warka_strong
19.01.06, 20:27
Nie jest to bynajmniej nieprawdopodobne. Ostatnie poczynania (zagrania Jurka zwanego też Markiem; Gosiewski postulujący w imieniu Jarosława odwołanie Olejniczaka itp) wskazują na to, że PiS czyni wiele, by w przypadku przedterminowych wyborów (a i terminowych też) zmobilizować lewicowy elektorat.
Jeżeli plan PiS polega na tym, by samemu się wyeliminować, to ja nie mam nic przeciw temu.
P.S. Manifestowana sympatia "co drugiego Polaka", jaką cieszy się gabinet premiera Marcinkiewicza nie musi być odzwierciedleniem rzeczywistej sympatii dla PiS jako partii.