pies_na_czarnych
08.02.06, 18:35
Dzień spadających dachów
Seria wypadków budowlanych w Polsce i jeden w Niemczech
Jeden dzień intensywnych opadów sprawił, że pod ciężarem śniegu runęły
kolejne dachy hal. Do wypadków dochodziło w całej Polsce, ale o cudzie mogą
mówić klienci supermarketu w Toeging nad rzeką Inn w Górnej Bawarii, na
południu Niemiec.
Doszło tam do podobnej katastrofy jak w Katowicach. Nikt nie został ranny, bo
market nie był w chwili zawalenia dachu zatłoczony. W Polsce do runięcia
stropu nie doszło, ale gdy w Jaworznie zaczęła pękać jedna ze ścian marketu
Champion, kilkuset klientów w panice uciekło ze sklepu. Market będzie
nieczynny do wyjaśnienia przyczyn wypadku. Prawdopodobnie zawiniły niskie
temperatury i śnieg, który wdarł się w konstrukcję.
W całym kraju zawaliło się też pięć hal fabrycznych! Wszystkie były puste.
Największą akcję przeszukiwania rumowiska przeprowadzono w Zabrzu. Istniała
obawa, że w ruinach są ludzie. Na szczęście nie było. Obfity śnieg i
spóźniona akcja pługów sparaliżowały też Warszawę. Pługi wyjechały dopiero
ok. 9.30, gdy ulice były zasypane.