mirmat1
18.01.06, 20:17
A wiec czerwoni wielbiciele jedynej slusnej drogi do "tolerancji" pogrozili w
parlamencie Europejskim Polakom za ich "homofobie".
Bo brak entuzjazmu dla analnej kopulacji to przestepstwo opisane w Artykule
III-158 punkt 3, zdechlej eurokonstytujcji: The Union shall endeavor to
ensure a high level of security to combat crime, rasizm and xenophobia.
CZYLI - UNIA PODEJMIE WYSILEK BY ZABEZPIECZYC WYSOKI POZIOM BEZPIECZENSTWA W
CELU PRZECIWSTAWIENIU SIE I WALCE Z PRZESTEPCZOSCIA, RASIZMEM I
KSENOFOBIA !!!! Te "przestepstwa" nie istnieja w kodeksach karnych zadnych
cywilizowanych krajow a w despotycznym systemie walka z tak
zwana "ksenofobia" czyni podstawowe prawo obywatela do wolnosci wypowiedzi
fikcja. To wlasnie dzieki takim "prawom " we Francji wobec powazanych
intelektualistow jak Michela Houellebecq, Oriany Fallaci czy aktorki Brigitte
Bardott tocza sie postepowania przed kapturowyni sadami. A pastor Ake Greene
zostal skazany na wiezienie za krytyke homoseksualizmu i cytowanie
odpowiednich fragmentow biblii.
Jeden z przykladow juz obecnego zastosowania takich Orwelowskich "praw"
poznal znany lagiernik z sowieckiego gulagu, Wlodzimierz Bukowski w czasie
swego pobytu w Anglii. Jego znajomy zazartowal publicznie, ze chcialby miec
takie same prawa, jakie ma "czarna lesbijka, i do tego samotna matka ,
niepelnosprawna i uzalezniona od narkotykow" i w rezultacie zostal
aresztowany. Niepodporzadkowujacych sie politycznie redaktorow po prostu
wyrzuca sie z pracy. Tak stalo sie ostatnio z zastepca redaktora francuskiego
pisma La Croix, Alain Hergothe, ktory osmielil sie napisac ksiazke
popierajaca polityke Amerykanska (La Guerre a Outrances). W ksiazce tej
Hergothe wykazal, ze media francuskie wykazuja anty-amerykanskie uprzedzenia
odnosnie wojny w Iraku. To wystarczylo by wyrzucic go z pracy.Dziszejsze BBC
finansowane z haraczu jaki wymusza sie na Brytyjczykach jest wzorcem
Politycznej Poprawnosc. Wlasnie eliminuje sie ostatnie reduty niezaleznych
pogladow tak by juz nic nie przeszkadzalo bezmyslnej indoktrynacji. Wlasnie
pozbawiono audycji jednego z najpopularniejszych Brytyjskich dziennikarzy
Roberta Kilroy-Silka. Jego "show" zwany "Kilroy" regularnie zbieral przed
ekran telewizyjny 1,2 miliona widzow. Robert Kilroy-Silk byl kiedys
parlamentarzysta z obecnie rzadzacej Partii Pracy ale jego niezaleznosc w
mysleniu nie pasowala do Unijnych standartow. Pretekstem do pozbawienia go
pracy w BBC byl jego artykol w innym pismie Sunday Express, gdzie napisal on
oczywista prawde, ze islamisci sa "samobojczymi bombami, obcinajacymi
konczyny opresorami kobiet".