janstrak 05.02.06, 20:53 Konfidenci trzęsą portkami. Widać to po tekstach Wyborczej. Na nic wysiłki Maleszków, Czuchnowskich i Michników - nie zatrzymacie lustracji. Nie zahamujecie prawdy! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gazeciarz68 [...] 05.02.06, 23:15 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
xpander Re: Co?!? Ta szmata jest szefem IPN w Szczecinie? 05.02.06, 23:46 HAHAHA....A Ty wierzyles Kaczynskim? Wspolczuje;) Odpowiedz Link Zgłoś
m635 Zapytaj Kieresa, on go mianował :-))) 05.02.06, 23:49 xpander napisał: > HAHAHA....A Ty wierzyles Kaczynskim? Wspolczuje;) A co ma do tego Kaczyński??? Zdurniałeś do reszty w tym szaleńczym antykaczyźmie? Pytaj Kieresa czemu mianował Wóycickiego, nie Kaczora :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
gazeciarz68 No to "warszawka" ma swojego człowieka w IPN 06.02.06, 06:09 Oczywiście oficjalnie będzie spijał miód z ust swego przełożonego i jedną ręką drzwi przed nim w głębokim pokłonie otwierał, drugą ścierając jednocześnie pył z podłogi przed pryncypałem. Szmaty tak mają. Odpowiedz Link Zgłoś
yesname Re: No to "warszawka" ma swojego człowieka w IPN 06.02.06, 06:41 A pokaż mi choć jednego człowieka z klasą, który zgodziłby się pracować dla Kaczyńskich. Niestety dla PiS pracują same miernoty. Odpowiedz Link Zgłoś
kontonaspam Re: No to "warszawka" ma swojego człowieka w IPN 06.02.06, 08:50 No to problem bezrobocia (ok 20%), komorników w szpitalach zamiast lekarzy, niedofinansowania oświaty, niedożywionych dzieci z marginesu i parę innych drobiazgów w naszym kraju mlekiem i miodem płynącym odeszło na plan dalszy. Jak zwykle za rządów (pseudo)prawicy. Odpowiedz Link Zgłoś
jakubowska100 WRESZCIE CZYSTKA!!! 05.02.06, 23:51 agenciki sowieccy którym tak dobrze szło z polityce i biznesie w ostatnich 16stu latach Nowej Polski już pewnie zapinają pasy w samolotach, spierniczają z kraju, który zdradzili wykorzystali i opluli. WON ŚWINIE! JESTEŚCIE NIKIM! LUDZKIE PROSTYTUTKI! ŚWIENIE A NIE LUDZIE! Odpowiedz Link Zgłoś
clowley Re: WRESZCIE CZYSTKA!!! 06.02.06, 01:37 uspokój się jakubowska100 takie texty nie przystoja komus o zdrowych zmysłach. Odpowiedz Link Zgłoś
obalmykaczyzm To co uczyniles gazeciarzu jest obrzydliwe. 06.02.06, 05:46 Oblales KW blotem zza wegla, z zaslonieta przylbica. Niemiecki pacholek? Czy mial dziadka w Wehrmachcie? Znam Kazimierza Woycickiego od wielu lat, wiem jak sie zachowywal i czym sie zajmowal w czasie komuny. Nie jest niczyim pacholkiem. Jest porzadnym czlowiekiem, aczkolwiek gleboko nie zgadzam sie z nim w sprawawch m.in. lustracji. Nie wycieraj sobie nbim geby, podly anonimowy tchorzu. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeciarz68 Ja go też znam od lat. Jak zły szeląg. 06.02.06, 06:13 Dlaczego Twoja wiedza jest inna od mojej? A czy jest lepsza? Wóycicki to oportunista najgorszego autoramentu. Nie niemiecki pachołek? Ja wiem co innego. Znam jego życiorys i znam jego wypowiedzi - te "prywatne" i te, za które brał niemieckie i polskie rządowe honoraria. Odpowiedz Link Zgłoś
marbaran O jakim Adamie Borowskim mowa? 05.02.06, 21:28 Czy o szefie wydawnictwa "Volumen"? Odpowiedz Link Zgłoś
aaaaaaaaaabbbbbbbbbbb Re: O jakim Adamie Borowskim mowa? 06.02.06, 05:05 marbaran napisała: > Czy o szefie wydawnictwa "Volumen"? To chyba jakiś inny A. Borowski. Ale jakie to ma znaczenie: ten,czy nie ten? Ważne,że ma rację. Borowski opowiada historię człowieka,który załamał się w śledztwie i podpisał zobowiązanie do współpracy. Ale potem nie współpracował! Mało tego - poinformował kolegów o tym,co się stało. Z mojego punktu widzenia, ten człowiek jest niewinny. Błędem jest zawężanie zjawiska PRL-owskiego donosicielstwa do tajnej współpracy z SB. Donoszeniem na kolegów z pracy,sąsiadów itd. zajmowali się liczni członkowie ORMO i część towarzyszy z PZPR (ci ostatni donosili swoim zwierzchnikom partyjnym). Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Agentów ujawniać koniecznie 05.02.06, 21:28 Archiwa po byłej SB zawierają wiarygodne dokumenty - takie głosy dominowały w zorganizowanej przez IPN dyskusji ********************************* IPN ma dość krótką pamięć. Sprawa Przewoźnika zaprzecza tezie lansowanej przez Kurtykę. Czyzby względy osobiste miały tu jakies znaczenie? Odpowiedz Link Zgłoś
m635 Re: Agentów ujawniać koniecznie 05.02.06, 22:15 maruda.r napisał: > IPN ma dość krótką pamięć. Sprawa Przewoźnika zaprzecza tezie lansowanej przez > Kurtykę. To nie żadna "lansowana teza" ale oczywistość. A sprawa Przewoźnika co ma z tym wspólnego? Przewoźnik był zarejestrowany jako kapuś SB, są na ten temat zachowane dokumenty a reszta dowodów znajduje się w zbiorze zastrzeżonym przez UOP. Sąd lustracyjny nie dał wiary dowodom, uwierzył natomiast na słowo esbekom broniącym swojego dawnego TW. Nie pierwszy to haniebny wyrok sądu lustracyjnego - wystarczy przypomnieć sprawę Jurczyka, konfidenta SB. > Czyzby względy osobiste miały tu jakies znaczenie? Piszesz o sobie? To możliwe. Spora część wrogów lustracji i obrońców esbeków robi to z powodów osobistych. Bronią własnej przeszłości... Odpowiedz Link Zgłoś
bloody_rabbit Re: Agentów ujawniać koniecznie 05.02.06, 22:19 Równie dobrze można uważać, że zwolennicy lustracji też są nimi z przyczyn osobistych: leczą swoje frustracje. Odpowiedz Link Zgłoś
bombay_saphire Re: czy zwolennicy lustracji to kapusie ? 06.02.06, 03:33 zupelnie mozliwe. stara prawda jest taka, ze ten kto ukradl, najglosniej krzyczy - lapaj zlodzieja ! jezeli np. p. Kurtyka byl SB-ckim kapusiem to co go moze zabezpieczyc lepiej przed kompromitacja niz szefostwo w IPN i " radykalna " postawa w poszukiwaniu kapusiow ? przypominam, ze SB-ckimi kapusiami okazali sie byc np Zdzislaw Najder, swego czasu dyrektor polskiej sekcji RWE, ojciec Hejmo, swietopierdliwy rzymski korespondent rozglosni ojca Rydzyka, walczacy na falach radia M z komuchami, czy posel Lusnia z LPR-u, ktory swego czasu gardlowal za radykalna lustracja - zupelnie tak samo jak dzisiaj p. Kurtyka .. w czym p. Kurtyka jest bardziej wiarygodny od p. Najdera, czy posla Lusni ? w czym wiarygodny jest p. Terlecki, ktory dzisiaj kabluje na swojego ojca ? skoro dzisiaj moze na ojca to kiedys nie mogl na kolegow ? kapus to q..rva, a q..rva to cecha charakteru, szczegolnie widoczna u tych zwolennikow lustracji, ktorych wspomnialem powyzej - gardze nimi , nie sa wiarygodni za grosz.. Odpowiedz Link Zgłoś
radioitelewizja4 Re: czy zwolennicy lustracji to kapusie ? 06.02.06, 06:53 Bredzisz tak,że musiałeś być,co najmniej,pułkownikiem SB lub sekretarzem KW PZPR. Odpowiedz Link Zgłoś
bombay_saphire Re: czy zwolennicy lustracji to kapusie ? 06.02.06, 10:50 no oczywiscie, w 2-gim pokoleniu..a ty ile razy dzienie sie lustrujesz ? Odpowiedz Link Zgłoś
kratzer Re: Agentów ujawniać koniecznie 06.02.06, 01:07 Parę słów na ten temat: Rzeczpospolita 30.01.2006 Akta SB nie są niewiarygodne; wymagają tylko metodycznej krytyki Prawda o "Ketmanie" i "Monice" Lesław Maleszka i Henryk Karkosza byli przez wiele lat gorliwymi i "kreatywnymi" agentami SB. I brali za to bardzo duże pieniądze Identyfikacja agentów bezpieki jest możliwa, nawet gdy SB zniszczyła lub przetrzebiła ich teczki. Jest to możliwe, i to przy dochowaniu rygorów, jakie Trybunał Konstytucyjny oraz Sąd Najwyższy nałożyły na sąd lustracyjny. ... W archiwum krakowskiego oddziału IPN nie ma teczek tajnych agentów SB: "Ketmana" - Lesława Maleszki, który publicznie przyznał się do współpracy, i "Moniki", który zidentyfikowany został jako Henryk Karkosza, choć on sam zaprzecza, że był donosicielem. Zniszczone albo wykradzione zostały ich teczki personalne i teczki pracy, usunięto również co najmniej część zapisów na ich temat w kartotekach ewidencyjnych. AGENTÓW ŻYWOTY RÓWNOLEGŁE A jednak w najnowszym numerze czasopisma IPN "Aparat represji w Polsce Ludowej 1944 - 1956" historycy z krakowskiego oddziału IPN, Ewa Goleń-Zając i Henryk Głębocki, opublikowali setkę dokumentów wytworzonych przez SB na podstawie informacji od "Ketmana" (występującego też pod trzema innymi pseudonimami) i "Moniki". Dokument sto pierwszy, bardzo szczegółowe sprawozdanie ze spotkania z Jackiem Kuroniem złożone w 1977 r. przez "Returna" (to jeden z trzech nieznanych dotychczas pseudonimów Maleszki), odnalazł warszawski historyk Piotr Gontarczyk, od niedawna wicedyrektor pionu archiwalnego IPN. Co z nich wynika? Maleszka przez 13, a Karkosza przez 10 lat byli gorliwymi tajnymi współpracownikami SB. Nie tylko donosili na najbliższych kolegów, ale i podpowiadali bezpiece, gdzie uderzyć, uczestniczyli w grach operacyjnych przeciwko opozycji, a nawet je inicjowali i współreżyserowali. Brali za to pieniądze, i to jedne z najwyższych wynagrodzeń SB dla agentów, Maleszka jeszcze w ostatnim kwartale 1989 r., kiedy funkcjonował już rząd Tadeusza Mazowieckiego. W światku opozycyjnym nie byli płotkami. ... Karkosza niemalże zmonopolizował w Małopolsce wydawniczą działalność opozycji. Donosili także wzajemnie na siebie, oczywiście nie wiedząc o tym. Wśród opublikowanych dokumentów jest kilka takich, z których wynika, że zaraz po zakończeniu opozycyjnej narady na wyprzódki biegli do najbliższej budki telefonicznej, by na gorąco zdawać esbekom sprawę z tego, co przed chwilą wspólnie uradzili. NIE MA POMYŁKI CO DO "MONIKI" Głównym argumentem Henryka Karkoszy, który utrzymuje, że zaszła co do niego pomyłka, jest fakt, że w tym samym czasie SB w Krakowie miała dwóch agentów o pseudonimie Monika. To prawda, Ewa Zając i Henryk Głębocki doszli nawet do trzeciego, dla odróżnienia nazwanego "Monika I". Ale informacje pochodzące od TW "Monika", zidentyfikowanego jako Karkosza, dotyczą głównie spraw poligraficznych i wydawniczych opozycji. Jest też kilka donosów na komisję "Solidarności" w banku PKO przy Wielopolu, w którym pracował Karkosza, który był nawet wybrany na przewodniczącego rady koordynacyjnej "S" w bankach południowo-wschodniej Polski. Koronnym dowodem jest jednak to (czego agenci oczywiście nie wiedzieli), że każdej osobie, którą zainteresowała się SB-czy to jako "figurantem", czy jako kandydatem na tajnego współpracownika, czy też zwerbowanym już agentem, również wtedy, gdy ta sama osoba była najpierw "figurantem", potem współpracownikiem (albo odwrotnie) - nadawano ten sam numer rejestracyjny. W aktach sprawy operacyjnego rozpracowania "KOS" figurant Henryk Karkosza ma ten sam numer, co w późniejszym dokumencie o jego internowaniu w stanie wojennym i we wszystkich donosach TW "Monika", czy to dotyczących drugiego obiegu wydawniczego w Krakowie, czy to innych spraw krakowskiej i małopolskiej opozycji, czy to komisji "S" w banku PKO przy Wielopolu. Ten sam numer widnieje też na pokwitowaniach za pieniądze wypłacone z funduszu "O" (operacyjnego) SB z adnotacją, że "oryginał dołączono do teczki TW "Monika"". Otóż numer rejestracyjny (lub "ewidencyjny") w archiwach SB pełnił taką samą rolę jak nadawany każdemu obywatelowi raz na zawsze numer PESEL. Jaką rolę spełniał TW "Monika"? Gorliwie uczestniczył w grach operacyjnych, mających na celu: wyeliminowanie konkurencji w niezależnym obiegu wydawniczym, skłócenie Studenckiego Komitetu Solidarności, dezintegrację w innych opozycyjnych organizacjach, jak w KPN, niedopuszczenie do powołania w Krakowie oddziału Ruchu Młodej Polski, a w stanie wojennym - przechwytywanie nadsyłanych z Zachodu pieniędzy i sprzętu potrzebnego wydawnictwom podziemnym (SB korzystała np. z darowanych podziemiu komputerów, na które w normalnym handlu obowiązywało embargo). Za pośrednictwem Karkoszy, który reprezentował Kraków w tzw. konsorcjum wydawnictw niezależnych, SB miała pełną wiedzę, kto i gdzie w całej Polsce kieruje produkcją "bibuły". ... Istnieje np. dokument, według którego Karkosza ofiarował się z własnej inicjatywy wydać w ręce SB dawnych kolegów z SKS, którzy postanowili uruchomić samodzielne wydawnictwo.TW "Monika" zaproponował np., że będzie pełnić dyżur przy telefonie, by dać znać, kiedy będą oni przewozić sprzęt drukarski i wydrukowane egzemplarze "bibuły", aby SB mogła przyłapać ich - pod pozorem kontroli drogowej - na gorącym uczynku. "KETMAN", "RETURN", "TOMEK", "ZBYSZEK" Te cztery pseudonimy nosił ten sam agent, Lesław Maleszka. Nie przyznał się do tego w swojej słynnej "spowiedzi" "Byłem Ketmanem". Skłamał, pisząc, że współpracował do 1984 r., a później stawiał się co prawda na coraz rzadsze wezwania, ale nie był już użyteczny. Pracował za czterech aż do 1989 r.! Był rzadkim przykładem agenta, który wykazywał więcej inicjatywy niż prowadzący go oficerowie SB. ... ANDRZEJ KACZYŃSKI, Publicysta "Rzeczpospolitej" Odpowiedz Link Zgłoś
p.smerf Re: Agentów ujawniać koniecznie 05.02.06, 21:49 Jestem absolutnie za. Bardzo byłoby ciekawe dowiedzieć się kto z obecnych dziennikarzy i polityków jest czynnym agentem. Odpowiedz Link Zgłoś
nfa05 Re: Agentów ujawniać koniecznie 05.02.06, 21:50 Oczywiście. ale 'IPN powinien poświecić więcej czasu zbieraniu relacji żyjących świadków.' Same akta SB nie wystarczaja, potrzebna jest konfrontacja z zywymi, aktami PZPR no i aktami z miejsc pracy dla poznania krzywd . Na uzcelniach np. akta uczelniane z lat 80-tych sa bardziej tajne niz akta SB i nikogo to nie obchodzi www.nfa.pl/articles.php?topic=5 Odpowiedz Link Zgłoś
atomek76 Re: Agentów ujawniać koniecznie 05.02.06, 21:50 Najlepiej to "wyrżnąć" wszystkich urodzonych w PRL. Będzie wtedy spokój po wsze czasy. A tak z innej beczki. Skąd można wiedzieć, czy jest się poszkodowanym czy szkodziło się innym? Wystarczy popatrzeć na to co się teraz dzieje i na szlachetne osóbki jak np. sam pan prezes! Każdy miał w swoim swoje pięć minut na to by być szują. Odpowiedz Link Zgłoś
janul1 NARESZCIE!Teraz sie zacznie nagonka esbecji z GW 05.02.06, 21:52 Michnik i spółka się zaślinią w ataku na IPN, ale nic to, łajdaków juz nikt porządny nie będzie słuchał. Zostaną przywrócone proporcje, ze ofiary to ci, na których donosszono, a nie agenci, kapusie, mordercy, mianowani przez Michnika "ludzmi honoru". Brawo IPN, brawo panowie profesorowie. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: NARESZCIE!Teraz sie zacznie nagonka esbecji z 05.02.06, 23:07 Żeby tak się jeszcze dało coś znaleźć na Michnika! Ale by była frajda, prawda, Janul (i inni)? Odpowiedz Link Zgłoś
bombay_saphire Re : michnik kapowal z rakowieckiej .. 06.02.06, 03:43 razem z kuroniem, jeden kapowal na drugiego, kuron na michnika a michnik na kuronia, a prof. giertch jako doradca jaruzela z obrzydzeniem zapoznawal sie z tymi raportami.. podobnie jak prof. bender, posel komuszego sejmu stanu wojennego, ktory tez zachowal krystaliczną moralnosc i nigdy nie kapowal na nikogo.. Odpowiedz Link Zgłoś
elfhelm a relacje Lesiaka o Kaczyńskim nie są wiarygodne? 05.02.06, 21:55 czy są... bo tu się już pogubić można Odpowiedz Link Zgłoś
bloody_rabbit Re: Agentów ujawniać koniecznie 05.02.06, 22:17 "- Poznamy nazwiska 99 proc. agentury. Niech nikt nie śpi spokojnie, bo te dokumenty są bezlitosne - mówił prof. Ryszard Terlecki, szef krakowskiego IPN. Należy do najbardziej radykalnych zwolenników lustracji. W czasach PRL działał w opozycji. Kilka lat temu publicznie ujawnił, że jego ojciec, znany pisarz Olgierd Terlecki, współpracował z bezpieką." Normalnie drugi Pawka Morozow ;-) Też donosił na starych... Odpowiedz Link Zgłoś
m635 Re: Agentów ujawniać koniecznie 05.02.06, 22:21 bloody_rabbit napisał: > Normalnie drugi Pawka Morozow ;-) Też donosił na starych... Nie odróżniasz kanalio ujawniania prawdy o osobie publicznej od donoszenia? Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello Ciekawe czy następne pokolenia dowiedzą się 06.02.06, 02:20 kto informował do następnych służb po 1989 ? Każdy jest ciekaw czy ma sąsiada/sąsiadkę gumowe ucho ! Odpowiedz Link Zgłoś
bloody_rabbit Re: Agentów ujawniać koniecznie 06.02.06, 12:51 O swoim ojcu... no comments. Odpowiedz Link Zgłoś
kratzer Re: Agentów ujawniać koniecznie 06.02.06, 01:10 Parę słów na temat szlachetnych Wallenrodów walczących z PRL-em w szeregach SB: Rzeczpospolita 30.01.2006 Akta SB nie są niewiarygodne; wymagają tylko metodycznej krytyki Prawda o "Ketmanie" i "Monice" Lesław Maleszka i Henryk Karkosza byli przez wiele lat gorliwymi i "kreatywnymi" agentami SB. I brali za to bardzo duże pieniądze Identyfikacja agentów bezpieki jest możliwa, nawet gdy SB zniszczyła lub przetrzebiła ich teczki. Jest to możliwe, i to przy dochowaniu rygorów, jakie Trybunał Konstytucyjny oraz Sąd Najwyższy nałożyły na sąd lustracyjny. ... W archiwum krakowskiego oddziału IPN nie ma teczek tajnych agentów SB: "Ketmana" - Lesława Maleszki, który publicznie przyznał się do współpracy, i "Moniki", który zidentyfikowany został jako Henryk Karkosza, choć on sam zaprzecza, że był donosicielem. Zniszczone albo wykradzione zostały ich teczki personalne i teczki pracy, usunięto również co najmniej część zapisów na ich temat w kartotekach ewidencyjnych. AGENTÓW ŻYWOTY RÓWNOLEGŁE A jednak w najnowszym numerze czasopisma IPN "Aparat represji w Polsce Ludowej 1944 - 1956" historycy z krakowskiego oddziału IPN, Ewa Goleń-Zając i Henryk Głębocki, opublikowali setkę dokumentów wytworzonych przez SB na podstawie informacji od "Ketmana" (występującego też pod trzema innymi pseudonimami) i "Moniki". Dokument sto pierwszy, bardzo szczegółowe sprawozdanie ze spotkania z Jackiem Kuroniem złożone w 1977 r. przez "Returna" (to jeden z trzech nieznanych dotychczas pseudonimów Maleszki), odnalazł warszawski historyk Piotr Gontarczyk, od niedawna wicedyrektor pionu archiwalnego IPN. Co z nich wynika? Maleszka przez 13, a Karkosza przez 10 lat byli gorliwymi tajnymi współpracownikami SB. Nie tylko donosili na najbliższych kolegów, ale i podpowiadali bezpiece, gdzie uderzyć, uczestniczyli w grach operacyjnych przeciwko opozycji, a nawet je inicjowali i współreżyserowali. Brali za to pieniądze, i to jedne z najwyższych wynagrodzeń SB dla agentów, Maleszka jeszcze w ostatnim kwartale 1989 r., kiedy funkcjonował już rząd Tadeusza Mazowieckiego. W światku opozycyjnym nie byli płotkami. ... Karkosza niemalże zmonopolizował w Małopolsce wydawniczą działalność opozycji. Donosili także wzajemnie na siebie, oczywiście nie wiedząc o tym. Wśród opublikowanych dokumentów jest kilka takich, z których wynika, że zaraz po zakończeniu opozycyjnej narady na wyprzódki biegli do najbliższej budki telefonicznej, by na gorąco zdawać esbekom sprawę z tego, co przed chwilą wspólnie uradzili. NIE MA POMYŁKI CO DO "MONIKI" Głównym argumentem Henryka Karkoszy, który utrzymuje, że zaszła co do niego pomyłka, jest fakt, że w tym samym czasie SB w Krakowie miała dwóch agentów o pseudonimie Monika. To prawda, Ewa Zając i Henryk Głębocki doszli nawet do trzeciego, dla odróżnienia nazwanego "Monika I". Ale informacje pochodzące od TW "Monika", zidentyfikowanego jako Karkosza, dotyczą głównie spraw poligraficznych i wydawniczych opozycji. Jest też kilka donosów na komisję "Solidarności" w banku PKO przy Wielopolu, w którym pracował Karkosza, który był nawet wybrany na przewodniczącego rady koordynacyjnej "S" w bankach południowo-wschodniej Polski. Koronnym dowodem jest jednak to (czego agenci oczywiście nie wiedzieli), że każdej osobie, którą zainteresowała się SB-czy to jako "figurantem", czy jako kandydatem na tajnego współpracownika, czy też zwerbowanym już agentem, również wtedy, gdy ta sama osoba była najpierw "figurantem", potem współpracownikiem (albo odwrotnie) - nadawano ten sam numer rejestracyjny. W aktach sprawy operacyjnego rozpracowania "KOS" figurant Henryk Karkosza ma ten sam numer, co w późniejszym dokumencie o jego internowaniu w stanie wojennym i we wszystkich donosach TW "Monika", czy to dotyczących drugiego obiegu wydawniczego w Krakowie, czy to innych spraw krakowskiej i małopolskiej opozycji, czy to komisji "S" w banku PKO przy Wielopolu. Ten sam numer widnieje też na pokwitowaniach za pieniądze wypłacone z funduszu "O" (operacyjnego) SB z adnotacją, że "oryginał dołączono do teczki TW "Monika"". Otóż numer rejestracyjny (lub "ewidencyjny") w archiwach SB pełnił taką samą rolę jak nadawany każdemu obywatelowi raz na zawsze numer PESEL. Jaką rolę spełniał TW "Monika"? Gorliwie uczestniczył w grach operacyjnych, mających na celu: wyeliminowanie konkurencji w niezależnym obiegu wydawniczym, skłócenie Studenckiego Komitetu Solidarności, dezintegrację w innych opozycyjnych organizacjach, jak w KPN, niedopuszczenie do powołania w Krakowie oddziału Ruchu Młodej Polski, a w stanie wojennym - przechwytywanie nadsyłanych z Zachodu pieniędzy i sprzętu potrzebnego wydawnictwom podziemnym (SB korzystała np. z darowanych podziemiu komputerów, na które w normalnym handlu obowiązywało embargo). Za pośrednictwem Karkoszy, który reprezentował Kraków w tzw. konsorcjum wydawnictw niezależnych, SB miała pełną wiedzę, kto i gdzie w całej Polsce kieruje produkcją "bibuły". ... Istnieje np. dokument, według którego Karkosza ofiarował się z własnej inicjatywy wydać w ręce SB dawnych kolegów z SKS, którzy postanowili uruchomić samodzielne wydawnictwo.TW "Monika" zaproponował np., że będzie pełnić dyżur przy telefonie, by dać znać, kiedy będą oni przewozić sprzęt drukarski i wydrukowane egzemplarze "bibuły", aby SB mogła przyłapać ich - pod pozorem kontroli drogowej - na gorącym uczynku. "KETMAN", "RETURN", "TOMEK", "ZBYSZEK" Te cztery pseudonimy nosił ten sam agent, Lesław Maleszka. Nie przyznał się do tego w swojej słynnej "spowiedzi" "Byłem Ketmanem". Skłamał, pisząc, że współpracował do 1984 r., a później stawiał się co prawda na coraz rzadsze wezwania, ale nie był już użyteczny. Pracował za czterech aż do 1989 r.! Był rzadkim przykładem agenta, który wykazywał więcej inicjatywy niż prowadzący go oficerowie SB. ... ANDRZEJ KACZYŃSKI, Publicysta "Rzeczpospolitej" Odpowiedz Link Zgłoś
twprezydent Cuchnowski pomówił Króla o bycie kapusiem SB 05.02.06, 22:27 Z tekstu Cuchnowskiego "Odosobniony był głos Krzysztofa Króla, jednego z byłych liderów KPN i zięcia założyciela tej organizacji Leszka Moczulskiego (również oskarżanego o to, że był agentem)" wynikać może, że Króla ktoś oskarża o donoszenie do SB. To jakaś nowość. W jakim maglu pan Cuchnowski to usłyszał? Czołowy obrońca esbeckich kapusiów ma dużą łatwość w pomawianiu innych. Kiedyś Malińskiego, teraz Króla... Odpowiedz Link Zgłoś
karbat Re: Agentow ujawniac koniecznie 05.02.06, 22:34 kapusiow ujawniac tylko nie kapusiow ze swoich szeregow PIS LPR SO! i nie ksiezy kapusiow z kosciola katolickiego ! Polak pozna prawde taka , jaka beda chcieli, ci co ja podaja Odpowiedz Link Zgłoś
twprezydent Re: Agentow ujawniac koniecznie 05.02.06, 22:45 karbat napisał: > kapusiow ujawniac > tylko nie kapusiow ze swoich szeregow PIS LPR SO! To brednie. Jakich "swoich szeregów PiS, LPR, SO" skoro szef IPN był popierany i promowany na swoją funkcję przez PO a Terlecki jest z PO blisko związany :-))) Wszędzie węszysz jakieś spiski :-) > Polak pozna prawde taka , jaka beda chcieli, ci co ja podaja A Żyd? Odpowiedz Link Zgłoś
qwardian Re: Agentów ujawniać koniecznie 05.02.06, 23:27 Ujawniać ze szczegółami i szczególnie tych z mediów. Odpowiedz Link Zgłoś
polonski Re:Ciekawe... 06.02.06, 00:04 Ilu tzw. Polakow jest agentami pracujacymi na potrzebe niemieckich mocodawcow. Nie mowie tu o szpiegach - profesjonalistch. Odpowiedz Link Zgłoś
bronimir A mnie to wisi 06.02.06, 00:04 za kilka lat i tak wypłacą odszkodowania. Podatnik zawsze płaci za szaleństwa oszołomów. Oczyście sądy z nieodpowiedzialnych sędziów. Odpowiedz Link Zgłoś
zygfryd.okrutny facet, ktory zakapowal swojego ojca 06.02.06, 00:15 moralnie nie rozni sie od innych kapusiow i agentow. Wyraz moralny tego czynu, dowodzi ze ten facio jest zwierzeciem lustaracji, kapujac ojca nadal sobie splendoru wielkiego inkwizytora. Normalny czlowiek ma jakies uczucia, szczegolnie w stosunku do swojej rodziny, ojciec moze byc bandyta, ale pozostaje ojcem. Ten facio to gnoj moralny, jezeli lustarcja ma jeszcze jakies cele, cos moralnie poprawic, to ten facio powinien zniknac z sceny. Odpowiedz Link Zgłoś
bombay_saphire Re: alez to pierwszy obywatel IV RP.. 06.02.06, 03:39 to sa wlasnie te moralne standardy IV RP..dawniej uznawane tylko przez oszalalych sowieckich komuchow, gdzie zakapowanie wlasnego ojca bylo powodem do dumy ( Pawka Morozow ) Odpowiedz Link Zgłoś
dr.szfajcner Re: Agentów ujawniać koniecznie 06.02.06, 00:20 janstrak napisał: > Konfidenci trzęsą portkami. Widać to po tekstach Wyborczej. Na nic wysiłki > Maleszków, Czuchnowskich i Michników - nie zatrzymacie lustracji. Nie > zahamujecie prawdy! Michnuiki trzesa portakami, a gole tylko dziwnym tafem pokazuja pismani. Odpowiedz Link Zgłoś
goral27 Re: Agentów ujawniać koniecznie 06.02.06, 01:13 A kim ty jesteś, mały człowieku, że się tak naprężasz? Odpowiedz Link Zgłoś
joannabarska Guzik mnie to obchodzi 06.02.06, 01:40 A mnie tam guzik obchodzi, kto na mnie donosił i komu. Mali ludzie byli, są i będą! Odpowiedz Link Zgłoś
kostka.s Popieram. Lepiej pozno niz wcale, badz czesciowo 06.02.06, 01:58 Po stworzeniu IPN i przypisaniu mu roli "lustratora mocno wybiorczego" bylem przeciwny takiej lustracji, oraz zasadom selektywnego korzystania z akt IPN. Moglem sie spodziewac, ze osoba zainteresowana wlasnymi donosicielami nie bedzie mogla poznac ich tozsamosci, bo juz na wstepie skonstruowano szereg wyjatkow. To bylo oszustwo, oraz naigrywanie sie z poszkodowanego petenta. W tym samym czasie dostep do akt mieli dzienikarze i przerozni naukowcy - po znajomosci, dzieki plecom, mogli grzebac w cudzych papierach podczas gdy osobom najbardziej zainteresowanym utrudniano egzekucje ich prawa. W nowej sytuacji podtrzymuje swa opinie pre-IPNowa: agentow nalezy ujawnic wszystkich. Moze, przy okazji, zaswita w glowkach naszych forumowych donosicieli, ze i ich moze dopasc kiedys sprawiedliwosc. Odpowiedz Link Zgłoś
wojtek2784 Re: byli agenci pracują w redakcjach i podżegają.. 06.02.06, 02:11 Szuka się na gwałt tematów odwracających uwagę od spraw zasadniczych. A jedną z nich jest rozbicie układu dawnych przebierańców ustawionych w nowych strukturach i mediach. To służby byłej PZPR obstawiły najważniejsze stanowiska w mediach i radach nadzorczych. To oni prowokują konflikty religijne , aby tylko od siebie odsunąć zainteresowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
silesius.monachijski Po 16 latach koniec Maleszki i Karkoszy 06.02.06, 03:30 Cieszy mnie determinacja IPN; to trzeba koniecznie ujawnic; smuci jedynie to, ze zmarlym (np. Staszek Pyjas) i pokrzywdzonym nic juz to nie jest w stanie zadoscuczynic. Zeby chociaz sprawiedliwosci stalosie zadosc, i kapus zostal/mogl byc oficjalnie nazwany kapusiem; o te resztki - przez Michnika prawie calkowicie zniszczonej sprawiedliwosci chodzi; i o godnosc ofiar (nie "rzekomych ofiar", a w rzeczywistosci sb-eckich kapusiow) Odpowiedz Link Zgłoś
mimoza2005 UJAWNIĆ NATYCHMIAST !!! 06.02.06, 04:02 Ujawnić natychmiast ! postawić pod sąd i osadzić w więzieniu pracy w klatce z kratami do końca życia ! Wszystkim poszkodowanym przestępca winien spłacać odszkodowania za wszystkie swoje przestępstwa pracując w więzieniu pracy do końca swoich dni ! Wówczas naród uwierzy w normalność i sprawiedliwość w tym kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
szafirowe.oczko ujawniajac, umozliwimy poznanie mechanizmow 06.02.06, 10:07 lamania ludzkich charakterow. To jeszcze moze sie zdarzyc w 4RP. Ptactwo przycisniete do sciany moze zaczac dziobac i drapac. Czas na swoiste Who is Who w dziedzinie kapowania na sasiada. POPIERAM. Sam chetnie poznam "moich" informatorow. Bardzo mnie to intryguje, jak blisko w rodzinie i wsrod znajomych.... Odpowiedz Link Zgłoś
kaczka7112 ujawnianie to najwazniejsze zadanie dla Polakow. 06.02.06, 05:10 zaczynamy od ujawniania swego masowego udzialu w komunie i calkowitej nedzy i zaleznosci teraz od wszystkich sasiadow i USA. Odpowiedz Link Zgłoś
konrad.ludwik02 Re: Agentów ujawniać koniecznie!!! 06.02.06, 06:30 Prof.Eisler: "Po drugie, bo chcemy przyładować komuś w politycznej walce, przesunąć się o jedno oczko na liście wyborczej." Jakoś nie potrafię zrozumieć wywodu Pana Profesora: ilu (i czy wogóle) jest takich, którzy mogliby skorzystać na ujawnieniu TW w walce wyborczej? Po prostu nie dostrzegam związku przyczynowo-skutkowego, natomiast widzę szkodliwość i niemoralność obecności nieujawnionych TW w życiu publicznym!!! Pozwolę sobie przypomnieć: za TW uznany może zostać tylko ktoś, kto nie tylko złożył cyrograf na tę okoliczność, ale i faktycznie donosił, otrzymując za to wynagrodzenie! Stąd brak wątpliwości np. w niezwykle bolesnym przypadku Leszka Moczulskiego, który pokwitował odbiór - zresztą bardzo niskiego - wynagrodzenia, o czym swego czasu relacjonowała prasa! Leszek Moczulski z pewnością był człowiekiem szantażowanym i złamanym przez SB, a nie jakimś ideologicznym zdrajcą, jednak sumienie skłoniło go do wycofania się z polityki i ta jego decyzja budzi szacunek. To sytuacja wzorcowa, podobnie jak z Maleszką i stąd nieodzowność odtajnienia i ujawnienia list tajnych współpracowników TW i kontaktów operacyjnych KO!!! Odpowiedz Link Zgłoś
sauternes Re: Agentów ujawniać koniecznie!!! 06.02.06, 06:42 nie rozumiem dlaczego sprawa MOczulskiego to jest ta "niezwykle bolesna">????? Skad pewnosc ze "na pewno'byl szantazowany?? Wielu bylo szantazowanych ale jednak nie wszyscy sie godzili na wspolprace/Moczulski mogl sie przyznac opowidziec o okolicznosciach ,wyznac skruche i byloby po bolu. Ale Moczulski poszedl w zaparte ;a w "Nocnej Zmianie" widzielismy go bardzo aktywnie uczestniczacego w puczu ,ktory de facto uniemozliwial w tamtym okresie lustracje i ujawnienie agentury.. A zatem bez przesady.. Odpowiedz Link Zgłoś
sauternes Re: Agentów ujawniać koniecznie!!! 06.02.06, 06:45 i to nie sumienie sklonilo Moczulskeigo do wycofania sie z polityki,ale uznanie go za klamce lustracyjnego przez sad lustraacyjny. Odpowiedz Link Zgłoś
edi54 Re: Agentów ujawniać koniecznie 06.02.06, 07:04 Dotychczasowa lustracja ,jak pokazuja wcale liczne i glosne przyklady, robiona jest na "wariackich papierach".Pra ku niej najczesciej ci ,ktorzy nie zaznali losu ciemiezonych w okresie PRL.Dzis ,kiedy odwaga nic nie kosztuje maja geby pelne frazesow o swej dzialalnosci kombatanckiej. Bez wzgledu na czas i miejsce metody sluzb specjalnych byly i sa wszedzie podobne.Bo liczy sie dostep do informacji.Kandydatami na agentow nigdy wiec nie sa jakies przygodne "pacholki".Bezpieka z pewnoscia nie zabiegala o tych ,ktorzy kiedys byli dla nich bez znaczenia , a dzis wyrosli na inkwizytatorow.Dla mnie Terlecki ,choc profesor , nie jest zadnym autorytetem moralnym.Moglbym uszanowac jego bezkompromisowosc ,gdyby do ujawnienia faktu wspolpracy jego Ojca z bezpieka doszlo za zycia (choc jak sobie przypominam zmarl On w polowie lat 80-tych).W niewielkim wiec stopniu szkodzi dzis Ojcu.Zreszta Olgierd Terlecki ze swym dorobkiem popularyzatorskim znacznie lepiej wpisuje sie w pamiec historyczna Polski, niz Jego synalek ,uchodzacy za profesora.Dla mnie to typ obrzydliwego karierowicza.Ujawnil, bo doskonale wiedzial,ze ten fakt wczesniej czy pozniej ujrzy swiatlo dzienne.Wyprzedzajac niejako ten fakt otwarl sobie szerzej drzwi do wlasnej kariery.Jakiez to zalosne ( w moralnym odczuciu podle).Nie mam tez zludzen ,ze to dzieki wlasnemu Ojcu tenze profesor mial w tamtych latach PRL-u szanse na lepsza od innych przyszlosc. Przyjdzie kiedys dzien (zapewne dzien ostatni),kiedy gorzko zaplacze w swym sumieniu(ale czy on ma sumienie) nad swa nikczemnoscia,ktora dzis przyobleka w piorka uczciwosci i bezkompromisowosci.Osobiscie moge nim tylko pogardzac. Odpowiedz Link Zgłoś
radioitelewizja4 edi54 - ZIONIESZ NIENAWIŚCIĄ 06.02.06, 07:35 Poza wszystkim,w Twoim wywodzie brak logiki. Odpowiedz Link Zgłoś
9111951u Re: Agentów ujawniać koniecznie 06.02.06, 07:35 W dyskusji, ujawniać czy nie ujawniać ? jest jeden oczywisty wniosek UJAWNIAĆ ! Dlaczego ujawniać ? Choćby po to by nie mogli być szantażowani i zmuszani do działań na rzecz szantazystów. Przypominam,że wszystkie akta ubecjoesbecji zostały zmikrofilmowane i powędrowały do Moskwy. To oznacza, że w każdej chwili mogą podlegać sznatażowi obcych służb.Przypominam , że uwiarygadnianie dokumentów z mikrofilmów zostało już w Polsce przeprowadzone , akcję przeprowadzili : Niezabitowska i niejaki Kieres. To niejaki Kieres nie mając żadnych podstaw prawnych uwiarygodnił dowody z mikrofilmów publicznie ogłaszając, "że niech Niezabitowska przeprosi swych kolegów". Cała ta akcja była akcją dokonywaną przez specsłużby Rosji na świadomości polskiego społeczeństwa, w której to swiadomości Kieres uwiarygodnił mikrofilmy i dokumenty z mikrofilmów. W ten prosty sposób człowiek , który był TW, nie może teraz ewentualnemu szantażyście powiedzieć, ze mikrofilm i dokumenty z mikrofilmu to żaden dokument, bo uwiarygodnił to sam publicznie niejaki Kieres i będzie musiał służyć nowemu panu z obawy o zdenuncjowanie.Po to potrzebna była Moskwie akcja z Niezabitowską. Jak zatem ujawniać i czy wybaczać ? Moim zdaniem , choć metod może być więcej, IPN winien zawiadamiać byłych TW ,że będzie publikować ich nazwiska , mieliby oni czas około 3 miesięcy na ujawnienie swojej współpracy z ubecjoesbecją. Wybór nalezałby do nich samych, czy samemu się ujawnić czy nic nie robić aż do ujawnienia ich nazwiska przez IPN. Wybaczać nalezałoby tym , którzy sami po zawiadomieniu ich przez IPN, ze ich nazwiska pojawią się w publikacji sami dokonaliby swego ujawnienia. Ci , którzy by tego nie zrobili nie powinni liczyć na przebaczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
osa5 Re: Agentów ujawniać koniecznie 06.02.06, 09:47 do ujawniania agentów powinni mieć prawo te osby na których owi agenci donosili i nikt inny!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: Agentów ujawniać koniecznie 06.02.06, 22:05 Cała prawda na temat terleckiego jr. Nic dodać nic ująć. Obrzydliwy synek. Odpowiedz Link Zgłoś
burakiprlu [...] 06.02.06, 07:35 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
boryska1 Re: ujawnijcie ubekow nie agentow 06.02.06, 07:45 aureola uczciwosci....przeczytaj co mowila wazna osoba "dobra"...w mojej teczce sa nie prawdy,dzisiaj wierzy sie ubekom.niech wreszcie oddaja teczki wszystkim i ci ktorzy beda czuli sie pokrzywdzeni beda mogli podac konfigentow do sadu bardziej obawiam sie z mysleniem innych ludzi..ktorzy uwazaja sie za nieomylnych...i maja jedyna sluszna racje...a teczki niech nie beda ich hihihi watpliwym atutem Odpowiedz Link Zgłoś
szafirowe.oczko nazwiska ubekow znamy, TW nie. Dawajcie juz 06.02.06, 10:09 te listy!!!! Odpowiedz Link Zgłoś