Gość: Dzik
IP: *.pse.pl
26.11.02, 10:04
To nawet ładne.
Emisariusze ojca R przewożą w reklamówkach setki
tysięcy marek po Polsce i do Niemiec.
Z Niemiec płyną do Torunia "dary".
Leszek Miller przewozi z kolegami miliony dolarów
z ZSRR do Polski i z powrotem. Też w reklamówce.
To słodkie.
Takie były początki.
Pieniądze znikają z kont PZPR.
Majątek państwa popada w ruinę.
W ciągu kilku lat powstają prywatne fortuny,
na jakie w innych czasach i miejscu pracują pokolenia.
Pamiętacie akcję zbierania pieniędzy na skarb pańśtwa,
w 90-tym roku, gdy premierem był Mazowiecki ...
Mam w domu jego list z podziękowaniem.
Starsi biedni ludzie oddawali biżuterię, jakieś
pierścionki, łańcuszki ....
To piękne.
Fascynujące.
Ciekawe czasy.
"Ciężkie czasy", jak powiedział sowiecki 'wyzwoliciel'.
Czekam na filmy TVP o fortunie Agory, o tym co się
stało z pieniędzmi które woził Miller,
jak powstał Interster, skąd ma kasę ZSMP,
co to jest Stowarzyszenie Ordynacka itd ....