.06, 23:33 wykonaniu Sierakowskiego, Srody i Frasyniuka. Czekaja az ex prezio wroci od siotry ze Szwajcarii, zeby wiedziec jakie w koncu ma byc to "histeryczne porozumienie ponad podzialami" i czy ex prezio obejmie nad tym patronat ;) pro.filutek1 napisał: > Tylko dla wyborów czy na zawsze? Odpowiedz Link Zgłoś
elfhelm zwłaszcza że Frasyniuk się odżegnał od SLD... 16.01.06, 23:46 i wskazał, że nie widzi z nimi możliwości współpracy Odpowiedz Link Zgłoś
donald_2005 Re: zwłaszcza że Frasyniuk się odżegnał od SLD... 17.01.06, 00:03 elfhelm napisał: > i wskazał, że nie widzi z nimi możliwości współpracy > Ja kiedyś głosowałem stale na UW; ostatnio nie, bo nie chciałem stracić głosu przeciwko Kaczorom, więc na PO. Frasyniuk może się odżegnał od SLD, ale od SDPL, Nałęcza i Cimoszewicza nie powinien. Tym bardziej, że ten ostatni został skrzywdzony, niesłusznie obrzucony błotem przez media i wiadome kręgi powiązane z Miodowiczem. Z kolei Nałęcz zapisał się pozytywnie w historii Polski jako szef Komisji do sprawy Afery Rywina. Gdyby nie on, prace tej komisji zakończyłyby się niczym. To on i jego przejście na stronę Rokity i Ziobry zadecydowało o upadku Jakubowskiej, Kwiatkowskiego, a w konsekwencji Millera i SLD. Odpowiedz Link Zgłoś
henryk.log Re: SLD łączy się z SDPL i UW? 16.01.06, 23:35 dla wyborów jedynie!..myślę ;-( Odpowiedz Link Zgłoś
donald_2005 Wolałbym SDPL+PD+Cimoszewicz+Nałęcz 16.01.06, 23:54 SLD jest wciąż zbyt kontrowersyjne i rządy kanclerza Millera i GTW wywołują nadal zbyt przykre wspomnienia. Więc niech SLD pozostanie dla żelaznego elektoratu. Ja raczej widzę koalicję tych którzy są chwilowo poza Parlamentem, ale stanowiliby jakąś alternatywę wobec obecnych awanturników. Ja głosowałem na PO i Tuska, ale tylko dlatego, że chciałem wzmocnić nurt liberalny i europejski w koalicji POPIS. Skoro koalicja jest niemożliwa, czyli PO mnie oszukało, a w dodatku wraca tam do władzy Piskorski ze swoją grupą, Miodowicz nie został rozliczony za "projekt Jarucka", to już na PO nie będę głosował. Mam nadzieję, że Cimoszewicz wróci do polityki, pogodzi się z Borowskim, przy okazji pojawi się szansa honorowego powrotu dla Nałęcza, jeszcze się porozumieją z demokratami.pl i razem wystartują. Mam już dość obecnych POPISów arogancji i egoizmu, stawiania na swoim do upadłego i dokopywania niedoszłemu koalicjantowi, "naszym przyjaciołom z ...". Tylko nie mogą brać do tej inicjatywy Kwaśniewskiego, Siwca, Ordynackiej, itp., bo to zgrane karty. Ale Hausner, Belka, Wujec, Frasyniuk z wyżej wymienionymi są do zaakceptowania. Odpowiedz Link Zgłoś
freemason Re: Wolałbym SDPL+PD+Cimoszewicz+Nałęcz 17.01.06, 00:18 donald_2005 napisał: > Tylko nie mogą brać do tej inicjatywy Kwaśniewskiego, Siwca, Ordynackiej, itp., > > bo to zgrane karty. Ale Hausner, Belka, Wujec, Frasyniuk z wyżej wymienionymi > są do zaakceptowania. Ale dlaczego Kwaśniewski i Siwiec są dla Ciebie nie do zaakceptowania a Cimoszewicz i Nałęcz już tak? Przecież to z grubsza to samo środowisko... Odpowiedz Link Zgłoś
donald_2005 Re: Wolałbym SDPL+PD+Cimoszewicz+Nałęcz 17.01.06, 00:36 freemason napisał: > Ale dlaczego Kwaśniewski i Siwiec są dla Ciebie nie do zaakceptowania a > Cimoszewicz i Nałęcz już tak? Przecież to z grubsza to samo środowisko... Bardzo z grubsza. Cimoszewicz to indywidualista, na pewno nie blatujący się z oligarchami, jak Kwaśniewski. To trochę arogancki typ, ale wydaje mi się że z natury uczciwy. Przynajmniej jak na polityka w Polsce (pomyłki w zeznaniu podatkowym popełniają wszyscy, chyba nawet zdarzyło się to Miłościwie nam Panującemu). A co do Nałęcza, to on odegrał niesłychanie pozytywną rolę w Komisji Rywina i wystąpił przeciwko establishmentowi SLD-owskiemu, w tym protegowanym Kwaśniewskiego - Czarzastemu i Kwiatkowskiemu. Że się potem trochę pogubił z popieraniem kandydatów na Prezydenta RP, to inna sprawa. Cimoszewicz to jego kolega z Uniwersytetu Warszawskiego, więc odżyła stara przyjaźń. Musiał wybierać między nim a Borowskim. To była trudna sytuacja. Ale to nie zmniejsza jego zasług w rozbiciu GTW i w walce z korupcją w Polsce. Kaczyńscy przyszli w pewnym sensie na gotowe. Przedpole oczyścili i najcięższą walkę z korupcyjnym potworem stoczyli: Nałęcz, Rokita, Ziobro, Michnik, Urban (sorry!), Monika Olejnik (za to ją wyrzucono z TVN) i inni dziennikarze, przede wszystkim z "Gazety Wyborczej" i "Rzeczpospolitej", ale także z "Polityki", "Wprost" i innych gazet. Odpowiedz Link Zgłoś
freemason Re: Wolałbym SDPL+PD+Cimoszewicz+Nałęcz 17.01.06, 02:02 donald_2005 napisał: > Bardzo z grubsza. Cimoszewicz to indywidualista, na pewno nie blatujący się z > oligarchami, jak Kwaśniewski. To trochę arogancki typ, ale wydaje mi się że z > natury uczciwy. Przynajmniej jak na polityka w Polsce (pomyłki w zeznaniu > podatkowym popełniają wszyscy, chyba nawet zdarzyło się to Miłościwie nam > Panującemu). Zgoda, ale w przypadku Cimoszewicza trudno mówić o pomyłce (choć na tle innych polityków z SLD prezentuje się uczciwie - a wykształcenie i doświadczenie ma większe niż niejeden pisiarz). > A co do Nałęcza, to on odegrał niesłychanie pozytywną rolę w Komisji Rywina i > wystąpił przeciwko establishmentowi SLD-owskiemu, w tym protegowanym > Kwaśniewskiego - Czarzastemu i Kwiatkowskiemu. Że się potem trochę pogubił z > popieraniem kandydatów na Prezydenta RP, to inna sprawa. Cimoszewicz to jego > kolega z Uniwersytetu Warszawskiego, więc odżyła stara przyjaźń. Musiał > wybierać między nim a Borowskim. To była trudna sytuacja. > Ale to nie zmniejsza jego zasług w rozbiciu GTW i w walce z korupcją w Polsce. > Kaczyńscy przyszli w pewnym sensie na gotowe. Przedpole oczyścili i najcięższą > walkę z korupcyjnym potworem stoczyli: Nałęcz, Rokita, Ziobro, Michnik, Urban > (sorry!), Monika Olejnik (za to ją wyrzucono z TVN) i inni dziennikarze, przede > > wszystkim z "Gazety Wyborczej" i "Rzeczpospolitej", ale także > z "Polityki", "Wprost" i innych gazet. Zgadzam się właściwie z tym co napisałeś (również z tym Urbanem) - ale parę uwag: Jeśli Partia Demokratyczna miałaby być jednym z trzech filarów nowego ugrupowania (obok SdPl i części SLD wokół Cimoszki) to z jednej strony siły solidarnościowe ulegną tam majoryzacji (a w PD jest już i tak sporo osób z PZPR i Ordynackiej), z drugiej zaś PD jest partią liberalną (w pełnym tego słowa znaczeniu), a SdPl socjalistyczną - gdzie tu punkty wspólne, może poza podobnym stylem uprawiania polityki? Czy przypadkiem pomysły jednania się PD z SdPl (i dalej z UP i Zielonymi) to nie próby łączenia ognia z wodą? Podobała mi się wypowiedź Frasyniuka w studio wyborczym, gdzie mniej więcej w ten sposób to określił... Odpowiedz Link Zgłoś
donald_2005 Re: Wolałbym SDPL+PD+Cimoszewicz+Nałęcz 17.01.06, 09:06 freemason napisał: > Jeśli Partia Demokratyczna miałaby być jednym z trzech filarów nowego > ugrupowania (obok SdPl i części SLD wokół Cimoszki) to z jednej strony siły > solidarnościowe ulegną tam majoryzacji (a w PD jest już i tak sporo osób > z PZPR i Ordynackiej), Z Ordynacką ukłądó nie dopuszczam. Natomiast co do majoryzacji, to PD trochę ludzi też ma, a na pewno ma więcej ludzi znanych z mediów i autorytetów. > z drugiej zaś PD jest partią liberalną (w pełnym tego słowa > znaczeniu), a SdPl socjalistyczną - gdzie tu punkty wspólne, może poza > podobnym E, tam, to prawie jest to samo. Trzeba mieć mikroskop żeby odróżnić lewicującego liberała od liberalnego lewicowca. Hausner, Belka, czy Borowski w sprawach gospodarczych dla mnie się nie różnią. > Czy przypadkiem pomysły jednania się PD z SdPl (i dalej z UP i Zielonymi) to > nie próby łączenia ognia z wodą? Podobała mi się wypowiedź Frasyniuka w > studio wyborczym, gdzie mniej więcej w ten sposób to określił... Nie lubię obrazowych porównań, bo nie wszystko da się opisać językiem prostych ludzi i nie zawsze warto. Frasyniuk tutaj zdrowo przesadził, bo Borowski jako ekonomista to taki Balcerowicz tylko mniej arogancki. Pozostając jednak przy tym porównaniu: ogień pali, woda zalewa, obydwa żywioły niszczą, ale ich połączenie daję parę wprawiającą w ruch wielkie ociężałe maszyny. Odpowiedz Link Zgłoś
meqoq Jaka lewica? 17.01.06, 13:20 Bardzo podoba mi się ta dyskusja lewicujących forumowiczów. Jeśli pozwolicie, wrzucę swoje trzy grosze. donald_2005 napisał: > Z Ordynacką ukłądó nie dopuszczam. Natomiast co do majoryzacji, to PD trochę > ludzi też ma, a na pewno ma więcej ludzi znanych z mediów i autorytetów. Ordynacka nie jest normalnym środowiskiem politycznym i jako taka wogóle nie powinna być brana pod uwagę. To koteria, a czasy koterii minęły w początkach XIX wieku. Co zaś do solidarnościowych korzeni, to chyba już czas, aby odrerwać się od tych podziałów. Warto zastanowić się, ile procent wyborców czasy komuny zna tylko z książek lub opowieści rodziny. Podziały we współczesnej polityce powinien wyznaczać stosunek do wolności, samorządności, gospodarki, ekologii czy edukacji, a nie do historii. Wracanie do tamtych podziałów, to woda na młyn partii prawicowych. > Trzeba mieć mikroskop żeby odróżnić > lewicującego liberała od liberalnego lewicowca. Hausner, Belka, czy Borowski w > sprawach gospodarczych dla mnie się nie różnią. Tutaj zgadzam się raczej z freemasonem. Różnica między poglądami socjaldemokratycznymi a liberalnymi jest znaczna. (Przy czym powoływanie Borowskego jako głosiciela tych pierwszych nie jest trafne. Dość dawno nie wypowiadał się on już w sposób pogłębiony na kwestie gospodarcze, a dawne wypowiedzi lokowały go w jednej drużynie z pozostałymi). Różnice te wyznacza podejście do kwestii gospodarczych. Liberałowie np. uważają, że zasadniczym wyzwaniem dla Polski jest obecnie obniżanie podatków, socjaldemokraci wskazują raczej (a przynajmniej powinni), że lepszym pomysłem jest zwiększenie wydatków na edukację. To tylko przykład oczywiście. Oczywiście jest prawdą, że różnice w poglądach nie są obecnie tak duże jak kiedyś. Pewnie niejeden lewicowiec czytając Guya Sormana mógłby powiedzieć "jestem liberałem!", a niejeden liberał "toż to socjalista!". W konkretnych sytuacjach mozna jednak w wielu przypadkach wskazać różnice pomiędzy rozwiązaniami proponowanymi przez poszczególne środowiska. Pozostając jednak przy > tym porównaniu: ogień pali, woda zalewa, obydwa żywioły niszczą, ale ich > połączenie daję parę wprawiającą w ruch wielkie ociężałe maszyny. Porównanie daleko lepsze niż Frasyniuka :-). Uważam, że takie połączenie nie jest rozwiązaniem najszczęśliwszym. Na polskiej - rozchwianej - scenie politycznej powinno wreszcie dojść do wytworzenia normalnych bloków politycznych: chadecji (PiS), konserwatywnych liberałów (PO), liberałów (PD) i socjaldemokratów (SDPL i Zieloni oraz - niestety - SLD). Dopiero tak ukształtowane bloki polityczne powinny zawierać sojusze. Jest to jednak idealizm. W chwili obecnej zadaniem podstawowym powinno być osłabienie wpływów sił konserwatywnych, zarówno w wersji proponowanej przez PiS jak i przez PO. Aby to osiągnąć, nie można się rozdrabniać w imię "czystości" prezentowanych poglądów. Trzeba się jakoś dogadać, aby wprowadzić do sejmu jak największą liczbę posłów. Czas na podziały przyjdzie później. Przecież nic nie stoi na przeszkodzie, aby w sejmie powstały oddzielne kluby PD i lewicy. Najpierw trzeba jednak zrobić wszystko, aby się w tym sejmie znaleźć. Odpowiedz Link Zgłoś
pandada Re: Jaka lewica? 17.01.06, 13:56 PD jest niejednoznaczna gospodarczo. Są tam i dziś ludzie, którym bliżej do Kuronia niż do Balcerowicza. Z kolei w SLD jest taki Piechota. Naprawdę poważną przeszkodą jest historia sprzed lat jak i obecna dewaluacja marki SLD. Uważam, że na potrzeby wyborów taką koalicję można zmontować pod skrzydłami Kwaśniewskiego. Generalnie jednak podzielam twoje stanowisko w kwestii potrzeby różnorodych ofert politycznych i jasności wyborów. Odpowiedz Link Zgłoś
freemason Do Donalda 2005 17.01.06, 23:29 donald_2005 napisał: > Z Ordynacką ukłądó nie dopuszczam. Natomiast co do majoryzacji, to PD trochę > ludzi też ma, a na pewno ma więcej ludzi znanych z mediów i autorytetów. Ma ich jednakże coraz mniej (część poszła do Strasburga, część wycofała się do PO i PiS, a sporo odeszło z tego padołu albo... z polityki). Problem z PD polega na tym, że w zeszłych wyborach (zauważył to na tym forum Elfhelm) wystawili tylko ok. 10 byłych posłów (z około 100). Skoro takim tuzom jak Wierchowiczowi, Wójcikowi czy Zielińskiemu nie chciało się startować by ugrać chociaż te 3% (co oznacza miejsce w TVP plus pieniądze) to dlaczego mieliby się pchać do jakiejś dziwacznej inicjatywy razem z SLD i borówkami, kiedy nie wiadomo czy PD dostałaby w takim sojuszu w ogóle jakieś mandaty? I jeszcze jedno - w PD jest sporo ludzi, którzy ledwo przełknęli otwarcie się partii na Hausnera, Belkę i Guziała, co zrobią gdy przyjdzie im się jednać jeszcze z Gadzinowskim, Borowskim, Jarugą i Biedroniem (choć jak rozumiem, Ty proponujesz jedynie alians z częścią SLD - pytanie czy jest to w ogóle "technicznie" wykonalne)? Nie wyobrażam też sobie żeby statystyczny "esbek" (to taki skrót myślowy, bo większość elektoratu SLD to jednak nie ludzie z MO, UB czy MON, choć stanowią znaczny procent) skreślił głos na Mazowieckiego albo Frasyniuka. A wyborcy PD, nawet te 3% co przy was trwa, mimo że to teraz niemodne, mogą w ogóle przestać interesować się taką partią i przerzucić poparcie na PO. I wyjdzie na to, że z takiego "bloku" zysk będzie miało jedynie SLD a ludzie PD i tak nie znajdą się w parlamencie. > E, tam, to prawie jest to samo. Trzeba mieć mikroskop żeby odróżnić > lewicującego liberała od liberalnego lewicowca. Hausner, Belka, czy Borowski w > sprawach gospodarczych dla mnie się nie różnią. Hausner i Belka rzeczywiście pasują do programu gsopodarczego PD (w końcu sami go pisali), choć znajdują się niewątpliwie (szczególnie Hausner) na lewo od Balcerowicza. Moim zdaniem Borowski nie pasuje jednak do tej grupy - pamiętam co mówił w kampanii na temat Łopackiej (to w końcu SdPl a nie np. socjalistyczna Unia Lewicy wciągnęła ją na swoje listy), podatku liniowego. Nie jestem też pewien czy SdPl nie głosowała w sejmie IV kadencji za IV stawką podatkową razem z SLD i Samoobroną. Oczywiście można powiedzieć, że ten socjalistyczny image Borowskiego ejst tylko na użytek kampanii wyborczej, niemniej nawet gdyby tak było to dość już w polskiej polityce takich co co innego mówią a co innego robią. No i koalicjnci SdPl (wiem, że to nie stali partnerzy, ale...) - przepraszam, ale co łączy PD z Unią Pracy (popis demagogii jaki dawała ta partia w sejmie II i IV kadencji powinien raczej (socjal)liberałów odstraszac). Zieloni to może sympatyczni i inteligentni ludzie, ale też nie widzę tutaj żadnych punktów stycznych (niemiecki partner demokratów FDP żyje z Zielonymi'90 jak pies z kotem - to chyba też o czymś świadczy), poza tym razi ich fanatyzm (poglądy na temat wojny w Iraku, globalizacji czy ustawy antyaborcyjnej, którą chcą zdaje się znieść w całości). > Nie lubię obrazowych porównań, bo nie wszystko da się opisać językiem prostych > ludzi i nie zawsze warto. Frasyniuk tutaj zdrowo przesadził, bo Borowski jako > ekonomista to taki Balcerowicz tylko mniej arogancki. ... jak myślę, że Borowski jest znacznie bardziej arogancki jako polityk (i jako ekonomista chyba też?). Zresztą on się długo nie wypowiadał na temat ekonomii, bo całą swą uwagę skupiał na dokładaniu SLD (a przed 2004 rokiem na namiętnej obronie interesów tejże partii w sejmie). Pozostając jednak przy > tym porównaniu: ogień pali, woda zalewa, obydwa żywioły niszczą, ale ich > połączenie daję parę wprawiającą w ruch wielkie ociężałe maszyny. ... nie wiem. Przyznam, ze nie kojarzę żadnej partii libeeralnej w Europie która startowałaby w sojuszu z socjalistami. Co najwyżej są koalicje rządowe (jak w Belgii i na Litwie), ale to co innego... Pzdr. (sorry, że takie to długie:) Odpowiedz Link Zgłoś
donald_2005 Re: Do Donalda 2005 17.01.06, 23:56 Wielu ludzi głosowało na PO żeby powstrzymać Kaczyńskich i ucywilizować planowaną koalicję. PO nie było partią z ich marzeń, chociażby ze wzgledu na głupie hasło "Nicea albo śmierć", ukaranie Piskorskiego "zesłaniem" do Brukseli, niegodziwość uczynioną Cimoszewiczowi. Ale jak tej koalicji nie było i nie będzie, to nie ma powodów żeby wzmacniać PO, żeby dalej się awanturowała z PiS-em, bo ci panowie - z obydwu stron - są od połowy października jak w transie. Za pieniądze jakie będą kosztować nowe wybory można by przez rok finansować budowę metra w Warszawie! Co do Borowskiego, to uważam że nie uderza on w ten irytujący, przemądrzały profesorski ton nie znoszący sprzeciwu, tak jak Balcerowicz. Swoje twierdzenia zawsze uzasadnia w zrozumiały sposób. On zadał cios SLD, Millerowi i Oleksemu a także Kwaśniewskimu, inaczej prace pierwszej Komisji Śledczej zakończyłyby się fiaskiem (z SDPL byli tam jeszcze Lewandowski i oczywiście Nałęcz). Jeśli chodzi o łączenie liberalizmu z socjalizmem, to jest to dość naturalna kombinacja. Obecnie świetnie się udaje w Wielkiej Brytanii w wersji Blaira. A dwie partie - socjaldemokratyczna i liberalna - tworzyły koalicje np. w Niemczech, gdzie przed Kohlem bardzo długo rządziła koalicja SPD-FDP. P.S. Oglądałem przed chwilą na TVN-ie program z udziałem Rokity i Gosiewskiego. Nadali m.in. interpretację Marcinkiewicza o terminie wyborów sprzed kilku dni inną niż obecna PiSu i Prezydenta. PiS już się sam gubi. Nie można stale odwracać kota ogonem, i uderzać na odlew, bo wypowiedzi są rejestrowane i można się ośmieszyć jak się sobie zaprzecza. Żenujący jest to spektakl. Odpowiedz Link Zgłoś
elfhelm Re: Do Donalda 2005 17.01.06, 23:59 ja z dużą niechęcią głosowałem na PD - dla mnie sojusz z SLD byłby nie do zaakceptowania. Obecnie deklaruję się jako umiarkowany zwolennik PO (uznając jednocześnie liderów PO za "najsłabsze ogniwa"). Odpowiedz Link Zgłoś
donald_2005 Re: Do Donalda 2005 18.01.06, 00:30 elfhelm napisał: > uznając > jednocześnie liderów PO za "najsłabsze ogniwa"). > Moim zdaniem dużo słabszym ogniwem w PO są Piskorczycy. Jeśli oni wrócą do władzy w tej partii, nastąpi jej upadem w sondażach i w wyborach. > ja z dużą niechęcią głosowałem na PD - dla mnie sojusz z SLD byłby nie do > zaakceptowania. Obecnie deklaruję się jako umiarkowany zwolennik PO Ja żałuję że nie głosowałem na PD, dałem się nabrać Platformie na koalicję z "przyjaciółmi z PiS-u". Uczę się na błędach. Mądrzy ludzie uczą się na błędach cudzych a nie swoich... Odpowiedz Link Zgłoś
omamiony.wiedzmin Re:skoro tu taki kącik pedecki....:) 18.01.06, 01:07 Chyba jestem nietypowym fanem demokratów ,bo od mniej więcej 15 lat uważam,że powinni dogadać się z SLD-SDRP !!!!!!!!!!!!!!!!!! Uważałem i uważam,że takie porozumienie wymusiłoby na lewicy o wiele większą uczciwość i mniejszą pazerność na waaaaadzę Twierdzę,że całe lata Unici bali się co też powiedzą o takim sojuszu Kaczory,Macierewicze ,Jasie Rokitnie czy inne oszołomy uznające się za Jedynych Prawowiernych Solidaruchów. Że będą od różowych wyzywać ,zdradę magdalenkową pokazywać czy etosem po oczach walić itd. Koniec końców i tak oszołomstwo zrobiło sobie z PD czy UW chłopców do bicia,kozłów ofiarnych na których mozna było zwalać wszystko co złe . Co robi "solidarnosciowy" PIS już widać..... Platforma trochę sensowniejsza ale ten konserwatyzm,Dziwisz,homofobie,żądza władzy dla samej władzy,konfitury dla wtajemniczonych..... Nie mam najmniejszej ochoty byc utożsamiany z którąś z tych partyjek,choć przez znajpmych uaważany jestem za zdeklarowanego solidarucha :) Mam dosyć,jeśli PD nie dogada się z SDPL i SLD to nigdy więcej na nich głosu nie oddam. Dlaczego akurat z nimi ? Bo z nimi można rozmawiać jak człowiek z człowiekiem. Nie uważam ,że "postkomuchy" są gorsi od pisuarów czy platfusów pod jakimkolwiek względem. Są bardziej przewidywalni,bardziej lojalni i otwarci na nowoczesność (czarne owce trafiają się wszędzie). Mam qrwa dość przeszłości ,lustracji,nienawisci,teczek,etosu,kruchty,powstań i całego tego pseudopatriotycznego pitolenia. Ja chcę zyć w Europie to jasnej cholery , mieć jakieś sensowne perspektywy i nie wstydzić się za mój kraj!!! Jeśli PD się nie porozumie z lewicą,zagłosuję bez zadnych watpliwości na SLD + SDPL :) pozdrawiam,sorry strasznie chaotycznie mi to wyszło Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re:skoro tu taki kącik pedecki....:) 18.01.06, 01:17 Znając poglądy wewnątrz PD to sojusz z SLD jest raczej niemożliwy. Współpraca z nimi jeżeli chodzi o tępienie "teczkomanii" to tak, ale jakieś większe zbliżenie jest wykluczone. Choć.... jest taka możliwość przy odpowiednim układzie we władzach, ale oznaczało by to koniec działalności większości starych członków pochodzących jeszcze z UW. Odpowiedz Link Zgłoś
joannabarska Nawet z diablem i z aniolem! 18.01.06, 01:27 Tak czy inaczej, ale trzeba jednoczyc sie nawet z diabłem i aniolem, by powstrzymac te obłąkaną prawicę(?) kaczyńską. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Nawet z diablem i z aniolem! 18.01.06, 01:50 NIE!!!!! - bo to jest działanie a'la PiS, które jest gotowe współtworzyć rząd ze znaną z "uczciwości" Samoobroną by zatrzymać "kłamliwych i złodziejskich" PO i SLD. Ktoś w tym kraju jednak powinien mieć jeszcze jakieś pryncypia i kręgosłup moralny. Odpowiedz Link Zgłoś
omamiony.wiedzmin Re:skoro tu taki kącik pedecki....:) 18.01.06, 01:31 maaac napisał: > Znając poglądy wewnątrz PD to sojusz z SLD jest raczej niemożliwy. Współpraca > z nimi jeżeli chodzi o tępienie "teczkomanii" to tak, ale jakieś większe > zbliżenie jest wykluczone. czyli jak zawsze - dla zaspokojenia chuci lewicowa c...a podniecajaca ale na wspólną drogę życia ??? toż to byłby mezalians ..... > Choć.... jest taka możliwość przy odpowiednim układzie we władzach, ale > oznaczało by to koniec działalności większości starych członków pochodzących > jeszcze z UW. pewnie masz rację ale ja już mam dośc patrzenia sobie w życiorysy i podług nich oceniania czyjejś przydatności dla demokratycznego kraju porządnym człowiekiem można być wszędzie szkoda że Jacka Kuronia juz nie ma....... Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re:skoro tu taki kącik pedecki....:) 18.01.06, 01:46 > czyli jak zawsze - dla zaspokojenia chuci lewicowa c...a podniecajaca ale na > wspólną drogę życia ??? > toż to byłby mezalians ..... Tak bym tego nie nazwał... Jak płonie dom i trzeba ratować ludzi to nikogo nie będę się pytał czy jest porządnym człowiekiem tylko wespół będe działał. Jednak gdy mam wchodzić z kimś w biznes to już dobrze się zastanowię. To ta drobna różnica pomiędzy działaniem w celu osiągnięcia określonego celu który i tak, nawet sam, bym chciał osiągnąć, a nawiązywaniem stałej współpracy. > pewnie masz rację ale ja już mam dośc patrzenia sobie w życiorysy i podług > nich oceniania czyjejś przydatności dla demokratycznego kraju > porządnym człowiekiem można być wszędzie > szkoda że Jacka Kuronia juz nie ma....... Nikt nie patrzy nikomu w życiorysy - w UD/UW/PD było i jest wiele porządnych ludzi, którzy byli w PZPR do końca. Jedna drobna kwestia, że SLD nigdy nie potrafił się odciąć od swych PZPRowskich korzeni. Nie potrafiła się odciąć od tego co w PRLu było złe i dlatego jakakolwiek bliższa współpraca z nimi dopóki nie wymrą ostatni "towarzysze" będzie niemożliwa. Przepraszam - pominąłem w tym jednak ważną sprawę - znani mi PDowcy - są raczej gospodarczo liberałami niż socjaldemokratami - to jest kolejna przeszkoda. "Wrażliwość społeczna" może jest zbliżona jak w SLD ale sposób jej realizacji jest bliższy "państwu obywatelskiemu" - pomoc na poziomie pojedyńczych ludzi, organizacji społecznych czy gmin, a nie urzędnicza realizowana przez państwo. Różnice programowo-ideologiczne więc też są znaczące. Odpowiedz Link Zgłoś
omamiony.wiedzmin Re:skoro tu taki kącik pedecki....:) 18.01.06, 02:42 >maaac napisał: Tak bym tego nie nazwał... Jak płonie dom i trzeba ratować ludzi to nikogo n > będę się pytał czy jest porządnym człowiekiem tylko wespół będe działał. Jednak > > gdy mam wchodzić z kimś w biznes to już dobrze się zastanowię. To ta drobna > różnica pomiędzy działaniem w celu osiągnięcia określonego celu który i tak, > nawet sam, bym chciał osiągnąć, a nawiązywaniem stałej współpracy. Nikt nie patrzy nikomu w życiorysy - w UD/UW/PD było i jest wiele porządnych > ludzi, którzy byli w PZPR do końca. Jedna drobna kwestia, że SLD nigdy nie > potrafił się odciąć od swych PZPRowskich korzeni. Nie potrafiła się odciąć od > tego co w PRLu było złe i dlatego jakakolwiek bliższa współpraca z nimi dopóki > nie wymrą ostatni "towarzysze" będzie niemożliwa. kompletnie się nie zgadzam,choćby kazdy komuch odbył pielgrzymkę na kolanach do Lichenia ,a Kwasniewski jescze 1247 przeprosił za niegodziwości pezetpeerii to niektórym oszołomom byłoby za mało !!!! ja widzę tylko jedno wytłumaczenie - KOMPLEKSY przecież jedyny sens istnienia np.PISu to walka z postkomuną i to nie chodzi o to że komuchy są "BE" tym wszystkim hipokrytom chodzi o to ,że oni będą decydować,który komuch jest "BE"(ten który będzie podlizy3wał pisowi,pede czy po będzie OK !!) solidaruchy chcą z patrzeć na resztę z góry,bo takie sobie prawo zwycięzcy uzurpują od 1989roku - niestety nic z tego !!! mandat samoobrońcy czy eseldowca jest tak samo ważny i tak samo zdobyty w demokratyczny sposób złodziej i szubrawiec z PISU czy PO jest takim samym złodziejem i szubrawcem jak ten z SLD mnie chodzi tylko o to by wreszcie zacząć polityków oceniać za to co proponują na przyszłość (pamiętając o historii),a nie żyć wiecznie martyrologią,nienawiscią czy czymś tam jeszcze z zamierzchłej przeszłości za młody na Kaczorokitni Dom Starców chyba jestem:) > > Przepraszam - pominąłem w tym jednak ważną sprawę - znani mi PDowcy - są > raczej gospodarczo liberałami niż socjaldemokratami - to jest kolejna > przeszkoda. "Wrażliwość społeczna" może jest zbliżona jak w SLD ale sposób jej > realizacji jest bliższy "państwu obywatelskiemu" - pomoc na poziomie > pojedyńczych ludzi, organizacji społecznych czy gmin, a nie urzędnicza > realizowana przez państwo. Różnice programowo-ideologiczne więc też są znaczące tu myslę,że PD powinna zblizyc się do ludzi i nauczyć ich tego obywatelskiego stosunku do państwa ale wyczucia nastrojów społecznych nie mają żadnych więc niech lepiej zaufają w tej sprawie nosowi Borowskiego, Olejniczaka czy Kwasniewskiego zresztą ja nikogo do niczego nie chcę przekonywać,chciałem tylko Wam zasygnalizować,że różni są wyborcy pedeccy ja juz chyba dokonałem wyboru- jesli PD nie porozumie się (NA RÓWNYCH PRAWACH) z SLD i SDPL to zagłosuję(po raz pierwszy)na lewicę :) dobranoc,pozdrówka dla wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
freemason Re:skoro tu taki kącik pedecki....:) 18.01.06, 03:21 omamiony.wiedzmin napisał: > mandat samoobrońcy czy eseldowca jest tak samo ważny i tak samo zdobyty w > demokratyczny sposób > złodziej i szubrawiec z PISU czy PO jest takim samym złodziejem i szubrawcem > jak ten z SLD Ale tego chyba nikt nie kwestionuje? > mnie chodzi tylko o to by wreszcie zacząć polityków oceniać za to co proponują > > na przyszłość (pamiętając o historii),a nie żyć wiecznie > martyrologią,nienawiscią czy czymś tam jeszcze z zamierzchłej przeszłości No więc jeśli chodzi o aktualia (stosunek do gospodarki albo samorządów) to jednak PD jest znacznie dalej do SLD niż np. do PO. Przecież SLD nigdy nie zgodziłoby się na proponowany przez Hausnera podatek liniowy (nie chcieli się nawet zgodzić na to co proponował będąc ministrem w ich rządzie) - a to jest właśnie (z niewielką różnicą) program PO. Mało tego - SLD razem z Borowskim głosowało w sejmie za 4 stawką podatkową dla najbogatszych, a więc ich wizje systemu fiskalnego idą DOKŁADNIE w odwrotnym kierunku niż to co proponuje PD. I to są jak najbardziej konkrety, a nie historia. Zresztą w kwestii historii to można się z Tobą zgodzić, i nie. Rzeczywiście po 15 latach nie ma zbytniego sensu ocenianie kogoś po członkostwie w PZPR (tym bardziej, że sporo komuchów oraz osób o takiej mentalności widzę w PiS, LPR, nie mówiąc już o Samoobronie). Ale jednak SLD nie zrobiło żadnego rachunku sumienia (Kwaśniewski ze swoimi przeprosinami był raczej wyjątkiem w szeregach lewicy, nie wiem czy na podobne wyznanie zdobyłaby się np. prof. Senyszyn, która nazywa IPN Instytutem Prześladowania Narodu, i to nie jest bynajmniej żart z jej strony). Zresztą jak dowodzi prof. Mirosława Grabowska w swojej bardzo dobrej książce podziały na Solidarność-komunę są w społeczeństwie dość trwałe i obawiam się, że właśnie na tym mariażu z Hausnerem i Belką UW/PD mogła stracić (to było widoczne w sondażach: 9% w marcu przed powstaniem PD, 2% od czerwca do września). Można oczywiście powiedzieć, że ludzie są głupi i że najgłośniej przeciwko komunie krzyczą ci co wtedy siedzieli cicho, ale takie są fakty - nie można ich łatwo zignorować. Na takim zignorowaniu psychologii społecznej przejechała się właśnie PD (już pomijam fatalną kampanię wyborczą). > ale > wyczucia nastrojów społecznych nie mają żadnych więc niech lepiej zaufają w > tej sprawie nosowi Borowskiego, Olejniczaka czy Kwasniewskiego Mogą też w sumie zaufać Kaczyńskim albo Kurskiemu - oni mają jeszcze lepsze wyczucie nastrojów społecznych. Tylko czy o to chodzi w polityce? > zresztą ja nikogo do niczego nie chcę przekonywać,chciałem tylko Wam > zasygnalizować,że różni są wyborcy pedeccy > ja juz chyba dokonałem wyboru- jesli PD nie porozumie się (NA RÓWNYCH PRAWACH) Ale co to znaczy na równych prawach? PD i tak nie będzie nigdy traktowana na równi z SLD (ani nawet SdPl i UP), bo po pierwsze jest obcym ciałem w obozie centrolewicy (cała reszta to głęboka komuna, mimo pojedyńczych jaskółek), a po drugie nie ma atutu w postaci własnej reprezentacji parlamentarnej (nawet w senacie), środków pieniężnych czy dostępu do mediów. Siłą rzeczy jej pozycja przetargowa jest więc mizerna i albo PD rozpłynęłaby się w czerwonym morzu albo po prostu odpadła od tego bloku lewicy po paru miesiącach współpracy. Przynajmniej tak to widzę ja. A teraz mi powiedz jak wyobrażasz sobie chadeka Mazowieckiego i konserwatystkę Suchocką w jednym bloku z posłanką Senyszyn i Robertem Biedroniem? Pzdr. :) Odpowiedz Link Zgłoś
omamiony.wiedzmin Re:skoro tu taki kącik pedecki....:) 18.01.06, 10:54 freemason napisał: > omamiony.wiedzmin napisał: > > mandat samoobrońcy czy eseldowca jest tak samo ważny i tak samo zdobyty > w > > demokratyczny sposób > > złodziej i szubrawiec z PISU czy PO jest takim samym złodziejem i szubra > wcem > > jak ten z SLD > > Ale tego chyba nikt nie kwestionuje? > > > mnie chodzi tylko o to by wreszcie zacząć polityków oceniać za to co > proponują > > > > na przyszłość (pamiętając o historii),a nie żyć wiecznie > > martyrologią,nienawiscią czy czymś tam jeszcze z zamierzchłej przeszłości > > No więc jeśli chodzi o aktualia (stosunek do gospodarki albo samorządów) to > jednak PD jest znacznie dalej do SLD niż np. do PO. Przecież SLD nigdy nie > zgodziłoby się na proponowany przez Hausnera podatek liniowy (nie chcieli się > nawet zgodzić na to co proponował będąc ministrem w ich rządzie) - a to jest > właśnie (z niewielką różnicą) program PO. Mało tego - SLD razem z Borowskim > głosowało w sejmie za 4 stawką podatkową dla najbogatszych, a więc ich wizje > systemu fiskalnego idą DOKŁADNIE w odwrotnym kierunku niż to co proponuje PD. to jak myślisz czemu PD się nie dogadało z PO ,skoro tak sie zgadzają co do podatku liniowego??? i po co tuskowcy rozpieprzyli UW skoro było tak dobrze??? ja aż takiej miary do różnic programowych bym nie przykładał - bardziej zbliża sposób dyskusji,szacunek dla inaczej myślacych,brak chęci wdeptania przeciwnika w ziemię ,umiejetność poskromienia własnych ambicji itd. myślisz,że Jacka Kuronia wyrzucono by z PD za odchylenie socjalistyczne ? > I to są jak najbardziej konkrety, a nie historia. > Zresztą w kwestii historii to można się z Tobą zgodzić, i nie. Rzeczywiście po > 15 latach nie ma zbytniego sensu ocenianie kogoś po członkostwie w PZPR (tym > bardziej, że sporo komuchów oraz osób o takiej mentalności widzę w PiS, LPR, > nie mówiąc już o Samoobronie). Ale jednak SLD nie zrobiło żadnego rachunku > sumienia (Kwaśniewski ze swoimi przeprosinami był raczej wyjątkiem w szeregach > lewicy, nie wiem czy na podobne wyznanie zdobyłaby się np. prof. Senyszyn, > która nazywa IPN Instytutem Prześladowania Narodu, i to nie jest bynajmniej > żart z jej strony). ja osobiscie nie umiem już słuchac o przepraszaniu,wybaczaniu,rozpamietywaniu,wyjasnianiu,ukazywaniu wnetrza ,pokazywaniu uwarunkowań,potwierdzaniu lub nie uczciwosci ,sorry mam to bardzo głęboko....... SLD nie zrobiło rachunku sumienia za swoje przekrety,PO<UW<PIS<AWS za swoje - rachunki wystawiaja wyborcy,koniec kropka. Juz te 40 lat z małym kawałkiem zyję na tym swiecie,poznałem komuchów,solidaruchów (wielu osobiscie) i za chiny nie widzę żadnej miedzy nimi różnicy jakościowej. IPN oceniam bardzo nisko - banda histeryków-hipokrytów,która dla aktualnych włodarzy nagnie każde wnioskowanie z esbeckich akt ( zawsze byłem za ich gruntownym całopaleniem) oczywiscie to tylko mój sposób patrzenia i nie uzurpuję sobie prawa do nieomylnosci :) > Zresztą jak dowodzi prof. Mirosława Grabowska w swojej bardzo dobrej książce > podziały na Solidarność-komunę są w społeczeństwie dość trwałe i obawiam się, > że właśnie na tym mariażu z Hausnerem i Belką UW/PD mogła stracić (to było > widoczne w sondażach: 9% w marcu przed powstaniem PD, 2% od czerwca do > września). może masz racje ale ja w to nie wierzę :) skoro te podziały są tak trwałe to dlaczego nie ma koalicji PD+PO+PIS ??? ambicje poszczególnych watażków zbyt wysokie ? Można oczywiście powiedzieć, że ludzie są głupi i że najgłośniej > przeciwko komunie krzyczą ci co wtedy siedzieli cicho, ale takie są fakty - nie > > można ich łatwo zignorować. Na takim zignorowaniu psychologii społecznej > przejechała się właśnie PD (już pomijam fatalną kampanię wyborczą). > > > ale > > wyczucia nastrojów społecznych nie mają żadnych więc niech lepiej zaufaj > ą w > > tej sprawie nosowi Borowskiego, Olejniczaka czy Kwasniewskiego > > Mogą też w sumie zaufać Kaczyńskim albo Kurskiemu - oni mają jeszcze lepsze > wyczucie nastrojów społecznych. Tylko czy o to chodzi w polityce? > > > zresztą ja nikogo do niczego nie chcę przekonywać,chciałem tylko Wam > > zasygnalizować,że różni są wyborcy pedeccy > > ja juz chyba dokonałem wyboru- jesli PD nie porozumie się (NA RÓWNYCH > PRAWACH) > > Ale co to znaczy na równych prawach? PD i tak nie będzie nigdy traktowana na > równi z SLD (ani nawet SdPl i UP), bo po pierwsze jest obcym ciałem w obozie > centrolewicy (cała reszta to głęboka komuna, mimo pojedyńczych jaskółek), a po > drugie nie ma atutu w postaci własnej reprezentacji parlamentarnej (nawet w > senacie), środków pieniężnych czy dostępu do mediów. Siłą rzeczy jej pozycja > przetargowa jest więc mizerna i albo PD rozpłynęłaby się w czerwonym morzu albo > > po prostu odpadła od tego bloku lewicy po paru miesiącach współpracy. > > Przynajmniej tak to widzę ja. > > A teraz mi powiedz jak wyobrażasz sobie chadeka Mazowieckiego i konserwatystkę > Suchocką w jednym bloku z posłanką Senyszyn i Robertem Biedroniem? ja myślę,ze parafianka Suchocka i homos Biedroń w jednym ugrupowaniu to byłyby przykłady na tolerancję dla odmiennie myślących ale szanujących pewne demokratyczne reguły :) nie rozumiem czemu twierdzisz,że PD nigdy nie bedzie traktowana przez lewicę należycie ? myslę,że postkomusza zdrowa dzierlatka chętnie poleci na starszego co prawda ale z klasą i renomą pana z dobrego domu i będzie robić wszystko co sie da by go usidlić i stworzyć potomstwo :) i tak powstanie kolos na polskiej scenie poltycznej Liberalni Socjaldemokraci- głowa PD ,szyja+ ręce+nogi SLD,serce SDPL i miejsce dla niekonserwatywnych liberałów z PO też by sie znalazło i nie będzie to tercet tenorów,raczej dobra rockowa kapela -Władek gitara prowadząca,Marek B.instrumenty klawiszowe,Wojtuś perkusja,może Andrzej O.na basówie,Olek wokal :))) tak ja to chciałbym widzieć,bo na kacze discopolo juz patrzec nie umiem,rokitnie zapiewanie fałszywym sopranem też niewiele lepsze.... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
meqoq Re:skoro tu taki kącik pedecki....:) 18.01.06, 12:05 W pełni zgadzam się z Omamionym. Da się stworzyć podstawę programową wspólną zarówno dla PD jak i dla lewicy. Przy czym każdy dzień uprawiania plityki przez prawicę powoduje, że podstawa ta jest mocniejsza. Nie zgadzam się z twierdzeniem, że PD nie ma żadnej karty przetargowej w rozmowach z SLD. Takiego samego argumentu można użyć w stosunku do SDPL, Zielonych czy innych środowisk, które w takiej koalicji miałyby wziąć udział. Ale SLD ma starzejący się elektorat i fatalną opinię, więc powinno mieć świadomość, że jest jakby na cenzurowanym. Poza tym, w SLD nie ma idei. Wszystkie pozostałe formacje mają większe zaplecze intelektualne, a to też ważne. O potrzebie powstrzymania apetytów SLD pisał Sierakowski i zgadzam się z nim, że bez tego koalicji zawrzeć się nie da. Nie widzę też nic złego, w podziale tej koalicji zaraz po wejściu do sejmu, przed czym przestrzegał Freemason. Pisałem o tym zresztą powyżej. Przeciwnie. Uważam, że kampanię mozna zbudować na jasnym przekazie: Dzielą nas różnice w kwestiach gospodarczych (i niektórych światopoglądowych), ale łączą nas pewne imponderabilia, których należy bronić (wolności obywatelskie, nastawienie na przyszłość) oraz stosunek do polityki jako służby państwo, a nie areny nieustających targów i sztuczek. Jeśli takie przesłanie dałoby tym partiom 20 %, a wydaje mi się to prawdopodobne, to byłoby to więcej niż suma ich elektoratów we wrześniu. A poza ty, każdy głos by się liczył. Gra jest więc warta świeczki. Odpowiedz Link Zgłoś
freemason Do Meqoqa 19.01.06, 01:11 meqoq napisał: > W pełni zgadzam się z Omamionym. Da się stworzyć podstawę programową wspólną za > równo dla PD jak i dla lewicy. Dla wszystkich partii da się stworzyć podstawę programową (vide ostatnia wielka koalicja w RFN albo wspólne rządy Partii Pracy z Szaronem), pytanie tylko czy będzie to czytelne dla wyborców, którym jeszcze niedawno UW/PD mówiła, że jest partią LIBERALNĄ. Poza tym szerokie sojusze są możliwe, ale tylko wtedy gdy sytuacja jest wyjątkowa. Skąd więc nagle wolta o 180 stop. - czyżby demokracja była naprawdę zagrożona (dotychczas myślałem, że to tylko śmieszne opowiastki SLD i posłanki Senyszyn). Przy czym każdy dzień uprawiania plityki przez p > rawicę powoduje, że podstawa ta jest mocniejsza. Nie zgadzam się na pakowanie do jednego worka prawicy (PO), pseudoprawicy (PiS, PSL) i bolszewików (SO, LPR) - nietrudno zauważyć, że odpowiedzialność za obecny bałagan w sejmie nie rozkłada się po równo... > > Nie zgadzam się z twierdzeniem, że PD nie ma żadnej karty przetargowej w rozmow > ach z SLD. Takiego samego argumentu można użyć w stosunku do SDPL, Zielonych cz > y innych środowisk, ... no właśnie. I to dała dzisiaj wyraźnie do zrozumienia Senyszyn w rozmowie z Lityńskim i Kasznią (TV Puls). To jest stanowisko miarodajne dla większości SLD, za wyjątkiem może grupy Kwaśniewskiego. które w takiej koalicji miałyby wziąć udział. Ale SLD ma st > arzejący się elektorat i fatalną opinię, Fatalna opinia nic w polskiej polityce nie znaczy - spójrz na sukces Millera w 2001 roku. SLD świetne wyniki osiągało nawet bez rozgrzeszenia z komunistycznej przeszłości przez ludzi UW - do czego miałoby im być więc teraz potrzebne środowisko demokratów (zwłaszcza, że poparcie "zjechało" w międzyczasie z 15 do 2 proc.)? SLD jest teraz na etapie ponownego organizowania się po klęsce, musi wylizać rany - potrzebna jest mu więc teraz raczej konsolidacja "starego" elektoratu niż wychodzenie na przeciw PD, SdPl czy zielonym. Po elektorat centrum może siegnąć w 2009 roku, na deser. więc powinno mieć świadomość, że jest > jakby na cenzurowanym. Przepraszam Cię - ale naprawdę dla SLD nie liczy się fakt czy jest "na cenzurowanym" w opinii PD, PO czy liberałów (okres posypywania głów popiołem już minąl - jak powiedział Olejniczak). Oni myślą zupełnie innymi kategoriami - bardziej pragmatycznymi niż lewicowa część d. opozycji. Poza tym, w SLD nie ma idei. Wszystkie pozostałe formacj > e mają większe zaplecze intelektualne, a to też ważne. Nie jest ważne, żeby wygrać wybory (vide PiS), jest natomiast istotne w późniejszym rządzeniu - w tym sensie masz rację. Tyle że ludzi z PD i SdPl do rządzenia do SLD może sobie wziąć już po wygranych wyborach - na własnych warunkach (tj. Piekarską, Balickiego czy Celińskiego). > Nie widzę też nic złego, w podziale tej koalicji zaraz po wejściu do sejmu, prz > ed czym przestrzegał Freemason. Pisałem o tym zresztą powyżej. No i myślisz, że SLD zgodzi się na start z własnych list ludzi PD, by potem patrzeć jak opusczają ich klub? Po co im to - z ich punktu widzenia lepiej będzie jak całą pulę wezmą dla siebie, tym bardziej, że elektorat SdPl i PD jest naprawde niewielki (a 6% w tę czy w tamtą przy wyborach i tak przegranych dla lewicy nie robi różnicy) - być może nawet większość zwolenników PD nie zagłosowałaby na wspólny blok lewicy. > Przeciwnie. Uważam, że kampanię mozna zbudować na jasnym przekazie: Dzielą nas > różnice w kwestiach gospodarczych (i niektórych światopoglądowych), ale łączą n > as pewne imponderabilia, których należy bronić (wolności obywatelskie, nastawie > nie na przyszłość) oraz stosunek do polityki jako służby państwo, a nie areny n > ieustających targów i sztuczek. Teraz to już się wygłupiasz - szczególnie to ostatnie pasuje jak ulał do SLD:)))) > > Jeśli takie przesłanie dałoby tym partiom 20 %, a wydaje mi się to prawdopodobn > e, to byłoby to więcej niż suma ich elektoratów we wrześniu. A poza ty, każdy g > łos by się liczył. Gra jest więc warta świeczki. Może jest i warta, choć co za zysk (nawet z punktu widzenia zwolennika PD) z samego faktu zasiadania w sejmie Frasyniuka i Lityńskiego, skoro się straci twarz paktując z lewicą, a do tego pozycja PD w bloku przypominać będzie układ SD-PZPR? Nie lepiej spokojnie odbudowywać własną wiarygodność niż podczepiac się na siłę pod silniejszych? PS. Na niebezpieczeństwo wasalizacji PD w układzie z SLD zdaje się zwracać uwagę Lityński, bo mówił dziś w Pulsie o możliwym poparciu przez demokratów np. HGW w Warszawie... Odpowiedz Link Zgłoś
meqoq Kto jest kim i inne takie. 19.01.06, 23:30 Dla Ciebie jedyna partia prawicowa to PO, PiS to pseudoprawica, a SO i LPR - bolszewicy. Dla mnie obecna sytuacja to początek kształtowania się sceny politycznej, w której mamy partię konserwatywno-chadecką, konserwartywno liberalną, a po kolejnych wyborach powinnismy mieć jeszcze liberalną i socjaldemokratyczną/lewicową. Do tego dochodzi partia narodowa i partia populistyczna. Nigdy nie kazałem PD wypierać się programu liberalnego. Uważam natomiast obecne postępowanie PiS za zagrożenie dla liberalnego modelu społeczeństwa i państwa (co nie dotyczy sfery gospodarczej), który jest wspólny wszystkim siłom wymienionym przeze mnie jako członkó koalicji. Co do SLD, to jest oczywistym, że cała ta operacja byłaby możliwa, o ile faktyczne kierownictwo w partii sprawuje grupabardziej reformatorska niż posłanka Senyszyn (zakładając, że jej wizerunek medialny odpowiada rzeczywistym poglądom). Tego jednak nie wiemy, choć można przypuszczać, że jednak tak jest. O tym, ile znaczy fatalna opinia przekonał się SLD w 2005 roku. Gdyby nie ta opinia właśnie, w cuglach powinien wygrać wybory. Nie zgadzam się, że w 2001 roku Miller miał fatalną opinię w społeczeństwie. Uważam, że stworzenie i sprzedanie takiej koalicji wymagałoby znacznej podbudowy intelektualnej, aby przedstawić jasno podobieństwa i różnice, na którą SLD nie stać. SLD jest na cenzurowanym, ludzie jeszcze nie zapomnieli, jak rządzili. Uważam, że taka koalicja mogłaby spowodować efekt synergii, znany w teorii zarządzania, co oznacza, że miałaby szansę uzyskać więcej głosów niż każda z partii z osobna. Do tego dochodzą korzyści wynikające z metody przeliczania głosów na mandaty. To dawałoby korzyści każdej z partii, dlaczego SLD miałby z tego zrezygnować? Dlaczego koalicja wyborcza z lewicą oznacza dla Ciebie "utratę twarzy"? Czy z uwagi na różnice w kwestiach programowych? A może uważasz, że lewicę in corpore nadal traktować należy jak zadżumioną? Poparcie PO przez PD to koniec tej drugiej formacji. Po co mała partia nie różniąca się niczym od większej? Odpowiedz Link Zgłoś
karlin Zielonych nikt nie pomija 18.01.06, 11:57 Zwłaszcza PO. Choć czasem by pewnie chcieli, żeby (na jakiś czas) wyparowały. :) Odpowiedz Link Zgłoś
bladatwarz To o czym od lat pisze Michalkiewicz 18.01.06, 11:58 Wojna ,,zydow z chamami'', albo ,,pulawian i natolinczykow''. Admin prosze tego nie kasowac, bo to pojecia historyczne. :) Odpowiedz Link Zgłoś
gobi03 Re: SLD łączy się z SDPL i UW? 18.01.06, 12:13 Pieniążki nie śmierdzą. Wyborcy, którzy pozostali wierni demokratom.pl są tak przywiązani, że pozostaną nawet gdyby łączyli się z Diabłem, nie tylko SLD. Odpowiedz Link Zgłoś