Dodaj do ulubionych

Debata "Gazety" w Sejmie: Minister Ziobro kontr...

23.02.06, 07:39
Dokładnie oglądałem wczorajszą debatę i ani razu profesor Siemaszko nie
powiedział że jest przeciwnikiem kar w zawieszeniu.Czyżby kolejna drobna
manipulacja Gazety Wybiórczej.
Obserwuj wątek
    • maruda.r Re: Debata "Gazety" w Sejmie: Minister Ziobro kon 23.02.06, 08:28

      Kryże: Sądy 24-godzinne świetnie funkcjonują w krajach demokratycznych, takich
      jak: USA, Anglia, Francja czy Hiszpania.

      **************************************

      I w PRL-u. Co ten komuch robi w ministerstwie?


      • stragtfabus Re: Debata "Gazety" w Sejmie: Minister Ziobro kon 23.02.06, 09:31
        Prof. Siemaszko zanzaczal, ze jest rpzeciwnikiem zawiasow, chwaili sie nawet
        przy okazji i podpieral jakas publikacja wlasnie w Wyborczej zatytulowanej,
        jesli mnie pamiec nie myli, "Zardzewiale zawiasy".
        A le przy tej debaie wyszlo jeszcze jedno. PiS moze swoje halsa klasc ,
        przepraszam za wyrazenie, motlochowi, ktory na prawie za bardzo sie ine zna i
        zada tylko sotrych kar, ale z ludzmi wyksztalconymi i majacymi niejakie pojecie
        o swojej dziedzinie juz sie pojawiaja problemy.
        Bardzo ciekawa debata, brawo dla strony profesorskiej za stawianie konkretnych
        pytan, wymuszanie odpowiedzi na PiSiakach i prostowanie przeklaman Ziobry z
        ekipa. Ci sie nie popisali, operujac sloganami, prezentujac wybiorcze dane. Bo
        to ciekawe, ze model skandynawski ppokazali tylko na przykladzie Finlandii. Bo
        ciekawe jest to, ze darmowa praca wiezniow wyjdzie drozej niz osadzenie ich.
        Dobrze, ze sa jeszcze tacy ludzie w Polsce.
        • sam_sob Re: Debata "Gazety" w Sejmie: Minister Ziobro kon 23.02.06, 09:46
          stragtfabus napisał:

          > Bo ciekawe jest to, ze darmowa praca wiezniow wyjdzie drozej niz osadzenie
          > ich.

          Darmowa praca, to bezprawny wyzysk. A to, że skazani posiadają wiedzę o swych
          prawach udowodnili nie raz w Strasburgu. O tym, nie opłaca się zapominać.

        • amdrzej11 Re: Debata "Gazety" w Sejmie: Minister Ziobro kon 23.02.06, 10:45
          Tak zwany przez ciebie - i zapewne tez przez usluznych i skorumpowanych
          profesorkow - motloch, placi za ten system ze swojej kieszeni!
          Poniewaz ten sam motloch kieruje sie zdrowym rozsadkiem, ktorego ani ty ani tzw
          autorytety nie maja za grosz, domaga sie minimum u c z c i w e j pracy za
          bardzo dobra przeciez place! To co sie dzieje w Polsce w sadownictwie czy
          sluzbie zdrowia podoba sie tylko prawnikom i czesci lekarzy! Oczywiscie
          najbardziej tym, ktorzy czerpia najwieksze zyski z panujacego balaganu!
          Obecny rzad posiada kilu ministrow, ktorzy sa najlepszymi od odzyskania przez
          Polske niepodleglosci w roku 1989! Nalezy do nich z pewnoscia min. Ziobro. Po
          raz pierwszy nie musze sie wstydzic za mojego prezydenta, ministra
          sprawiedliwosci (b.dobrym byl tez Lech Kaczynski) czy ministra zajmujacego sie
          sprawami wewnetrznymi! Oby im tylko starczylo silnej woli, determinacji i czasu
          zeby te stajnie Augiasza wyczyscic z calego gowna!
        • junkier Wolę być z motłochem niż z doktrynerami 23.02.06, 12:06
          >>>PiS moze swoje hasla klasc ,przepraszam za wyrazenie, motlochowi, ktory na
          prawie za bardzo sie ine zna i zada tylko sotrych kar, ale z ludzmi
          wyksztalconymi i majacymi niejakie pojecie o swojej dziedzinie juz sie
          pojawiaja problemy.<<<<


          Nie wiem kto dal koledze prawo wypowiadania się w imieniu wszystkich ludzi
          wykształconych. Nie jestem wyborcą PiS, ale zgadzam się ze zdaniem J.
          Kaczyńskiego "Będzie w Polsce porządek. Bo porządek jest w intersie zwykłych
          ludzi, zwykłych Polaków. Bo PiS, Prawo i Sprawiedliwość jest partią zwykłych
          Polaków. I jesteśmy z tego dumni".

          A zatem żaden dyshonor być zaliczanym do motłochu. Osobiście zadaję kłam twojej
          tezie, mam solidne wyższe wykształcenie ale nie podzielam tez doktrynerów prawa
          w rodzaju Waltosia że trzeba 'resocjalizować" przestępców i stosować mało
          dolegliwe kary. Przeciwnie, uważam że należy WTOPIĆ ICH W ZIEMIĘ w interesie
          zwykłych, uczciwych ludzi. Zapoznaj się też z opiniami mało słyszalnych, ale
          mocnych intelektualnie środowisk konserwatywno-liberalnych. Tam lewacki bełkot
          w rodzaju Filara czy Waltosia wywołuje jedynie uśmiech politowania.
          • dean08 Re: Wolę być z motłochem niż z doktrynerami 23.02.06, 12:48
            >
            > w rodzaju Waltosia że trzeba 'resocjalizować" przestępców i stosować mało
            > dolegliwe kary. Przeciwnie, uważam że należy WTOPIĆ ICH W ZIEMIĘ w interesie
            > zwykłych, uczciwych ludzi. Zapoznaj się też z opiniami mało słyszalnych, ale
            > mocnych intelektualnie środowisk konserwatywno-liberalnych. Tam lewacki
            bełkot
            > w rodzaju Filara czy Waltosia wywołuje jedynie uśmiech politowania.

            Czyli KS za każde przestępstwo ? Bo tyle dla mnie oznacza "wtopienie w ziemię".
            Bez wątpienia rozwiąże to problem przeludnienia więzień.
            Przyjrzyj się swojej retoryce - tego "my z ludem" itp. Argument bo ludzie tak
            chcą niestety nie jest za mocny - ludzie też "chcą" wszystko za darmo (służby
            zdrowia, sowitych emerytur bez płacenia na ZUS itp.) itp. To jest niestety
            tania propaganda - najpierw ludzi zastraszyć a potem pokazać kto jest winien
            Może zapomną, że jest bezrobocie itp. Bo tam politycy nie potrafią nic
            zaoferować.
            • junkier Re: Wolę być z motłochem niż z doktrynerami 23.02.06, 13:03
              >>> Czyli KS za każde przestępstwo ? Bo tyle dla mnie oznacza "wtopienie w
              ziemię". <<<<<<<

              Oczywiście NIE ale 1) przywrócenie KS za okrutne morderstwa z premedytacją, 2)
              brak JAKICHKOLWIEK ograniczeń obrony koniecznej, 3) obowiązkowe dublowanie kar
              za recydywę. Szansę w postaci łagodnej kary można o oczywiście dać o ile a)
              chodzi o pierwszy konflikt z prawem, b) dobra wola przestępcy nie budzi
              wątpliwości,


              >>>>>>>Argument bo ludzie tak chcą niestety nie jest za mocny - ludzie
              też "chcą" wszystko za darmo (służby
              zdrowia, sowitych emerytur bez płacenia na ZUS itp.) itp. <<<<<<<<<<<


              Mówisz o rzeczach, które są dostępne na rynku. Zarobki, emerytury, świadczenia –
              to wszystko jest dostępne dla zaradnych obywateli. Wprowadź więc także
              prywatny wymiar sprawiedliwości i problem sam się rozwiąże.

              Prywatnie, uważam że społeczności lokalne powinny otrzymać prawo wybierania
              PROKURATORÓW na swoim terenie. Wtedy mielibyśmy prawdziwy przełom w traktowaniu
              przestępców.
              • dean08 Re: Wolę być z motłochem niż z doktrynerami 23.02.06, 13:09
                junkier napisał:

                > >>> Czyli KS za każde przestępstwo ? Bo tyle dla mnie oznacza "wtop
                > ienie w
                > ziemię". <<<<<<<
                >
                > Oczywiście NIE ale 1) przywrócenie KS za okrutne morderstwa z premedytacją,
                2)
                >
                > brak JAKICHKOLWIEK ograniczeń obrony koniecznej, 3) obowiązkowe dublowanie
                kar
                > za recydywę. Szansę w postaci łagodnej kary można o oczywiście dać o ile a)
                > chodzi o pierwszy konflikt z prawem, b) dobra wola przestępcy nie budzi
                > wątpliwości,

                Co do obrony koniecznej - polska regulacja jest chyba bardzo liberalna i
                bardziej nie może. Nie powielaj mitów na ten temat publikowanych przez prasę.

                > Mówisz o rzeczach, które są dostępne na rynku. Zarobki, emerytury,
                świadczenia
                > –
                > to wszystko jest dostępne dla zaradnych obywateli. Wprowadź więc także
                > prywatny wymiar sprawiedliwości i problem sam się rozwiąże.

                Owszem jest bywa taki - mafia. Nader popularny w niektórych regionach Włoch.

                > Prywatnie, uważam że społeczności lokalne powinny otrzymać prawo wybierania
                > PROKURATORÓW na swoim terenie. Wtedy mielibyśmy prawdziwy przełom w
                traktowaniu
                >
                > przestępców.

                A jak sedziowie nie chcieli by skazywać tak jak większość chce ? Rozumiem, że
                ich też należy wybierać i rozliczać z ilości skazań...
                • krystian71 Re: Wolę być z motłochem niż z doktrynerami 23.02.06, 13:18
                  > A jak sedziowie nie chcieli by skazywać tak jak większość chce ? Rozumiem, że
                  > ich też należy wybierać i rozliczać z ilości skazań...

                  Odkryles ameryke

                  Skądinąd w takich Stanach Zjednoczonych jedynie sędziowie federalni są
                  nieodwołalni. Sędziowie na szczeblu stanów są wybieralni przez mieszkańców na
                  kadencje
                  • dean08 Re: Wolę być z motłochem niż z doktrynerami 23.02.06, 13:23
                    krystian71 napisała:

                    > > A jak sedziowie nie chcieli by skazywać tak jak większość chce ? Rozumiem
                    > , że
                    > > ich też należy wybierać i rozliczać z ilości skazań...
                    >
                    > Odkryles ameryke

                    Przepraszam - do tej pory żyłem w błogim przekonaniu, że sąd ma rozsądzić czy
                    ktoś jest winny czy nie a nie zawsze skazywać.

                    > Skądinąd w takich Stanach Zjednoczonych jedynie sędziowie federalni są
                    > nieodwołalni. Sędziowie na szczeblu stanów są wybieralni przez mieszkańców na
                    > kadencje

                    USA ma wiele fajnych cech, których jakoś bym nie chciał kopiować - m.in. poziom
                    przestępczości. Jakoś w tej "liberalnej" Europie jest on nieco niższy. Przecież
                    skoro sytem taki cudowny to powinien problem załatwić... (przepraszam ale
                    zachwytów nad "hameryką" nie podzielam).
                    • krystian71 Re: Wolę być z motłochem niż z doktrynerami 23.02.06, 13:36
                      > USA ma wiele fajnych cech, których jakoś bym nie chciał kopiować - m.in.
                      poziom
                      >
                      > przestępczości. Jakoś w tej "liberalnej" Europie jest on nieco niższy.
                      Przecież
                      >
                      > skoro sytem taki cudowny to powinien problem załatwić... (przepraszam ale
                      > zachwytów nad "hameryką" nie podzielam

                      ten mit tez niestety obalono,w ilosci popelniania niektorych przestepstw ,
                      biorac pod uwage liczbe mieszkancow, Polska przebija nie tylko kraje UE ale
                      nawet Stany

                      > Przepraszam - do tej pory żyłem w błogim przekonaniu, że sąd ma rozsądzić czy
                      > ktoś jest winny czy nie a nie zawsze skazywać.
                      a co to ma do rzeczy? to sa zupelnie inne narzedzia-zawieszenia, nadzwyczajnego
                      zlagodzenia, wreszcie ulaskawienia-oczywiscie mowimy o tych , ktorzy zostana
                      uznani za winnych.
                      Powtarzam, co to ma wspolnego z tym w jaki sposob sie ten sklad orzekajacy
                      utworzy, czy przez nominacje,czy przez wybory.
                      W systemie anglosaskim jak dotad funkcjonuje i nikt nie zamierza sie z
                      wybieralnosci wycofywac
                      • dean08 Re: Wolę być z motłochem niż z doktrynerami 23.02.06, 14:13

                        > ten mit tez niestety obalono,w ilosci popelniania niektorych przestepstw ,
                        > biorac pod uwage liczbe mieszkancow, Polska przebija nie tylko kraje UE ale
                        > nawet Stany

                        Dane i proszę o skonfrontowanie ich (zwłaszcza polskich) z danymi KGP.
                        Nationamaster to niestety nie jest w pełni wiarygodne źródło.

                        > > Przepraszam - do tej pory żyłem w błogim przekonaniu, że sąd ma rozsądzić
                        > czy
                        > > ktoś jest winny czy nie a nie zawsze skazywać.
                        > a co to ma do rzeczy? to sa zupelnie inne narzedzia-zawieszenia,
                        nadzwyczajnego

                        Owszem, ma. Przed chwilą się zgodziłeś z tym, żeby sędziów rozliczać ze skazań
                        (czyli uznań za winnego i wymierzenia kary). Reklama wyborcza - 100 % skazań ?
                        Sąd jest po to aby sądzić sprawiedliwie a nie wyłącznie skazywać.

                        > zlagodzenia, wreszcie ulaskawienia-oczywiscie mowimy o tych , ktorzy zostana
                        > uznani za winnych.
                        > Powtarzam, co to ma wspolnego z tym w jaki sposob sie ten sklad orzekajacy
                        > utworzy, czy przez nominacje,czy przez wybory.
                        > W systemie anglosaskim jak dotad funkcjonuje i nikt nie zamierza sie z
                        > wybieralnosci wycofywac
                        Cóż - każda pliszka swój ogonek chwali. Skądinąd wartość systemu ławy
                        przysięgłych wykazała sprawa OJ Simpsona - najlepszy przykład manipulacji na
                        emocjach i stereotypach.
                        • krystian71 Re: Wolę być z motłochem niż z doktrynerami 23.02.06, 14:21
                          > Owszem, ma. Przed chwilą się zgodziłeś z tym, żeby sędziów rozliczać ze
                          skazań
                          > (czyli uznań za winnego i wymierzenia kary).

                          w ktorym miejscu to napisalem???
                          Nie mam zamiaru w ten sposob z nikim rozmawiac, chyba,ze mnie z kims pomyliles
                          Pa
                          • dean08 Re: Wolę być z motłochem niż z doktrynerami 23.02.06, 14:35
                            krystian71 napisała:

                            > w ktorym miejscu to napisalem???
                            > Nie mam zamiaru w ten sposob z nikim rozmawiac, chyba,ze mnie z kims pomyliles
                            > Pa

                            Cytat:

                            > A jak sedziowie nie chcieli by skazywać tak jak większość chce ? Rozumiem, że
                            > ich też należy wybierać i rozliczać z ilości skazań...[moje]

                            Odkryles ameryke [twoje]

                            Odebrałem to jako potwierdzenie tezy jak wyżej - jesli nie miałeś tego na myśli
                            to przepraszam za nadinterpretację.
                            • krystian71 Re: Wolę być z motłochem niż z doktrynerami 23.02.06, 14:47
                              ok, to "Odkryles ameryke " dotyczylo dalszego ciagu wypowiedzi o WLASNIE w
                              AMERYCE istniejacym systemie wybieralnym.
                              To zreszta nic nowego, prosta konsekwencj monteskiuszowskiej zasady
                              trojpodzialu wladz, z ktorej kazda powinna pochodzic z wyborow, w ten sposob
                              interpretowanej przez tworcow Konstytucji USA

                              Do prostego rozliczania sedziego z ilosci,jakosci i surowosci zupelnie nie
                              nawiazywalem,zapewne w jakims tam zakresie i tak robi to Prezes Sadu i nie ma
                              tu zadnego znaczenia w jaki sposob dany sedzia zostal powolany.
                              A niebespieczenstwo jego koniunkturalizmu istnieje i w tym i w tym systemie.
                              Raz bedzie sie staral dostosowac do "tryndu" i opinii prezesa, raz
                              populistycznie zaspakajac potrzeby wyborcow.
                              • dean08 Re: Wolę być z motłochem niż z doktrynerami 23.02.06, 14:55

                                > Do prostego rozliczania sedziego z ilosci,jakosci i surowosci zupelnie nie
                                > nawiazywalem,zapewne w jakims tam zakresie i tak robi to Prezes Sadu i nie ma
                                > tu zadnego znaczenia w jaki sposob dany sedzia zostal powolany.
                                > A niebespieczenstwo jego koniunkturalizmu istnieje i w tym i w tym systemie.
                                > Raz bedzie sie staral dostosowac do "tryndu" i opinii prezesa, raz
                                > populistycznie zaspakajac potrzeby wyborcow.

                                Zasadniczo Prezes nie ma tu za dużo do gadania (poza może asesorami) - bardziej
                                liczy się wizytacja ;-). "Rozliczana" jest ilość załatwień, czas rozpoznania
                                itp - treść wyroków jest objęta niezawisłością - tutaj kryterium jest ilość
                                uchyleń przez wyższą instancję. Przy kadencyjności (chyba, że naprawdę długiej
                                a nie 4 lata) ryzyko pójścia "w trynd" jest niestety moim zdaniem większe - bo
                                za chwilę nowa "kampania".
                                • krystian71 Re: Wolę być z motłochem niż z doktrynerami 23.02.06, 15:16
                                  WIDZISZ,JA TO PISZE zupelnie intuicyjnie, nie mam nic wspolnego z wymiarem
                                  sprawiedliwosci, ale wyczuwm w tym wszystkim strach srodowiska przed utracona
                                  bezkarnscia , szeroko rozumiana.
                                  Pewnie ,ze lepiej jest byc dozywotnio mianowanym, nie podlegajacym zadnej
                                  powaznej weryfikacji sedzia, z immunitetem, ktorym mozna pomachac rowniiez ,gdy
                                  sie samochodem z oimienin wraca
                                  O kadencyjnosci jeszcze chyba nikt powaznie nie mowil, za to o racjonalnym
                                  ograniczeniu immunitetu i wszechwladzy monopolistycznych korporacji - od dawna
                                  Bo jest masa przykladow,ze system sie wyrodzil
                                  A w sumie tyle wiem co z prasy, o aferze lapowkarskiej adwokacko-sedziowskiego
                                  ukladu w moim miescie, czy o walce mlodych absolwentow o dostep do zawodu
                                  • dean08 Re: Wolę być z motłochem niż z doktrynerami 23.02.06, 15:29
                                    krystian71 napisała:

                                    > WIDZISZ,JA TO PISZE zupelnie intuicyjnie, nie mam nic wspolnego z wymiarem
                                    > sprawiedliwosci, ale wyczuwm w tym wszystkim strach srodowiska przed utracona
                                    > bezkarnscia , szeroko rozumiana.

                                    Problem w tym, że obecna ekipa chce sobie zagwarantować bezkarność - vide JK
                                    mówiący, że zaraz sobie mianują potulnych sędziów TK, którzy nie będą złosliwie
                                    twierdzić, że coś jest niezgodne z Konstytucją. Ja też chcę aby było
                                    bezpieczniej - pech polega na tym, że coś niecoś o systemie wiem i wiem też, że
                                    medialne "szoł" robione przez MS wokół pozorowanych działań (papier wszystko
                                    zniesie - nawet ustawę, że od dziś ma nie być przestępstw) jest funta kłaków
                                    warte bez poparcia w finansach i zmianach organizacyjnych. A robienie "reform"
                                    na podstawie "sprawdzonych wzorów" z PRL jakoś mnie nie przekonuje.

                                    > Pewnie ,ze lepiej jest byc dozywotnio mianowanym, nie podlegajacym zadnej
                                    > powaznej weryfikacji sedzia, z immunitetem, ktorym mozna pomachac
                                    rowniiez ,gdy
                                    >
                                    > sie samochodem z oimienin wraca
                                    Niestety generalizujesz. Weź liczbę wszystkich gazetowych afer z sędzią czy
                                    prokuratorem po pijakiu i porównaj z liczbą globalną. Można dojść do ciekawych
                                    wniosków.
                                    > O kadencyjnosci jeszcze chyba nikt powaznie nie mowil, za to o racjonalnym
                                    > ograniczeniu immunitetu i wszechwladzy monopolistycznych korporacji - od dawna
                                    > Bo jest masa przykladow,ze system sie wyrodzil
                                    Tyle co gazety napiszą - niestety ja znam kilka spraw od środka a potem w
                                    prasie to...
                                    > A w sumie tyle wiem co z prasy, o aferze lapowkarskiej adwokacko-
                                    sedziowskiego
                                    > ukladu w moim miescie, czy o walce mlodych absolwentow o dostep do zawodu
                                    Podziel to przez 10 potem spierwiastkuj, rozbij młotkiem a może będzie jakaś
                                    prawda w szczątkach- jak jest moda na "dowalanie" to jest.
                                    • krystian71 Re: Wolę być z motłochem niż z doktrynerami 23.02.06, 17:07
                                      sluchaj wyrazilem sie nie precyzyjnie.
                                      kontakt z srodowiskiem mam i nie musze korzystac z prasy, by wiedziec jak to
                                      wyglada.
                                      Rzecz w tym,ze jest ono nie przyzwyczajone do ZADNEJ krytyki.
                                      Vide reakcja na wypowiedz Ziobry dotyczaca JEDNOSTKOWEGO przypadku
                                      idiotycznego wyroku z Gliwic.
                                      Przeciez to wlasnie na skutek TEJ wypowiedzi cala lawina proyestow ruszyla z
                                      powolaniem sie na immunitet, szkoda ze nie na res iudicata.
                                      Wybacz, ale to lekka przesada, a ja staram sie spojrzec na to wszystko oczami
                                      przecietnego obywatela.
                                      Tak z zamilowania, bo mnie nie konkretne przypadki, ale wplyw mediow ICH
                                      reakcja bardziej interesuje, takie mam hobby
                                    • 1normalnyczlowiek Re: Wolę być z motłochem niż z doktrynerami 23.02.06, 17:50
                                      dean08 napisał:
                                      >A robienie "reform"
                                      > na podstawie "sprawdzonych wzorów" z PRL jakoś mnie nie przekonuje.

                                      I znowu dowód waszego prymitywnego manipulowania. To wy wymyśliliście debilne
                                      porównanie do "sprawdzonych wzorów z PRL-u". Następnie uznaliście to za fakt
                                      niepodważalny i przypisaliście go mimistrowi. I oczywiście finalnie krytykujecie
                                      ministra, że to on wymyślił. "134 nieomylnych" i reszta wykazywali się
                                      tchórzostwem i spolegliwością dla poprzednich układów. Zamiast przyznać się do
                                      błędów i nas wszystkich za to przynajmniej przeprosić, walczą o swoje jak sfora
                                      psów.
                        • jurek7 Re: Wolę być z motłochem niż z doktrynerami 23.02.06, 14:25
                          Tak dla informacji o zabójstwach w Polsce.

                          www.kgp.gov.pl/statys/a148kk.htm
                        • 1normalnyczlowiek dea08 jesteś oszustem i kłamcą 23.02.06, 17:39
                          dean08 napisał:
                          > Owszem, ma. Przed chwilą się zgodziłeś z tym, żeby sędziów rozliczać ze skazań
                          > (czyli uznań za winnego i wymierzenia kary). Reklama wyborcza - 100 % skazań ?
                          > Sąd jest po to aby sądzić sprawiedliwie a nie wyłącznie skazywać.

                          • Re: Wolę być z motłochem niż z doktrynerami
                          Przeczytaj komentowany artykuł »
                          dean08 23.02.06, 13:09 + odpowiedz
                          > A jak sedziowie nie chcieli by skazywać tak jak większość chce ? Rozumiem, że
                          > ich też należy wybierać i rozliczać z ilości skazań...

                          Jeśli jest wielu takich jak Ty przedstawicieli środowisk prawniczych, to trzeba
                          im jak najszybciej zakazać wykonywania zawodu.
                          Brakuje wam elementarnego poczucia godności i uczciwości.
                          Sam piszesz bzdury, potem własne głupie tezy przypisujesz innym a na koniec ich
                          krytykujesz za to czego nie powiedzieli.
                          Z wami nie da się dyskutować, bo jesteście dyletantami nie tylko prawniczymi.
                          Bronicie własnych prywatnych interesów a prawo i pokrzywdzonych szukających u
                          was sprawiedliwości doicie ile się da a na koniec się wykręcacie.
                          Oby jak najmniej było w przyszłości takich pseudoprawników.
                          • dean08 Re: dea08 jesteś oszustem i kłamcą 23.02.06, 17:44
                            > Jeśli jest wielu takich jak Ty przedstawicieli środowisk prawniczych, to
                            trzeba
                            > im jak najszybciej zakazać wykonywania zawodu.
                            > Brakuje wam elementarnego poczucia godności i uczciwości.
                            > Sam piszesz bzdury, potem własne głupie tezy przypisujesz innym a na koniec
                            ich
                            > krytykujesz za to czego nie powiedzieli.
                            > Z wami nie da się dyskutować, bo jesteście dyletantami nie tylko prawniczymi.
                            > Bronicie własnych prywatnych interesów a prawo i pokrzywdzonych szukających u
                            > was sprawiedliwości doicie ile się da a na koniec się wykręcacie.
                            > Oby jak najmniej było w przyszłości takich pseudoprawników.
                            Za pomyłkę w odczytaniu tezy przedpiścy przeprosiłem (zreszta to zaakceptował) -
                            poczytaj wyżej.
                            A jeśli ty uważasz, że sędziów należy rozliczać z ilości skazań - to EOT. Obyś
                            nigdy nie trafił do takiego sądu w charakterze oskarżonego. Wtedy
                            miałbys "normalny" stalinowski sąd i ludową sprawiedliwość.
                            • krystian71 Re: dea08 jesteś oszustem i kłamcą 23.02.06, 17:55
                              znowu to samo.Nastepnemu w usta swoje tezy wkladasz i z tym z zapalem
                              polemizujesz?
                              • dean08 Re: dea08 jesteś oszustem i kłamcą 23.02.06, 17:58
                                krystian71 napisała:

                                > znowu to samo.Nastepnemu w usta swoje tezy wkladasz i z tym z zapalem
                                > polemizujesz?
                                Przepraszam ale przedpiśca cytuje dwa moje posty na temat rozliczania sędziów z
                                ilości skazań a poniżej hurraatak kim to ja nie jestem. Przpraszam ale dobór
                                postów był przypadkowy ? To za co ten atak ? Za całokształt czy za cichy chód
                                po ulicy ?
                                • krystian71 Re: dea08 jesteś oszustem i kłamcą 23.02.06, 18:04
                                  zarowno mnie jak i nadpiscy wlozyles w usta poparcie dla rozliczana sedziow z
                                  ilosci skazan.
                                  Co do mnie napisales,ze to z powoodu niezrozumienia.
                                  • dean08 Re: dea08 jesteś oszustem i kłamcą 23.02.06, 18:06
                                    Co do Ciebie - przeprosiłem. A atak na mnie w kontekście tych konkrentych
                                    postów odebrałem jako atak na ten mój pogląd - wybacz ale dobór postów był dość
                                    sugerujący. Rozumiem zatem, że nikt na rozliczanie za skazanie się nie zgadza -
                                    myślę, że to pozytywny objaw.
                            • 1normalnyczlowiek Mi również nie przyklejaj nie moich poglądów 23.02.06, 18:05
                              dean08 napisał:
                              > A jeśli ty uważasz, że sędziów należy rozliczać z ilości skazań - to EOT. Obyś
                              > nigdy nie trafił do takiego sądu w charakterze oskarżonego. Wtedy
                              > miałbys "normalny" stalinowski sąd i ludową sprawiedliwość.

                              Ani ja ani chyba nikt inny nie proponował rozliczania za ilość.
                              Nikt też nie chce by sędzia ulegał naciskom tzw. opinii społecznej przy
                              wydawaniu wyroków.
                              Od sędziów wymagać należy mądrych i sprawiedliwych wyroków, uczciwości i
                              odpowiedniej postawy moralnej i w pracy i po pracy. Po pracy mogą zachowywać się
                              jak każdy normalny człowiek, także bawić się i pić. Ale nie mogą łamać prawa i
                              czuć się bezkarni we wszystkim.
                              Od teoretyków prawa, biorących udział w tworzeniu prawa wymagać należy przede
                              wszystkim uczciwości i nie poddawania się naciskom środowisk przestępczych.
                              Dotąd nie raz potrafili bezkarnie pisać ustawy na zamówienie. Zapomnieli o
                              swojej przysiędze?
                • junkier Re: Wolę być z motłochem niż z doktrynerami 23.02.06, 15:23
                  > Co do obrony koniecznej - polska regulacja jest chyba bardzo liberalna i
                  > bardziej nie może. Nie powielaj mitów na ten temat publikowanych przez prasę.

                  Nieprawda, we Wloszech jest od niedawna prawie calkowite zwolnienie z
                  odpowiedzialnosci osob broniacych seibie i swojego mienia. W USA podobnie. Nie
                  opowiadaj wiec bajek ze polska patologia to standard bo to caly czas jest
                  patologia (vide Wlodowo, gdzie z ofiar przestepcow lewackie media usiluja
                  zrobic mordercow).


                  > A jak sedziowie nie chcieli by skazywać tak jak większość chce ? Rozumiem, że
                  > ich też należy wybierać i rozliczać z ilości skazań...

                  No to znaczy ze demokracja nie dziala. Skoro ludzie domagaja sie surowych kar
                  dla przestepcow to maja byc surowe kary. Jesli profesorkom sie nie podoba to
                  droga wolna. Moga mieszkac w innym kraju.
                  • dean08 Re: Wolę być z motłochem niż z doktrynerami 23.02.06, 15:35
                    junkier napisał:

                    > > Co do obrony koniecznej - polska regulacja jest chyba bardzo liberalna i
                    > > bardziej nie może. Nie powielaj mitów na ten temat publikowanych przez pr
                    > asę.
                    >
                    > Nieprawda, we Wloszech jest od niedawna prawie calkowite zwolnienie z
                    > odpowiedzialnosci osob broniacych seibie i swojego mienia. W USA podobnie.
                    Nie
                    > opowiadaj wiec bajek ze polska patologia to standard bo to caly czas jest
                    > patologia (vide Wlodowo, gdzie z ofiar przestepcow lewackie media usiluja
                    > zrobic mordercow).
                    Witam w klubie fanów linczów (nikt nie wmówi mi, zę to była obrona konieczna).
                    >
                    > > A jak sedziowie nie chcieli by skazywać tak jak większość chce ? Rozumiem
                    > , że
                    > > ich też należy wybierać i rozliczać z ilości skazań...
                    >
                    > No to znaczy ze demokracja nie dziala. Skoro ludzie domagaja sie surowych kar
                    > dla przestepcow to maja byc surowe kary. Jesli profesorkom sie nie podoba to
                    > droga wolna. Moga mieszkac w innym kraju.
                    Polecam cytat z B. Franklina a propos demokracji:
                    "Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
                    Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania!"

                    • krystian71 Re: Wolę być z motłochem niż z doktrynerami 23.02.06, 17:18
                      stosujesz te same demagogiczne argumenty co Zoll.
                      Nie zauwazyles tego?
                      Jesli ktos jest za rozszerzeniem granic obrony koniecznej, przypisujesz mu
                      latke zwolennika linczow.
                      Przypadek z wlodowy jest troche nietypowy, a tymczasem pelno jest historii
                      gdzie sie niszczy ludzi tylko dlatego, ze w obronie swojego mienia czy zycia
                      rodziny staneli,
                      Nie wiem, moze wystarczyloby tylko innne rozlozenie akcentow, nie uznawanie a
                      priori kazdego broniacego sie za przestepce, odrzucanie pozwow przestepcow,
                      ktorzy w trakcie dokonywania swych czynow uszczerbek poniesli,
                      Trzeba choc troche wczuc sie w opinie spoleczna i widziec jak normalnym
                      ludziom,gdy slysza o czyms takim robi sie czerwono w oczach i jakie opinie nt
                      sadow i tamzatrudnoionych pod nosem mamrocza.
                      Potem nie byloby zdziwienia,ze wybory wygrywa nie ten co powinien
                      • dean08 Re: Wolę być z motłochem niż z doktrynerami 23.02.06, 17:39
                        krystian71 napisała:

                        > stosujesz te same demagogiczne argumenty co Zoll.
                        > Nie zauwazyles tego?
                        > Jesli ktos jest za rozszerzeniem granic obrony koniecznej, przypisujesz mu
                        > latke zwolennika linczow.
                        > Przypadek z wlodowy jest troche nietypowy, a tymczasem pelno jest historii
                        > gdzie sie niszczy ludzi tylko dlatego, ze w obronie swojego mienia czy zycia
                        > rodziny staneli,

                        Część jest prawdziwa (niestety) część nie - ja z definicji nie wierzę w tym
                        zakresie prasowym relacjom. Kilka różnic pomiędzy wytestowałem juz "na żywo".

                        > Nie wiem, moze wystarczyloby tylko innne rozlozenie akcentow, nie uznawanie a
                        > priori kazdego broniacego sie za przestepce, odrzucanie pozwow przestepcow,
                        > ktorzy w trakcie dokonywania swych czynow uszczerbek poniesli,

                        To jest niestety domena prokuratorów, którzy akty oskarżenia kierują "na
                        wszelki wypadek" - niech to sąd rozstrzyga. Ponadto czasami ma miejsce "zza
                        biurkowa" ocena zdarzenia. Wszystko to jednak może i powinno skorygować
                        orzecznictwo - zresztą SN w tym zakresie jest nienajgorszy. Prawo akurat
                        wystarcza.

                        > Trzeba choc troche wczuc sie w opinie spoleczna i widziec jak normalnym
                        > ludziom,gdy slysza o czyms takim robi sie czerwono w oczach i jakie opinie
                        nt
                        > sadow i tamzatrudnoionych pod nosem mamrocza.
                        > Potem nie byloby zdziwienia,ze wybory wygrywa nie ten co powinien
                        To niestety nie tak - w sądzie zawsze będą niezadowoleni - w cywilnym tak z 50
                        % ;-). A to co robi Ziobro to niestety demagogia.
                        • krystian71 Re: Wolę być z motłochem niż z doktrynerami 23.02.06, 17:52
                          zdna demagogia nie odnoisla by skutku, gdyby nie trafila na podatny grunt.
                          Widoczne problem jest
                          Spoleczenstwo bombardowane wiesciami o perypetiach jakiegos emeryta, ktory na
                          transformatorze kogos postrzelil w noge, drugiego ,ktory na dzwiek tluczonego
                          szkla w drzwiach za noz zlapal i ciaganego latammi po sadach wlasnie w ten
                          sposob reaguje.
                          Czujac,ze prawo nie bierze w obrone slabszych i atakowanych.
                          A ty zaslaniasz sie nadgorliwoscia prokuratorow, do ktorych raczej nie nalezy
                          osadzanie wszystkich okoliscznosci.
                          Od tego jest sad, ktory powinien zrobic to w miare szybko i odgorna wykladnia
                          SN, ktora najwyrazniej szwankuje.
                          Dziwisz sie zatem, ale niestety to jest prawda,ze JK mowiac o froncie obrony
                          przestepcow powtarza ( byc moze demagogicznie ) wszystko to co opinia publiczna
                          i tak ma na mysli
        • majka688 Re: Debata "Gazety" w Sejmie: Minister Ziobro kon 23.02.06, 12:23
          Dobrze, że użyłeś słowa "PiSiaki", bo to od razu określa, jaki jest Twój
          stosunek do PiS-u - pełen uprzedzeń. Oglądałam tę debatę. Najbardziej mnie
          bawiło, jak "strona profesorska" domagała się budowy szkół, bo tych jest ponoć
          za mało. "Stona profesorska", posługując się tym nader rzeczowym argumentem,
          przegapiła, że w Polsce z powodu niżu demograficznego trzeba szkoły zamykać. To
          się nazywa rozeznane w rzeczywistości grono profesorskie.
          • krwawy.zenek Re: Debata "Gazety" w Sejmie: Minister Ziobro kon 23.02.06, 13:45
            Taaaa. A pieniądze zaoszczędzone na szkołach można przeznaczyć na budowę
            więzień. Jesteśmy w ścisłej czołówce światowej w liczbie osadzonych na 100 000
            dorosłych. Nie spoczniemy, aż bedziemy na 1. miejscu.
      • amdrzej11 Re: Debata "Gazety" w Sejmie: Minister Ziobro kon 23.02.06, 10:34
        Masz pietra?
      • krwawy.zenek nie ma pieniędzy na tłumaczy? 23.02.06, 12:02
        Powstaje więc pytanie zupełnie zasadnicze. Jeśli tak swietnie funkcjonują za
        granicą, dlaczego nie sięga się do tamtejszych dobrych wzorów i nie uczy się na
        tamtejszych błędach, lecz odtwarza się rozwiązania prawa PRL, wystarczająco
        skompromitowane?
        • krystian71 nie sluchales sedziego Kryze 23.02.06, 13:24
          wlasnie sie to robi, od 100 dni.
          Kryze miedzy jednym a drugim wyjazdem,w celu podgladania dobrych wzorcow, m,in
          wolnosciowych kar,elektronicznych smyczy,zapoznawania sie ze skutkami
          bezwzglednego ( tzn nie warunkowego ) karania z a kazde przestepstwo w USa
          • krwawy.zenek Re: nie sluchales sedziego Kryze 23.02.06, 13:43
            To po co ogłosili ten projekt przyśieszonego? Żeby było o czym zrobić
            konferencję prasową?
            • krystian71 Re: nie sluchales sedziego Kryze 23.02.06, 13:53
              > To po co ogłosili ten projekt przyśieszonego?
              czego przyspieszonego? nie rozumiem
              • krwawy.zenek Re: nie sluchales sedziego Kryze 23.02.06, 14:08
                Projekt ustawy o postępowaniu przyśpieszonym i o przywróceniu peerelowskiej
                kwalifikacji "chuligańskiej" - napisany tak skandalicznie, że - bez urazy - Ty
                byś to lepiej chyba zrobił.
                • krystian71 Re: nie sluchales sedziego Kryze 23.02.06, 14:27
                  nie znam projektu, mozesz mi zalinkowac tekst, a?
                  Do nadania mu ostatecznej wersji sluzyc bedzie Sejm
                  PS oczywiscie zgadzam sie z jego glownym zalozeniem ,przyspieszenia
                  postepowania ,24 godz sady, surowego jak w Stanach scigania chuliganstwa,to
                  wszystko warte jest realizacji, gdy ma sie na uwadze ile w tej chwili trwa
                  sprawa przed sadem.
                  Jest to zreszta jeden z wymogow Unii, ktora te indolencje widzi , a czego
                  efektem sa pierwsze sprawy w Strasburgu ,gdzie obywatele polscy skarza sie na
                  opieszalosc polskich sadow
                  • krwawy.zenek nie wiesz, o co w ogóle chodzi 23.02.06, 14:43

                    www.ms.gov.pl/projekty/projekty.shtml
                    Widać niestety, że nie wiesz, o czym dyskutujesz. Odwołanie się do USA w
                    kontekście chuligaństwa jest humorystyczne. "występek chuligański" to wymysł
                    sowiecki i w USA byłby nie do pomyślenia. Tym bardziej nie do pomyślenia
                    byłoby "chuligańskie" niepłacenie podatków albo niealimentacja.

                    Sądy 24 godzinne to hasło, za którym, nic nie stoi. Dyżury nocne miałyby być
                    prowadzone tylko w sądzach o obsadzie powyżej 50 sędziów Znasz takie? To slogan
                    dla "ciemnego ludu", nawet Ziobro nie zamierza niczego takiego wprowadzać.

                    Co do przewlekłości, to w Sztrasburgu sa nie pierwsze, lecz ostatnie sprawy z
                    Polski. Po pierwsze dlatego, że czas rozpoznawania spraw jest już bez
                    porównania krótszy, po drugie, że istnieje wewnątrzkrajowa droga dochodzenia
                    odszkodowania. A mniejsze sądy karne rozpoznają już sprawy na bieżąco, więc juz
                    nie bardzo jest co "przyśpieszać".
                    Swoją drogą, ciekaw jestem, czy byłbyś zachwycony, gdyby Cię parę razy wezwano
                    na 3 w nocy. Pomijam oczywisty fakt, ze niczemu by to nie służyło.


                    • krystian71 Re: nie wiesz, o co w ogóle chodzi 23.02.06, 15:04
                      dzieki, ale to jest rzeczywiscie tylko szkic , jeszcze przed przeslaniem do
                      komisji
                      z uzasadnienia -jedno mi sie podoba, gdy sie zwroci uwage na slowo
                      OBLIGATORYJNIE
                      • krwawy.zenek Re: nie wiesz, o co w ogóle chodzi 23.02.06, 15:07
                        Wydaje Ci się, że obligatoryjna nawiązka to jakaś nowość? Nie żartuj.
                        • krystian71 Re: nie wiesz, o co w ogóle chodzi 23.02.06, 15:17
                          nie wydaje mi sie , tylko wiem,bo mi chodzi o zasade.
                          • krwawy.zenek Re: nie wiesz, o co w ogóle chodzi 23.02.06, 15:34
                            Czy mógłbys jaśniej?
                            Podniecasz się obligatoryjną nawiązką, więc Ci wyjaśniłem, że nihil novi.
                            • krystian71 Re: nie wiesz, o co w ogóle chodzi 23.02.06, 17:21
                              podniecam sie obligatoryjnym naprawieniem szkody ,jakie poniosla ofiara
                              przestepstwa, bez odsylania jej do sadu cywilnego
                              Chcesz powiedziec, ze ta obligatoryjnosc jest obecnie zasada w kazdym procesie
                              karnym :))))a wiec po co ta nowela?
                    • 1normalnyczlowiek Nie wiesz, o co w ogóle chodzi 23.02.06, 18:34
                      krwawy.zenek napisał:
                      > Swoją drogą, ciekaw jestem, czy byłbyś zachwycony, gdyby Cię parę razy wezwano
                      > na 3 w nocy. Pomijam oczywisty fakt, ze niczemu by to nie służyło.

                      Myślę, że doskonale wiesz o co chodzi. Dlatego piszesz ciągle podobne bzdury.
                      Kogoś bronisz? Podobało ci się tak jak było dotąd.Np. Bandyci lub chuligani
                      pobili kogoś w nocy i zostali złapani. Policja ich spisała a oni poszli
                      spokojnie do domu spać. Pobity wylądował w szpitalu albo też na posterunku.
                      Świadkowie, którzy widzieli całe zajście i chcieli zeznawać też znaleźli sie na
                      posterunku. Po złożeniu zeznań wszyscy poszli do swoich domów (pobity
                      ewentualnie do szpitala). Potem wiadomo. Ptokurator stawia zarzuty. Za miesiąc
                      rozprawa. Swiadek nie jest już pewny czy ten badyta kopnął w głowę a drugi w
                      brzuch a może odwrotnie. Bandyci nagle zachorowali. Kolejne rozprawy. Jeśli
                      nawet kończy się wyrokiem, to bandyci już mają papiery lekarskie, że się nie
                      nadają do więzienia. Itd.
                      Fajnie. Prawda.
                      A jeśli byłaby rozprawa od razu. To kogo chcesz "budzić" jeśli wszystkich masz
                      na miejscu - także świadków, którzy wszystko pamiętają na świeżo? Sąd. Wyrok.
                      Bandyta zdrowy (skoro miał siłę skakać po pobitym, to nie trzeba lekarza, by
                      oceniał jego stan zdrowia). Przy okazji można przeszukać mieszkania bandytom. Itd.
                      A to już tragedia. Jak można tak znęcać się nad biednymi bandytami. Tak od razu.
                      Do ciupy? Za co?
    • maureen2 Re: Debata "Gazety" w Sejmie: Minister Ziobro kon 23.02.06, 09:54
      nie oglądałem debaty,przypuszczam,że mogł mieć ona charakter przelewania z pus-
      tego w próżne.Min.Ziobro nie ma umiejętności kierowania ministerstwem.
    • amdrzej11 Re: Debata "Gazety" w Sejmie: Minister Ziobro kon 23.02.06, 10:33
      Srodowisko prawnikow w Polsce jest rownie skorumpowane jak srodowisko
      lekarskie. I tu i tam najwieksi lapowkarze krzycza najglosniej, podpierajac sie
      tzw autorytetami, ktorym byc moze najmniej zalezy na zmianie obecnego systemu!
      Zarowno w sluzbie zdrowia jak i wsrod prawnikow, panowie profesorownie maja
      najwieksze korzysci z obecnie panujacego balaganu i "bezprawia", i wcale nie
      zalezy im na jakichkolwiek zmianach! Ktore panisko w bialym lub czarnym kitlu
      chcialoby stracic tak uprzywilejowana pozycje jaka ma teraz, a co za tym idzie,
      niewidencjonowane i niepodlegajace opodatkowaniu zyski?
      Dziwi mnie stanowisko Gazety Wyborczej tak zaciecie broniacej starego ukladu!
      Dawniej wydawalo sie, ze Gazeta walczy z korupcja, teraz jednak coraz bardziej
      nabieram przekonania, ze chodzilo wylacznie o walke z niesprawiedliwym w/g niej
      podzialem lupow!
    • gapulek Re: Debata "Gazety" w Sejmie: Minister Ziobro kon 23.02.06, 10:53
      Jesli Gazeta chce cos osiagnac, to powinna zaprosic do dyskusji zupelnie inne
      osoby.Przeciwnicy "wladzy absolutnej" zupelnie sie nie sprawdzili.Jak mozna
      zabierac glos,jako adwokat a przy tym przepraszajac ,ze sie nim jest.To juz na
      samym poczatku daje sie gola wlasnym argumentom.Oczekuje prawdziwej dyskusji,
      zmiazdzenia intelektualnego (co nie powinno byc trudne) aparatczylkow PIS-u .
      • sam_sob Re: Debata "Gazety" w Sejmie: Minister Ziobro kon 23.02.06, 11:06
        gapulek napisała:

        > Jesli Gazeta chce cos osiagnac, to powinna zaprosic do dyskusji zupelnie inne
        > osoby.Przeciwnicy "wladzy absolutnej" zupelnie sie nie sprawdzili.Jak mozna
        > zabierac glos,jako adwokat a przy tym przepraszajac ,ze sie nim jest.To juz
        na
        > samym poczatku daje sie gola wlasnym argumentom.Oczekuje prawdziwej dyskusji,
        > zmiazdzenia intelektualnego (co nie powinno byc trudne) aparatczylkow PIS-u .

        Myślę, że Gazecie chodziło głównie o to by nam - zwykłym obywatelom pozwolić
        coś zobaczyć autentycznego i chwała jej za to. Na innych "przeciwników"
        zapewnie przyjdzie czas, bo program był ciekawy i pokazał to, co pokazał, a nie
        to, na co zapewnie "przegrani" liczyli.
      • amdrzej11 Re: Debata "Gazety" w Sejmie: Minister Ziobro kon 23.02.06, 11:09
        Zmiazdzenia intelektualnego? He, he, he...Jak na razie, zmiazdzenia
        intelektualnego - zdrowy rozsadek, wbrew temu co pokazujecie wszem i wobec, do
        intelektu zalicza sie jak najbardziej - doznaliscie wy! By, by matolki!
        • wilmor1 amdrzej11.. ty tłuku! 23.02.06, 11:42
          twoi ukochani ministrowie,Ziobro i Kryże wczoraj pokazali swój intelekt!...
          zwracali się do jedynej kobiety w ich gronie cytuje"Pani doktur".. to obciach
          na cały kraj! młodzi Polacy mają przykład, jakie niemoty rządzą ich krajem!!...
          Powtarzając za ministrami, to Kaczyński jest "Profesur"..
          • krystian71 bardzo merytoryczna uwaga,z malym sprostowaniem 23.02.06, 11:44
            to nie Kryze.
            Cala reszta tak, rowniez po tej drugiej stronie dialogu, podejrzewam,ze
            wszyscy,he,he sa z Krakowa, a tak sie w Galicji mowi
            • wilmor1 krystian71 23.02.06, 12:08
              przepraszam, jestem z Krakowa!... nie pamiętam by kulturalny krakowianin
              mówił do doktora "doktur".. tłuki sa wszędzie, zapewne w Krakowie też!.. To
              jednak niczego nie tłumaczy "tłomaczy"!Panowie z PIS-u w nosie mają naukę i
              kulturę!... nieznajomość języków obcych, małe nakłady na oświate... to wręcz
              walka z kulturąi nauką!..
              • krystian71 w kieleckim tez 23.02.06, 12:43
                S,Zeromski-Doktór Piotr

                "Zaledwie doktór Piotr przyłożył głowę do poduszki, zapadł w senne marzenie,
                jakie jest skutkiem zmęczenia się długotrwałą jazdą w wagonie."

                Juz nie mowiac o twoim krajanie ksiedzu Twardowskim

                Do Pani Doktór
                Blance Mamont
                Pani doktór
                w białym fartuchu
                w podkolankach co odmładzają
                przynoszę Pani serce do naprawy
                Bogu poświęcone

                Wybacz, ale to bylo dla mnie takie znajome, ze az tego "doktóra" wrzucilem w
                google.
                I jeszcze raz podkreslam,slowa tego w tym brzmieniu uzyl zarowno Ziobro jak i
                profesor z tej drugiej strony dyskusji :)))
                • krwawy.zenek Re: w kieleckim tez 23.02.06, 12:57
                  Mnie się kojarzy z dawnym zaborem rosyjskim, może błędnie.
                • wilmor1 krystian71 23.02.06, 13:40
                  jakby nie kręcić, tyłek zawsze z tyłu!... zasady pisowni i mowy istnieją,nie
                  ma tłumaczenia! "tłomaczenia"... trzymając sie twoich tez Ziobro mógł sie
                  zwracać do pani "doktur" waćpani, asani, albo zwyczjnie.. babo!
                  • krystian71 Re: krystian71 23.02.06, 14:00
                    mogl, tylko,ze mu do Niesiolowskiego jeszcze daleko

                    Tyle od niego wymagasz,a on nawet nie jest profesorem, jak prof.Holda, ze
                    strony oponentow, ktory rowniez uzywal slowa "doktór"
                    Widze,ze jest to dla ciebie najwiekszy problem z tej debaty, nic wiecej z niej
                    nie wyniosles.
                    Tak to bywa, jesli obejrzy sie jedynie program rozrywkowy pt.Szklo kontaktowe i
                    z niego czerpie cala wiedze , :))))he,he
                    • wilmor1 Re: krystian71 23.02.06, 14:16
                      kłamstwo! w stylu rydzyka!... prof.Hołda tak sie nie wyraził!... widzę, że z
                      twojej strony chodzi o złą wolę, a nie merytoryczną dyskusję! nowa mutacja
                      czerwonej zarazy...PISOWSKA ZJEDNOCZONA PARTIA ROBOTNICZA!
                      • krystian71 Re: krystian71 23.02.06, 14:39
                        he,he ,he widac rzeczywiscie tylko migawke ogladales
                        nawet szklo kontaktowe okazalo sie za trudne.
                        Nie dziwie sie, poziom argumentow swiadczy tylko o tobie
                        Pa
              • amdrzej11 Re: krystian71 23.02.06, 16:23
                Znam ludzi z wysokim wyksztalceniem, ktorzy wcale nie sa kulturali,
                a czasami sa wrecz chamscy! Poza tym wyksztalcenie - co najgorsze - nie zawsze
                idzie w parze z rozumem. I na odwrot: znam ludzi bardzo madrych i o wysokiej
                kulturze osobistej, pomimo braku wyzszego wyksztalcenia.
                Panowie z PiS-u maja duzo zdrowego rozsadku, duzo uczciwosci i duzo
                determinacji, nie mowiac juz o madrosci ich liderow (mam na mysli Kaczynskich).
                Trzymam za nich kciuki! Nareszcie czuje, ze Polska ma prezydenta i ministra
                sprawiedliwosci za ktorego nie musze wstydzic!
                P.S. Zeby nie bylo watpliwosci: mam solidne wyzsze wyksztalcenie, bardzo dobra
                prace i bardzo wysokie dochody!
                • krystian71 podpisuje siie 23.02.06, 17:33
                  jak komus brakuje innych argumentow, bedzie jakiegos doktóra wyciagal.
                  Albo rozpiety guzik wzbudzi jego obrzydzenie i da asumpt do powstania
                  specjalnego watku.
                  • amdrzej11 Re: podpisuje siie 23.02.06, 19:39
                    Rozpiety guzik, wysoko podciagniete spodnie, przykrotkie skarpetki, niezbyt
                    modny garnitur, zona, ktora nie ma urody Jennifer Lopez (:-)) czy nawet
                    niezawiniony przez czlowieka niski wzrost. Wszystko to jest wazniejsze dla
                    niektorych osobnikow, niz intelektualny dorobek zycia, madrosc i pracowitosc.
                    Dla nich wazniejsze jest krasomowstwo (albo wodolejstwo - jak kto woli),
                    cwaniactwo przedstawiane jako czysta inteligencja, pyszalkowatosc swiatowoscia
                    zwana i te tytuly oraz dyplomy niezliczone rozwieszone gdzie sie tylko da.
                    Pozdrowienia
    • krystian71 Re: Debata "Gazety" w Sejmie: Minister Ziobro kon 23.02.06, 11:05
      ogladalem cala debate, argumenty strony rzadowej absolutnie trafiaja do
      przekonania, to jest zreszta czesc oferty wyborczej, pod ktora podpisalo sie
      spoleczenstwo wlasnie na PIS glosujac
      O tonie przedstawiania swoich argumentow juz nie wspomne, z calego tego
      profesorskiego rozwichrzenia i tej pani doktor co "cicho!" pokrzykiwala na
      rozmowcow i w kolko wystepowala tylko z jednym argumentem, "ile beda kosztowac
      nowe wiezienia" min.Ziobro i Kryze swiecili jak gwiazdki spokoju i rzeczowej
      argumentacji
      Sprawa pierwsza-kalekiego dziela prof Waltosia, do ktorego cale srodowisko jest
      tak przywiazane,dziesiatki razy nowelizowanego,z jednym art.nowelizowanym 250
      razy nawet nie warto wracac.
      To temu kodexowi zawdzieczamy fakt,ze przestepcy chodza po ulicach,ze naduzywa
      sie "zawiasow",ze dochodzi do takich zwyrodnien prawa,ze obywatele musza sie
      bronic sami, a wtedy natychmiast sa sadzeni i osadzani w aresztach,a panstwowe
      organa tej ochrony odmawiaja
      Sprawa druga-ostrego skrytykowania beznadziejnego wyroku sadu w Gliwicach,
      ktory to sad w sposob posredni ma na sumieniu ofiary katastrofy styczniowej.
      Wyroku prawomocnego,choc naruszajacego normy obowiazujacego w Polsce
      prawa,ulomnego rowniez formalnie,bo sad w uzasadnieniu powoluje sie na
      interpretacje prawna experta budowlanego,gdy tymczasem interpretacja prawa
      nalezy do sadu
      I osobistej odpowiedzialnosci sedziego, ktory, gdy powzial wiadomosc o
      mozliwej , grozacej katastrofie budowlanej,obowiazany byl jak zreszta kazdy
      obywatel do zawiadomienia Prokut\ratury.Katastrofy budowlanej , ktora wlasciwie
      juz w 2001 miala miejsce, nie tylko byla hipotetyczna.
      Sprawa trzecia-srodowisko profesorskie zonglowalo danymi o spadajacej
      przestepczosci, nie biorac pod uwage,ze choc liczbowo ilosc przestepst zmalala,
      znacznie wzrosla ilos osob w nia zamieszanych, co naturalnie wskazuje na dalszy
      wzrost przestepczosci GRUPOWEJ.
      Wzrosla przy tym ilosc najgrozniejszych popelnionych przestepst,jak rowniez
      kradziezy,rabunkow, wymuszen, juz nie mowiac o tej calej szarej strefie czynow
      wogole nie zglaszanych z niewiary przed zaangazowaniem sie odpowiednich organow
      po stronie obywatela
      Pani doktor namolnie i placzliwie powtarzala w kolko pytanie,"ile to bedzie nas
      kosztowalo,i czemu zamiast wiezien nie budowac szkol i zlobkow.
      Sam nie wiem,czy to szczyt demagogii czy pospolitej glupoty.
      Odpowiedz sedziego Kryzego byla krotka i MNIE ona przekonywla,
      "Najwiecej kosztuje poleczenstwo pozostawienie przestepcy na wolnosci",zreszta
      oparte na powaznych brytyjskich badaniach
      • piotr7777 Re: Debata "Gazety" w Sejmie: Minister Ziobro kon 23.02.06, 11:16
        > Sprawa pierwsza-kalekiego dziela prof Waltosia, do ktorego cale srodowisko
        jest
        >
        > tak przywiazane,dziesiatki razy nowelizowanego,z jednym art.nowelizowanym 250
        > razy nawet nie warto wracac.
        > To temu kodexowi zawdzieczamy fakt,ze przestepcy chodza po ulicach,ze
        naduzywa
        > sie "zawiasow",ze dochodzi do takich zwyrodnien prawa,ze obywatele musza sie
        > bronic sami, a wtedy natychmiast sa sadzeni i osadzani w aresztach,a
        panstwowe
        > organa tej ochrony odmawiaja
        Ten przynajmniej fragment Twojej nieco przydługiej wypowiedzi dowodzi Twojej
        ignorancji.
        Prof. Waltoś jest autorem kodeksu postępowania karnego, nie kodeksu karnego.
        Jak rozumiem dla Ciebie to jedno i to samo.
        Prawdopodobnie nie znasz ani jednego ani drugiego kodeksu i nie potrafisz
        wykazać co powoduje, że jest rzekomo tak źle jak to przerdstawiasz. Konkretnie
        jakie przepisy.
        Poza tym - były zaledwie dwie nowelizacje k.p.k., wszystkie inne zmiany były
        konsekwencjami a to integracji Polski z UE a to innych ustaw, które siłą rzeczy
        odnosiły się do instytucji uregulowanych w kodeksie. Żadnego artykułu nie
        zmieniano 250 razy zresztą w ciągu 9 lat byłoby to fizycznie niemożliwe. Pewnie
        opierasz się na tekście B. Wildsteina w tygodniku, który bojkotuję, z tym, że
        on pisze o 25 zmianach jednego artykułu i pewnie też nie ma pojęcia, o który
        artykuł chodzi. On zapewne powtarza za Waszym ukochanym ministrem twórczo
        rozwijając.
        Wkrótce dowiemy się, że codziennie zmienia się jakiś przepis a Sejm niczym
        innym się nie zajmuje.
        No ale tak to jest - spotka się kilku ignorantów i wzajemnie przyzna sobie
        rację.
        • krystian71 Re: Debata "Gazety" w Sejmie: Minister Ziobro kon 23.02.06, 11:35
          ciesze sie z twojego dobrego samopoczucia, musze cie jednak rozczarowac,znam
          roznice miedzy kk , kpk, kkw przerabialem to na drugim roku,a kk choc dzielo
          indoktrynowane komunizmem z komentarzem Andriejewa,Swidy i Woltera bylo o wiele
          wyzszej jakosci
          Najwieksza miloscia rodzicow ciesza sie ulomne dzieci
          • krwawy.zenek Re: Debata "Gazety" w Sejmie: Minister Ziobro kon 23.02.06, 12:07
            Stężenie błędów i bzdur w Twoje wypowiedzi jest tak wielkie, że samo
            sprostowanie musiałoby być dłuższe od oryginału. Skupię się na najważniejszych
            1. Waltoś nie jest głownym autorem k.p.k.
            2. Który to przepis był "nowelizowany 250 razy" Czy Ty jesteś normalny?
            3. Interesowałeś się kiedyś, czego dotyczyły te nowelizacje? Jak widać nie, bo
            byś wiedział, że miały w większości charakter dostosowawczy a obszerne
            merytoryczne były dwie.
            4. Jeśli uważasz, że peerelowski kk był lepszy od nowoczesnego kk z 1997 r. to
            szkoda czasu na "dyskusję" z Tobą.
          • wilmor1 Re: Debata "Gazety" w Sejmie: Minister Ziobro kon 23.02.06, 12:32
            KRYSTIAN71... to że studiowałeś, nie świadczy o zdobyciu wiedzy!..przykład:
            Gosiewski, Ziobro.....no i ty!
            • krystian71 Re: Debata "Gazety" w Sejmie: Minister Ziobro kon 23.02.06, 12:52
              oczywiscie, dlatego napisalem,ze studiowalem,a nie ze jestem praktykiem w tej
              dziedzinie,i to nie ma tu nic do rzeczy.
              Wypowiada sie tu za to duzo ludzi w stylu:debaty nie ogladalem,ale i tak wiem"-
              Maureen
              A rzecz jest o debacie i sile argumentow.
              Ten o ilosci nowelizacji calosci i jednego atrykulu podniosl Ziobro , wiele
              razy,zaden z profesorow drugiej strony,temu nie zaprzeczyl,choc debata trwala z
              poltorej godziny i bylo mase glosow ad vocem.
              Dotyczacych i tworzenia i stosowania prawa a ze system jest chory,to widac
              golym okiem
              • krwawy.zenek Re: Debata "Gazety" w Sejmie: Minister Ziobro kon 23.02.06, 12:56
                Argument z ilością nowelizacji jest tak bałamutny, że szkoda czasu na dyskusję.
                Każdy, kto styka się z tą problematyką doskonale wie, że np. spośród
                krytykowanych rozwiązań w k.k. i k.p.k. większość była wprowadzona na etapie
                prac sejmowych, często w ostatniej chwili. Nowelizacje polegały w użej mierze
                właśnei na naprawianiu tego, co napsuli posłowie, którzy tak się znają na
                prwie, że nawet nie rozróżniają k.k. i k.p.k. ale oczywiście każdy z nich
                musiał się swą "wiedzą" popisywać.
                • amdrzej11 Re: Debata "Gazety" w Sejmie: Minister Ziobro kon 23.02.06, 19:42
                  Przeciez kodeksow prawa nie pisza poslowie, tylko specjalisci w zespolach
                  sejmowych!
                  • krwawy.zenek Re: Debata "Gazety" w Sejmie: Minister Ziobro kon 23.02.06, 22:11
                    Naprawdę? Dobrze by było, gdyby pisali specjaliści.
                    • amdrzej11 Re: Debata "Gazety" w Sejmie: Minister Ziobro kon 23.02.06, 23:38
                      I tak jest! Poza tym, tak na marginesie, chcialbym przypomniec, ze hale Targow
                      w Katowicach, i hale targowa w Moskwie, projektowali specjalisci! Inny sadowy
                      specjalista, posilkujac sie ekspertyza jeszcze jednego specjalisty, orzekl
                      w sprzecznosci z jakimkolwiek rozsadkiem, ze sniegu z dachu sprzatac nie
                      trzeba, a inni superspecjalisci od prawa (sami profesorowie!) orzekli, ze
                      nazywanie tego bezmyslnoscia, zagraza niezawislosci sadow!
      • czyzyk33 Minister Ziobro kondydat na prezydenta 23.02.06, 11:33
        Andrzej Zoll: „Popularność poglądów PiS jest zrozumiała. Polacy chcą prostych
        reguł - jest przestępstwo, jego sprawcę trzeba powiesić i sprawa załatwiona.
        Oczywiście tylko wtedy, jeśli nie dotyczy to ich bliskich.”
        Stosując tą zasadę obecny minister sprawiedliwości szuka przestępców
        wywodzących się z SLD i PO. Bohaterowie afer z PIS są nietykalni.
        • krystian71 Re: Minister Ziobro kondydat na prezydenta 23.02.06, 11:42
          jesli to jest rzeczywisty cytat z Zolla to tylko swiadczy o tym panu i o tym,ze
          pretensje do niego sa uzasadnione.Nie widzisz w takim postawieniu sprawy
          lekcewazenia i pogardy dla polskiego spoleczenstwa.?
          Jesli jest przestepstwo, sprawce jego nalezy ukarac.
          Przestepcy chodza po ulicach , z roznych przyczyn.
          Dlatego,ze niewydolnie sie ich sciga-vide-Wlodowa, dlatego,ze naduzywa sie
          przawz do wydawania wyrokow w zawieszeniu, dlatedo,ze czekaja w kolejce na
          miejsce w Zakladzie Karnym, a tymczasem pani doktor w dbalosci o budzet
          zapytuje "ile beda nas nowe wiezienia kosztowac"
          Stawiane w ten sposob sprawy,nasuwa podejrzenia, ze rzeczywiscie istnieje jakis
          front obrony przestepcow
          • dean08 Re: Minister Ziobro kondydat na prezydenta 23.02.06, 11:56
            Nie znam tego cytatu ale w pełni się pod nim podpisuję - tzw. ludowa
            sprawiedliwość zawsze krzyczy "za wszystko wieszać" - problem zaczyna sie jak X
            złapią po pijaku za kółkiem to on wtedy odwołuje swoje poparcie. A ile jest
            warta "srogość" opinii społecznej najlepszy dowodem manipulacje wokół
            sprawy "Długu" - dobry film, trochę propagandy i już nikt nie chce kary
            śmierci. Czy wiesz jak zwykle głosują przy karze ławnicy - zazwyczaj to
            zawodowy sędzia chce ostrzejszej kary niż oni ! A przecież to ten sam "głos
            ludu"...

            Ponadto przeczytaj jeszcze raz co napisałeś - "nadużywa się" a "czekają w
            kolejce" - widzisz jakiś związek ?

            A pytanie skąd pieniądze jest przecież głupie - jak to skąd - z budżetu !
            Najwyżej się trochę dodrukuje...
            • amdrzej11 Re: Minister Ziobro kondydat na prezydenta 23.02.06, 12:05
              Bycie prawnikiem - czy nawet zwolennikiem PO - nie zwalnia z myslenia!
              • wilmor1 Re: Minister Ziobro kondydat na prezydenta 23.02.06, 12:15
                • dean08 Re: Minister Ziobro kondydat na prezydenta 23.02.06, 13:04
                  Jest taki kapitalny cytat z B. Franklina, który doskonale oddaje wartość
                  demokratycznych decyzji:
                  "Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
                  Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania!"
                  Na tym polega idea praw człowieka, niepodważalnych nawet wtedy gdy większość
                  chce inaczej. Co byście powiedzieli gdyby większość zagłosowała za
                  torturowaniem wszystkich podejrzanych ? Też wiekszość ma rację ? Większość
                  głosowała też w pewnym procesie 2000 lat temu, w którym podsądnym był m.in.
                  niejaki Barabasz...

                  • amdrzej11 Re: Minister Ziobro kondydat na prezydenta 23.02.06, 16:14
                    Prawo nie moze byc niezgodne z poczuciem sprawiedliwosci wiekszosci ludzi!
                    Wbrew pozorom nie sa oni tacy krwiozerczy jak ty i czesc tzw autorytetow uwaza.
                    Dobre prawo jest to prawo, ktore:
                    1/ Jest zrozumiale dla przewazajacej wiekszosci ludzi, chociazby dlatego, ze
                    wlasnie tej wiekszosci dotyczy,
                    2/ Jest latwe w uzyciu, i nie da sie nim manipulowac przez skorumpowanych
                    prawnikow i lobuzow,
                    3/ Nie trzeba go zbyt czesto nowelizowac (vide konstytucja USA),
                    4/ Jest zgodne z obyczajem panujacym w danym kraju, czy kregu kulturowym, bo
                    tylko w takim przypadku nie bedzie traktowane jako wrogie,
                    5/ Jest wystarczajaco restrykcyjne, zeby moglo przynajmniej czesciowo pelnic
                    funkcje odstraszajaca,
                    6/ Nie jest sprzeczne ze zdrowym rozsadkiem!!!
                    • dean08 Re: Minister Ziobro kondydat na prezydenta 23.02.06, 16:40
                      amdrzej11 napisała:

                      > Prawo nie moze byc niezgodne z poczuciem sprawiedliwosci wiekszosci ludzi!
                      Owszem może - jeśli wiekszość zagłosuje np. sprawiedliwiejest odstrzeliwać
                      blondynów to nadal jest w porządku ? Na tym polega idea praw człowieka - że
                      głosowaniem czy w jakikolwiek inny sposób nie można człowiekowi pewnych rzeczy
                      odebrać.

                      > Wbrew pozorom nie sa oni tacy krwiozerczy jak ty i czesc tzw autorytetow
                      uwaza.
                      > Dobre prawo jest to prawo, ktore:
                      > 1/ Jest zrozumiale dla przewazajacej wiekszosci ludzi, chociazby dlatego, ze
                      > wlasnie tej wiekszosci dotyczy,
                      Ideał - jestem za. Jako prawnik sam mam problemy przez ustawy pisane na kolanie
                      i zmieniane przez posłów bez świadomości, że prawo to system i każda zmiana
                      jednej cegiełki wpływa na cały budynek. Pech chce, że dla niektórych jest nie
                      zrozumiałe pojęcie "nie kraść" bo np. piracka płyta to już cos innego...
                      > 2/ Jest latwe w uzyciu, i nie da sie nim manipulowac przez skorumpowanych
                      > prawnikow i lobuzow,

                      Pokaż taki system prawny, w którym tak jest. Mówmy o realiach a nie hasłach.
                      Nie ma systemu prawa doskonałego.

                      > 3/ Nie trzeba go zbyt czesto nowelizowac (vide konstytucja USA),

                      Generalnie konstytucje nowelizuje się raczej rzadko. Nawet nasza ma już 8 lat i
                      nikt jej nie ruszył.
                      > 4/ Jest zgodne z obyczajem panujacym w danym kraju, czy kregu kulturowym, bo
                      > tylko w takim przypadku nie bedzie traktowane jako wrogie,
                      Brawo - w ten sposób zaakceptowałeś ogólną ideę szariatu. Karanie kobiety
                      śmiercią za cudzołóstwo jest zatem ok.
                      > 5/ Jest wystarczajaco restrykcyjne, zeby moglo przynajmniej czesciowo pelnic
                      > funkcje odstraszajaca,
                      Jestem za - na tym też polega rola prawa (karnego przynajmniej).
                      > 6/ Nie jest sprzeczne ze zdrowym rozsadkiem!!!
                      Czyim? Twoim ? Moim ? A może meneli spod budki ? Może urządzimy głosowanie w
                      audiotele co jest rozsądne a co nie. Hasło ładne. Szkoda tylko, że to tylko
                      hasło.
                      • amdrzej11 Re: Minister Ziobro kondydat na prezydenta 23.02.06, 17:12
                        1/ Prawo zmienia sie tak ja zmienia sie kultura i wiedza! Oczywiscie nie mam na
                        mysli przejsciowych mod, a zmiany postepujace ewolucyjnie. Kiedys, we wczesnym
                        sredniowieczu w Japonii i Skandynawii obowiazywalo prawo zabijania niedoleznych
                        ludzi w podeszlym wieku. Sparta miala prawo pozwalajace na zabijanie
                        uposledzonych dzieci. Wtedy uwazano te obyczje dosc powszechnie za korzystne
                        dla ogolu, i ukonstytuowano na ich podstawie prawo. Do pewnego czasu uwazano je
                        tam za dobre. Z czasem zmieniono zdanie i zmieniono prawo. "Dobre" prawo stalo
                        sie przestepstwem!
                        Prawo jest tylko wtedy obiektywnie dobrym, gdy wiekszosc, w blizszej i dalszej
                        perspektywie czasowej, bedzie miala z tego wymierna korzysc!
                        2/ Idealnego systemu prawnego nie ma, sa jednak lepsze i gorsze. Polski system
                        nalezy zdecydowanie do tej gorszej polowy i dlatego nalezy go porawic.
                        3/ Zaakceptowalem idee szariatu? Nic z tego! Chodzi mi o to, ze prawo nie moze
                        byc czyms obcym w danej kulturze i czyms dzialajacym na niekorzysc danego
                        spoleczenstwa. Oczywiscie, mozna wprowadzic rygorystyczne prawo zmieniajace
                        obyczje, ale istnieje ryzyko, ze prawo to zostanie odrzucone a jego tworcy
                        skoncza marnie. W wielu przypadkach prawo oparte na obyczaju lepiej chroni
                        interesy zwyklego czlowieka, niz wydumane prawo uniwersyteckie. Chcac
                        wprowadzic zmiany, nalezy przedyskutowac je z ludzmi, ktorzy najczesciej nie sa
                        tacy glupi za jakich si ich uwaza i zezwola na zmiany jezeli argumenty sa
                        wazkie. Odwroca sie jednak, jezeli zauwaza, ze prawo nie gwarantuje im pozcucia
                        bezpieczenstwa, tak jak to sie stalo w Polsce
                        4/ Uwazam, ze zdrowy rozsadek jest jeden, podobnie jak zdolnosc do logicznego
                        myslenia. Obiektywnie jest taki sam dla menela i dla profesora. Jest wartoscia
                        uniwersalna!
                      • krystian71 Re: Minister Ziobro kondydat na prezydenta 23.02.06, 17:43
                        twoj akapit pierwszy wyraznie kloci sie z ostatnim.
                        Prawo do odstrzeliwania blondynow , nawet jesli by zostalo przyjete wiekszoscia
                        glosow, wyraznie niezgodne jest z rozsadkiem.
                        Gdyby mialo zostac wprowadzone, kazdy czulby ,ze to jest raczej radosna
                        tworczosc prawniczego srodowiska a nie wynik nacisku opinii publicznej
                        Byly i sa takie normy prawne , ktorym spoleczenstwo dawalo sprzeciw.
                        Obrot walutami, wrecz ich posiadanie, posiadanie zlota.
                        Grozila za to sankcja, nikt normalny nie uznawal tego za czyn naganny.
                        Chodzi o to, by takich norm bylo jaknajmniej

                        > Generalnie konstytucje nowelizuje się raczej rzadko. Nawet nasza ma już 8 lat
                        i
                        >
                        > nikt jej nie ruszył.
                        nie az a tylko, nikt nie ruszyl a wielu chce, bo by sie przydalo
                        To samo z ordynacja wyborcza, ktora tak naprawde jest przyczyna tego calego
                        zamieszania
                      • 1normalnyczlowiek Re: Minister Ziobro kondydat na prezydenta 23.02.06, 19:04
                        dean08 napisał:
                        > Owszem może - jeśli wiekszość zagłosuje np. sprawiedliwiejest odstrzeliwać
                        > blondynów to nadal jest w porządku ?

                        dean08. Ty nawet nie rozumiesz elementarnych pojęć. Nie wiesz nawet jak należy
                        rozumieć m.in. "poczucie sprawiedliwości społecznej".
                        Nie warto nawet ustosunkowywać się do pozostałych bzdur z tej wypowiedzi.
                        Jeśli tacy są prawnicy, to trzeba bić na alarm i jak najszybciej wszystko zmieniać.

                        Dodam tylko o tworzeniu prawa. Sposób powstawania ustaw przedstawiasz w
                        karykaturalny sposób. Oczywiście,że posłowie w większości kompletnie nie znają
                        się na niuansach tworzonych przepisów. Zresztą posłowie nie muszą się na tym ani
                        naczym innym znać perfekcyjnie. Oni są od ustalania kierunków zmian. A od
                        szczegółowych zapisów i ogólnej zgodności są zespoły specjalistów złożone z
                        zawodowych prawników. I to oni robili błędy, świadomie lub nie.
                        • amdrzej11 Re: Minister Ziobro kondydat na prezydenta 23.02.06, 19:48
                          Zgadza sie! W Twoim ostatnim zdaniu lezy wyjasnienie polskich problemow oraz
                          przyczyna czesci atakow na PiS i Ziobro!
                    • dean08 Re: Minister Ziobro kondydat na prezydenta 23.02.06, 16:42
                      amdrzej11 napisała:


                      > Wbrew pozorom nie sa oni tacy krwiozerczy jak ty i czesc tzw autorytetow
                      uwaza.
                      Doprawdy ? Nikt Niemców nie podejrzewał o mordercze skłonności względów Żydów i
                      innych podludzi do momentu kiedy stworzono im stosowne okoliczności i
                      popchnięto we właściwą stronę...
                      • amdrzej11 Re: Minister Ziobro kondydat na prezydenta 23.02.06, 17:19
                        Jest to bardzo skomplikowany problem. Mysle, ze jednym z powodow zaistnienia
                        sytuacji, o ktorej piszesz, bylo zle, i na dodatek, na codzien naduzywane
                        prawo. Byla to jedna z najwazniejszych przyczyn, ktora doprowadzila Hitlera do
                        wladzy!
                      • krystian71 Re: Minister Ziobro kondydat na prezydenta 23.02.06, 18:02
                        Doprawdy????
                        Gdy Niemcy dokonywali wyborow w 33 doskonale znali Mein Kampf.
                        Dziwne argumenty stosujesz, pierw szariat, potem totalitaryzm, a wszystko by
                        uzasadnic immunitet sedziowski do wydawania z gruntu glupich wyrokow
                        rozciagniety rowniez na prawo wchodzenia w uklady z przestepcami i prowadzenia
                        samochodu pod wplywem alkoholu.
                        Dalej , koniecznosci akceptacji ciala doradczego skladajacego sie z autorow
                        poronionego aktu prawnego , ktorego nalezy zmienic
            • krystian71 Re: Minister Ziobro kondydat na prezydenta 23.02.06, 13:04
              nie zgadzam sie z toba, tzw ludowa sprawiedliwosc domaga sie ukarania
              sprawiedliwego, byc moze rowniez pokazowego, aby mialo walor odstraszajacy,
              nigdy nie slyszalem,bo ktos chcial wieszac za zlodziejstwo
              To wlasnie jest manipulacja, przekrecanie slow i sprowadzanie ich ad absurdum.
              Twoj przyklad z Dlugiem, tez swiadczy o tym, bo przeciez jego bohater zabil,
              byl zabojca,a jednak ( niezaleznie od filmu ) przez spoleczenstwo nie zostal
              potepiony,jakby to sie kazdemu mordercy nalezalo.
              Lekcewazony przez ciebie glos ludu doskkonale rozumial roznice, uwiklania , a
              przede wszystkim to, ze tak samo jak "bohaterom" z Wlodowy, obowiazane do tego
              organa panstwa, policji i prokuratury w odpowiednim czasie odmowily pomocy

              "Naduzywa, czekaja w kolejce"---oczywiscie , widze zwiazek.
              I konkluzje,ze skoro dla nawet najgrozniejszych przestepcow brak jest miejsca w
              wiezieniach, to nalezy sobie darowac caly ten kosztowny "wymiar spr" bo
              sciganie ich, i sadzenie za duzo kosztuje, a sa to pieniadze wyrzucone w bloto.
              Widzisz absurdalnosc???
              • krwawy.zenek Re: Minister Ziobro kondydat na prezydenta 23.02.06, 13:09
                Jaką wartośc "odstraszającą" ma pokazowość i surowość kar możesz się dowiedzieć
                ze styrych rycin przedstawiających egzekucję złodziei. Jeśli się dobrze
                przyjrzysz, w zapatrzonym tłumie już kręcą się następni odcinający mieszki z
                pieniędzmi. "Odstraszanie" karą to bzdura. To może działać przy przesteczości
                gospodarczej, przy zabójstwach na zlecenie a nie w 95% "zwykłych" spraw, gdzie
                sprawca i tak nie kalkuluje.
              • dean08 Re: Minister Ziobro kondydat na prezydenta 23.02.06, 13:18
                krystian71 napisała:

                > nie zgadzam sie z toba, tzw ludowa sprawiedliwosc domaga sie ukarania
                > sprawiedliwego, byc moze rowniez pokazowego, aby mialo walor odstraszajacy,

                Walor odstarszający ? Całe wieki były pokazowe egzekucje - i co, załatwiło to
                problem przestępczości ? Dla ludzi to było takie "reality show" -fajna zabawa
                niestety...
                > nigdy nie slyszalem,bo ktos chcial wieszac za zlodziejstwo
                A ja tak i to wielokrotnie - teksty typu "łapy im ucinać" to juz standard.
                Zresztą właśnie to włamania i kradzieże są rzeczywistym problemem - a za to ks
                się nie orzeknie (chyba, że wzorem afery mięsnej)

                > To wlasnie jest manipulacja, przekrecanie slow i sprowadzanie ich ad absurdum.
                > Twoj przyklad z Dlugiem, tez swiadczy o tym, bo przeciez jego bohater zabil,
                > byl zabojca,a jednak ( niezaleznie od filmu ) przez spoleczenstwo nie zostal
                > potepiony,jakby to sie kazdemu mordercy nalezalo.

                Skąd wiesz, że społeczeństwo ich nie potępiło ? Tylko oni mogli przedstawić
                swoją wersję - zabici nie. Skąd wiesz jak było naprawdę ? Słuchałeś świadków ?
                Byłeś na całym procesie, dzień po dniu ? Sędziowie byli i wydali wyrok
                zasadniczo utrzymany przez wyższe instancje. Dziennikarze i film nagłaśniali to
                co oni mówili, ich wersję. Łatwo jest manipulować.

                > Lekcewazony przez ciebie glos ludu doskkonale rozumial roznice, uwiklania , a
                > przede wszystkim to, ze tak samo jak "bohaterom" z Wlodowy, obowiazane do
                tego
                > organa panstwa, policji i prokuratury w odpowiednim czasie odmowily pomocy
                >
                > "Naduzywa, czekaja w kolejce"---oczywiscie , widze zwiazek.
                > I konkluzje,ze skoro dla nawet najgrozniejszych przestepcow brak jest miejsca
                w
                >
                > wiezieniach, to nalezy sobie darowac caly ten kosztowny "wymiar spr" bo
                > sciganie ich, i sadzenie za duzo kosztuje, a sa to pieniadze wyrzucone w
                bloto.
                > Widzisz absurdalnosc??

                Owszem - widzę. Jeśli jest hasło "wsadzać do wiezień" to odzew brzmi "gdzie?".
                Zwłaszcza, jeśli kilkanaście tysięcy już czeka w kolejce. A po akcji "wsadzać"
                kolejka wydłuży się o kolejne tysięce. To dopiero będzie sukces, prawda ?
                >
                • krystian71 Re: Minister Ziobro kondydat na prezydenta 23.02.06, 13:52
                  to naiwne co piszesz, wlasnie w stylu Zolla.
                  Przestepczosc byla zawsze i zawsze bedzie, chodzi tylko o jej poziom,SPRAWNE
                  sciganie i karanie
                  A takze o ochrone spoleczenstwa przez odizolowanie w szczegolnosci recydywistow.
                  Przypominam ci,ze na tym dopadnietym we Wlodowie ciazylo kilkanascie wyrokow, w
                  wiekszosci wydanych w zawieszeniu , a wiec do cholery w warunkach recydywy.
                  I tak to dziala nagminnie
                  Nie zgadzam sie z toba,ze wyrok nie ma charakteru odstraszajacego.
                  Byc moze glownie wsrod tych , bardziej strachliwych ,ktorzy ze strachu NIGDY
                  nie wejda na droge przestepstwa, a chetnie by sie w latwy sposob dorobili, bodz
                  polepszyli warunki np mieszkaniowe trujac upierdliwa tesciowa.
                  Ale wyrok musi byc nie koniecznie irracjonalnie surowy, musi przede wszystkim
                  byc EGZEKWOWANY i nie iluzoryczny jak wszystkie "zawiasy"
                  Ktos tu zarzucil Ziobrze powrot do czasow stalinowskich.
                  Glupota, albo zwykle niedouczenie.
                  To wlasnie metoda Stalina bylo wypuszczanie przy wszystkich glosnych amnestiach
                  najbardziej zatwardzialych bandziorow, ktorzy terroryzowali ludnosc, ktora
                  nastepnie z ulga witala kazde nastepne przykrecenie sruby

                  Co do Dlugu, rzecz jasna, procesu nie sledzilem, wystarczy mi to, co lezalo u
                  podstaw ulaskawienia-fakt,ze dwaj wspolnicy WIELOKROTNIE zwracali sie do
                  odpowiednich organow panstwa, policji i prokuratury z prosba o wziecie ich w
                  obrone przed szantazystami.
                  A to jest w dokumentach procesowych.
                  Nad tajnikami duszy bandytow -szantazystow, ich rozterkami, potrzebami
                  materialnymi, ktore w ten sposonb chcieli zaspokoic, byc moze ciezkim
                  dziecinstwem, niech sobie dywaguje prof.Zoll :))))
                  • krwawy.zenek Re: Minister Ziobro kondydat na prezydenta 23.02.06, 14:10
                    Co Ty opowiadasz. Miał kilkanaście wyroków w zawieszeniu naraz? Poczytaj sobie
                    k.k. - nie mam siły Ci tłumaczyć elementarza.
                    Poza tym jesteś kolejną osobą, która "Dług" traktuje jako film dokumentalny.
                    Tymczasem jest to fikcja literacka. Owszem oparta na prawdziwych, tragicznych
                    zdarzeniach, ale fikcja.
                    • krystian71 Re: Minister Ziobro kondydat na prezydenta 23.02.06, 15:24
                      rozczaruje cie, Dlugu nie ogladalem.
                      Natomiast zapoznalem sie z przeslankami,ktore lezaly u podstaw i uzasadnialy
                      ulaskawienie.
                      Na dobra sprawe nawe nie wiem ktory prezio go ulaskawil
                      • krwawy.zenek Re: Minister Ziobro kondydat na prezydenta 23.02.06, 15:37
                        Nie chcę Ci zarzucać nieuczciwości, ale to co napisałeś sugeruje, że mijasz się
                        z prawdą. Przesłankami do ułaskawienia są okoliczności, które pojawiłają się po
                        skazaniu danej osoby. Ułaskawienie nie polega na tym, że prezydent koryguje
                        wyroki sadowe lecz na tym, że łagodzi karę z uwagi na okoliczności, których nie
                        mógł uwzględnić sąd. Tak w każdym razie było w sprawie Sikory (bo akurat
                        Sobotki - nie, ale to inna sprawa).
                        • krystian71 Re: Minister Ziobro kondydat na prezydenta 23.02.06, 17:30
                          ok, bardzo ciekawy temat, jakie zatem NOWE okolicznosci ujawnily sie w tej
                          sprawie.
                          Skrucha , dobre sprawowanie , calkowita reedukacja :)))
                          No a co z ta sobotka ? Wolne uznanie w korzystaniu z prawa laski?
                          Aha i nie wiem z jakiego powodu nieuczciwosc mi zarzucasz, to jest inna sprawa

                          PS przypomnij mi, na jakie przeslanki powolywal sie apel o ulaskawienie
                          autora "kochankowie wielkiej niedzwiedzicy" w II RP( sory, nazwisko wylecialo
                          mi z glowy.) Wlecialo :))) Sergiusz Piasecki.
                  • dean08 Re: Minister Ziobro kondydat na prezydenta 23.02.06, 14:32
                    krystian71 napisała:

                    > to naiwne co piszesz, wlasnie w stylu Zolla.
                    > Przestepczosc byla zawsze i zawsze bedzie, chodzi tylko o jej poziom,SPRAWNE
                    > sciganie i karanie
                    > A takze o ochrone spoleczenstwa przez odizolowanie w szczegolnosci
                    recydywistow

                    Aby zostać recydywistą trzeba być przynajmniej raz w więzieniu wcześniej nim
                    nie będąc a rezygnacja z resocjalizacji (bo "nie działa") to jest działanie
                    nakierowane na produkcję recydywistów. Powoływanie się na dane amerykańskie z
                    1974 roku jest cokolwiek bezsensowne skoro ten sam autor odwołał większość tez
                    w 1979. Ponadto w USA praktycznie we wszystkich więzieniach prowadzi się takie
                    czy inne programy resocjalizacyjne.

                    > Przypominam ci,ze na tym dopadnietym we Wlodowie ciazylo kilkanascie wyrokow,
                    w
                    >
                    > wiekszosci wydanych w zawieszeniu , a wiec do cholery w warunkach recydywy.
                    > I tak to dziala nagminnie
                    > Nie zgadzam sie z toba,ze wyrok nie ma charakteru odstraszajacego.
                    > Byc moze glownie wsrod tych , bardziej strachliwych ,ktorzy ze strachu NIGDY
                    > nie wejda na droge przestepstwa, a chetnie by sie w latwy sposob dorobili,
                    bodz
                    >
                    > polepszyli warunki np mieszkaniowe trujac upierdliwa tesciowa.
                    > Ale wyrok musi byc nie koniecznie irracjonalnie surowy, musi przede wszystkim
                    > byc EGZEKWOWANY i nie iluzoryczny jak wszystkie "zawiasy"

                    Zgadzam się - dlatego w wielu przypadkach nawet krótka "odsiadka" (jest ponoć
                    jakaś typowa granica, od której zwykle skazany "przyzwyczaja się" do ZK (tj.
                    uczy się funkcjonowania w tej "społeczności" i przyjmuje jej zasady) lepsza
                    niż "zawiasy".
                    > Ktos tu zarzucil Ziobrze powrot do czasow stalinowskich.
                    > Glupota, albo zwykle niedouczenie.
                    > To wlasnie metoda Stalina bylo wypuszczanie przy wszystkich glosnych
                    amnestiach
                    >
                    > najbardziej zatwardzialych bandziorow, ktorzy terroryzowali ludnosc, ktora
                    > nastepnie z ulga witala kazde nastepne przykrecenie sruby

                    Zgadnij czemu za PRL i Stalina były amnestie - ponieważ więzienia były tak
                    przepełnione, że trzeba ich było wypuszczać + przypadki polityczne za PRL (coby
                    zwolnic kogoś w masie amnestionowanych).

                    > Co do Dlugu, rzecz jasna, procesu nie sledzilem, wystarczy mi to, co lezalo u
                    > podstaw ulaskawienia-fakt,ze dwaj wspolnicy WIELOKROTNIE zwracali sie do
                    > odpowiednich organow panstwa, policji i prokuratury z prosba o wziecie ich w
                    > obrone przed szantazystami.
                    > A to jest w dokumentach procesowych.

                    Jeśli je czytałeś to masz nade mną przewagę. Sąd też je czytał i uznał za ich
                    za winnych. Ludzie, którzy odrąbują innym głowy nie budzą jakoś mojego zaufania.

                    > Nad tajnikami duszy bandytow -szantazystow, ich rozterkami, potrzebami
                    > materialnymi, ktore w ten sposonb chcieli zaspokoic, byc moze ciezkim
                    > dziecinstwem, niech sobie dywaguje prof.Zoll :))))

                    Pijesz do zabójców w sprawie czy ofiar ? Mnie nie jest do śmiechu.
          • majka688 Panie Krystianie 23.02.06, 12:39
            to z dzisiejszego wywiadu w "Rzeczpospolitej". Czytając go, pomyślałam, że
            znacznie lepiej byłoby być przestępcą, który zwraca się do prof. Zolla, niż
            ofiarą. Miał wiele wyrozumienia dla praw przestępców, w tym esbeków.
            • krystian71 Re: Panie Krystianie 23.02.06, 13:09
              nie czytalem, dzieki , rzuce okiem, choc dla takich wywodow szkoda mi czasu,bo
              swiadcza tylko o calkowitej alienacji ze spoleczenstwa w ktorym musi chyba ze
              wstretem zyc.I sile argumentow ,przez sprowadzanie ad absurdum tego co mowia
              inni , tylko w tym celu by zamknac im usta.
              • wilmor1 krystian71 23.02.06, 14:10
                to nie jest polemika na argumenty!.. to jest łajdactwo!
                • amdrzej11 Re: krystian71 23.02.06, 19:50
                  Co jest tym lajdactwem?
                  • krystian71 Re: krystian71 23.02.06, 20:49
                    daj sobie spokoj :))) czasmi glupota jest od lajdactwa gorsza, a na pewno
                    gorsza od pustki intelektualnej
          • michal00 Re: Minister Ziobro kondydat na prezydenta 23.02.06, 15:01
            zapytuje "ile beda nas nowe wiezienia kosztowac"
            > Stawiane w ten sposob sprawy,nasuwa podejrzenia, ze rzeczywiscie istnieje
            jakis
            >
            > front obrony przestepcow

            Raczej front obrony interesow adwokatow. Dzisiejsze przepisy pozwalaja na
            stosowanie rozmaitych sztuczek - np. przeciagania w nieskonczonosc procesow,
            przez co sprawy sie przedawniaja.
            • krwawy.zenek Re: Minister Ziobro kondydat na prezydenta 23.02.06, 15:06
              A ileż to tych spraw się "przedawnia"? 1 promil?
              Jest dośc oczywiste, że wprowadzenie w życie pomysłów Ziobry to spełnienie
              marzeń adwokatów - dużo więcej roboty, dużo więcej zarobku, już nie będzie tak,
              że rzadko kiedy oskarżony ma adwokata. Pomysły z postępowaniem przyśpieszonym
              wywołały zachwyt adwokatów. Nic dziwnego - tyle spraw, w których normalnie
              adwokata by nie było a tu by musiał być!
              • michal00 Re: Minister Ziobro kondydat na prezydenta 23.02.06, 15:12

                > że rzadko kiedy oskarżony ma adwokata. Pomysły z postępowaniem przyśpieszonym
                > wywołały zachwyt adwokatów. Nic dziwnego - tyle spraw, w których normalnie
                > adwokata by nie było a tu by musiał być!

                Jakos tych zachwytow nie slychac, he he. Raczej przeciwnie.
                • krwawy.zenek Re: Minister Ziobro kondydat na prezydenta 23.02.06, 15:37
                  Nie pamiętasz pierwszych reakcji na hasło "100 000 nowych urzędówek"?
                  Żartujesz.
                  • michal00 Re: Minister Ziobro kondydat na prezydenta 23.02.06, 16:26
                    Na urzedowkach sie nie zarobi, adwokaci raczej bronia sie przed takimi sprawami.
                    • krwawy.zenek Re: Minister Ziobro kondydat na prezydenta 23.02.06, 16:35
                      Kto się broni, ten się broni. Grosz niewieli, ale w miare pewny, bez
                      handryczenia się z klientami. No i ta niesamowita skala!
                      A im głupsze i bardziej represyjne prawo, tym więcej roboty dla adwokata. Tym
                      większa konieczność korzystania z jego pomocy, nawet w relatywnie drobnych
                      sprawach. Obiektywnie adwokaci byliby beneficjentami pisowskich pomysłów. A
                      najwięcej straciliby pokrzywdzeni. To wie każdy, kto ma pojęcie. "Ciemny lud"
                      myśli, że akurat dokładnie odwrotnie.
                      • krystian71 Re: Minister Ziobro kondydat na prezydenta 23.02.06, 18:07
                        Prosze o wytlumaczenie:
                        A
                        > najwięcej straciliby pokrzywdzeni.
                        z tego powodu,ze sprawcy drobnych wykroczen , chuliganskich i zlapani na licu
                        skazywani byli by szybko, w uproszczonym trybie?
                        • krwawy.zenek Re: Minister Ziobro kondydat na prezydenta 23.02.06, 22:12
                          Na przykład dlatego, że w sytuacjach, gdy stosuje się środki probacyjne,
                          obligatoryjna byłaby odsiadka, a wtedy pokrzywdzony moze wyrzec się marzeń o
                          naprawieniu szkody. Takie są smutne realia.
        • 1normalnyczlowiek Re: Minister Ziobro kondydat na prezydenta 23.02.06, 19:15
          czyzyk33 napisał:
          > Andrzej Zoll: „Popularność poglądów PiS jest zrozumiała. Polacy chcą pros
          > tych
          > reguł - jest przestępstwo, jego sprawcę trzeba powiesić i sprawa załatwiona.
          > Oczywiście tylko wtedy, jeśli nie dotyczy to ich bliskich.”
          > Stosując tą zasadę obecny minister sprawiedliwości szuka przestępców
          > wywodzących się z SLD i PO. Bohaterowie afer z PIS są nietykalni.

          Zolla właściwie można uznać za przestępcę a nie tylko za obrońcę przestępców. On
          już pól roku temu przyznał się, że wie o ustawach pisanych na zamówienie, o
          ustawianych wyrokach i o odkładanych sprawach na półki. Wiedział i nic z tym nie
          robił. Jak można obecnie słuchać jego głosu. To już lepiej zaprosić do dyskusji
          "obywateli od lat dobrze znanych policji".
    • wilmor1 "doktur" Ziobro-"doktur" Kryże 23.02.06, 12:26
      Gdzie ci ludzie dostali dyplomy?!...Kryże, rozumiem, aparatczyk starej
      władzy!.. ale Ziobro?... OBCIACH!!!
      • 22091960u Re: Raport Siemiaszki 23.02.06, 12:59
        Obala mity dotyczące Sądów w Polsce, czas naprawić je!
        • 22091960u Re: Raport Siemiaszki 23.02.06, 13:01
          www.wprost.pl/ar/?O=87085
        • wilmor1 Re: Raport Siemiaszki 23.02.06, 13:43
        • wilmor1 Re: Raport Siemiaszki to mity greckie 23.02.06, 14:05
          profesor, tak się zapędził, że kilka razy sam sobie zaprzeczył!.. Wygladał
          profesor przy "dokturze"Ziobrze jak uczniak, nie jak mentor!
          • krwawy.zenek Re: Raport Siemiaszki to mity greckie 23.02.06, 14:12
            A co powiesz o rewelacjach Siemaszki, że w sądach o obsadzie trzyosobowej jeden
            sędzia jest prezesem a dwóch pozostałych wiceprezesami? :)))
            Szemrana postać, zero kompetencji.

            • mim05 Vox populi, vox dei 23.02.06, 14:35
              Panowie obrońcy min. Sprawiedliwości powołują się na "głos ludu". Przypominam,
              że kilka lat temu w czasie dyskusji nad ustawą w sprawie aborcji któryś z
              posłów zaproponował przeprowadzenie ogólnokrajowego referendum, co spotkało się
              z oburzeniem hierarchów KK i odpowiednią argumentacją, że nie zawsze lud wie,
              co dla niego dobre. Tym razem "głos ludu" przypomina mi żądanie Królowej Kier
              z "Alicji w Krainie Czarów".
              • piotr7777 Re: Vox populi, vox dei 23.02.06, 15:18
                Wcale nie jestem pewien wyniku referendum ws. aborcji. To byłaby ostra kampania
                propagandowa z obu stron : "Milczenie owieczek" kontra "Niemy krzyk".
                Po przeczytaniu ksiazki K. Szczuki każdy może stać się zwolennikiem
                dopuszczalności aborcji, po obejrzeniu "Niemego krzyku" (a zapewne obrońcy
                życia poczętego w ramach przysługującego im czasu antenowego katowaliby nas nim
                bez przerwy) wielu zwolenników może zmienić zdanie.
              • amdrzej11 Re: Vox populi, vox dei 23.02.06, 16:36
                Z pojec prawno-etyczno-filozoficznych robisz Mieszanke Wedlowska"! Mozna
                oczywiscie (nawet nalezy) zrobic referendum czy wejsc do UE albo zmienic
                konstytucje. Trudniej robic referendum na temat wejscia do NATO (niejawnosc
                pewnych, czasami najistotniejszych, informacji o znaczeniu strategicznym), choc
                pod pewnymi warunkami i to jest mozliwe. Czy jednak mozesz sobie wyobrazic
                referendum pytajace o to, czy wszystkich staruszkow, cyganow albo psychicznie
                chorych z Polski przymusowo wysiedlic albo zlikwidowac?
                • mim05 Re: Vox populi, vox dei 23.02.06, 17:57
                  To nie mieszanka wedlowska. Chciałem zwrócić uwagę na fakt, że "głos ludu",
                  czyli zdanie większości, głośnej większości nie zawsze musi być słuszne. W tym
                  przypadku większość żąda, a min.Ziobro wychodzi jej na przeciw - zwiększenia
                  represji ze strony wymiaru sprawiedliwości. Mam ambiwalentne odczucia, czy to
                  właściwy kierunek zmian. W Arabii Saudyjskiej posiadacz nawet niewielkiej
                  ilości narkotyku jest "beheaded" (odgłowiony) i mimo, iż rocznie takich
                  nieszczęśników jest około stu, to ilość wykonywanych wyroków w ciągu ponad
                  dziesięciu lat (kiedy miałem możność to obserwować) stale oscylowała wokół tej
                  liczby. W Polsce wykonanie jednego - dwóch wyroków sprawę by znacząco
                  wyhamowało. Przychylam się do opinii, że szybkość i nieuchronność egzekwowania
                  wyroków na podstawie obowiązującego kodeksu zmniejszyłoby znacznie
                  przestępczość, szczególnie korupcję. Oczywiście jestem za zdyscyplinowaniem
                  Adwokatury (celowe przewlekanie procesów). Pzdr.
                  • amdrzej11 Re: Vox populi, vox dei 23.02.06, 20:03
                    Podajesz przyklad Arabii Saudyjskiej, a wiec kraju z kregu cywilizacyjnego nam
                    z roznych przyczyn dosc odleglego. Popatrz jednak na Singapur - jeden z
                    absolutnie nabogatszych zakatkow swiata - gdzie prawo jest pod wieloma
                    wzgledami rownie restrykcyjne jak w Arabii Saudyjskiej. Nie wolno tam zuc gumy
                    do zucia i wypluwac jej na chodnik, pluc na ulicy, przeklinac publicznie, pic
                    alkoholu w miejscach publicznym (poza restauracjami, barami itp), wwozic
                    narkotykow pod grozba kary smierci, obrazac policjanta, obrazac urzednika
                    panstwowego. Za wszystkie te przestepstwa groza tam bardzo dotkliwe kary. Czy
                    do Singapuru czujesz taka sama niechec jak do Arabii Saudyjskiej? Czy to
                    restrykcyjne, p r o s t e i z r o z u m i a l e dla wszystkich prawo pomoglo
                    Singapurowi, czy mu zaszkodzilo w jego rozwoju? Czy Singapur z restrykcyjnym
                    prawem rozwija sie szybciej, czy Europa z prawem napisanym przez
                    pokolenie "Robta co Chceta"?
                    • mim05 Re: Vox populi, vox dei 23.02.06, 23:48
                      Pomieszanie z poplątaniem. Nie zrozumieliśmy się. Arabię Saudyjską podałem jako
                      przykład, że restrykcje MOGĄ się okazać niewystarczające. Sąsiad AS -
                      Zjednoczone Emiraty Arabskie mają prawo (dokładniej: kary) zbliżone do
                      Europejskich (wzorowali się na UK) a przestępczość wcale nie większą niż AS. W
                      wielu rodzajach przestępczości nawet znacząco mniejszą, a w latach 1992/2003
                      wykonano tam nie więcej niż 4 KSy (rozstrzelanie - za morderstwa). Btw, w AS
                      ścięcia dokonuje się publicznie. Singapur swój rozwój zawdzięcza na pewno nie
                      restrykcyjnemu prawu, a położeniu i tradycjom.
                      Zgadzam się natomiast, że stosunki w Europie są chore - może w dziedzinie prawa
                      najmniej. Kładę to na karb reakcji na okropności II WW. Stąd rozbuchane "prawa
                      jednostki". Przyjaciel - Anglik skarżył mi się, że został bezrobotnym i nie
                      miałby problemu ze znalezieniem nowej pracy gdyby był gejem lub kolorowym, bo
                      jak takowego pracodawca nie przyjmie, to może mieć problemy z organizacjami
                      różnej maści "obrońców". Innym przykładem jest nasza stolica. Od lat nie może
                      się doczekać obwodnicy. Wszyscy się zgadzają, że jest potrzebna - byle nie w
                      pobliżu mojego domu.
                      Na koniec. Cieszy mnie, że nasza wymiana zdań obyła się bez tak częstych na tym
                      (nie tylko) forum - epitetów.
            • wilmor1 Re: Raport Siemiaszki to mity greckie 23.02.06, 14:41
              TYŻ PROWDA!
              • 22091960u Re: Raport Siemiaszki 23.02.06, 15:58
                Obala mit dotyczący polskich sądów!!!!!
                • amdrzej11 Re: Raport Siemiaszki 23.02.06, 16:37
                  I kasty tam panujacej!
      • amdrzej11 Re: "doktur" Ziobro-"doktur" Kryże 23.02.06, 16:27
        Skad wiesz, ze mowili przez "u" otwarte?
        • wilmor1 Re: "doktur" Ziobro-"doktur" Kryże 23.02.06, 19:25
          amdrzej11.. po "bramce" w zębach!
          • amdrzej11 Re: "doktur" Ziobro-"doktur" Kryże 23.02.06, 20:15
            To moze oni mowili "doktor", tylko brzmialo "doktor". Ludzie
            z t.z.w. krotkim wedzidelkiem jezyka nie moga przestac seplenic. Czy im to tez
            wypominasz?
      • 1normalnyczlowiek Re: "doktur" Ziobro-"doktur" Kryże 23.02.06, 19:36
        wilmor1 napisał:
        > Gdzie ci ludzie dostali dyplomy?!...Kryże, rozumiem, aparatczyk starej
        > władzy!.. ale Ziobro?... OBCIACH!!!

        No właśnie. Kto im dał dyplomy? Jak to się stało, że ich profesorowie są
        obrońcami bandytów a oni są obrońcami poszkodowanych. Dlaczego nie słuchali
        uważnie na wykładach?

        A najważniejsza sprawa. Elokwencja. Jak można się tak wyrażać - "doktur".
        Jaskiernia jakby został ministrem sprawiedliwości na pewno tak prostacko by się
        nie wyrażał.
    • piotr7777 Re: Kryże nie jest sędzią 23.02.06, 17:48
      Taka uwaga formalna.
    • gogol66 Minister Ziobro odpiera ataki łże-elity 23.02.06, 17:52
      Walki, w której przeciwnikami "salonu" są zwolennicy dobrego, uczciwego państwa,
      mediów służących prawdzie i społeczeństwu nie zaś uprzywilejowanej grupie
      „wybrańców” ów „salon”, wygrać już nie może. Świadczy o tym kosztowny dla
      Michnika fakt upadku tabloidu „Nowy Dzień”, mutacji „Wyborczej” tylko w wersji
      dla ludu. Naśladowcy dr Goebbelsa najwyraźniej bowiem zapomnieli o pewnej
      maksymie jego autorstwa - „Pewnego dnia kłamstwa zawalą się pod własnym
      ciężarem, a prawda powstanie.”
      Wojciech Wybranowski
      • mim05 Minister Ziobro... 23.02.06, 18:02
        Uwierzę w jego dobre intencje, jak nakaże rozwiązanie takich spraw jak:
        www.nie.com.pl/art6945.htm
        • amdrzej11 Re: Minister Ziobro... 23.02.06, 20:19
          Sam sobie poniekad odpowiedziales: jak dojrzy z Warszawy to nakaze, a jak nie,
          to nie!
      • wilmor1 gogol66.. ty czerwony tłuku! 23.02.06, 19:32
        łajzo!.. porównujesz do gebelsa?.. sam do kogo sie porównasz?.. już wiem!.. do
        gomółki!.. on tak jak i ty ubliżał Michnikowi!.. jacy jesteście zgodni w
        nienawiści do niego!.. o czym to świadczy?
        • 1normalnyczlowiek Re: gogol66.. ty czerwony tłuku! 23.02.06, 20:21
          wilmor1 napisał:
          > łajzo!.. porównujesz do gebelsa?..

          Kto mieczem wojuje, od miecza ginie.

          Wasze porównania: "peerelowskie rozwiązania", "stalinowskie metody".
          Tyle się kształciliście a innych poza takimi argumentów nie potraficie przedstawić.
        • krystian71 ze nauka gebelsa zawsze zywa 23.02.06, 21:00

      • krystian71 masz racje, sprawe juz przegrali, to tylko podrygi 23.02.06, 20:59
        a mucha bzyczy najglosniej przed zdechnieciem.
        Kolaps Nowego Dnia, ktory powstal w listopadzie doskonale o tym swiadczy.
        To nie byl dobry moment na tak brudna propagande .
        Albo po prostu, artykuly byly az tak glupie,ze mimo staran odbiorcy nie
        znalazly.
        Inaczej: nie znalazly az tak glupiego odbiorce.
        Kto by kupil takie historyjki,ze sasiedzi Kaczki, nie mogasie doczekac jego
        wyprowadzki, bo ten za cichy jest i w sasiedzkich bibkach nie chce uczestniczyc.
        Albo z innej manki, ze w niedlugim czasie milion Polakow wymrze na ptasia
        grype, a sluzby sanitarne juz szykuja miejsca na zbiorowe pochowki...
        To by bylo smieszne, dla czytelnika, tragiczne za to dla redakcji GW, bo jak
        widac, przejmowali od dawna ten sam sklad personalny.
        Artykuly GW nie duzo sie roznia.
        Wiec wiadomo kto bedzie nastepny
    • alexfryd1 Krajowej Radzie Sądowniczej "do czytania 23.02.06, 20:17
      Pomysł przyjęcia Izraela do NATO jako kraju najbardziej zagrożonego przez Iran
      The Washington Post 21 lutego 2006 r., w dziale opinii/komentarzy dziennika,
      opublikował artykuł Ronalda D. Asmusa pt. "Okiełznanie Iranu: przyjęcie Izraela
      do NATO". Autor uważa, że problem wzrostu zagrożenia bezpieczeństwa na świecie,
      wynikający z prowadzonej przez rząd Iranu polityki, nie będzie prosty do
      rozwiązania. Jedną z opcji jest powstrzymanie programu nuklearnego Iranu poprzez
      akcję militarną np. atak rakietowy. Rozwiązanie to wydaje się mało prawdopodobne
      ze względu na wątpliwy efekt końcowy i możliwość trudnych nawet do przewidzenia
      konsekwencji takiej akcji. Innym możliwym działaniem jest strategia
      długoterminowa mająca na celu zmianę polityki irańskiego rządu. Chociaż w
      dłuższym okresie działanie takie może przynieść zamierzony skutek, w krótkim
      czasie nie powstrzyma to Iranu od realizacji programu zbrojeń nuklearnych. W
      rozważaniach nt. Iranu nie można wykluczyć scenariusza, w którym Iran znajdzie
      się w posiadaniu broni nuklearnej. Zdaniem Asmusa w dotychczasowej dyskusji na
      ten temat zabrakło ważnego elementu, jakim jest NATO. To przecież stolice krajów
      europejskich staną się potencjalnymi celami rakiet irańskich a jednym z
      podstawowych celów NATO jest obrona Europy, w tym przed zagrożeniem nuklearnym.
      To jednak państwo Izrael jest najbardziej zagrożone potencjalnym atakiem
      nuklearnym Iranu. Nowy prezydent Iranu oświadczył, że pragnie usunąć ten kraj z
      mapy świata. Autor zwraca uwagę na fakt, że zarówno Stany Zjednoczone jak i
      Europę łączy sprawa zagwarantowania bezpieczeństwa Izraela. USA zmuszone będą
      udzielić pomocy Izraelczykom w przypadku zagrożenia ich państwa atakiem
      nuklearnym Iranu. Mimo antyizraelskich i antysemickich głosów nie ulega
      wątpliwości, że również kraje europejskie wystąpiłyby w obronie Izraela w
      przypadku zagrożenia ze strony Iranu. Dlatego - zdaniem Asmusa- najlepszym
      rozwiązaniem, gwarantującym dodatkowe bezpieczeństwo Izraela byłoby podniesienie
      rangi stosunków z tym państwem. Posunięciem takim byłoby uwzględnienie jego
      obrony w strategii obronnej Paktu Północnoatlantyckiego. To czy oznaczałoby to
      przyjęcie Izraela do NATO, czy tylko zacieśnienie współpracy, pozostaje sprawą
      otwartą. Takie działanie wymagać będzie dokładnego planowania i dyplomacji.
      Wszystko wskazuje na to, że rząd Izraela jest zainteresowany bliższą współpracą
      z NATO. Sekretarz generalny tej organizacji Jaap de Hoop Scheffer złożył
      niedawno pierwszą w historii wizytę w Izraelu. Rozmowy nt. dalszej współpracy
      trwają. Przedstawiciele Izraela, z którymi autor rozmawiał, widzą dwa możliwe
      scenariusze ewentualnego przystąpienia Izraela do NATO. Pierwszy przewiduje, że
      Izrael finalizuje rozmowy pokojowe z Palestyną, a poszerzone stosunki z NATO
      stają się zasadniczym elementem "pakietu" mającego przekonać społeczeństwo
      Izraela do porozumienia pokojowego. Drugi przewiduje posiadanie broni nuklearnej
      przez Iran, a członkostwo w NATO jako jedyne rozwiązanie zapewniające
      bezpieczeństwo Izraela. Zdaniem autora pierwszy scenariusz jest mało
      prawdopodobny, szczególnie po przejęciu przez Hamas władzy w Palestynie. Drugi
      może stać się rzeczywistością. NATO do tej pory z obawą i niechęcią podchodziło
      do sprawy zbyt bliskiej z współpracy z Izraelem, oczekując na rozwój procesu
      pokojowego na Bliskim Wschodzie. Asmus uważa, że chociaż dalszy rozwój kontaktów
      z krajami arabskimi jest ważny, niezbędna jest hierarchizacja celów i zadań w
      tej sprawie i uznanie zagrożenia bezpieczeństwa Izraela jako celu
      priorytetowego. Wielu znanych Europejczyków popiera wizję Izraela w NATO, ale -
      zdaniem autora - ebata na ten temat nie stanie się poważną dopóki Stany
      Zjednoczone, główny sojusznik Izraela, nie stanowczo nie poprze takiego
      stanowiska. "Czas na to nadszedł".
      • 22091960u Re:Przełom 23.02.06, 20:47
        Ziobro to przełom!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka