danner
29.01.06, 19:17
Niemiecki 'Der Spiegel' nie pozostawia wątpliwości o logistyce po zawaleniu
się hali w Katowicach, daje tytuł "Ci co przeżyli, relacjonują o chaosie i
niechlujstwie" Der Spiegel relacjonuje, że wyjścia ewaukacyjne były zamknięte.
"Wiele ludzie miało przez to odciętą drogę ucieczki, cenny czas został
stracony", "Musieliśmy dopiero wyważyć drzwi gaśnicą, w przeciwnym razie w
ogóle nie wydostalibyśmy się" - powiedział Spieglowi Heinz Richard Mennen.
"Jego kolegia Christian Bak, który z nim od pięciu lat jeździ do Katowic
potwierdza to. Mówiący po polsku wzywał wielokrotnie obecnych ludzi ze służb
bezpieczeństwa do jak najszybszego dania kluczy. Powiedzieli mu, że nie mają
kluczy."
W Austrii tego samego tonu informacje "Ciężkie zarzuty - Wyjścia były
zamknięte?" "Po zawaleniu się hali w Katowicach ci co przeżyli i siły
ratunkowe z Niemiec informują o zamkniętych wyjściach ewaukacyjnych.
Drzwi były faktycznie zamknięte. Stwierdziliśmy to już w piątek, gdy
chcieliśmy wyjść przez takie drzwi przez pomyłkę. Były jak zamknięte. Czy
drzwi jakoś można było od środka odryglować, nie wiem, informuje mężczyzna
z Nordrhein-Westfalen z miejsca wypadku" Szef prywatenej firmy ratunkowej
z Monachium potwierdził to: Ponieważ drzwi ewakuacyjne nie dały się otworzyć,
ludzie prymitywnymi środkami wybijali szyby, aby się wydostać. Czy były
zamknięte czy zablokowane przesuniętą statyką, nie wie", przedstawia
austryjacka gazeta miejsce targów.
Można by poczytać wypowiedzi za tendencyjny antypolski ton, co miało miejsce
w 'Der Spiegel' w komentarzach po wyborach parlamentarnych i prezydenckich,
czyli wykorzystanie każdej sytuacji, żeby przedstawić Polskę w złym świetle.
Jednak biorąc pod uwagę realia działania biznesu w Polsce, wydawania pozwoleń,
nie można wykluczyć, że doniesienia o zamnkniętych wyjściach ewakuacyjnych,
chaosie i bałaganie, są prawdziwe.