Dodaj do ulubionych

Sędziowie chcą postawić Ziobro przed sądem?

01.03.06, 07:04
Mam zaufanie i szacunek dla tego czlowieka.Wartosciowi ludzie tez znajduja
sie po drugiej stronie.Niech wykonuje swoja prace dla dobra Polski i nas
wszystkich.
Obserwuj wątek
    • dzieciatko_o_dyrektora Re: Sędziowie chcą postawić Ziobro przed sądem? 01.03.06, 07:07
      Ziobro jak zwykle ponad prawem .
      • prawyisprawiedliwy Nędzny prokuratorzyna!!!!! 01.03.06, 08:00
        Taki sam przerost ambicji i nicnieropbienie jak Kaczyńscy...
        Sama ambicja nie wystarczy (nie)miły panie.Wszystko krytykuje a sam wygaduje
        dysrdymały prawne.JAkies rozwiazania ze sredniowiecza.Konstrukcje prawne na
        poziomie szesciolatka wewnetrznie sprzeczne.Idz na dokształtke Ziobro ministrze.
        Miernoty rzadza miernotami.
        • alemel Re: Nędzny prokuratorzyna!!!!! 01.03.06, 08:28
          obiektywne spojrzenie na siebie należy docenić,oby tak dalej
          • prawyisprawiedliwy Ziobro jest do d... juz nawet Piotr S. jest od 01.03.06, 08:37
            niego lepszy...
            • m15 Re: Ziobro jest do d... juz nawet Piotr S. jest o 01.03.06, 09:39
              prawyisprawiedliwy napisał:

              > niego lepszy...
              i chuck norris też?
              • prawyisprawiedliwy a kto to jest chuck norris?? 01.03.06, 11:00
                • prawyisprawiedliwy [...] 01.03.06, 11:01
                  Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                  • plmlp Ziobro! Polska za Tobą!!! Sędziowie to jedna z 01.03.06, 11:03
                    najbardziej zdeprawowanych grup zawodowych! Bezkarnością!
                    • critic Polowanie na czarownice 01.03.06, 11:30
                      Taak, a posłowie to niby nie są w ten sposób zdeprawowani?

                      Bardzo dobrze by się stało, gdyby pozwali Zi0brę, ponieważ to zdecydowanie on
                      czuje się w tym momencie najbardziej bezkarny. Zasady kultury obowiązują
                      każdego, a zwłaszcza kogoś pełniącego ważną funkcję.

                      Cytat z artykułu:

                      "Kolegium nie broni samego wyroku, chociaż rzecznik sądu sędzia Tomasz Pawlik
                      uważa, że wyrok jest prawidłowy: - Sąd rozstrzygał spór pomiędzy
                      ubezpieczycielem a właścicielami hali. I orzekł, że ubezpieczyciel nie może się
                      uchylać od zwrotu kosztów naprawy dachu, powołując się na to, że właściciele go
                      nie odśnieżyli.".

                      Nie rozumiem, dlczego Zi0br0 tak się uparł żeby atakować sędziów, ponieważ
                      wyrokowi nie można nic zarzucić: zapadł w sprawie, w której ubezpieczyciel
                      chciał (jak zwykle) wymigać się od wypłaty odszkodowania. Ta cała nagonka to nic
                      innego jak średniowieczne polowanie na czarownice. Dokładnie tak jak się
                      obawiałem, wszyscy skupili się na szukaniu winnych zamiast rozwiązań.
                      • nyyankee Re: Polowanie na czarownice 01.03.06, 12:37
                        W telewizji Puls minister Wassermann żalił się, że przeciwko niemu i jego
                        rodzinie uknuły spisek wszystkie siły zła w Polsce, a na czele tego spisku stoi
                        krakowski bin Laden - 75-letnia emerytka zwana teściową. Larum grają, a
                        gromowładny Polko nie leci z odsieczą. Zgroza.
                        • nyyankee Re: Polowanie na czarownice 01.03.06, 12:39
                          Unia Wolności, której członkiem był Jan Maria Rokita, rozparcelowała
                          Ministerstwo Spraw Wewnętrznych w 1990 r. i utworzyła kilka samodzielnych bytów
                          z całym oprzyrządowaniem. W ten sposób Komenda Główna Policji stała się kilka
                          razy większa od tej z lat 50. czy 80. Obecnie Jan Maria Rokita w telewizji
                          oburza się na aktualnego ministra spraw wewnętrznych. Nie wiadomo, śmiać się czy
                          płakać?
                          • nick3 Skończyć czym prędzej z Kaczostanem! 01.03.06, 17:31
                            • v-ta-tuska Te -M a f i j n e - S ę d z i a s y - Mogą Pocałow 01.03.06, 19:09
                              Te -M a f i j n e - S ę d z i a s y - Mogą Pocałować
                              Pana Ministra przez papierek w du..pę :)

                              Sądownictwo Poskie będzie
                              i tak oczyszczone z esbeckiej
                              kryminalnej mafii !!!!!!!
                              • v-ta-tuska Re: Te -M a f i j n e - S ę d z i a s y - Mogą Po 01.03.06, 19:18
                                v-ta-tuska napisał:

                                > Te -M a f i j n e - S ę d z i a s y - Mogą Pocałować
                                > Pana Ministra przez papierek w du..pę :)
                                >
                                > Sądownictwo Poskie będzie
                                > i tak oczyszczone z esbeckiej
                                > kryminalnej mafii !!!!!!!

                                trzeba jak najszybciej zlustrować
                                to skorumpowane mafijne środowisko
                                i znieść im immunitet !!!!
                                • sb_po_sld M a f i j n e - S ę d z i a s y - Zlustrować !!!!! 01.03.06, 21:32
                                  v-ta-tuska napisał:

                                  > v-ta-tuska napisał:
                                  >
                                  > > Te -M a f i j n e - S ę d z i a s y - Mogą Pocałować
                                  > > Pana Ministra przez papierek w du..pę :)
                                  > >
                                  > > Sądownictwo Poskie będzie
                                  > > i tak oczyszczone z esbeckiej
                                  > > kryminalnej mafii !!!!!!!
                                  >
                                  > trzeba jak najszybciej zlustrować
                                  > to skorumpowane mafijne środowisko
                                  > i znieść im immunitet !!!!

                                  JAK NAJSZBCIEJ POTRZEBNA LUSTRACJA
                                  TEJ MAFII !!!!!
                                  • mirmat1 Sadowa mafia wspiera mafie medialna 02.03.06, 04:52
                                    Po skandalicznym wyroku na TV Trwam za pokazanie filmu o Orgietce
                                    zwanej "Przystanek Woodstock" "sad" z Wroclawia pokazuje, ze z tego miasta jest
                                    blisko do Eurokolchozowych zamordystow. Kiedy wobec przestepcow popelnajacych
                                    akty gwaltu i zbrodni wykazuje sie wyrozumienie biada tym co nie stosuja sie do
                                    Brukselskich nakazow "walki z ksenofobia".
                                    Zaprzeczanie oczywistym faktom stalo sie rutyna w polsko-jezycznych mediach
                                    gdzie pismaki produkuja na zamowienie swoich zagranicznych lub
                                    POstKomunistycznych mocodawcow. Ten fakt mozna by zbyc jak dotychczas kpinkami
                                    lub inwektywami bo mafia medialna powstala w wyniku "prywatyzacji" i SLD-
                                    owskiej kontroli nad TVP posiadala monopol na informowanie. Tworzenie
                                    medialnych "faktow" zostalo zagrozone jednak z powstaniem niezaleznych mediow a
                                    w szczegolnosci Radia Maryja i TV Trwam.
                                    Na pomoc zakrzyknieto wiec inna mafie o PRL-owskich korzeniach: mafie
                                    sedziowska. Dzis to dyspozycyjni wobec ukladu sedziowie i sedziny (Wroclaw jest
                                    ulubionym legowiskiem sadowych homosovieticus) teroryzuja absurdalnymi wyrokami
                                    TV Trwam czy wydawce, ktory chce pokazac nam naocznie kim byl Hitler wydajac
                                    tak jak w USA Mein Kamp.
                                    Oczywiscie jeszcze dlugo chorek pod batuta takiej Monisi Olejnik bedzie opluwal
                                    Prosto W Oczy za pieniadze sciagniete z haraczu na telewidzach rzad PiS-u i
                                    tych co smia twierdzic, ze "medialny cesarz" jest nagi. Jest jednak szansa, ze
                                    oczywisty brak Wolnych mediow w naszej Rzeczypospolitej nie potrwa wiecznie.
                      • ozzy10 Re: Polowanie na czarownice 01.03.06, 12:46
                        cytryk,ci posłowie zdeprawowali się przed czy po wyborze,i czy przypadkiem tych
                        zdeprawowanych nie wybrali tacy sami zdeprawowani?

                        Ziobro to nie moja bajka,ale wymyśl w swoim świętym oburzeniu coś lepszego niż
                        sadzanie ludzi za brak kultury
                      • 1410_tenrok Re: Polowanie na czarownice 02.03.06, 00:04
                        I tu własnie widac, ze wyrok wydawał debil (przepraszam). skoro projektant
                        zalecał odsniezanie dachu. To jak ubezpieczyciel moze wypłacic odszkodowanie?
                        Sedzia wydając taki, a nie inny wyrok był na fazie! Sedziowie broniący tego
                        sedziego - musza rowniez byc na fazie. skoro tak - p. min. Ziobro powinien
                        poczyninc kroki, aby mozna było posłac ich na zielona trawke.

                        Miller nie wiedzial, ze "zero" to niezwykle wazna cyfra. Gdyby nie Hindusi i
                        Arabowie, nie wiadomo co byłoby obecnie z matematyka. Ale coz wymagac od
                        politruka z Zyrardowa...................
                    • manhu Re: Ziobro! Polska za Tobą!!! Sędziowie to jedna 01.03.06, 14:05
                      plmlp napisał:
                      > najbardziej zdeprawowanych grup zawodowych! Bezkarnością!
                      To nie ma nic do rzeczy. Ważne jest tylko to że Ziobro brutalnie zaatakował niezawisłość sędziowską i to na dodatek nie ma ani odrobiny racji. To wg niego "oczywiste" jest, że 2+2=6.
                      Powtarzam po raz setny: ani myślę ryzykować życiem włażąc na śliski dach, żeby go odśnieżyć, to architekt ma przewidzieć taką konstrukcję by wytrzymała tak szokująco dziwne wydarzenie jak śnieg podczas zimy.
                  • jola_z_dywit oto widać jakie "SĄDY"są w Polsce 01.03.06, 14:29
                    I dlaczego Polska schodzi na psy.
        • krzych.korab Przyjaciele sędziego nie powinni bronić głupiego 01.03.06, 09:00
          wyroku. I nie forma jest najważniejsza a śmierć 65 osób. 65 ofiar sędziowie nie
          kwestionują. Tyle dobrego. A Ziobro powiedział prawdę.
          • koniectegodobrego Re: Przyjaciele sędziego nie powinni bronić głupi 01.03.06, 09:04
            chyba nic nie zrozumiales z wypowiedzi w artykule :/
            • krzych.korab Zastanów się czy atak na głupi wyrok jest atakiem 01.03.06, 09:09
              na sąd. Takie wyroki szkodzą bardziej niż wypowiedzi Ziobro.
              • r306 Dlaczego glupi wyrok? 01.03.06, 09:13
                Podaj uzasadnienie PRAWNE.
                • krzych.korab Logika. 01.03.06, 09:17
                  • r306 Buahahahahaha n/t 01.03.06, 09:19
                    • krzych.korab To śmiech przez łzy. 01.03.06, 09:26
                      • r306 Dziecie drogie.... 01.03.06, 09:29
                        Tak sie sklada, ze jestem matematykiem (informatykiem) - egzamin z logiki i
                        teorii mnogosci zdalem na 4.
                        BTW logkiki - prosilem Cie o wykladnie prawna w ocenie, iz wyrok jest bzdurny,
                        a nie plecenia farmazonow.
                        Szanuj moj czas.
                        • pioskee Re: Dziecie drogie.... 01.03.06, 09:42
                          Gratulacje za ocenę z logiki - pochwal się czyms jeszcze !

                          Wydaje się jednak, że nie jest logiczne palenie głupa - oczekiwanie wykładni
                          prawnej, gdy krytykoany fragment wyroku jest oczywisty w swym bezsensie i
                          dowodzi bezmyślności sędziego.
                          • krwawy.zenek Re: Dziecie drogie.... 01.03.06, 09:48
                            Nawet nie jesteś w stanie potocznym językiem powiedzieć na czym ten bezsens
                            miałby polegać. Jesteś żenujący.
                            • r306 To kopanie sie z koniem..... nt/ 01.03.06, 09:50
                            • m15 Re: Dziecie drogie.... 01.03.06, 09:56
                              krwawy.zenek napisał:

                              > Nawet nie jesteś w stanie potocznym językiem powiedzieć na czym ten bezsens
                              > miałby polegać. Jesteś żenujący.
                              prawo budowlane nakazuje właścicielowi obiektu dbanie o jego należyty stan
                              • krwawy.zenek nie zakładam Twojej złej woli, 01.03.06, 10:02
                                lecz niewiedzę, więc Ci wyjaśnię w czym rzecz.

                                Prawo cywilne nakazuje ubezpieczycielowi wypłacić odszkodowanie, jeśli wcześniej
                                podpisał stosowną umowę i nastąiło "zdarzenie ubezpioeczeniowe".
                                Prawo o ruchu drogowym nakazuje ostrożną jezdę. Ciekawę co byś powiedział, gdyby
                                ubezpieczyciel odmówił Ci wypłaty odszkodowania, gdybyś nieostrożnie wjechał na
                                krawężnik i uszkodził sobie zawieszenie. Na tym polega umowa ubezpieczenia, że
                                ubezpieczycuiel ma odszkdowanie zapłacić, choć to przecież nie on spowodował
                                zdarzenie ubezpieczeniowe. To samo tu. Hala była ubezpieczona, odszkodowanie
                                (zwrot kosztów naprawy) się należało. Każdy inny sąd orzekłby prawdopodobnie tak
                                samo.
                                • mariuszdz Re: nie zakładam Twojej złej woli, 01.03.06, 11:09
                                  krwawy.zenek napisał:

                                  > lecz niewiedzę, więc Ci wyjaśnię w czym rzecz.
                                  >
                                  > Prawo cywilne nakazuje ubezpieczycielowi wypłacić odszkodowanie, jeśli wcześnie
                                  > j
                                  > podpisał stosowną umowę i nastąiło "zdarzenie ubezpioeczeniowe".
                                  > Prawo o ruchu drogowym nakazuje ostrożną jezdę. Ciekawę co byś powiedział, gdyb
                                  > y
                                  > ubezpieczyciel odmówił Ci wypłaty odszkodowania, gdybyś nieostrożnie wjechał na
                                  > krawężnik i uszkodził sobie zawieszenie. Na tym polega umowa ubezpieczenia, że
                                  > ubezpieczycuiel ma odszkdowanie zapłacić, choć to przecież nie on spowodował
                                  > zdarzenie ubezpieczeniowe.


                                  To teraz idź i załaduj do swego samochodu wywrotke buraków
                                • zdzicho111 czy zawsze ubezpieczyciel płaci? nie! 01.03.06, 11:31
                                  W normalnym sądzie będziesz miał kłopot z wyrwaniem odszkodowania gdy
                                  wjedziesz na krawężnik umyślnie, bądź na skutek rażącego niedbalstwa lub
                                  lekkomyślności.
                                  Np. zostawisz na pochyłości bez hamulca, jeździsz samochodem mimo że wiesz że
                                  ma niesprawny układ kierowniczy albo niesprawne hamulce, jedziesz po pijanemu,
                                  w trakcie jazdy i kolizji gadałeś przez telefon, itd,itp.
                                  Tylko głupi sędzia nie weźmie pod uwagę podobnych okoliczności.
                                  • critic Re: czy zawsze ubezpieczyciel płaci? nie! 01.03.06, 11:36
                                    I właśnie ten wyrok był dobry! Sędzia nie pozwolił ubezpieczycielowi wymigać się
                                    od zapłaty. Tak powinno być w każdym przypadku. Ponieważ jeśli się ubezpieczam,
                                    to z myślą o tym, że w razie jakiegoś wypadku dostanę zwrot kosztów naprawy. I
                                    naprawdę mnie nie interesują pokrętne tłumaczenia ubezpieczyciela, zmierzające
                                    ku temu, że "ubezpieczający się przyczynił się do zaistniałej szkody i w związku
                                    z tym ubezpieczenie nie zostanie wypłacone).
                                    • zdzicho111 było rażące niedbalstwo MTK ! 01.03.06, 11:59
                                      powoływanie się na brak paragrafu o obowiązku odśnieżania jest żałosne!
                                      w żadnym prawie nie ma i nigdy nie będzie paragrafów na każdą okoliczność.

                                      gdyby np. jednej nocy spadł śnieg i hala się zawaliła to należy się
                                      odszkodowanie.

                                      ale jeśli śnieg gromadzi się przez miesiąc, i inspektor budowlany ostrzega że
                                      od śniegu powyżej pewnej grubości może nastąpić zawalenie lub znaczące
                                      odkształcenie dachu, a mimo to zarządca nieruchomości przez miesiąc nic nie
                                      robi to szkoda nie powstaje na skutek czynników losowych/nieprzewidywalnych
                                      lecz na skutek co najmniej karygodnego niedbalstwa zarządcy.
                                      • r306 Re: było rażące niedbalstwo MTK ! 01.03.06, 12:16
                                        Z tego co wiem - w grudniu 2002 krytyczne opady mialy miejsce w ciagu 5 dni.
                                        Po ich ustaniu przystapiono do usuniecia 3-metrowej warstwy sniegu.
                                        Stwierdzono zniszczenia. Przystapiono do ich napraw. Wiec?

                                        Jesli prada jest to, ze to wlasnie remont byl samowola budowlana, to tylko tu
                                        mozesz miec racje, co do zaniedban MTK w 2002roku. Podkreslam - 2002r.
                                        • zdzicho111 5 dni to wystarczająco duzo czasu! 01.03.06, 12:56
                                          "matematyku":

                                          Skoro uparłeś się bronić tej szemranej sprawy i to wymyśl coś lepszego niż to,
                                          że 5 dni (lub nawet 2) to za mało czasu żeby się zabrać do odśnieżania dachu.
                                          Gdyby np. czekać z odśnieżaniem dróg i chodników 5 dni - aż napada 3 m śniegu,
                                          to by się każde państwo zawaliło, a nie tylko dach w MTK.

                                          Już w podstawówce uczą że Polska leży w klimacie umiarkowanym i że w zimie pada
                                          śnieg oraz że lód i śnieg ma ciężar. Wiem, wiem: w Polsce co rok powtarza się
                                          śpiewka że "zima zaskoczyła drogowców" ale przecież chyba masz swój rozum?
                                          Śnieg z ulic trzeba sprzątać codziennie - wie to każdy właściciel
                                          nieruchomości - bo inaczej można zapłacić odszkodowanie za skręconą nogę lub
                                          rękę przechodnia.

                                          Zawód zarządcy nieruchomości wymaga co najmniej podstawowego wykształcenia
                                          (jeżeli nie wyższego) oraz wymaga umiejętności przewidywania oraz organizowania
                                          ludzi i zasobów w celu zapewnienia bezpieczeństwa ludzi i mienia. Wielu
                                          zarządców nieruchomości woli grać w ruletkę stawiając cudze zdrowie i życie i
                                          ci ludzie powinni ponieść zasłużoną karę.
                                          • r306 Na co duzo czasu??? 01.03.06, 13:14
                                            Na zlecenie i wykonanie prac wysokosciowych????
                                            Wiesz jakie sa obostrzenia PRAWNE przy wykonywaniu takich prac???
                                            Gdybys narazil podczas ich wykonania pracownikow, to bys zwyczajnie beknal.

                                            > Skoro uparłeś się bronić tej szemranej sprawy i
                                            Widzisz - jak latwo Ci stawiac zarzuty :) Nic dziwnego, ze popierasz Ziobre....
                                            Szemrana sprawa, lapowka... i co - ulzylo? ;)
                                            Jakies dowody?

                                            > Już w podstawówce uczą że Polska leży w klimacie umiarkowanym i że w zimie
                                            > pada śnieg oraz że lód i śnieg ma ciężar
                                            Zabawne :) A wiesz co na to polskie normy w 2002r? One dla takich dachow NIE
                                            PRZEWIDZIALY takich opadow. No patrz, a w podstawowce tego ucza....

                                            > Śnieg z ulic trzeba sprzątać codziennie - wie to każdy właściciel
                                            > nieruchomości
                                            Podczas intensywnych opadow? Interesujace.... Gdzie te gremialne pozwy
                                            przeciwko Wojewodzkim i Powiatowym Zarzadom Drog???? :)
                                            Ludzie sa odcieci czasem od swiata przez wiele dni, karetki nie dojezdzaja do
                                            chorych, a jakos nie slyszalem, ze kogos za to ktos scigal... Z Ziobro na czele.

                                            > Zawód zarządcy nieruchomości wymaga co najmniej podstawowego wykształcenia
                                            > (jeżeli nie wyższego)
                                            Nic nie wiem o takim wymogu prawnym. Co najwyzej mozna podeprzec sie tu prawnym
                                            obowiazkiem nauki do lat 16stu (bodaj) :)

                                            > oraz wymaga umiejętności przewidywania oraz organizowania
                                            > ludzi i zasobów w celu zapewnienia bezpieczeństwa ludzi i mienia
                                            No i?

                                            > Wielu
                                            > zarządców nieruchomości woli grać w ruletkę stawiając cudze zdrowie i życie i
                                            > ci ludzie powinni ponieść zasłużoną karę.
                                            Dlatego trzeba dowiesc zarzadowi MTK WSZYSTKIE zaniedbania jakie poczynil przed
                                            sadem i za wszystkie skazac!!!!
                                            Dryfowanie na bezmyslnym krytykowaniu wyrokow sprzed lat jest graniem wrecz do
                                            wlasnej bramki - stanowi pozywke do podwazenia dowolnego wyroku "jako
                                            glupiego". Nawet tego skazujacego prezesow MTK.
                                    • adam_l27 Re: czy zawsze ubezpieczyciel płaci? nie! 01.03.06, 13:13
                                      Tylko w tym wypadku praktyka wykazała że ubezpieczający się miał gdzieś dbałość
                                      o należyty stan techniczny tego budynku. Jeśli Ty się ubezpieczasz (samochód) to
                                      mimo wszystko dbasz o stan samochodu i gdy czujesz że zawodzą hamulce dokonujesz
                                      ich przeglądu i naprawy. Takie postępowanie jest w zgodzie ze zdrowym
                                      rozsądkiem. A właściciel hali ? Doprowadził do sytuacji w której na dachu hali
                                      było ponad metr śniegu i nie zrobił nic. Czy nie jest to rażące zaniedbanie ?
                                      Dziś wiemy że jest.

                                      Sędzia nie pozwolił ubezpieczycielowi. Ale czy ubezpieczający się zrobił
                                      wszystko co mógł zrobić by do zdarzenia nie doszło ? Można postawić tezę że
                                      wręcz przeciwnie - zrobił wiele by do zdarzenia doszło. I to świadomie -
                                      brawurowa jazda samochodem jest bardziej "nieświadoma" niż brawurowa dbałość o
                                      stan budynku.
                                      • r306 Re: czy zawsze ubezpieczyciel płaci? nie! 01.03.06, 13:21
                                        > A właściciel hali ? Doprowadził do sytuacji w której na dachu hali
                                        > było ponad metr śniegu i nie zrobił nic. Czy nie jest to rażące zaniedbanie ?
                                        > Dziś wiemy że jest
                                        Na dachu hali w 2002 roku bylo miejscami okolo 3 metrow sniegu. Doprowadzily do
                                        tego intensywne 5dniowe opady. Po opadach snieg usunieto.
                                        Stwierdzono uszkodzenia i zarzadzono remont. O co wam chodzi?
                                        Ciagle nachoadza w waszych glowach na siebie dwie sytuacje - ta z 2002 roku i
                                        tragedia z 2006.
                                        W 2002 zarzadzono remont hali i uzyskano odszkodowanie za zniszczenia. W 2006
                                        roku - mimo widzy o zlym stanie techniczmym, remontu nie zorganizowano, a
                                        zorganiosowano targi! Gdyby w 2006 postapiono tak jak w 2002, o gliwickiej hali
                                        i wystepie golebi wiedzieliby tylko golebiarze....

                                        > I to świadomie -
                                        > brawurowa jazda samochodem jest bardziej "nieświadoma" niż brawurowa dbałość o
                                        > stan budynku.
                                        Ja bym raczej powiedzial, ze brawurowa jazda jest bardziej swiadoma. A mimo to,
                                        jak sie wkrochmalisz w plot jadac jak wariat, to i tak z AC ubezpieczyciel musi
                                        Ci wyplacic odszkodowanie - bo nie obowiazuje w przypadku umowy
                                        ubezpieczeniowej AC kodeks drogowy.
                                        • adam_l27 Re: czy zawsze ubezpieczyciel płaci? nie! 01.03.06, 13:31
                                          Więc wyjaśnij mi po co w wyroku ta wzmianka o odśnieżaniu dachu jeśli z tego co
                                          mówisz sam ubezpieczony dokonał odśnieżania gdy tylko to było możliwe ?
                                          Czy sędzia właśnie w tym miejscu nie popisał się nadmiernie swoją głupotą -
                                          umiłowaniem legalizmu wbrew wszelkiej logice ? Czy naprawdę w sentencji wyroku
                                          musiało znaleźć się to debilne stwierdzenie że ubezpieczający się nie ma
                                          obowiązku odśnieżania ? Bo rozumiem że zgadzasz sięz tym że ma. Zatem sam wyrok
                                          jest prawidłowy ale nietóre zdania z sentencji budzą zaskoczenie.
                                          • r306 Re: czy zawsze ubezpieczyciel płaci? nie! 01.03.06, 13:43
                                            > Więc wyjaśnij mi po co w wyroku ta wzmianka o odśnieżaniu dachu jeśli z tego
                                            > co
                                            > mówisz sam ubezpieczony dokonał odśnieżania gdy tylko to było możliwe ?
                                            No widzisz - bo to wlasnie jest jedno zdanie z calego orzecznictwa. I na nim
                                            nie mozna oprzec opinii o wyroku.
                                            Sprawa dotyczyla odszkodowania za szkody jakie poczynil snieg na dachu MTK.
                                            Orzeczenie wiec, iz uzytkownik nie jest zobowiazany do odsniezania dachu
                                            dotyczy obowiazku UBEZPIECZONEGO. A nie zarzadcy jako takiego.
                                            Linia obrony polegajaca na wykazaniu, iz przez zaniedbania doprowadzono do
                                            katastrofy miala raczej polegac na skierowaniu oskarzenia przeciw MTK - problem
                                            polega na tym, ze takie oskarzenie musialoby sie odbyc w innym procesie, z
                                            innego powodztwa i byloby to postepowanie karne a nie cywilne.
                                            Tak wiec jako UBEZPIECZONY MTK nie mial obowiazku odsniezac dachu.

                                            Odsniezal go natomiast dlatego, ze w przeciwnym razie, albo by to grozilo
                                            zawaleniem calej konstrukcji i z biznesu nici, albo zamknieciem hali - do czego
                                            tez doszlo - na czas remontu, bo mimo odsniezenia okazalo sie, ze uszkodzenia
                                            powstaly.

                                            > Czy naprawdę w sentencji wyroku
                                            > musiało znaleźć się to debilne stwierdzenie że ubezpieczający się nie ma
                                            > obowiązku odśnieżania
                                            Ha, no wlasnie. Moim zdaniem musialo, bo taka byla linia obrony Hestii.
                                            Sad w uzasadnieniu wyroku musi sie odniesc do tez stawianych zarowno przez
                                            obrone jak i przez podsadnego. Jesli Hestia podniosla sprawe OBOWIAZKU
                                            odsniezania, to sad musial napisac w uzasadnieniu, ze UBEZPIECZONY takiego
                                            OBOWIAZKU nie ma.
                                  • xvart sędzia weźmie to pod uwagę 01.03.06, 17:17
                                    tylko jeżeli umowa ubezpieczenia przewiduje możliwość niewypłacenia
                                    odszkodowania w przypadku Twojej winy umyślnej. Jeżeli nie to nikt nie będzie
                                    się interesował stanem Twojego samochodu.
                                    I co jeżeli samochód będzie w złym stanie technicznym to sędzia powinien
                                    zawiadomić prokuratora, że stwarzasz zagrożenie w bezpieczeństwie komunikacji a
                                    za Tobą ma jeździć nieoznakowany radiowóz i w momencie kiedy wyjedziesz nim na
                                    ulicę powinieneś dostać 12 lat?
                                • johndoe Re: nie zakładam Twojej złej woli, 01.03.06, 11:52
                                  krwawy.zenek napisał:
                                  . Ciekawę co byś powiedział, gdyb
                                  > y
                                  > ubezpieczyciel odmówił Ci wypłaty odszkodowania, gdybyś nieostrożnie wjechał na
                                  > krawężnik i uszkodził sobie zawieszenie.

                                  co bys powiedzial, gdyby ubezpieczyciel odmowil Ci wyplay odszkodowania bo wrzucales na Swoj samochod kamyk za kamykiem, az ten rozpadl sie na pol?
                                  • krwawy.zenek nowe, sensacyjne wiadomości 01.03.06, 11:58
                                    To zarząd MTK celowo uszkodził konstrukcję hali, żeby wyłudzić odszkodowanie?
                                    Skąd masz takie wiadomości? Czemu się jeszcze nimi nie podzieliłeś z Ziobrą?
                                    • zdzicho111 Zenek, wysil mózgownicę ! 01.03.06, 12:27
                                      wystarczy że zarząd MTK przyglądał się BEZCZYNNIE jak hala jest zasypywana
                                      śniegiem ponad dopuszczalne normy i mając świadomość możliwych skutków nie
                                      podjął odpowiednich działań.

                                      Np. gdyby w jednym pomieszczeniu budynku wskutek zdarzeń losowych powstał mały
                                      pożar, a zarządca (będąc na miejscu) dałby nogę albo bezczynnie (obojętnie: z
                                      głupoty czy z chęci oszczędzania na rachunku za wodę do gaszenia pożaru)
                                      czekałby aż spali się cały budynek to należy mu się gxxx a nie odszkodowanie.

                                      Poza tym wracając do śniegu: JUŻ WTEDY (gdy dach się wygiął, a nie tylko teraz
                                      gdy się zawalił) zarządca powinien odpowiadać karnie za sprowadzenie
                                      powszechnego zagrożenia, itd.

                                      • r306 Re: Zenek, wysil mózgownicę ! 01.03.06, 12:42
                                        > Poza tym wracając do śniegu: JUŻ WTEDY (gdy dach się wygiął, a nie tylko
                                        > teraz
                                        > gdy się zawalił) zarządca powinien odpowiadać karnie za sprowadzenie
                                        > powszechnego zagrożenia, itd.
                                        Nie, jesli hali nie uzytkowal - czyli nie organizowal w niej targow do czasu
                                        ukonczenia remontu.
                                        W 2006 roku mamy do czynienia ze sprowadzeniem zagrozenia, bo sa dowody, iz
                                        zarzad wiedzial o zlym stanie budynku, a mimo to targi zorganizowal.
                                        • adam_l27 Re: Zenek, wysil mózgownicę ! 01.03.06, 13:19
                                          Wcześniej też wiedział r306...
                                          Ubezpieczyciel starał się wykazać to wtedy. Że jego klient nie zadbał należycie
                                          o stan budynku doprowadzając do katastrofy. W mojej opini pozostawienie na dachu
                                          ponad metrowej warstwy śniegu (a tyle wtedy było zdaje się) jest rażącym
                                          zaniedbaniem. Czy włączasz się do ruchu z zamalowaną szybą przednią ? Czy
                                          jeździsz samochodem mająć świadomość że nawalają Ci hamulce ?

                                          Chwalisz się egzaminem z logiki.. Też takowy zdałem. Normy prawne nie są
                                          wartością samą w sobie - powstały w oparciu o ludzkie doświadczenia i miały
                                          czemuś służyć !!! Sąd nie jest od tego by chronić za wszelką cenę ubezpieczonego
                                          ale od tego by rozstrzygać sprawiedliwie o winie w danej sprawie.
                                          • r306 Re: Zenek, wysil mózgownicę ! 01.03.06, 13:32
                                            > Wcześniej też wiedział r306...
                                            Racz zauwazyc, ze piszemy o dwu roznych rzczach - Zenek napisal, ze w 2002roku
                                            zarzad sprowadzil zagrozenie dla zdrowia i zycia, a ja odpisalem, ze nie - bo
                                            nie zorganizowal targow, a zarzadzil remont. Boze, co tu mozna jeszcze
                                            wyjasnic????? Na kogo sprowadzono wowczas zagrozenie dla zycia i zdrowia, jesli
                                            hale zamknieto na czas remontu????

                                            > W mojej opini pozostawienie na dach
                                            > u
                                            > ponad metrowej warstwy śniegu (a tyle wtedy było zdaje się) jest rażącym
                                            > zaniedbaniem
                                            Nie POZOSTAWIONO. Sniegu w ciagu 5 dni napadalo wowczas miejscami (ponawiewane)
                                            3 (sic!) metry!!! Po opadach usunieto!
                                            Boze, czy Wy nie widzicie, ze gdyby zarzad MTK wlasnie zachowal sie
                                            analogicznie jak w 2002, to do tragedii wlasnie by nie doszlo????

                                            > Normy prawne nie są
                                            > wartością samą w sobie - powstały w oparciu o ludzkie doświadczenia i miały
                                            > czemuś służyć !!!
                                            Ale WYROK moze zapadac tylko w oparciu o te normy prawne!! Inaczej byc nie
                                            moze! Inaczej mamy anarchie i widzimisie sedziego!
                                            Kochani - jestem wsciekly na zarzad MTK, jestem wsciekly, ze caly szereg ludzi
                                            doprowadzilo do tej strasznej tragedii, ale kurcze - o co Wam chodzi?
                                            Na drogach gina tygodniowo wieksze zastepy ludzi - i nie ma pozwow, nie ma
                                            krytyki sadow... Poza ogolna krytyka rzadzacych, ktorzy dokladaja reke do tej
                                            drogowej rzezi, nie ma nic, co mogloby zapobiec kolejnym tragediom.
                                            Ale tu macie prosciej - minister wskazal sedziego, ktory napisal zdanie, ktore
                                            wyrwane z kontesktu sprawy w kotrej zapadalo ozecznictwo brzmi idiotycznie.
                                            I jedziecie na tym bez zastanowienia.
                                        • johndoe Re: Zenek, wysil mózgownicę ! 01.03.06, 13:27
                                          r306 napisał:

                                          > Nie, jesli hali nie uzytkowal - czyli nie organizowal w niej targow do czasu
                                          > ukonczenia remontu.

                                          wydaje mi sie, ze wytsarczy, ze wpuscil tam kogokolwiek przed koncem remontu, a jezeli remont faktycznie odbyl sie bez zadnego nadzoru, to do konca hali.
                                          • r306 Re: Zenek, wysil mózgownicę ! 01.03.06, 13:33
                                            > wydaje mi sie, ze wytsarczy, ze wpuscil tam kogokolwiek przed koncem remontu,
                                            > a jezeli remont faktycznie odbyl sie bez zadnego nadzoru, to do konca hali.
                                            Calkowicie sie z Toba tu zgadzam.
                                        • zdzicho111 "matematyku": wysil mózgownicę ! 01.03.06, 13:43
                                          Sugerujesz że w 2002 roku profesjonalny zarząd MTK wycofał halę z eksploatacji
                                          chociaż zataił wówczas uszkodzenia przed inspektorem budowlanym? Pewnie tylko w
                                          2006, kiedy dach się odkształcił - MTK halę eksploatował, a śnieg napadał na 5
                                          minut przed katastrofą?

                                          Naprawdę chcesz brnąć w podobnie naiwną kazuistykę?

                                          Oczywiście - nie zdziwię jeżeli przed sądem obrońcy będą twierdzić że śnieg
                                          napadał 5 minut przed katastrofą. To jest prawo obrońcy przed sądem. Lecz nie
                                          każdy sędzia musi w to wierzyć. Albo postronny obserwator - jak ty. No chyba
                                          że twój wujek był w zarządzie MTK w 2002 roku, ale wtedy odnosiłbym się z
                                          rezerwą do jego opowieści.

                                          Mnie wystarczy co napisały gazety, poniżej fragmenty z GW o 2002 i 2006:

                                          "Na początku 2002 r. dach hali został już uszkodzony przez zalegający śnieg.
                                          Wygięły się blachy i pękły łączenia na jednym z dźwigarów. - Kierownictwo MTK
                                          zataiło te uszkodzenia przed powiatowym inspektorem budowlanym"

                                          O katastrofie z 2006: "Kilkanaście dni przed tragedią dach hali odkształcił się
                                          od zalegającego śniegu. Rzeczoznawca nakazał natychmiastowe odśnieżenie i
                                          ustalenie z projektantem sposobu wzmocnienia konstrukcji dachu. Zalecenia
                                          przesłał mailem dyrektorowi technicznemu MTK. Ten powiadomił o jego treści
                                          wiceprezesa Ryszarda Z. Obaj zlekceważyli jednak te uwagi i zezwolili na
                                          organizację w hali wystawy gołębi. Skończyła się tragedią."
                                          • r306 Re: "matematyku": wysil mózgownicę ! 01.03.06, 13:55
                                            > Sugerujesz że w 2002 roku profesjonalny zarząd MTK wycofał halę z
                                            > eksploatacji
                                            > chociaż zataił wówczas uszkodzenia przed inspektorem budowlanym?
                                            Odnioslem sie do Twojego zarzutu o sprowadzenie zagrozenia dla zycia i zdrowia
                                            w 2002r.!!!! Zenek, nie przeginaj - prosze :) W 2002 roku bekneliby mandatem za
                                            brak zgloszenia, ale nie udowodnilbys im nijak sprowadzenia zagrozenia zycia,
                                            jesli na hale nie wpuszczono ludzi poza ekipa remontowa.

                                            Grzechow MTK ma bez liku. Rowniez inspektorzy budwlani - ksiazka przegladow
                                            technicznych - pusta od 4 lat!!!! Ktos na to przymykal oko.... Ale co to ma do
                                            wyroku o odszkodowanie? Yhhhhhh.

                                            Chodzi mi jedynie o ROZGRANICZENIE spraw - nie mozna uzyskac sprawiedliwego
                                            wyroku jesli wszystko bedziemy probowali podciagac pod te same paragrafy. To se
                                            ne da.
                                    • johndoe Re: nowe, sensacyjne wiadomości 01.03.06, 13:33
                                      krwawy.zenek napisał:

                                      > To zarząd MTK celowo uszkodził konstrukcję hali, żeby wyłudzić odszkodowanie?
                                      > Skąd masz takie wiadomości? Czemu się jeszcze nimi nie podzieliłeś z Ziobrą?

                                      wystarczy, ze przeladujesz samochod. nikt nie wnika swiadomie czy nie. popelniasz wykroczenie.

                                      sedzia pownien w tym procesie odpowiedziec na:

                                      1. czy mtk wiedzily jaka wytrzymalosc ma dach? /pytanie retoryczne/
                                      2. jak dlugo lezal snieg?
                                      3. czy ktos probowal oszacowac jego ciezar?
                                      4. czyli czy odpowiednie osoby z mtk wiedzialy o zagrozeniu konstruckji i w jakis sposob przeciwdzialaly tej sytuacji?
                            • pioskee Re: do żenady przyznaj sie sam 01.03.06, 10:17
                              To nawet nie wiesz o czym tu sie dyskutuje. Myślałem, że uczstnicy znają
                              przedmiot wymiany opinii. Poszukaj nieco dalej lub nieco wyżej a znajdziesz
                              cytat z wypocin sędziego, których jakość tu omawiamy.
                              • krwawy.zenek jest gorzej, niż myślałem 01.03.06, 10:21
                                Czy byłbyś łaskaw przystępując do dyskusji zapoznać się z całym (łatwo w sieci
                                dostępnym) wyrokiem a nie z jednym wyrwanym z kontekstu zdaniem? Czy byłbyś
                                łaskaw najpierw myśleć, potem obrażac?
                              • tym0l Re: do żenady przyznaj sie sam 01.03.06, 10:29
                                Nie mozna rozpatrywac jednego cytatu wyjawszy go z kontekstu sprawy. Chyba ze
                                chcesz miec dtv Fedorowicza.
                            • krzych.korab Czy mam Ci tłumaczyć konstrukcję cepa. Nawet 01.03.06, 12:55
                              komuniści wiedzieli że przy dużych opadach śnieg z dachów należy usunąć.
                        • m15 ta 4-ka to po znajomości ? 01.03.06, 09:42
                          r306 napisał:

                          > Tak sie sklada, ze jestem matematykiem (informatykiem) - egzamin z logiki i
                          > teorii mnogosci zdalem na 4.
                          > BTW logkiki - prosilem Cie o wykladnie prawna w ocenie, iz wyrok jest
                          bzdurny,
                          > a nie plecenia farmazonow.
                          > Szanuj moj czas.
                          • r306 Oooo - klamczuszek sie przypaletal ;) n/t 01.03.06, 09:49
                        • zdzicho111 r306: kazuista, ale czy matematyk? raczej nie 01.03.06, 10:20
                          Stary,
                          Tą czwórką z logiki lepiej się nie chwal.
                          Pewien matematyk - Goedel - już 70 lat temu obalił naiwną wiarę ówczesnych
                          matematyków (np. Hilberta) że prawdziwą matematykę da się wywieść z aksjomatów.

                          Tym bardziej dziwi że "matematyk" może żądać od systemu prawnego większej
                          ścisłości niż od matematyki. Ani matematyka, ani prawo nie dają się sprowadzić
                          do tautologicznej zabawy napisami.

                          Oczywiście, sprytni obrońcy-kazuiści wykorzystują argument że skoro o
                          odśnieżaniu nie ma mowy w konstytucji, to nikogo nie można skazać za
                          zaniedbanie odśnieżania. Tylko naprawdę głupi sędziowie i naprawdę głupi
                          matematycy czują się przekonani.

                          Moja rada: więcej czytaj, a mniej pisz.
                          • r306 hehehhehehe 01.03.06, 10:41
                            > Tą czwórką z logiki lepiej się nie chwal.
                            Jak widac chwalenie sie swoja wiedza i umiejetnosciami przez ten narod jest
                            niemile wiedziane ;) To juz trzecia wypowiedz pod tym katem....

                            > Pewien matematyk - Goedel - już 70 lat temu obalił naiwną wiarę ówczesnych
                            > matematyków (np. Hilberta) że prawdziwą matematykę da się wywieść z
                            > aksjomatów.
                            Interesujace - mowilem o logice i teorii mnogosci, a nie o aksjomatyce. W
                            teorii mnogosci jest "tylko" jeden aksjomat - zbioru pustego.
                            Ale jak widac - jak ktos przeczytal kilka nazwisk, to musi sie tym wykazac za
                            wszelka cene - a to, ze bez zwiazku - no coz - logika ;)

                            > Tym bardziej dziwi że "matematyk" może żądać od systemu prawnego większej
                            > ścisłości niż od matematyki
                            Buahahahhaha - ot logiczny strzal w stopy - gdybys umial czytac ze zrozumieniem
                            chociaz, to bys wiedzial, ze w tym watku wystepuje z calkowicie odwrotna teza :)
                            A mianowicie, ze litery prawa nie da sie podciagnac w calosci pod logike, wiec
                            szermowanie tym terminem przez mojego adwersaza (kilka postow wyzej) jest
                            pleceniem banialuk.
                            Zeby byla calkowita jasnosc - poprosilem o wykladnie prawna udawadniajaca, ze
                            wyrok jest glupi, na co moj adwersaz odpowiedzial: "logika".
                            Skoncentruj sie odrobine next time :)

                            > Moja rada: więcej czytaj, a mniej pisz.
                            :))))))) w swietle tego co napisalem wyzej.... ermmmmm :)
                            • zdzicho111 gdzie ci dali dyplom matematyka? 01.03.06, 11:17
                              >>>> chwalenie się swoją wiedzą przez ten naród niemile widziane
                              ty się raczej popisujesz swoją ignorancją

                              >>>> W teorii mnogosci jest "tylko" jeden aksjomat - zbioru pustego.
                              nie zbiór jest pusty lecz twoja głowa.
                              Z T.M. zasługujesz na pałę, a nie czwórkę.

                              >>>>..litery prawa nie da sie podciagnac w calosci pod logike
                              >>>>..poprosilem o wykladnie prawna udawadniajaca, ze wyrok jest glupi
                              Jesteś przeciw a nawet za! Był już podobny gość ale on całe życie podawał się
                              za elektryka po ZS, a nie za matematyka

                              • r306 Re: gdzie ci dali dyplom matematyka? 01.03.06, 11:45
                                > Z T.M. zasługujesz na pałę, a nie czwórkę.
                                Fakt :) Troszke sarkastycznie sie zagalopowalem z tym "jedynym" hehehehe.
                                Aksjomat jest oczywisty, ale nie jedyny - po prostu patrzac na to forum, tylko
                                on mi natretnie przychodzil do glowy. Najmocniej przepraszam za pogwalcenie
                                matematyki - serio.

                                > Jesteś przeciw a nawet za
                                Ja Cie prosze - przeczytaj jeszcze raz watek, bo brniesz w smiesznosc w tym
                                momencie.

                                BTW uczelni - FTiMS (polibuda lodzka)
                                • johndoe Re: gdzie ci dali dyplom matematyka? 01.03.06, 11:59
                                  r306 napisał:
                                  > BTW uczelni - FTiMS (polibuda lodzka)

                                  dzisiaj "tylko" adwersaz

                                  ze swoja ortografia w normalnym kraju, w normalnej szkole nawet matury bys nie zdal.
                                  • r306 Re: gdzie ci dali dyplom matematyka? 01.03.06, 12:12
                                    > ze swoja ortografia w normalnym kraju, w normalnej szkole nawet matury bys
                                    > nie zdal.
                                    Nawet tu nie popisujesz sie znajomoscia prawa... Bywaja schorzenia
                                    uniemozliwiajace pisanie zgodnie z zasadami ortografii - w takich przypadku,
                                    potwierdzonym przez specjaliste, mature zdasz niezaleznie od ilosci bledow ort.
                                    jakie popelnisz.
                                    Moja mama byla nauczycielka jezyka polskiego. Starala sie ze wszystkich sil,
                                    aby jej pociecha nauczycla sie tej sztuki. Spedzilem wiele godzin na uczeniu
                                    sie wierszy ortograficznych, pisaniu specjalnie spreparowanych pod katem ort.
                                    wypracowan. I staram sie do dzis z tym walczyc! Bo to jest zwyczajna codzinna
                                    walka - jak z kazdym, nieuleczalnych schorzeniem.

                                    Twoj poziom argumentacji tu i wiele razy poprzednio jest zwyczajnie brukowy.
                                    • johndoe Re: gdzie ci dali dyplom matematyka? 01.03.06, 12:16
                                      r306 napisał:

                                      > Twoj poziom argumentacji tu i wiele razy poprzednio jest zwyczajnie brukowy.

                                      moj poziom dostosowuje do poziomu adwersarzy. jak mi ktos z dziwkami wyjezdza, to nie bede udawal, ze deszcz pada. a jak sie robi bledy, to slownika sie uzywa. jak mama byla nauczycielka to pewnie i kultury probowala Cie uczyc.
                                      • r306 Ty za to cierpisz na inna przypadlosc... 01.03.06, 12:38
                                        > moj poziom dostosowuje do poziomu adwersarzy. jak mi ktos z dziwkami
                                        > wyjezdza,
                                        Wynika z tego, ze nawet nie zrozumiales konstrukcji zdania jakie wowczas
                                        napisalem. Nie napisalem ze: "Twoja kobieta jest ....", a tylko zapytalem: "czy
                                        uwazas swoja kobiete za.....".
                                        Roznica fundamentalna, a do tego piszac tamte zdania, zarowno przed jak i po
                                        ich napisaniu przepraszalem, ze wylgarnosci tamtej egzemplifikacji, bo ZDAWALEM
                                        sobie z niej sprawe.
                                        Ze wzgledu na nabyta kulture, nie bede przytaczal pozniejszych Twoich
                                        sformuowan, ktore juz bezposrednio odnosily sie do mojej kobiety.

                                        > a jak sie robi bledy, to slownika sie uzywa
                                        Hmmm :) Najwyrazniej pewne kalectwa sa Ci obce i nie potrafisz ich objac
                                        wyobrazia :) Coz - tak bywa. Dlatego sa organizowane marsze rownosci - aby
                                        pewne rzeczu ludziom unaocznic.

                                        Ja ze swoej strony jeszcze raz Cie przepraszam za tamto sforumowanie i
                                        proponuje zaprzestac atakow at persona.
                                        • johndoe Re: Ty za to cierpisz na inna przypadlosc... 01.03.06, 13:22
                                          r306 napisał:

                                          > Roznica fundamentalna, a do tego piszac tamte zdania, zarowno przed jak i po
                                          > ich napisaniu przepraszalem, ze wylgarnosci tamtej egzemplifikacji, bo ZDAWALEM

                                          jeden taki przepraszal, ze uzyl okreslenia "zlodziej ze zgierza" zamiast "zlodziej z pabianic".
                                          dla mnie Twoje intencje byly wtedy jasne. choc oczywiscie moglem sie mylic.
                                          >

                                          > > a jak sie robi bledy, to slownika sie uzywa
                                          > Hmmm :) Najwyrazniej pewne kalectwa sa Ci obce i nie potrafisz ich objac
                                          > wyobrazia :) Coz - tak bywa. Dlatego sa organizowane marsze rownosci - aby
                                          > pewne rzeczu ludziom unaocznic.
                                          >
                                          sorry, ale pisanie czegos, co czytaja tysiace osob z bledami to dla mnie brak szacunku dla czytajacych, taki sam jak nieuzywanie dezodorantu np.. jak piszesz jakies pismo urzedowe czy cos dla swojego przelozonego /jesli posiadasz/ to tez Ci nie zalezy?


                                          > Hmmm :) Najwyrazniej pewne kalectwa sa Ci obce i nie potrafisz ich objac
                                          > wyobrazia :) Coz - tak bywa. Dlatego sa organizowane marsze rownosci - aby
                                          > pewne rzeczu ludziom unaocznic.

                                          czym innym jest "kalectwo" dysortografii a czym innym niechec do slownikow.


                                          > Ja ze swoej strony jeszcze raz Cie przepraszam za tamto sforumowanie i
                                          > proponuje zaprzestac atakow at persona.

                                          pomyslalem o tym samym. rowniez przepraszam.
                                          ps. zwlaszcza, ze te sama szkole konczylismy:)
                                          • dundrub Re: Ty za to cierpisz na inna przypadlosc... 01.03.06, 13:29
                                            > sorry, ale pisanie czegos, co czytaja tysiace osob z bledami to dla mnie brak s
                                            > zacunku dla czytajacych, taki sam jak nieuzywanie dezodorantu np.. jak piszesz
                                            > jakies pismo urzedowe czy cos dla swojego przelozonego /jesli posiadasz/ to tez
                                            > Ci nie zalezy?

                                            john. moja corka jest dyslektykiem i dysortografem. nie czepiaj sie. i zostaw w spokoju slowniki. wiem,
                                            jakim ciezarem dla niej jest siegniecie do nich (o cwiczeniach zwiazanych z uczeniem sie ortografii nie
                                            wspomne nawet - mrowcza praca)
                                            jesli czujesz sie "obrazany" czy "nie szanowany" faktem istnienia bledow.. zastanawiajace.. czyzbys ty
                                            ich nigdy nie robil i zawsze sprawdzasz swoje posty "slownikiem"?
                                            • johndoe Re: Ty za to cierpisz na inna przypadlosc... 01.03.06, 13:35
                                              dundrub napisał:


                                              > anawiajace.. czyzbys ty
                                              > ich nigdy nie robil i zawsze sprawdzasz swoje posty "slownikiem"?

                                              staram sie sprawdzac tam, gdzie mozliwosc popelnienia bledu przeze mnie jest duza. w ortografii na szczescie nie. taka przypadlosc. moze starej daty jestem.
                                              • dundrub Re: Ty za to cierpisz na inna przypadlosc... 01.03.06, 13:39
                                                rozumiem. i znajdujesz czas w "ogniu forumowych dyskusji" na to sprawdzanie? zawsze... jak chuck
                                                norris? ;)
                                                wiesz, ze moja corka potrafi wyrecytowac w srodku nocy zasady ortografii? i nawet powiedziec
                                                niejednokrotnie, jak sie dany wyraz pisze?
                                                a kiedy ma go napisac robi blad.. niestety taka to przypadlosc.. na szczescie "wyleczelna".. po rpstu
                                                cwiczenia - cwiczenia - cwiczenia

                                                pozdrawiam
                                              • r306 Hmmmm, no wiec nie wiesz na czym polega... 01.03.06, 14:02
                                                dysortografia....

                                                Problem polega na tym, ze NIE DOSTRZEGASZ bledu, ktory robisz, ba - nie
                                                dostrzegasz zagrozenia, ze go robisz wlasnie w danym wyrazie. To na tyle
                                                upierdliwe, ze musialbys w kazdej chwili sprawdzac KAZDY wyraz. I to czytajac
                                                go wielokrotnie. A i to czasem nie pomaga.
                                                To troche jak z daltonizmem - mozna nauczyc sie klucza kolorow "na pamiec" - co
                                                z tego - gdy zaistnieje sytuacja, w ktorej dwa kolory pojawia sie obok siebie,
                                                nagle nie dostrzegasz roznicy pomiedzy nimi i sie dziwisz, ze ktos mowi,
                                                ze "nie darzysz go szacunkiem" - a przeciez mogles siegnac po spektograf,
                                                zbadac dlugosc fali i podac prawidlowo kolor :)

                                                Nie, to nie brak szacunku dla Ciebie. Musisz mi uwierzyc na slowo.
                                                • johndoe Re: Hmmmm, no wiec nie wiesz na czym polega... 01.03.06, 14:57
                                                  r306 napisał:

                                                  > dysortografia....
                                                  >
                                                  wiem, ale dalej stoje na stanowisku, ze mozna cos przekopiowac do worda i z powrotem.

                                                  > Nie, to nie brak szacunku dla Ciebie. Musisz mi uwierzyc na slowo.

                                                  no coz, patrze przez pryzmat internetu, gdzie pelno jest nastoletnich dysortografikow, zwanych za moich szkolnych czsasow matolami czy nieukami.
                                                  • r306 Re: Hmmmm, no wiec nie wiesz na czym polega... 01.03.06, 16:36
                                                    > wiem, ale dalej stoje na stanowisku, ze mozna cos przekopiowac do worda i z
                                                    > powrotem.
                                                    Zebys wiedzial, ile razy ja to robie....
                                                    Pisania calych wypowiedzi w Wordzie odpada - brak czasu podczas dyskusji,
                                                    mozliwosci szybkiego wgladu w kontekst i nie uzywanie przeze mnie na forum
                                                    polskich znakow diakrytyczncych.

                                                    Opowiem ci taka historie - w trzeciej klasie podstawowki popelnilem TRZY bledy
                                                    ort. w wyrazie tchorz (kory pierwotnie napisalem poprawenie (sic!)). Wydarzenie
                                                    bylo dla mnie na tyle traumatyczne, ze pamietam dokladnie nawet klase, w ktorej
                                                    pisalem ten sprawdzian, chociaz minelo od tego zdarzenia blisko 20 lat. Ale
                                                    mimo, ze pamietam nawet takie szczegoly - NIGDY nie jestem pewien, czy
                                                    napisalem ten wyraz poprawnie. A przeciez wydawac by sie moglo, ze wowczas raz
                                                    na zawsze powinienem zapamietac te pisowownie. I teraz, za kazdym razem tego
                                                    tchorza najpierw pisze w Wordzie...
                                                    To teraz sobie wyobraz bardzo podobne problemy niemal z kazdym wyrazem....
                                                  • malpa-z-paryza sa miejsca w wiezieniu! 01.03.06, 17:03
                                                    no juz pod sad to rzebro.. i bedziemy mieli ministra w wiezieniu!!
                            • krzych.korab Jesteś ekspertem, człowiekiem który przestał 01.03.06, 13:01
                              myśleć Ty wiesz.
                  • tym0l Re: Logika. 01.03.06, 10:23
                    na "logike" i "zdrowy rozsadek" to Ziemia jest plaska...
                • remik.bz Re: Dlaczego glupi wyrok? -spytaj sędziego 01.03.06, 11:36
                  r306 napisał:

                  > Podaj uzasadnienie PRAWNE.

                  Kolego , przecież dla każdego statystycznego Polaka-szaraka ten wyrok jest z
                  definicji idiotyczny. Jak można kogoś zwolnić z obowiązku odśnieżania
                  zasłaniając się prawem budowlanym? Nawet niepiśmienny chłop pańszczyźniany
                  wiedział ,żę jak nie zwali sniegu z dachu obory , to ten dach może się załamać.
                  Do czego tu prawo budowlane?
                  Prawnicy chyba żyja w swoim świecie paragrafów i niewiele wiedzą o
                  rzeczywistości.
                  Ale niechby chociaż mysleli o konsekwencjach swoich cynów- wyroków.
                  I chociaż nie ma na to dowodów , to opinia publiczna i tak w sprawie tego
                  odszkodowania widzi i bedzie widzeć korupcję - bo ludzie znaja życie.
                  Niech śedziowie myślą przy pracy , to nie będzie oskarżeń o korupcję.
                  Bo alternatywą dla korupcji jest głupota w tym przypadku. Nie wiem co ten
                  sedzia woli . Bo na szacunek , to juz nie ma szans.
                  • krwawy.zenek jeszcze jeden. kłamca czy ofiara? 01.03.06, 11:45
                    Powtarzasz kłamstwo o tym, że wyrok sądu w Gliwicach "zwolnił z obowiązku
                    odśnieżania dachu". Płacą Ci za to, czy sam jesteś kolejną ofiarą manipulacji i
                    wierzysz, że rzeczywiście tak było?
                    Sąd nikogo z niczego nie zwalniał. Wyrok dotyczył obowiązku wypłaty
                    odszkodowania przez ubezpieczyciela.
                    • remik.bz Re: jeszcze jeden. kłamca czy ofiara? 01.03.06, 11:54
                      krwawy.zenek napisał:

                      > Powtarzasz kłamstwo o tym, że wyrok sądu w Gliwicach "zwolnił z obowiązku
                      > odśnieżania dachu". Płacą Ci za to, czy sam jesteś kolejną ofiarą manipulacji
                      i
                      > wierzysz, że rzeczywiście tak było?
                      > Sąd nikogo z niczego nie zwalniał. Wyrok dotyczył obowiązku wypłaty
                      > odszkodowania przez ubezpieczyciela.

                      A zwolnił dlatego ,że prawo budowlane nie zmusza go odśnieżania. Tak to sąd
                      uzasadnił.I to jest cały problem.
                      • krwawy.zenek Re: jeszcze jeden. kłamca czy ofiara? 01.03.06, 11:59
                        Nie, nie dlatego. Przeczytaj wyrok, o którym próbujesz dyskutować
                        • remik.bz Re: jeszcze jeden. kłamca czy ofiara? 01.03.06, 12:04
                          krwawy.zenek napisał:

                          > Nie, nie dlatego. Przeczytaj wyrok, o którym próbujesz dyskutować

                          No to oparł się sąd wyłącznie na prawie budowlanym czy nie? Dla mnie to jest
                          istotne.
                          Jeśliby w umowie ubezpieczenia były zapisy nie budzące wątpliwości , to po co
                          tu prawo budowlane, po co biegły? Skoro sąd powolywał biegłego , to widocznie
                          miał powód. Pytanie tylko dlaczego to nie był specjalista od np konstrukcji
                          stalowych .
                          • krwawy.zenek Re: jeszcze jeden. kłamca czy ofiara? 01.03.06, 12:07
                            Na przykład dlatego, że okoliczności uszkodzenia konstrukcji nie budziły
                            wątpliwości. Hestia podawała jakieś argumenty pozwalające wymigać się od wypłaty
                            odszkodowania. I tyle.
                            • remik.bz Re: jeszcze jeden. kłamca czy ofiara? 01.03.06, 12:18
                              krwawy.zenek napisał:

                              > Na przykład dlatego, że okoliczności uszkodzenia konstrukcji nie budziły
                              > wątpliwości. Hestia podawała jakieś argumenty pozwalające wymigać się od
                              wypłat
                              > y
                              > odszkodowania. I tyle.

                              Jeśli okoliczności uszkodzenia nie budziły wątpliwości , no to po co ten biegły
                              ( podobno z zakresu budownictwa)? Rozumiem ( może fałszywie) ,że biegłych wzywa
                              się wtedy , kiedy są wątpliwości , lub gdy wymagana jest specjalistyczna
                              ekspertyza , opinia. Może argumenty Hestii nie były takie "głupie" ?
                              • rafvonthorn Re: jeszcze jeden. kłamca czy ofiara? 01.03.06, 12:21
                                Sędzia nie musi być ekspertem prawa budowlanego. Według kodeksu sędzia MUSI
                                powołać biegłego, który MUSI wydać opinię, która jest dla sądu wiążąca. Ergo,
                                sąd nie mógł postąpić inaczej, niż wydać orzeczenie takie, jakie wydał.

                                Inną sprawą jest brak bezpośredniego nakazu odśnieżania budynków narażonych na
                                tego typu problemy, ale zadaniem sędziego jest orzekanie wedle obowiązującego
                                prawa, co też sędzia z Gliwic uczynił...
                                • r306 Nie do konca masz racje z bieglym... 01.03.06, 12:53
                                  > Sędzia nie musi być ekspertem prawa budowlanego. Według kodeksu sędzia MUSI
                                  > powołać biegłego, który MUSI wydać opinię, która jest dla sądu wiążąca.
                                  Sedzia nie musi powolywac bieglego.
                                  Opinia bieglego nie jest dla sadu wiarzaca.
                                  Ale tez nic nie stoi w sprzecznosci z prawem tego eksperta powolac i sie na
                                  jego opinie powolac.
                                  I nic nie stoi na przeszkodzie, aby wyrok skrytykowac.

                                  Problem, poruszony w tym artykule GW to forma krytyki, grozby i pomowienia
                                  skierowane pod adresem sadu.
                            • mn7 Re: jeszcze jeden. kłamca czy ofiara? 01.03.06, 17:39
                              krwawy.zenek napisał:

                              > Na przykład dlatego, że okoliczności uszkodzenia konstrukcji nie budziły
                              > wątpliwości. Hestia podawała jakieś argumenty pozwalające wymigać się od
                              wypłat
                              > y
                              > odszkodowania. I tyle.

                              Dla niektórych to zbyt proste.
                      • r306 Re: jeszcze jeden. kłamca czy ofiara? 01.03.06, 12:07
                        Zieeew....
                        > A zwolnił dlatego ,że prawo budowlane nie zmusza go odśnieżania. Tak to sąd
                        > uzasadnił.I to jest cały problem.
                        Nic podobnego - w prawie polskim po prostu nie ma faktycznie obowiazku jako
                        takiego odsniezania dachow, przez co UBEZPIECZYCIEL nie mogl na jego podstawie
                        wymigac sie od wyplacenia odszkodowania.
                        Vide - zaden z kontrolerow inspekcji budowlanych po tragedii w Katowicach nie
                        nalozyl mantadu na zarzadcow budynkow za nieodsniezenie dachu. Po prostu nie
                        mieli prawa. Natomisat mogli i zarzadzali nakazem administracyjnym odsniezenie
                        lub kierowali sprawy do sadow, ze zarzadca nie dba o stan techniczny budynku i
                        zamykali obiekty. Szkoda, ze tych inspektorow zabraklo w Katowicach - vide brak
                        przegladow technicznych hali.
                        Natomiast prawo budowlane, ktore obowiazuje uzytkownika lub administratora
                        budnynku mowi, ze jest on zobowiazany do utrzymania budynku w dobrym stanie
                        technicznym, tak aby nie zagrazal on uzytkowaniu.
                        W 2002 - o ile wiem - po ugieciu sie dachu na terenie hali nie odbywaly sie
                        targi, a zarzadzono wlasnie remont - po to, aby zagrozenie usunac. Postapiono
                        wiec calkowicie zgodnie z prawem. (nie calkiem - bo prawdopodobnie byla to
                        samowola budowlana - ale to znow inna historia)
                        Nie zapobiegniesz uszkodzeniom budynkow - one po prostu sie zdarzaja - Twoim
                        zadaniem jako zarzadcy jest usuwac te usterki, tak aby nie stanowily zagrozenia.
                        Powtarzam - usuwac!
                        W 2006 NIE USUNIETO usterki dachu a mimo to, zamiast remontu dachu zarzadzono
                        targi - i dlatego w tym momencie, przy wiedzy o stanie technicznym budynku,
                        zarzad MTK beknie - i slusznie.
                        • remik.bz Re: jeszcze jeden. kłamca czy ofiara? 01.03.06, 12:28
                          r306 napisał:
                          w prawie polskim po prostu nie ma faktycznie obowiazku jako
                          > takiego odsniezania dachow, przez co UBEZPIECZYCIEL nie mogl na jego
                          podstawie
                          > wymigac sie od wyplacenia odszkodowania.

                          No to po co sąd powoływał biegłego podobno z zakresu budownictwa? To chyba sąd
                          jest "ekspertem od prawa" a nie budowlaniec.
                          Chyba ,że zarzuty ubezpieczyciela były nie tylko natury prawnej , ale i
                          technicznej. W tym przypadku konieczność ekspertyzy fachowca od budownictwa
                          jest zrozumiała. Podobno fachowca.
                          • rafvonthorn Re: jeszcze jeden. kłamca czy ofiara? 01.03.06, 12:32
                            Ależ biegły był ekspertem od prawa budowlanego! Instytucja biegłego istnieje
                            dlatego, że trudno wymagać od jednego sędziego (bądź nawet składu
                            sędziowskiego) znajomości każdego aspektu prawa z każdej dziedziny życia....
                        • johndoe Re: jeszcze jeden. kłamca czy ofiara? 01.03.06, 13:49
                          r306 napisał:


                          > Nic podobnego - w prawie polskim po prostu nie ma faktycznie obowiazku jako
                          > takiego odsniezania dachow, przez co UBEZPIECZYCIEL nie mogl na jego podstawie
                          > wymigac sie od wyplacenia odszkodowania.

                          > Natomiast prawo budowlane, ktore obowiazuje uzytkownika lub administratora
                          > budnynku mowi, ze jest on zobowiazany do utrzymania budynku w dobrym stanie
                          > technicznym, tak aby nie zagrazal on uzytkowaniu.

                          w tym wlasnie problem, ze ten przepis /art 61 albo 62 i 5 prawa budowlanego/ pozwala na szeroka interpretacje.

                          > Nie zapobiegniesz uszkodzeniom budynkow - one po prostu sie zdarzaja - Twoim
                          > zadaniem jako zarzadcy jest usuwac te usterki, tak aby nie stanowily zagrozenia

                          problem w tym, czy mozna bylo tego uszkodzenia uniknac. czy mtk wiedzialo o tym zagrozeniu? i jezeli tak, to dlaczego nic nie zrobilo?

                          wbrew temu co twierdzisz, sytuacja adekwatna do kierowcy przeladowanego samochodu. w polskim prawie tez nic nie ma o ladowniu na niego sniegu czy czegokolwiek. a samochod przeladowany byc nie moze.
                  • r306 Re: Dlaczego glupi wyrok? -spytaj sędziego 01.03.06, 11:54
                    > Kolego , przecież dla każdego statystycznego Polaka-szaraka ten wyrok jest z
                    > definicji idiotyczny.
                    O umiejetnosci statystycznego Polaka-szaraka w czytaniu ze zrozumieniem mowia
                    statystyki - zatrwazajace.... Wiec na co Ty sie powolujesz? Na statystyczna
                    znajomosc prawa? Przeciez ona musi byc mniejsza niz odsetek "czytanjacych ze
                    zrozumieniem" :)

                    > Jak można kogoś zwolnić z obowiązku odśnieżania
                    Jak mozna w kolko powtarzac te dyrdymaly???????
                    Gdzies to przeczytal????
                    Kto kogo z czegos zwalnial??

                    > Prawnicy chyba żyja w swoim świecie paragrafów i niewiele wiedzą o
                    > rzeczywistości.
                    > Ale niechby chociaż mysleli o konsekwencjach swoich cynów- wyroków
                    Zdania sprzeczne - jesli sedziowie nie maja orzekac na podstawie paragrafow, to
                    znaczy, ze ich orzeczenia sa tez bezprawne - tylko, ermmm, zyciowe :)
                    Tak wiec przestrzeganie wyrokow sadow jest tylko i wylacznie
                    kwestia "zyciowego" podejscia do nich - mozna do nich sie zastosowac - ale
                    niekoniecznie. ;)
                    Fajnie ;)
                    • remik.bz Re: Dlaczego glupi wyrok? -spytaj sędziego 01.03.06, 12:00
                      Rozumiem ,że zwalniasz sądy z obowiązku myślenia. No to może zautomatyzujmy
                      cały proceder wydawania wyroków. Wypełniamy (strony- tak to chyba się nazywa)
                      odpowiednią ankietę ,odpowiadamy na zawarte w niej pytania "tak" lub "nie",(
                      opcja zero-jedynkowa , aby było prościej), wrzucamy te dane " w komputer" i
                      wyrok nam sam wyskakuje za moment.
                      • r306 :) 01.03.06, 12:50
                        To sie nazywa system ekspercki :)
                        BTW - jedna z "blyskotliwych" propozycji Ziobry - o unifikacji orzecznictwa -
                        wlasnie sprowadza sie do schematu, ktory opisales.

                        > Rozumiem ,że zwalniasz sądy z obowiązku myślenia.
                        Nie, co nie zmienia faktu, ze sad w swym orzecznictwie musi bazowac na literze
                        prawa. Ot i wszystko.
                  • p.pirx Re: Dlaczego glupi wyrok? -spytaj sędziego 01.03.06, 11:55
                    do remik>>>A kto twoim zdaniem powiedział, że nie trzeba odsnieżać dachu?
                    Sprawa o pokrycie szkody przez ubezpieczyciela dotyczy tylko i wylacznie
                    roszczenia wobec ubezpieczyciela. Sąd nie wypowiada sie na temat konieczności
                    odśnieżania dachów. Rozpatruje konkretną sprawę. Jeżeli w umowie ubezpieczenia
                    są konkretne zapisy odwołujące się do konkretnych obowiązków ubezpieczonego to
                    tylko takie zapisy bierze się pod uwagę.Sąd ma za zadanie zbadać czy zaistniałą
                    szkoda i czy objęta jest ubezpieczeniem. Zepsuł się dach, więc pierwsza rzecz
                    jaka robi ubezpieczyciel to szukanie pretekstu do wymigania się od płacenia.Sąd
                    powołał biegłego z budownictwa i na jego opinii się oparł. Osobiście nie
                    spotkałem się z sytuacją, że Sąd olewa biegłego i sam wydaje wyrok sprzecznie z
                    jego oceną.
                    Konkluzja: Z Sędziego zrobiono kozła ofiarnego i oczerniono w sposób
                    perfidny.Tak PiS sprawuje władze-rzuca gawiedzi ochłapy, a ona się
                    cieszy.Zobaczymy jak długo...
                    • remik.bz Re: Dlaczego glupi wyrok? -spytaj sędziego 01.03.06, 12:13
                      p.pirx napisał:
                      . Sąd nie wypowiada sie na temat konieczności
                      > odśnieżania dachów. Rozpatruje konkretną sprawę.

                      Masz oczywiście rację. Tyle tylko ,ze każdy wyrok może ( i pewnie ma) potem
                      pewien "odzew społeczny". Ludzie mówią :nie odsnieżał , a dostał jeszcze za to
                      kasę , przeciez "każdy głupi" wie ,że trzeba odśnieżać.

                      Jeżeli w umowie ubezpieczenia
                      > są konkretne zapisy odwołujące się do konkretnych obowiązków ubezpieczonego
                      to
                      > tylko takie zapisy bierze się pod uwagę.

                      No to po kiego diabła sąd wzywał biegłego ,skoro umowa to wszystko regulowała.
                      Trzeba było powołać się w wyroku na zapisy umowy ubezpieczenia i tyle. Nie było
                      by sprawy dzisiaj.

                      Sąd
                      >
                      > powołał biegłego z budownictwa i na jego opinii się oparł. Osobiście nie
                      > spotkałem się z sytuacją, że Sąd olewa biegłego i sam wydaje wyrok sprzecznie
                      z

                      Bardzo watpię czy to był biegły z zakresu budownictwa. Konstrukcje stalowe ,
                      obciązenie sniegiem , są już "przerabiane" na II roku Politechniki. Kazdy
                      student wie , co to takiego. Jak się liczy i po co. I stąd podejrzenie
                      korupcji .

                      Konkluzja: Z Sędziego zrobiono kozła ofiarnego i oczerniono w sposób
                      > perfidny.

                      Nikt z niego nic nie zrobił. Ten sędzia sam sobie wystawił świadectwo.
                      • rafvonthorn Re: Dlaczego glupi wyrok? -spytaj sędziego 01.03.06, 12:30
                        Biegły wypowiadał się w zakresie prawa budowlanego, wedle kodeksu sędzia musi
                        powołać takiego biegłego. Biegły musiał podać opinię, że w prawie polskim nie
                        ma nakazu odśnieżania dachu, ponieważ takiego zapisu nie ma... Po takim
                        stwierdzeniu sędzia nie mógł orzec nic innego, jak tylko wypłatę
                        odszkodowania...

                        Prawo jest prawem, sędzia ma orzekać zgodnie z nim. Sędzia z Gliwic NIE MÓGŁ
                        orzec inaczej...
                      • p.pirx Re: Dlaczego glupi wyrok? -spytaj sędziego 01.03.06, 12:31
                        Swoja wypowiedzia dales doskonaly przyklad wypaczania sensu wypowiedzi poprzez
                        wyrwanie zdan z kontekstu. W sprawie nagonki na sedziego z Gliwic zrobiono to
                        samo.
                        Oczywiscie, ze nie mialem na mysli funkcjonowania umowy ubezpieczenia w
                        oderwaniu od istniejacego prawa i stanu faktycznego w sprawie.Jezeli pojawily
                        sie watpliwosci co do stanu faktycznego, to oczywiscie sad musial je
                        rozstrzygnac, a w ramach tego powolac bieglego, ktory swoja opinie
                        przedstawil.Dlaczego nie atakujecie tego, jak twierdzicie niekompetentnego
                        bieglego?Bo przeprosil,czy moze dlatego, ze akurat robienie przeciwko niemu
                        nagonki nic by pany Ziobrze nie dalo.
                        Nie bierzemy jeszcze jednej okolicznosci pod uwage- zwiazku przyczynowego
                        pomiedzy nieodsniezeniem dachu wtedy a zaistniala szkoda.Jezeli bylaby to
                        podstawowa przyczyna, to sad nie wydalby takiego wyroku.
          • m15 Re: Przyjaciele sędziego nie powinni bronić głupi 01.03.06, 09:40
            krzych.korab napisał:

            > wyroku. I nie forma jest najważniejsza a śmierć 65 osób. 65 ofiar sędziowie
            nie
            >
            > kwestionują. Tyle dobrego. A Ziobro powiedział prawdę.
            przecież to klika ,jak inne kliki do wymiany
        • m15 [...] 01.03.06, 09:38
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • polonus3 Re: Nędzny prokuratorzyna!!!!! 01.03.06, 22:29
          Polsrodkami nic Ziobro nie zrobisz! Musisz isc "na calosc" wiec bez zwloki
          wywal na zbita morde tego prezesa i spytaj pozostalych czy ktos jeszcze ma jakies
          niejasnosci. Jak zglosi sie to potraktuj go tak samo i pytaj dalej czy jeszcze
          ktos jest chetny. Jak Cie zaskarzy to chyba wiesz co zrobic.
      • rt7 Re: Ziobro nie rozumie, co to jest prawo. 01.03.06, 08:02
        Podobnie jak jego polityczny mocodawca - rzucić potwarz z nadzieją, że ludzie
        się nie połapią i PiS ugra w ten sposób kilka punktów politycznych.
        Zgineli ludzie, a ci się zlatują jak muchy - paradują przed kamerami w kaskach
        ochronnych, rzucają oskarżenia na podstawie spraw, o których nie mają pojęcia,
        bo nie widzieli akt na oczy. Hieny.
        • krzych.korab Nie broń głupiego wyroku dlatego że chcesz dokopać 01.03.06, 09:05
          PIS. Ja tez ich nie lubię ale najbardziej głupoty.
          • rt7 Re: Wyrok nie był głupi. Uzasadnienie dotyczyło .. 01.03.06, 09:34
            .. ODSZKODOWANIA i odnosiło się do konieczności wypłaty odszkodowania bez
            względu na to, czy dach był odśnieżany czy nie.

            Jak Hestia podpisała taką umowę, to już jej sprawa. Wyrok sądu w żaden sposób
            nie zwalniał właściciela z odśnieżania dachu, tylko przyznał mu odszkodowanie.
            Zapewne słusznie, adwokaci Hestii nie odwoływali się od wyroku.
          • krwawy.zenek co konkretnie było głupie w tym wyroku? 01.03.06, 09:36
            Hala była ubezpieczona. Ubezpieczyciel ociągał się ze zwrotem koszytu naprawy
            dachu. Sąd kazał zapłacić. Inny wyrok zapaść nie mógł. Co w tym "głupiego"?
            • remik.bz głupie było powołanie się na prawo budowlane 01.03.06, 11:51
              krwawy.zenek napisał:

              > Hala była ubezpieczona. Ubezpieczyciel ociągał się ze zwrotem koszytu naprawy
              > dachu. Sąd kazał zapłacić. Inny wyrok zapaść nie mógł. Co w tym "głupiego"?

              Głupie było powołanie się na prawo budowlane. Sędzia po prostu nie myslał. Miał
              sprwę o odszkodowanie i nie przewidział (mam nadzieję , bo inaczej to musiałbym
              podejrzewać korupcję), że właściciel hali dojdzie do wniosku ,ze "prawo nie
              każe mu odśnieżać).
              Nie jestem prawnikiem, tylko inżynierem i taki wyrok jest dla mnie
              kuriozalny.Może zamiast "biegłego od prawa" należało wziąć opinie od "biegłego
              od konstrykcji budowlanych"?
              Przecież każdy student Politechniki wie co to takiego obciązenie śniegiem ,
              wiatrem , jak się to liczy i po co się to liczy. A liczy się po to , aby
              się "nie zawaliło". Jeśli sąd tego nie wie , to niech spyta studenta
              budownictwa.
              • rt7 Re: głupie było powołanie się na prawo budowlane 01.03.06, 13:09
                Sądu to nie obchodziło, bo nie tego dotyczyła sprawa.

                Ziorbo oceniał na podstawie zdania wyciętego z kontekstu zamiast sprawdzić akta
                sprawy.

                Tanie zagranie pod publiczkę.
                • remik.bz Re: głupie było powołanie się na prawo budowlane 01.03.06, 13:38
                  rt7 napisał:

                  > Sądu to nie obchodziło, bo nie tego dotyczyła sprawa.

                  A powinno obchodzić.
                  Każda sprawa ma pewien "odzew spoleczny".
                  Jeśli sąd uznał ,że powiązanie odśnieżania z wytrzymałością konstrukcji go
                  nie obchodzi ( bo nie tego dotyczy sprawa) , to znaczy ,ze sąd nie myśli. Bo
                  statystyczny obywatel jednak te dwie sprawy wiąze ze sobą. I brak
                  zainteresowania sądu traktuje jako przyzwolenie na wymiganie się od
                  konsekwencji nieodśnieżania.
                  • rt7 Re: głupie było gadanie bez znajomości sprawy. 01.03.06, 13:59
                    Bynajmniej.
                    Sąd nie jest do rozwiązywania wszystkich problemów tego świata tylko do
                    rozstrzygania konkretnych spraw wniesionych na wokandę.

                    Od pilnowania odśnieżania jest nadzór budowlany czy inszy wojewoda a nie sąd,
                    który rozstrzyga o wypłacie ubezpieczenia.

                    Jeśli natomiast chodzi o wypłatę ubezpieczenia to o tym, czy spółka dostanie czy
                    nie dostanie odszkodowanie zależy od umowy.
                    Widocznie w tej umowie nie było zapisane, że właściciel ABY OTRZYMAĆ
                    ODSZKODOWANIE musi odśnieżać dach. Stąd wypowiedź sądu - sensowna i zupełnie na
                    miejscu o ile panom z rządu chciałoby się zajrzeć do akt sprawy.
                    Ale to za dużo roboty, łatwiej rzucać bezpodstawne oskarżenia i żerować na
                    ludzkim nieszczęściu.
                    • dundrub Re: głupie było gadanie bez znajomości sprawy. 01.03.06, 14:01
                      niestety masz racje..
                      na wyrwanych z kontekstu zdaniach niejedna rewolucje mozna wyhodowac :(
                  • dundrub Re: głupie było powołanie się na prawo budowlane 01.03.06, 14:00
                    hmmm czy nieodsniezanie dachu jest scigane z urzedu?
          • tym0l Re: Nie broń głupiego wyroku dlatego że chcesz do 01.03.06, 10:37
            Przeciez wyrok sadu NIE ZAKAZAL odsniezania dachu, ani NIE ZWOLNIL Z OBOWIAZKU
            utrzymania obiektu w nalezytym stanie technicznym. Sprawa byla o to kto zaplaci
            za naprawe dachu. Sedzia rozstzygal tylko o tym kto pokryje koszty naprawy. W
            tym czasie DACH BYL PO REMONCIE!!! I nie wazne kto by zaplacil za ten remont z
            punktu widzenia pozniejszej tragedii.
            • krwawy.zenek Re: Nie broń głupiego wyroku dlatego że chcesz do 01.03.06, 11:22
              No i ilez to razy można powtarzać? Wielbicie Ziobry i PiS-u po prostu moga sto
              tysięcy razy to przecvzytac ale dalej "wiedzą swoje". Nieważne jak jest
              naprawdę, ważne co idol powiedział do kamery. To jest prawda objawiona.
        • pioskee Re: "rt7" z pewnośc nie rozumie, co to jest prawo. 01.03.06, 09:09
          Co ty bredzisz człowieku - czytałeś CYTATY z treści wyroku w sprawie MTK co.
          firma ubezpieczeniowa ?? Spodobały ci się stwierdzenia sądu umożliwiające MTK
          wygranie sporu o odszkodowanie ?? To są fakty a nie żadna potwarz. Sędzia -
          autor tego wyroku - też nie zrozumiał, co to jest prawo.
          Korporacja natomiast będzie się bronić do końca, tak jest zawsze. W korporacji
          wielu mysli o popieeraniu własnych interesó a nie o tworzeniu jak najlepszych
          rozwiązań. Nieznośna jest dla korporacji myśl o przyznaniu się do błędów, bo to
          rozwala stan kontemplacji własnego geniuszu. Front wspierania oporu k-ko
          zmianom już się tworzy i rozrasta - od marnych profesorów szkodzących systemowi
          prawnemu (korzystających z niesłusznego szacunku) przez organizacje prawnicze
          (krytykowane za swoją pasywność i chronienie "swoich") po szeregowych sędziów
          (którzy po prostu źle pracują i chcą tak dalej).
          • r306 Hmmmm, a mozesz blysnac wiedza... 01.03.06, 09:18
            > Sędzia - autor tego wyroku - też nie zrozumiał, co to jest prawo.
            Chetnie wyslucham linii obrony Hestii (Hestia byla w tej sprawie strona
            pozwana) w Twoim wykonaniu. Blysnij ;) Masz niepowtarzalna szanse :)


            PS
            Identyczny wyrok zapadl w analogicznej sprawie w Gdansku. Podpowiem - Hestia
            zle przygotowala umowe ubezpieczeniowa i zwyczajnie te sprawy przegrywala.
            • pioskee Re: Hmmmm, a mozesz blysnac wiedza... 01.03.06, 09:25
              Następny - zamiast argumentów - bzdury. Co mnie obchodzi Hestia i jej błędy.
              Niech jej linię obrony pisze wynajęty prawnik.
              Chodzi o fragment sentencji wyroku świadczący o tym, że nie ma takiej bzdury,
              której niektórzy "sędziowie" nie wsparliby powagą sądu.
              • r306 Typowa odpowiedz ignoranta.... 01.03.06, 09:35
                > Chodzi o fragment sentencji wyroku świadczący o tym, że nie ma takiej bzdury,
                > której niektórzy "sędziowie" nie wsparliby powagą sądu.
                Jestem dzis w dobrym nastroju wiec dam Ci pod rozwage przyklad.
                Fragment sentencji z wyroku:
                "byl pod wplywem alkoholu". Jasne i wyrazne sformuowanie.
                Tylko tak sie sklada, ze w przypadku sprawy o zniewage slowna ta sentencja
                bedzie przemawiala za ograniczeniem poczytalnosci pozwanego, przez co bedzie
                stanowila czynnik lagodzacy wyrok, natomisat w sprawie o przestepstwo
                prowadzenia samochodu pod wplywem alkoholu - bedzie zdaniem orzekajacym o winie.

                Jednakowo brzmiace zdanie - w roznych sprawach ma calkowicie odmienne znaczenie.
                • pioskee Re: Typowa odpowiedz ignoranta.... 01.03.06, 10:10
                  Zakładam, że miałeś nawet 4+ ale z teorii mnogości a nie z logiki.
                  Pozostawię cię razem z twoimi próbami wywodów, które oddalaja się od meritum
                  tematu.
                  Zamiast popisywać sie swoja "logiką" przeczytaj sobie ponownie cytowany w
                  mediach fragment sentencji, napisany reką sędziego w przedmiotowej sprawie.
                  Sędzia napisał, co mysli na temat przyczyn (może jednej z przyczyn) awarii
                  dachu. Nie musiał pisać takiej bzdury (nie musieli sprządać śniegu z dachu!)
                  ale objawił swój absurdalny pogląd. I to właśnie jest przedmiotem krytyki m.in
                  min.Ziobry. Prawa sędziów do emitowania takich bredni (z różnymi konsekwencjami
                  broni korporacja, także "autorytety", także forumowicze (podobno z czwórką z
                  logiki).
                  • krwawy.zenek najpierw przeczytaj cały wyrok ... 01.03.06, 10:13
                    ... a nie jedno zdanie to może wtedy zauważysz, że zdanie, którego się trzymasz
                    z maniackim uporem znajduje się w szerszym kontekście - chodzi o
                    odpowiedzialność ubezpieczyciela. Wtedy może pojmiesz, że padłeś ofiarą
                    manipulacji Ziobry i jego kolesi.
                    • black.ok Re: najpierw przeczytaj cały wyrok ... 01.03.06, 10:54
                      nieprzemakalny krwawy zenek. Z uporem maniaka powtarza swoją śpiewką o
                      manipulacji, tak jakby nic tutaj nie zostało powiedziane.
                      • krwawy.zenek Re: najpierw przeczytaj cały wyrok ... 01.03.06, 11:02
                        Wyrwanie z kontekstu jednego zdania w sposób zmieniający jego sens i oparcie na
                        tym bezczelnej napaści na ludzi uczciwie pracującyh jest manipulacją.
                        • black.ok Re: najpierw przeczytaj cały wyrok ... 01.03.06, 11:13
                          Ty bezczelnie obrażasz ludzi, minstra, chociaż nie wiesz na czym opierał swoje
                          zdanie Ziobro. I wmawiasz innym że ulegają manipulacji, a sam świetnie
                          manipulujesz faktami, w dodatku wypowiadasz się na tematy o których nie masz
                          bladego pojęcia.
                • bardu Re: Typowa odpowiedz ignoranta.... 01.03.06, 10:13
                  Pioskee jest tylko potwierdzeniem opinii, że większość Polaków nie potrafi
                  czytać ze zrozumieniem.
                  • krwawy.zenek Re: Typowa odpowiedz ignoranta.... 01.03.06, 10:14
                    przy założeniu, że w ogóle czytał, co wydaje mi się mocno wątpliwe.
                    Prawdopdobnie zna jedno wyrwane z kontekstu przez Ziobrę zdanie.
                    • pioskee Re: Typowa odpowiedz ignoranta.... 01.03.06, 10:35
                      No cóż, niezdrowe byłoby kopanie sią z tymi kilkoma końmi, które mają jeden
                      kierunek - anty-PiSowy galop.
                      Myślę, że wy - świetlani "nie-ignoranci" - niewiele wyroków czytaliście i
                      żadnego nie napisaliście. Dobrze sformułowane zapisy wyroku nie powinny
                      zawierać w swych zdaniach stwierdzeń wskazujących na prawa lub obowiązki
                      strony, które "wyrwane z kontekstu" znaczyłyby co innego niz "w kontekście".
                      Podpowiem od razu, że podany przez jednego z was przykład "bycia pod wpływem
                      alkoholu" nie obala tego, co napisałem w poprzednim zdaniu.
                      • krwawy.zenek Re: Typowa odpowiedz ignoranta.... 01.03.06, 10:40
                        Drogi pioskee. Gdybyś rzeczywiście był takim znawcą, za jakiego chciałbyś
                        uchodzić, to wiedziałbyś, że inaczej pisze sie wyrok w sprawie karnej, inaczej w
                        sprawie cywilnej. Oraz to, że gdyby za każdym razem dodawać "w okolicznosciach
                        niniejszej sprawy" "w świetle okolicznosci tej konkretnej sprawy" albo "na
                        potrzeby niniejszej sprawy". To uzasadnienie stałoby się
                        1. Dwa razy dłuższe
                        2. Kompletnie nieczytelne.
                        Po prostu uzasadnienie pisze sie w sposób zakładający minimum wiedzy i rozsądku
                        czytelnika. Oraz przyzwoitości.
                        Za pomocą wyrwanych z kontekstu zdań z Pisma Świętego napisano kiedyś powieść
                        kryminalną oraz pornograficzną. Dało się. I co? I nic.

                        • pioskee Re: Typowa odpowiedz ignoranta.... 01.03.06, 11:16
                          Drogi krwawy.zenku. Wystarczy juz mojego czasu. Starasz się odpowiadać tylko
                          sobie i pod publiczke pozostałych "koni" oraz piszesz jakieś oczywistości
                          (dobrze jest też napisać, że adwersarz ich nie zna ... he he he) nic nie
                          wnoszące do istoty polemiki.
                          W prawidłowo sformułowanych tekstach wyroków sądowych nie powinien mieszać się
                          groch z kapuchą oraz z widzimisiem sędziego. Tam swoje miejsce znajduja
                          sformułowania, wynikające z przepisów prawa, wykładni, itp, które znaczą co
                          znaczą. Wzięcie tych wszystkich elementów do kupy (któryś z was prosił o prosty
                          język ;-)) owocuje indywidualnym (autorskim) orzeczeniem w sprawie, o które sie
                          tutaj z nikim nie spieram. Podstawą tegoż orzeczenia sa jednak konkretne i
                          powszechne reguły, których nie można stawiać na głowie w zwiazku np. z chęcią
                          podbudowy indywidualnego orzeczenia lub z indolencji zawodowej sędziego
                          (omawiany przypadek).
                          • rafvonthorn Re: Typowa odpowiedz ignoranta.... 01.03.06, 11:21
                            Wystarczy już, pioskee, przestań się ośmieszać. Sąd nie mógł orzec nic innego i
                            tyle. Twoje argumenty są żałosne i nie mają związku ze sprawą.

                            Dlatego studia prawnicze są tak trudne i nieprzyjemne, bo trzeba zacząć myśleć
                            w specyficzny sposób, Tobie się to strasznie nie udaje...
                            • pioskee Re: Typowa odpowiedz ignoranta.... 01.03.06, 11:37
                              Czy rafvonthorn przeczytał w ogóle mojego poprzedniego posta, na którym opiera
                              swe obraźliwe sformułowania. Pewnie nie, bo tam stoi taki fragment:
                              " ... owocuje indywidualnym (autorskim) orzeczeniem w sprawie, o które sie
                              tutaj z nikim nie spieram" - nie spieram się o orzeczenie sądu w sprawie
                              odszkodowania, przyznające racje MTK w sporze z Hestią.
                              A jeśli szanowny rafvonthorn nie wie lub nie rozumie co ja krytykuję i co
                              twierdze, to już nie bedę dodatkowo wyjaśniał. W kilku postach powyżej jest
                              wszystko, trzeba tylko zajarzyć.
                              • krwawy.zenek Re: Typowa odpowiedz ignoranta.... 01.03.06, 11:40
                                Po to zawiera się umowę ubezpieczenia, żeby w razie wystąpienia zdarzenia
                                ubezpieczeniowego dostac odszkodowanie. W uzasadnieniu wyroku omawia się
                                przepisy i fakty istotne dla rozstrzygnięcia danej sprawy. Nie zaznacza się za
                                każdym razem i w każdym zdaniu, że chodzi o konkretną sprawę, bo to jest oczywiste.
                                EOT
                                • pioskee Re: Typowa odpowiedz ignoranta.... 01.03.06, 11:55
                                  ZERO kojarzenia krwawego.zenka - rozmawiamy na dwa różne tematy.
                                  Katarynkowate popieranie orzeczenia, wydanego w zakresie przyznania
                                  odszkodowania MTK od Hestii jest poza tematem polemiki nt. krytyki zapisu,
                                  jakim posłużył sie sędzia wydający przedmiotowy wyrok.
                                  Tyle. Pewnie zaraz któryś z "koni" też poprze ten wyrok i napisze, że słusznie
                                  zasądzono odszkodowanie od Hestii, która miała felery w umowie i sie nie
                                  odwołała - ... eeeh ...
                                  • krwawy.zenek Re: Typowa odpowiedz ignoranta.... 01.03.06, 12:02
                                    Dyskusja dotyczy tego, że Ziobro napadł na sędziego, który wydał prawidłowy -
                                    jak się okazuje - wyrok. Teraz Ziobro znajduje sontanicznych (?) obrońców,
                                    którzy z maniackim uporem powtarzają kłamstwo, jakoby wyrokiem tym zarząd MTK
                                    został "zwolniony z odśnieżania dachu" co jest wyjątkowo prymitywnym kłamstwem.
                          • krwawy.zenek pioskee, sięgnąłeś dna 01.03.06, 11:24
                            Gdyby przestawić kolejność zdań w Twoim ostatnim poście, to nie zmieniłoby to
                            jego sensu, którego zresztą i tak próżno się w nim doszukiwać.
              • krwawy.zenek nie ośmieszaj się, ignorancie 01.03.06, 09:40
                Jakiej "bzdury"? Z umowy ubezpieczenia wynikało, że Hestia ma zapłacić za
                naprawę. Nie chcieli tego zrobić, więc sąd im kazał. Gdzie tu jest "bzdura"?
          • tadzik.r1 Re: "rt7" z pewnośc nie rozumie, co to jest prawo 01.03.06, 09:23
            Masz racje. uklad nie spi. Trzeba nam wiecej taki przenikliwych umyslow jak twoj.
          • rt7 Re: Kolejny "znawca" prawa. 01.03.06, 09:31
            > Co ty bredzisz człowieku - czytałeś CYTATY z treści wyroku w sprawie MTK co.
            > firma ubezpieczeniowa ?? Spodobały ci się stwierdzenia sądu umożliwiające MTK
            > wygranie sporu o odszkodowanie ??

            Wiszą mi te stwierdzenia. Dotyczyły sprawy cywilnej o odszkodowanie. Hestia nie
            odwołała się od wyroku. To znaczy, że uznała, że sąd miał rację. Znasz tę sprawę
            lepiej niż adwokaci Hestii?

            Pan Ziobro wyciął dwa zdania z kontekstu i na tej podstawie wyciągnął idiotyczne
            wnioski. Ty robisz to samo.
          • gossia2 Re: "rt7" z pewnośc nie rozumie, co to jest prawo 01.03.06, 10:17
            Oto przyklad jak mozna manipulowac ludzmi. Wystarczy cos im dlugo powtarzac by
            uznali to za prawde i beda jak katarynki powtarzac dalej.
            Nie ma kliki ani korporacji w sadownictwie, ale rzad postanowil z nia walczyc
            dla uciechy gawiedzi.
            Coz, ludzie sa głupi i wszystko kupia, jak to Kurski mowil.
          • tym0l Re: "rt7" z pewnośc nie rozumie, co to jest prawo 01.03.06, 10:41
            gdyby nasi politycy (przedstawiciele dwoch z trzech wladzy) postepowali tak "zle
            jak sedziowie" to od kilku lat mielibysmy kraj mlekiem i miodem...
    • jkl13 Re: Sędziowie chcą postawić Ziobro przed sądem? 01.03.06, 07:14
      ja tylko nie rozumiem ludzi, którzy jeszcze ślepo wierzą w p. Ziobro i PiS...
      • 18261826www Re: Se˛dziowie chca˛ postawic´ Ziobro przed sa˛dem 01.03.06, 07:27
        jkl13 napisa?a:

        > ja tylko nie rozumiem ludzi, którzy jeszcze s´lepo wierza˛ w p. Ziobro i
        PiS...
        ============================================================================
        Ja nie wierze w PiS,ale uwazam ze Ziobro to wlasciwy czlowiek po niewlasciwej
        stronie.Podobne zdanie mam o Cimoszewiczu.Doskonaly dyplomata, prawdopodobnie w
        tym fachu nie ma lepszego od niego, ale czuje sie dobrze tam gdzie jest jego
        miejsce.Powinnismy wiecej uwagi zwracac nie gdzie kto nalezy, a co soba
        reprezentuje.Polska nie powinna sie dzielic na tych z lewa i prawa tylko na
        madrych i glupich.Te prawde juz Pawlak z Kargulem znali.
        • rsrh Nie przywołuj tu Cimoszewicza i nie rozsmieszaj 01.03.06, 07:45
          opowieściami jaki to "doskonały dyplomata".Poznaliśmy jego zalety dokładnie
          obserwujac zachowanie przed Komisja i pożegalną ( na szczęście) "konferencję"
          gdzie jak oświadczył "nie widzi godnych kandydatów" - domyslnie poza soba!!
          Nie sa mi zane jego sukcesy w dyplomacji - może je przegapiłem- to mi uprzejmie
          przypomnij.
          • 18261826www Re: Nie przywo?uj tu Cimoszewicza i nie rozsmiesz 01.03.06, 07:56
            rsrh napisa?:

            > opowies´ciami jaki to "doskona?y dyplomata".Poznalis´my jego zalety dok?adnie
            > obserwujac zachowanie przed Komisja i poz˙egalna˛ ( na szcze˛s´cie)
            "konferencje˛"
            > gdzie jak os´wiadczy? "nie widzi godnych kandydatów" - domyslnie poza soba!!
            > Nie sa mi zane jego sukcesy w dyplomacji - moz˙e je przegapi?em- to mi
            uprzejmie
            > przypomnij.
            ===============================================================================
            Jesli znasz kogo lepszego, to prosze zarekomenduj.
            Moje poglady polityczne ida od srodka lekko w prawo.Niestety im bardziej w
            prawo tym kazdy grajek chce grac wlasna muzyke.Dlatego prawica nie ma jak dotad
            solidnej orkiestry.
            • rsrh Prosiłem o przykłady sukcesów Cimoszewicza 01.03.06, 08:06
              jako wg Ciebie "doskonałego dyplomaty".Nie wyrażałem checi "rekomendacji"
              ,natomiast moge przypomnieć wpadki MSZ z czasów w/wym:
              - wyniesienie z mnisterstwa twardych dysków i ich oferowanie pismu NIE
              - zagubienie dokumentów dyplomatycznych
              - kłopoty z pania Jarucka i dziwna sprawa pieczatek z podpisem ministra
              - raport NIK o przepłaceniu 16mln zł za kupno budynku obok MSZ-transakcje
              organizował szwagier pani Jakubowskiej
              • 18261826www Re: Prosi?em o przyk?ady sukcesów Cimoszewicza 01.03.06, 08:28
                moze masz racje.Ocena jego pracy i jego potencjalu jako dyplomaty to dwie rozne
                rzeczy.Kieruje sie zasada , ze widza i oceniaja nas inni.O Cimoszewiczu
                wyrazano sie raczej pochlebnie, podkreslajac jego dyplomatyczne
                umiejetnosci.Jesli zapytasz: podaj zrodla?Nie podam Ci bo czytam rozne
                gazety.Moja ocene nie opieram tylko na jednym zrodle informacji.Dyplomacja
                polska byla na przestrzeni lat ,a moze i wiekow obiektem kpin. Nikt sie z nami
                nie liczyl.Obiecywano nam sojusze,pomoc, gwarancje, a na koniec kazdy kopnal
                nas w d.
                • rsrh Podpowiem Ci ! Jan Nowak Jeziorański oceniał 01.03.06, 09:12
                  go jako dyplomate - pozytywnie !!To tak dla bezstronnosci w tej sprawie na która
                  mnie stać bowiem nie ależe do osób zacietrzewionych mimo iz jestem jak to nazywa
                  Michnik -"zoologicznym antykomunista".
              • krzych.korab Zapomniałes dodać wynoszenia długopisów i spinaczy 01.03.06, 09:16
        • adamskilew Re: Se˛dziowie chca˛ postawic´ Ziobro przed sa˛de 01.03.06, 09:34
          Te prawde juz Pawlak z Kargulem znali...
          to z tej przecież historii pochodzi zdanie:" sąd sądem a sprawiedliwośc musi
          być po naszej stronie"..
          Co to Pana Ziobry,- na pewno duch rewolucyjny, młodzieńcza wprost energia na
          barykady szczyt wyniosła Go a gdy na szcycie stanął już to chyba nieco strony
          po...myliły mu się...
          Pan minister jak rozumiem pragnie większego auterytetu sądów i wymiaru
          sprawiedliwości ,- w ogólności i chce to osiagnąć poprzez totalna krytyke
          orzeczeń, śedziów, ich zastraszanie, lekceważenie i wysmiewanie teoretyków
          prawa, profesorów itd,itp.
          Taktyka dziwna nieco, lecz historii znana już, poza tym jakze widoczny
          populizm, wygrywanie poparcia społecznego poprzez frontalny atak na organy
          państwa, - przez inny organ panstwa,- NASZEGO.
          Czyz elementem tego populizmu nie było czasem upublicznienie ( konferencje
          prasowe, teatralne gesty pohukiwanie na sąd) zwolnienia siedmiu podejrzanych we
          Włodowej?,- co tu dużo mówić autorów linczu na bandycie?
          Jak na tym tle wygląda nowa całkiem historia brutalnego pobicia przez
          nastolatków( za namową starszych)trzech pijaczków zakłócajacych od lat spokój
          mieszkańców bloku w miejscowosci, nazwy której nie pomnę?
          Skąd bierze sie tak zła opinia o sądach????
          Jest to opinia publiczna a z tą róznie bywa. Większośc obywateli krytykuje
          wymiar sprawiedliwości w sytuacji, gdy ta sama większośc ( chyba, że się mylę)
          w życiu w sądzie nie była i zadnego kontaktu z wymiarem sprawiedliwości nie
          miała. Kształtowana jest przez media, wyłapujące co smacvzniejsze kąski i
          rzucająca przykłady rzekomo czy też faktycznie pokrzywdzonych przez wymiar
          sprawiedliwości ato przez fakt aresztowania, innym razem przez brak aresztowania
          lub inne decyzje. Każda pozycja dobra by przyłozyc, bo łatwo, bo bezkarnie.
          Kążdego dnia w naszym kraju, wydawanych jest tysiące decyzji przez oragany
          ścigania i wymiaru sprawiedliwości, decyzji, które wydawane są zgodnie z celem
          ich działania, służebnym dla funkcjonowania społeczeństwa w demokratycznym
          państwie. To jednak pozostaje poza wszelkim zainteresowaniem środowisk
          opiniotwórczych. Moze to dobrze, nie wiem.
          A politycy kazdej maści i koloru doskonale potrafią wykorzystać i wyczuc
          atmosferkę i chwytaja wiatr w żagle...np. minister budownicwa rzucający
          publicznie uwage o podejrzeniu o korupcję w odniesieniu do wyroku sądu
          cywilnego,który nie ma znaczenia dla żadnej innej sprawy sądowej i nie jest dla
          żadnej innej sprawy wiążący...a chodziło w tym wyroku najzwyczajniej o
          zasądzenie odszkodowania. ! przypomnę, że jeszcze w dniu katastrofy minister
          SWiA grzmiał w radio i telewizorze , że w Polsce śa przepisy o karaniu za
          nieodsnieżóne chodniki ale takowych nie ma za nieodśniezanie dachów.
          Bardzo to wszystko smutne.
          Dochodzi do tego, że lokalny polityk np z Łodzi ( sam przy ty podejrzany o
          przestępstwo,- inna rzecz czy słusznie) publicznie gani sądy za niskie grzywny
          orzekane wobec babinek handlujących pietruszką na ulicy bez zezwolenia w
          słowach:
          śądy musza przestać kpić sobie ze społecznego poczucia sprawiedliwości.
          koszmar, i smutno i straszno.


    • spawacz.aluminiowy Re: Sędziowie chcą postawić Ziobro przed sądem? 01.03.06, 07:35
      Jak można mieć szacunek do człowieka, który sam nie szanuje inuch ludzi? Coś się
      tobie pomyliło chłopie.
      Nie negując konieczności głębokich zmian w sądownictwie, chciałbym zwrócić uwagę
      że poprzez insynuacje się niczego nie załatwi. Prokuratura wymaga równie
      wielkich zmian jak sądownictwo, ale o tym min Ziobro nie mówi, bo dyspozycyjna
      prokuratura jest mu potrzebna. Także gdy któregoś dnia lewica wróci do władzy to
      okaże się że min Ziobro tak naprawdę niczego nie zmienił.
      Jeszcze jedno - sąd wydał wyrok na podstawie opini biegłego, listę biegłych
      ustala Min Sprawiedliwości - i to już obciąża tylko ministerstwo a nie sąd.
      • ksiundz Insynuacje :)) Pan Gosiewski wczoraj rzekł, że 01.03.06, 07:40
        prokuratura jest pierwsza do wysprzątania, a dzisiaj bodaj zatrzymano Pana
        prokuratora z Gdańska. Spokojnie, Prawo i Sprawiedliwość zajmie się
        wszystkimi..., którzy na to zasługują :))))
        • prawyisprawiedliwy Pan Gosiewski?? - kanalia hehe 01.03.06, 08:01
          Boże rzygać się chce jak patrzę na te miernoty, pantoflarzy-ksiezy z przerostem
          ego.Z kompleksami
          • alemel [...] 01.03.06, 08:47
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • alemel Re: Pan Gosiewski?? - kanalia hehe 01.03.06, 09:18
            w duecie będzie łatwiej,ja to samo odczuwam do Rokity
          • krzych.korab Potrafisz pisać coś więcej poza epitetami ?. 01.03.06, 09:20
          • slavkovski [...] 01.03.06, 11:19
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • sam_sob Re: Sędziowie chcą postawić Ziobro przed sądem? 01.03.06, 07:47
        Skoro sąd wydał wyrok wyłącznie na podstawie opinii biegłego, to oczywiste jest
        to, że nie był bezstronny i niezależny, tylko biernym obserwatorem zdarzeń. Z
        tego powodu on, jak i podobnie orzekający sędziowie i broniący go
        przedstawiciel KRS winni ustąpic lub zostać odwołani. Tego wymaga powaga
        Rzeczpospolitej w interesie zwykłych obywateli, a nie politycznych bezmyślnych,
        choć konstytucyjnych organów państwa, którzy zamiast stać na straży naszych
        elementarnych spraw do godnego i bezpiecznego życia uczynili z pełnionych
        funkcji wyłącznie interes prywatny dla siebie i kolegów z korporacji. Tego nie
        sposób dłużej tolerować, w imię ofiar tej katastrofy, bo następna może być
        jeszcze większa.
        • rt7 Re: Sąd zrobił to, co miał zrobić. 01.03.06, 07:51
          Sąd rozpatrzył sprawę zgodnie z zasadami prawa. W odróżnieniu od Ziobry, który
          na ludzkim nieszczęściu próbuje sobie ugrać popularność polityczną. Obrzydliwość.
          Rzcił kilka bezpodstawnych oskarżeń, bo wiedział, że ludzie nie są w stanie
          sprawdzić, czego dotyczył wyrok ani jakie są przepisy i procedura sądowa.
          • hamsterek Re: Sąd zrobił to, co miał zrobić. 01.03.06, 08:22
            Opinia biegłego nie zwalnia z myślenia. Większość biegłych za drobną opłatę
            potrafo odpowiednio zinterpretować sprawę. Korporacja się oburzyła bo ktoś smiał
            ruszyć tą świętą krowę i zwrócić uwagę sędziemu. Nie jestem za PiS wręcz mam
            opaskę "Spieprzaj dziadu" ale to co robi Ziobro podoba mi się i trzymam za niego
            kciuki. Trzeba ruszyć te układy i skończyć z państwem w państwie. Czy Ty nie
            widzisz i nie słyszysz człowieku co się mówi o sądach i prokuratorach i co oni
            wyprawiają, chcesz aby to wciaż trawło a może jesteś jednym z nich ?
            • r306 Hmmm 01.03.06, 08:53
              Ruszyc ukladziki samemu LAMIAC PRAWO?
              Ruszyc ukladziki wygadujac merytoryczne bzdury?
              Ruszyc ukladziki przez zaklamana publiczna nagonke?

              Cholera... cos mi to przypomina...
              • hamsterek Re: Hmmm 01.03.06, 09:15
                r306 napisał:

                > Ruszyc ukladziki samemu LAMIAC PRAWO?
                > Ruszyc ukladziki wygadujac merytoryczne bzdury?
                > Ruszyc ukladziki przez zaklamana publiczna nagonke?
                >
                > Cholera... cos mi to przypomina...

                Poproszę o przykłady.
                • r306 A promcie - proces trockistow. n/t 01.03.06, 09:21
            • rt7 Re: Sąd zrobił to, co miał zrobić. 01.03.06, 09:37
              Jeszcze raz:
              sąd wypowiadał się na temat wypłaty odszkodowania. Nieodśnieżenie dachu nie
              zwalniało Hestii z wypłaty odszkodowania. Wyrok był zapewne sprawiedliwy, bo
              Hestia nie odwoływała się od niego.

              A może wiesz co było w tej umowie lepiej od adwokatów Hestii?

              A może znowu podobnie jak aparatczyk Ziobro najeżdżasz na kogoś bez znajomości
              sprawy?
            • eles55 Re: Sąd zrobił to, co miał zrobić. 01.03.06, 10:01
              Jeśli wyrok był błędny, to dlaczego ubezpieczyciel nie odwołał się od tego wyroku i wypłacił należne odszkodowanie. Rozumiem, że MTK przekupiło również towarzystwo ubezpieczeniowe.
              • krwawy.zenek Re: Sąd zrobił to, co miał zrobić. 01.03.06, 10:41
                Podzielili się odszkodowaniem ;)))
          • pioskee Re: Sąd zrobił to, co miał zrobić. 01.03.06, 09:19
            Znowu chrzanisz to samo "rt7", kto czytał gazety, to wie co "stało" w wyroku.
            Zamiast argumentów gadasz ciągle te same bzdury o tym, że "nie wiadomo czego
            dotyczył wyrok" i coś o "bezpodstawnych oskarżeniach"
            To jest albo zaślepienie anty PiS-owskie, albo głupota, albo obrzydliwość.
            • rt7 Re: Sąd zrobił to, co miał zrobić. 01.03.06, 09:40
              Wiadomo czego dotyczył wyrok, chociaż jak widzę nie wszystkim. W szczególności
              nie wiesz teogo ty ani minister Ziobro.

              Ale nie przeszkadza ci to opluwać ludzi o których pracy nie masz pojęcia. Za
              PRLu pewnie chodziłeś/chodziłbyś z zomowcami wrzeszcząc "Syjoniści do syjamu"
              albo "powiesić winnych afery mięsnej".
              • black.ok Re: Sąd zrobił to, co miał zrobić. 01.03.06, 09:58
                Jesteś bardzo napastliwy, jak wszystko potrafisz logicznie wytłumaczyć to może
                powiesz, dlaczego teraz zarządcy hali siedzą.

                Sam opluwasz ten rząd i ministra Ziobro, pewno jesteś od niego mądrzejszy,
                bardziej wartościowy, bezstronny, nieprawdaż?
                • r306 Hmmm 01.03.06, 10:06
                  > jak wszystko potrafisz logicznie wytłumaczyć to może
                  > powiesz, dlaczego teraz zarządcy hali siedzą.
                  To proste - bo zlamali prawo.
                  Tylko to ZUPELNIE inne sprawy.
                  Zeby choc troche Ci to rozjasnic, bo jakos dzis jestem w misyjnym nastroju,
                  podam Ci taki przyklad:
                  Masz ubezpeczony AC samochod, jechales sobie do pracy, byles trzezwy, ale sie
                  zagadalas czy cos tam i przywaliles w pieszego na pasach - to straszne, ale
                  pieszy poniosl smierc na miejscu. Czlowiek nie zyje, Ty masz pokiereszowany
                  samochod, ze o pokiereszowanym zyciu nie wposmne.
                  ZGODNIE Z PRAWEM - Ty dostajesz wyrok za nieumyslne spowodowanie smierci, ale
                  rowniez ZGODNIE Z PRAWEM dostajesz z AC odszkodowanie, ktore pokrywa koszty
                  naprawy samochodu.
                  • black.ok Re: Hmmm 01.03.06, 10:12
                    Ja też jestem w takim nastroju, że mogę chwilę polemizować z tobą. Jak sam
                    zauważyłeś, sprawca wypadku (przestępstwa) poszedł siedzieć. A zarządcy hali,
                    po pierwszym wypadku, nie. A złamali prawo obowiązujące w Polsce i to na oczach
                    sędziego, sędzia tego nie widział.
                    Dlaczego uważasz dalej że Ziobro nie miał prawa do krytyki tego sądu?
                    • krwawy.zenek Re: Hmmm 01.03.06, 10:16
                      Na czym polegało to złamanie prawa w 2002? Na tym, że naprawili uszkodzony dach
                      i zwrócili się do ubezpieczyciela o zwrot kosztów? O czym Ty w ogóle mówisz?
                      Dalej nie dostrzegasz braku związku między tymi sprawami? Dlaej nie dostrzegasz,
                      że zdanie "cytowane" przez Ziobrę zostało wyrwane z kontekstu w sposób
                      zmieniający jego sens? Dalej nie zdajesz sobie sprawy, że zostałeś zmanipulowany?
                      • black.ok Re: Hmmm 01.03.06, 10:24
                        Ty manipulujesz, wtedy w 2002 była katastrofa budowlana taka sama jak w 2006,
                        zawiniona przez zarządcę hali. Tylko ta późniejsza miała tragiczne skutki. Sąd
                        tego nie zauważył i nie zgłosił odpowiednim służbom faktu popełnienia
                        przestępstwa. Ale ubezpieczucielowi nakazał pokryć koszty naprawy haki, chociaż
                        do jego obowiązków tego administratora należało odśnieżanie dachu, a tego nie
                        czynił. Łamał prawo.
                        • krwawy.zenek Re: Hmmm 01.03.06, 10:25
                          Taka sama? Dach się zawalił?
                          • black.ok Re: Hmmm 01.03.06, 10:32
                            Pytam jeszcze raz, czy wiesz co to jest katastrofa budowlana, jeśli nie wiesz
                            to dlaczego zajmujesz wszystkim cenny ich czas. Dlaczego w ogóle zabierasz
                            tutaj głos?
                            • krwawy.zenek Re: Hmmm 01.03.06, 10:44
                              A dlaczego Ty zabierasz głos, skoro ani nie znasz wyroku, który tak Ci się nie
                              podoba, ani nie rozumiesz, że dotyczył on sprawy ubezpieczeniowej i w
                              najmniejszym nawet stopniu nie rzutuje na ewentualną odpowioedzialnośc karną
                              członków zarządu MTK?
                              • black.ok Re: Hmmm 01.03.06, 10:51
                                Niektórzy mają krótką pamięć, inni duże pokłady ignorancjii, u ciebie to się
                                zwielokrotnia. Wróć lepiej do pierwszych moich wypowiedzi, bo nie mam zamiaru
                                dalej z tobą ciągnąć tej żenującej dydputy, z powodów, które wymieniłem w
                                pierwszym zdaniu.
                                • krwawy.zenek Re: Hmmm 01.03.06, 11:29
                                  Czy w którejś z Twoich wypowiedzi był jakiś argument? Choć jeden? Nie, nie było.
                            • rt7 Re: Wzdech. 01.03.06, 11:18
                              W 2002 roku nie było katastrofy budowlanej.
                              A ocena stanu dachu i ew. zalecenia dla właściciela nie leży w gestii sądu, o
                              którym rozmawiamy, tylko nadzoru budowlanego. Jeśli ktokolwiek tutaj cokolwiek
                              zawalił, to właśnie nadzór budowlany i administracja, która dopuściła halę do
                              użytku. A nie sąd, co insunuuje twój Ziobro.

                              Ale tobie wolno nie znać prawa i popełniać takie błędy, a Ziobrze i innym
                              ministrom nie.
                              • black.ok Re: Wzdech. 01.03.06, 11:24
                                Nie znasz się to nie mów, w 2002 była katastrofa budowlana. Odsyłam do
                                polskiego prawa budowlanego i innych przepisów prawnych. Mamy zatem kolejnego
                                specjalistę od katastrof budowlanych, to przecież będzie katastrofa jeśli się
                                ich więcej znajdzie.

                                Ty w ogóle nie znasz prawa budowlanego, dziwi jednak Twoja napstliwośc.
                                • krwawy.zenek Re: Wzdech. 01.03.06, 11:28
                                  A coś na temat związku tej rzekomej "katastrofy" z odpowiedzialnością karną
                                  szefów MTK w 2006?
                                • dundrub Re: Wzdech. 01.03.06, 11:30
                                  skoncz juz z ta niby twoja znajomoscia prawa budowlanego i przestan bredzic:

                                  Art. 73.
                                  1. Katastrofą budowlaną jest nie zamierzone, gwałtowne zniszczenie obiektu budowlanego lub jego
                                  części, a także konstrukcyjnych elementów rusztowań, elementów urządzeń formujących, ścianek
                                  szczelnych i obudowy wykopów.

                                  2. Nie jest katastrofą budowlaną:

                                  1) uszkodzenie elementu wbudowanego w obiekt budowlany, nadającego się do naprawy lub
                                  wymiany,

                                  2) uszkodzenie lub zniszczenie urządzeń budowlanych związanych z budynkami,

                                  3) awaria instalacji.
                                  • rt7 Re: Wzdech. 01.03.06, 11:35
                                    Poprzednio hala się przecież nie zawaliła?

                                    Ale nawet jeśli to była katastrofa budowlana, to co w takim razie robił nadzór
                                    budowlany? Wojewoda? Dlatego dopuszczono halę do uzytku? Czemu dopuszczono do
                                    organizacji targów?

                                    I wracając do sprawy - co ma z tym wspólnego sąd orzekający o wypłacie należnego
                                    odszkodowania?
                                    • dundrub Re: Wzdech. 01.03.06, 11:37
                                      to nie byla katastrofa budowlana
                                      ten cytat byl dla black.ok, ktory zarzuca innym nieznajomosc prawa budowlanego sam nie majac o nim
                                      jak sie okazuje najmniejszego pojecia

                                      pozdrawiam
                                      • rt7 Re: Wzdech. 01.03.06, 12:03
                                        Ok, nie zrozumiałem ;)
                                  • black.ok Re: Wzdech. 01.03.06, 11:37
                                    Świetnie, że zacytowałeś, więc do dzieła analizatorzy. To może teraz powiecie,
                                    co zostało zniszczone w 2002 roku. Tylko bez kłamstw.
                                    • dundrub Re: Wzdech. 01.03.06, 11:38
                                      zostaly uszkodzone elementy nosne dachu
                                      USZKODZONE i nadawaly sie do WYMIANY lub NAPRAWY
                                      przestan sie wiec osmieszac - pokazalem wyraznie, ze nie masz POJECIA o prawie budowlanym
                                      • black.ok Re: Wzdech. 01.03.06, 12:20
                                        Twoje zdanie nie ma dla mnie żadnego znaczenia, mogę zresztą to soamo o tobie
                                        powiedziec, nie masz zielonego pojącia o prawie budowlanym, nawet nie wiesz co
                                        to jest katastrofa budowlana.
                                        • dundrub hahahaha n/t 01.03.06, 12:58
                                          • uchachany Ten <black.ok> jest jednak monstrualny wręcz :-)) 01.03.06, 13:17
                                            • mn7 odporny na wiedzę 01.03.06, 17:38
                    • r306 Re: Hmmm 01.03.06, 10:54
                      > Ja też jestem w takim nastroju, że mogę chwilę polemizować z tobą. Jak sam
                      > zauważyłeś, sprawca wypadku (przestępstwa) poszedł siedzieć. A zarządcy hali,
                      > po pierwszym wypadku, nie. A złamali prawo obowiązujące w Polsce i to na
                      > oczach sędziego, sędzia tego nie widział.
                      Czy moglbys nie tworzyc rzeczywistosci wirtualnych?????
                      W 2002 przez kilka dni napadalo na Slasku od groma sniegu, zarzad MTK nakazal
                      jego usuniecie - usunieto i stwierdzono uszkodzenia hali. Przystepiono do
                      remontu, i wystapiono do ubezpieczyciela o odzkodowanie. Ten nie chcial placic,
                      wiec MTK wystapilo do sadu o odszkodowanie. O co biega?
                      Jakie przestepstwo popelnil wowczas MTK? (a popelnil, ale tez w innej prawie -
                      ciekawe czy wiesz jakie :)).
                      Co dzialo sie niby na oczach sedziego???? Jakie chcesz obowiazki narzucic na
                      sedziego jeszcze?
                      Jesli byles swiadkiem, jak pijany wsiada do samochodu, ale nie miales
                      swiadomosci, ze jest pijany, nie powiadomiles policji, a facet rozjechal babe
                      na przejsciu dla pieszych, to znaczy, ze jestes winny? Czego? Ze nie jestes
                      Duchem Swietym?????
                      • black.ok Re: Hmmm 01.03.06, 10:57
                        Żyj sobie w swoim urojonym, wirtualnym świecie. Za dużo gdybania, a na gdybanie
                        i wymyślanie historii nie mam nastroju.
                        • r306 Raczej argumentow... ehhhh n/t 01.03.06, 11:05
                          • black.ok Re: Raczej argumentow... ehhhh n/t 01.03.06, 11:11
                            o urojonych argumentach na przykładzie wydumanych historii? dyskutuj z innymi.
                      • johndoe Re: Hmmm 01.03.06, 12:12
                        r306 napisał:

                        > W 2002 przez kilka dni napadalo na Slasku od groma sniegu,

                        podaj prosze troche dokladniejsze dane.
                        ile sniegu.
                        ile dni.

                        >zarzad MTK nakazal
                        > jego usuniecie - usunieto i stwierdzono uszkodzenia hali.

                        jestes pewien tej chronologii?

                        Przystepiono do
                        > remontu, i wystapiono do ubezpieczyciela o odzkodowanie. Ten nie chcial placic,
                        >
                        > wiec MTK wystapilo do sadu o odszkodowanie. O co biega?
                        czy majac dach o okreslonej wytrzymalosci, mozna dopuscic do jego przeciazenia /stalego/ poprzez zaniechanie usuniecia nadmiaru ciezaru z dachu?

                        > Jakie przestepstwo popelnil wowczas MTK? (a popelnil, ale tez w innej prawie -
                        > ciekawe czy wiesz jakie :)).

                        wyremontowal hale bez powiadamiania o zdarzeniu nadzoru m.in.


                        > Jesli byles swiadkiem, jak pijany wsiada do samochodu,
                        jezeli wybudowales sobie hale o niskiej wytrzymalosci dachu

                        >ale nie miales swiadomosci, ze jest pijany,
                        ale nie wiedziales, ze snieg ma jakis ciezar

                        > nie powiadomiles policji,
                        nie przyszlo Ci do glowy posprzatac

                        > a facet rozjechal babe
                        > na przejsciu dla pieszych,
                        a snieg spowodowal uszkodzenie dachu

                        to znaczy, ze jestes winny? Czego? Ze nie jestes
                        > Duchem Swietym?????
                        • r306 Re: Hmmm 01.03.06, 14:18
                          > podaj prosze troche dokladniejsze dane.
                          > ile sniegu.
                          > ile dni.
                          Pisalem ;)

                          > jestes pewien tej chronologii?
                          Nie. A masz na ten tamat inna wiedze?
                          Robie to, co nalezy - trzymam sie prawa, ktore mowi o domniemaniu niewinnosci.

                          > czy majac dach o okreslonej wytrzymalosci, mozna dopuscic do jego
                          > przeciazenia
                          > /stalego/ poprzez zaniechanie usuniecia nadmiaru ciezaru z dachu?
                          Plizzz - a nie sadzisz, ze zdarzaja sie sytuacje, w ktorych jestes wobec tego
                          ile na tym dachu czegos tam zelega zupelnie bezradny????

                          > wyremontowal hale bez powiadamiania o zdarzeniu nadzoru m.in.
                          Ha! Tylko nie do Ciebie bylo skierowane pytanie ;)

                          > jezeli wybudowales sobie hale o niskiej wytrzymalosci dachu
                          Hehehehehehe - ten przyklad ze swiadkiem odnosil sie do zarzutow jakie stawial
                          moj adwersaRZ sedziemu a nie MTK :)
                          Czasem sie jednak zacietrzewiasz i dziwnie interpretujesz moje wypowiedzi ;)
                          • johndoe Re: Hmmm 01.03.06, 14:51
                            r306 napisał:


                            > Pisalem ;)
                            nie czytalem, moj blad.

                            >
                            > > jestes pewien tej chronologii?
                            > Nie. A masz na ten tamat inna wiedze?
                            wydaje sie, odkrycie uszkodzenia nie bylo wcale skutkiem odsniezania.
                            a nawet raczej przciwpoloznie.

                            > Robie to, co nalezy - trzymam sie prawa, ktore mowi o domniemaniu niewinnosci.

                            > > czy majac dach o okreslonej wytrzymalosci, mozna dopuscic do jego
                            > > przeciazenia
                            > > /stalego/ poprzez zaniechanie usuniecia nadmiaru ciezaru z dachu?
                            > Plizzz - a nie sadzisz, ze zdarzaja sie sytuacje, w ktorych jestes wobec tego
                            > ile na tym dachu czegos tam zelega zupelnie bezradny????

                            zgodnie z logika /z ktorej notabene uzyskales wysokie noty/ pisanie w uzasadnieniu wyroku o braku koniecznosci odsniezania swiadczy o istnieniu mozliwosci odsniezania. czyli nie mamy do czynienia z gwaltownym przyrostem ciezaru na dachu. i to wlasnie powinno byc przedmiotem sprawy z 2002 roku. czy mtk wiedzialo co ma na dachu? /pytanie retoryczne/ czy w swietle prawa musialo cos z tym zrobic? sedzia orzekl, ze nie. ja to kwestionuje.


                            > > wyremontowal hale bez powiadamiania o zdarzeniu nadzoru m.in.
                            > Ha! Tylko nie do Ciebie bylo skierowane pytanie ;)

                            > Hehehehehehe - ten przyklad ze swiadkiem odnosil sie do zarzutow jakie stawial
                            > moj adwersaRZ sedziemu a nie MTK :)
                            > Czasem sie jednak zacietrzewiasz i dziwnie interpretujesz moje wypowiedzi ;)

                            przeczytalem tylko Twoj post. byle komu nie odpowiadam:)
                            • dundrub Re: Hmmm 01.03.06, 14:58
                              hmm.. czy gdzies jest dostepny tekst tego orzeczenia?
                              na podstawie tych wyrwanych z kontekstu zdan mozna wywnioskowac np tak:
                              1. sedzia zwolnil MTK z koniecznosci odsniezania dachu W OGOLE
                              albo tak:
                              2. sedzia orzekl, nieodsniezanie nie jest zdarzeniem zwalniajacym hestie z obowiazku wyplaty
                              odszkodowania
                              coz.. dlaczego wiec hestia nie zaskarzyla wyroku?
                              • johndoe Re: Hmmm 01.03.06, 15:44
                                dundrub napisał:

                                > hmm.. czy gdzies jest dostepny tekst tego orzeczenia?
                                > na podstawie tych wyrwanych z kontekstu zdan mozna wywnioskowac np tak:
                                > 1. sedzia zwolnil MTK z koniecznosci odsniezania dachu W OGOLE

                                to orzekl rzeczoznawca

                                > albo tak:
                                > 2. sedzia orzekl, nieodsniezanie nie jest zdarzeniem zwalniajacym hestie z obow
                                > iazku wyplaty
                                > odszkodowania

                                to orzekl sedzia

                                > coz.. dlaczego wiec hestia nie zaskarzyla wyroku?
                                mozna tylko wysuwac hipotezy
                                1. uznala, ze nie ma szans na wygrana, bo np. nie potrafi skonstruowac umowy zabezpieczajacej jej interesy
                                2. uznala, ze 300k pln to zaden pieniadz
                                3. ktos wrzucil akta do szuflady
                                4. 300k pln to suma, ktora mozna podzielic na kilka osob z hestii, mtk.. itd.
                              • mn7 Re: Hmmm 01.03.06, 17:36
                                dundrub napisał:

                                > hmm.. czy gdzies jest dostepny tekst tego orzeczenia?

                                Na stronie ministerstwa

                                > na podstawie tych wyrwanych z kontekstu zdan mozna wywnioskowac np tak:
                                > 1. sedzia zwolnil MTK z koniecznosci odsniezania dachu W OGOLE
                                > albo tak:
                                > 2. sedzia orzekl, nieodsniezanie nie jest zdarzeniem zwalniajacym hestie z
                                obowiazku wyplaty odszkodowania

                                to drugie

                                > coz.. dlaczego wiec hestia nie zaskarzyla wyroku?

                                bo nie miała się do czego przyczepić.
                            • r306 Re: Hmmm 01.03.06, 15:44
                              > wydaje sie, odkrycie uszkodzenia nie bylo wcale skutkiem odsniezania.
                              > a nawet raczej przciwpoloznie.
                              Bardzo mozliwe. Jednak niektore uszkodzenia mozesz dopiero zauwazyc po
                              usunieciu przyczyny. Oczywiscie to gdybologia stosowana. Niemniej - postapiono
                              wowczas slusznie - usunieto snieg i zajeto sie naprawa uszkodzen a nie
                              organizowaniem wystaw czy targow. A tego nie zrobiono w 2006 roku.... :(

                              > zgodnie z logika /z ktorej notabene uzyskales wysokie noty/ pisanie w
                              > uzasadnie
                              > niu wyroku o braku koniecznosci odsniezania swiadczy o istnieniu mozliwosci
                              > odsniezania
                              Eeee'ee - nie "koniecznosci" a "obowiasku" - takie mala roznica slowna, a
                              jednak istotna znaczeniowo - z punktu widzenia prawa. Czym innym koniecznosc
                              zapinania pasow dla zachowania bezpieczenstwa, o co mozna apelowac, a czym
                              innym obowiazek zapinania pasow zapisany w kodeksie drogowym.
                              Poza tym - ciegle i z mozolem powtarzam - obowiazek ten nie dotyczy
                              UBEZPIECZONEGO. I tylko w tym kontekscie mozna to rozpatrywac.
                              Gdyby do sadu wplynal wniosek inspektora budowlanego o ukaranie MTK za
                              zaniedbania wynikajace z nadzoru wlascicielskiego - mialbys ABSOLUTNA RACJE.
                              Co ciekawe - w pozwie insektor budowlany nie moglby zawrzec slow "za nie
                              odsniezanie dachu" - bo znow by przegral. Musialby swierdzic, ze zle
                              uzytkowanie dachu, poprzez dopuszczenie do zalegania na nim niedopuszczalnego
                              obciazenia doprowadzilo do uszkodzen konstrukcji i mimo to zarzadca nie
                              zareagowal zamknieciem obiektu i zgloszeniem tego do inspektora budowlanego. I
                              wowczas sprawa (jesli opady nie byly nagle - czyli de facto nie stanowily
                              kleski zywiolowej) bylaby jasna i oczywista. I nawet bym nie pisnal ;)

                              > . i to wlasnie powinno byc przedmiotem sprawy z 2002 roku
                              Nie. Przedmiotem sprawy bylo odszkodowanie poczynione prze snieg.
                              To o czym piszesz - tak jak napisalem powyzej - mogloby byc przedmiotem
                              postepowania karnego z powodztwa inspektora budowlanego.
                              Pytanie - gdzie byl inspektor budowlany????
                              I to jest glowne pytanie, ktore powinno nurtowac wszystkich a nie to
                              orzeczenie.....

                              > przeczytalem tylko Twoj post. byle komu nie odpowiadam:)
                              A nie wydaje Ci sie, ze wlasnie tym mechanizmem pojechal Ziobro????
                              Wyrwal cos z kontekstu orzeczenia, ba - nawet nie - on sie oparl na czyms, co
                              podsunal mu dziennikarz i na tej podstawie pojechal po sedzim. A jeszcze dalej
                              poszedl Polaczek.
                              To co "wolno" nam robic tu na forum nie moze byc udzialem ministra - a juz tym
                              bardziej ministra sprawiedliwosci.
                              Zrozumialbym gdyby Ziobro na pytanie dziennikarza stwierdzil: musze zbadac te
                              sprawe. A pozniej poddal ja postepowaniu wyjasniajacemu lub procesowi kasacji.
                              Ale Ziobro zrobil cos skandalicznego - najpierw ocenil prace sedziego w oparciu
                              o relacje dziennikarza i od razu stwierdzil, ze bedzie wnioskowal o....
                              postepowanie dyscyplinarne!
                              To co zrobil Polaczek nawet komentowac sie nie chce....
                              • johndoe Re: Hmmm 01.03.06, 15:58
                                r306 napisał:


                                > Bardzo mozliwe. Jednak niektore uszkodzenia mozesz dopiero zauwazyc po
                                > usunieciu przyczyny.
                                o ile mnie pamiec nie myli, to bylo cos o latajacych z srubach. dlatego sadze, ze przed
                                >

                                > Poza tym - ciegle i z mozolem powtarzam - obowiazek ten nie dotyczy
                                > UBEZPIECZONEGO.

                                sek w tym, czy obowiazek ten dotyczy kazdego, czyli jak interpretowac art 61 i 5 prawa budowlanego. nie sadze zeby umowwa o ubezpieczeni budynku pomijala prawo budowlane.

                                Musialby swierdzic, ze zle
                                > uzytkowanie dachu, poprzez dopuszczenie do zalegania na nim niedopuszczalnego
                                > obciazenia doprowadzilo do uszkodzen konstrukcji i mimo to zarzadca nie
                                > zareagowal zamknieciem obiektu i zgloszeniem tego do inspektora budowlanego. I
                                > wowczas sprawa (jesli opady nie byly nagle - czyli de facto nie stanowily
                                > kleski zywiolowej) bylaby jasna i oczywista. I nawet bym nie pisnal ;)
                                >
                                a ja jestem ciekawy jak wygladaja wyplaty ubezpieczen komunikacyjnych w przypadku szkod spowodowanych przez niewlasciwe korzystanie z samochodu poprzez np. przeladowanie.

                                > Nie. Przedmiotem sprawy bylo odszkodowanie poczynione prze snieg.

                                za szkody poczynione przez snieg:)

                                > To o czym piszesz - tak jak napisalem powyzej - mogloby byc przedmiotem
                                > postepowania karnego z powodztwa inspektora budowlanego.
                                > Pytanie - gdzie byl inspektor budowlany????

                                jezeli inspektor budowlany by wygral, to czy sad w spraiwe cywilnej moglby podeprzec sie wyrokiem, ktory twierdzilby, ze obiekt byl uzywany niewlasciwie i z tego powodu zawyrokowac na korzysc hestii.
                                nie mamy prawa precedensowego, poza tym jeden to proces cywilny drugi karny, ale ciekawy jestem zdania jakiegos prawnika.


                                > A nie wydaje Ci sie, ze wlasnie tym mechanizmem pojechal Ziobro????
                                > Wyrwal cos z kontekstu orzeczenia, ba - nawet nie - on sie oparl na czyms, co
                                > podsunal mu dziennikarz

                                tego to do dzisiaj nawet nie wiedzialem.
                                > A jeszcze dalej
                                > poszedl Polaczek.

                                polaczek zareagowal jak kazdy zdrowomyslacy polak. w koncu jestesmy najbardziej skorumpowanym krajem w tej czesci swiata.

                                > To co "wolno" nam robic tu na forum nie moze byc udzialem ministra - a juz tym
                                > bardziej ministra sprawiedliwosci.

                                polemizowalbym z tym ograniczaniem ministrow. oczywiscie nie az do poziomu forum.
                                • r306 Re: Hmmm 01.03.06, 16:24
                                  > sek w tym, czy obowiazek ten dotyczy kazdego, czyli jak interpretowac art 61
                                  > i 5 prawa budowlanego. nie sadze zeby umowwa o ubezpieczeni budynku pomijala
                                  > prawo budowlane.
                                  Jakies trzy tygodnie temu przy podobnej dyskusji czytalem swoja polise Allianza
                                  na mieszkanie. Nie ma wzmianki o prawie budowlanym. Wszystkie wypadki, w
                                  ktorych ubezpieczyciel unika wyplaty odszkodowania sa wymienione w umowie
                                  ubezpieczeniowej. Plus to co wynika z umowy cywilno-prawnej czyli falszowanie
                                  podpisu, niepoczytalnosc w chwili podpisywania itd.
                                  Dyskutowalismy tez o tym w przypadku wykroczenia drogowego - popelniasz je -
                                  jestes karany - ale ubezpieczyciel musi Ci wyplacic odszkodowanie - mimo, ze
                                  zlamales kodeks drogowy czy odpowiadasz nawet z KK.
                                  Ty przerzuciles sie na "przeladowanie" tego samochodu - szczerze powiedziawszy
                                  nie wiem jak wowczas wyglada sprawa.
                                  Tu tez mielismy goraca wymiane zdan. Jednak zwaz, ze w przypadku przladowania
                                  samochodu - ladujesz go jednak sam, a do tego jestes w stanie chociaz w
                                  przyblizeniu okreslic wage tego co tam kladziesz - a wiec nie mozesz sie
                                  wymigac, ze byles "nieswiadom". W przypadku sniegu - sprawa nie jest ani
                                  oczywista ani prosta. Vide - aby okreslic jaki ciezal zalegal na dachu MTK
                                  podczas tragedii trzeba bylo odwloac sie do ekspertow z osrodkow meteo. Do
                                  tego - nikt z MTK tego sniegu tam nie kladl.

                                  > za szkody poczynione przez snieg:)
                                  Hehe - zauwazylem to czytajac tego posta pozniej.... Zgadza sie - potrafie
                                  polknac czasem cale frazy :/

                                  > jezeli inspektor budowlany by wygral, to czy sad w spraiwe cywilnej moglby
                                  > pode
                                  > przec sie wyrokiem, ktory twierdzilby, ze obiekt byl uzywany niewlasciwie i z
                                  > tego powodu zawyrokowac na korzysc hestii.
                                  > nie mamy prawa precedensowego, poza tym jeden to proces cywilny drugi karny, a
                                  > le ciekawy jestem zdania jakiegos prawnika.
                                  Rowniez nie jestem prawnikiem. Moge jedynie szukac odwolan w praktyce - a te Ci
                                  podalem - jestes karany za zajscie czy wypadek drogowy - ale ubezpieczyciel na
                                  tym nie moze oprzec swojej odmowy wyplacenia Ci odszkodowania.

                                  > polaczek zareagowal jak kazdy zdrowomyslacy polak. w koncu jestesmy
                                  > najbardziej
                                  > skorumpowanym krajem w tej czesci swiata.
                                  Wybacz, ale nie zgodze sie z Twoim stwierdzeniem, ze urzednikowi panstwowemu
                                  tego szczebla przysluguje prawo do paplania co mu slina na jezyk przyniesie....

                                  > polemizowalbym z tym ograniczaniem ministrow. oczywiscie nie az do poziomu
                                  > forum.
                                  Dwa razy przeczytalem "ograniczaniem" zeby nie popelnic glupstwa... Bo
                                  podswiadomosci podpowiadala mi "ograniczeniem" :) Jena litera a tyle mogloby
                                  byc uciechy hehehehe
                                  Dobra - konczmy na dzis.

                                  Milego wieczoru ;)
                    • r306 PS 01.03.06, 11:04
                      > Jak sam
                      > zauważyłeś, sprawca wypadku (przestępstwa) poszedł siedzieć
                      Ale dostal i ODSZKODOWANIE! I tego jakos raczysz nie zauwazac, a tego wlasnie
                      aspektu DOTYCZY dyskutowana sprawa. Jesli w 2002 nie nastapilo w wyniku ugiecia
                      sie dachu zagrozenie dla zycia - bo nie organiozowano wowczas na terenie hali
                      wystaw - to za co niby maja byc karani (w 2002) prezesi MTK? Za prawa fizyki,
                      na ktore to nomen omen powolywal sie Ziobro??????

                      Druga sprawa - jesli ubezpieczyciel Twojego samochodu chcial sie wymigac od
                      placenia za naprawe Twojego samochodu, probujac udowodnic, ze zaniedbales
                      kodeks drogowy i doprowadziles do wypadku, to w sadzie bys wygral, a sad
                      napisalby uzasadnienie, ze: "nie musisz przestrzegac kodesku drogowego". Tylko
                      kazdy wie (no, jak widac przesadzam z tym KAZDY), ze nie musisz przestrzegac
                      kodeksu drogowego ABY DOSTAC ODSZKODOWANIE!
                      Niby proste, ale jak widac - niekoniecznie.
                      • black.ok Re: PS 01.03.06, 11:18
                        Nie będę się powtarzał, przeczytaj wszystkie moje wypowiedzi.

                        Jednakże wracając do "twojego" wypadku, jeśli sąd uznałby, że specjalnie
                        zniszczyłeś samochód, nie dostałbyś odszkodowania.
                        • r306 Porazajace... 01.03.06, 11:24
                          > Jednakże wracając do "twojego" wypadku, jeśli sąd uznałby, że specjalnie
                          > zniszczyłeś samochód, nie dostałbyś odszkodowania.
                          A MTK samo nasypalo sniegu na hale....

                          > Nie będę się powtarzał, przeczytaj wszystkie moje wypowiedzi.
                          Ja pierdziele...
                          Zero! Kompletnie zero argumentow - ani jednego aktu prawnego, ani jednego jasno
                          sformuowanego zarzutu prawnego - kompletnie nic - WE WSZYSTKICH TWOICH
                          WYPOWIEDZIACH.
                          Wiec niby co ja mam przeczytac w tych "poprzednich"? Odwolania do kolejnych
                          nieistniejacych????
                          • black.ok Re: Porazajace... 01.03.06, 11:34
                            Teraz sam widzisz że twój przykład był ułomny, tak samo jak ułomne jest
                            mieszanie spraw róznych kategorii.

                            spadaj, nie bądę powtarzał wypowiedzi specjalnie dla ciebie. Mogę jednakże
                            stwierdzić, że we wszystkich twoich postach nie było ani jednego argumentu.
                            Twój ostani post oddaje natomiast twoją "świetną" znajomość prawa budowlanego.
                            • dundrub Re: Porazajace... 01.03.06, 11:36
                              black. nie jestes ok.. nie masz pojecia o prawie budowlanym a wyzywasz innym od niznajomosci go -
                              co pokazalem w watku o "katastrofie budowlanej 2002"
                              podam jeszcze raz definicje i zniknij stad - po prostu przestan sie osmieszac:

                              Art. 73.
                              1. Katastrofą budowlaną jest nie zamierzone, gwałtowne zniszczenie obiektu budowlanego lub jego
                              części, a także konstrukcyjnych elementów rusztowań, elementów urządzeń formujących, ścianek
                              szczelnych i obudowy wykopów.

                              2. Nie jest katastrofą budowlaną:

                              1) uszkodzenie elementu wbudowanego w obiekt budowlany, nadającego się do naprawy lub
                              wymiany,
                              2) uszkodzenie lub zniszczenie urządzeń budowlanych związanych z budynkami,
                              3) awaria instalacji.
                              • black.ok Re: Porazajace... 01.03.06, 11:40
                                Nowy nick, nowe wyzwanie, przeczytaj jeszcze raz zacytowany prze siebie
                                fragnent, i sobie sam odpowiedz, czy w 2002 była katastrofa budowlana. Jest
                                tylko jeden problem, ja ci nie pomogę w jego zrozumieniu.
                                • dundrub Re: Porazajace... 01.03.06, 11:43
                                  oczywiscie, ze mi nie pomozesz, bo nie masz o prawie budowlanym NAJMNIEJSZEGO pojecia
                                  odpusc juz sobie udowadnianie, ze czarne jest biale
                                  NIE MASZ POJECIA o prawie a wydaje ci sie, ze czytajac gazety takowe posiadasz.. wspolczuje
                                  • black.ok Re: Porazajace... 01.03.06, 11:52
                                    Udajesz durnia, uszkodzeniu uległ element konstrukcji budynku, czyli w tym
                                    wypadku dachu, odpuść sobie. Nie jakiś element przyczepiony.

                                    • dundrub hahahahaha 01.03.06, 11:55
                                      black.. do tej pory myslelem, ze ty po prostu nie wiesz co i jak..
                                      teraz juz rozumiem, ze masz POWAZNE problemy z rozumieniem rzeczywistosci..
                                      o terminologiach budowlanych nie wspomne bo nie masz obowiazku znac sie na tym

                                      ulegl uszkodzeniu element konstrukcji, ktory mozna bylo naprawic lub wymienic. zrobiono to. i NIE BYLA
                                      to katastrofa budowlana - zrozum to wreszcie.. o ile potrafisz przez ten jakze silnie wyprany filtr
                                      • black.ok Re: hahahahaha 01.03.06, 12:18
                                        Tak kolego, poczekamy na orzeczenia w sprawie aresztowanych właścicieli hali,
                                        śledztwo w toku. Ja przedstawiłem swoje zdanie na podstawie dostępnych mi
                                        informacji. Twoje zdanie jest takie, że nie mam racji. Nie upoważnia to ciebie
                                        jednak do żadnych obraźliwych sformułowań. A tak czynisz. Mało, natłok
                                        ignorancji i nienawiści do m. Ziobro i do rządu RP, jest nieadekwatne do czynów
                                        które minister i rzad popełnił. Ale sądzę, że czyny te dopiero popełni i
                                        zniszczy korporacyjną solidarność środowiska wiadomego.

                                        ulegl uszkodzeniu element konstrukcji, ktory mozna bylo naprawic lub
                                        wymienic. zrobiono to. i NIE BYLA

                                        Mylisz się bo nie wiesz co zostało wymienione lub na prawione. Z opisów
                                        prasowych, bo niestety tylko one są mi dostępne, wiem, że to i owo zostało
                                        dospawane. Konstrukcja była więc naruszona, itd. Zapewne tego będzie dotyczyć
                                        śledztwo, gdy wróci sprawa tamtej katastrofy.
                                      • black.ok Re: hahahahaha 01.03.06, 12:46
                                        dundrub napisał:

                                        > ulegl uszkodzeniu element konstrukcji, ktory mozna bylo naprawic lub
                                        wymienic.
                                        > zrobiono to. i NIE BYLA
                                        > to katastrofa budowlana -

                                        2. Nie jest katastrofą budowlaną:

                                        1) uszkodzenie elementu wbudowanego w obiekt budowlany, nadającego się do
                                        naprawy lub
                                        wymiany,

                                        Wspaniała manipulacja dundruba, znawcy prawa budowlanego. Wpierw podaje
                                        definicję katastrofy budowlanej, a potem ją zniekształca, aby uzasadnić swoją
                                        niewiedzę, aby kilkaktronie zarzucić mi niewiedzę. Sądzę że i w innych
                                        dziedzinach prawa jest tak biegły, weźcie to jako ironię. Takich "znawców"
                                        należy tępić.
                                        • dundrub Re: hahahahaha 01.03.06, 12:59
                                          black!!!! to DOSLOWNY CYTAT ustawy!!!!!
                                          www.republika.pl/mieszkaj_lepiej/prawo_bud_rozdzial_7.htm
                                          czy jestes az tak pomieszany, zeby we wszystkim widziec podstep i znieksztalcenia?
                                          chcesz jeszcze definicje paranoi? bo jak widze, to wykazujesz pewne jej objawy
                                          EOT
                                          • black.ok Re: hahahahaha 01.03.06, 13:17
                                            Nie wietrzę podstępu, widzę twoje niskie umiejętności w zrozumieniu tekstu.

                                            Ale poczekamy, zobaczymy, zobaczymy minę, wybaczcie wszyscy, durnia patentowego
                                            dundruba:)
                                            • dundrub zenujace n/t EOT 01.03.06, 13:18
                            • rafvonthorn Re: Porazajace... 01.03.06, 11:40
                              Black, wedle wszelkich zasad polskiego prawa sąd po prostu NIE MÓGŁ wydać
                              innego wyroku!

                              Uproszcając- Hestia pyta sądu, czy jeśli ubezpieczony nie odśnieżał dachu i
                              doszło do uszkodzenia, to czy musi wypłacać odszkodowanie za naprawę tego
                              uszkodzenia. Sąd pyta biegłego, czy MTK nieodśnieżając naruszyły przepisy prawa
                              budowlanego, co ewentualnie mogłoby być podstawą do niewypełniania umowy przez
                              Hestię. Biegły mówi, że według przepisów w Polsce NIE MA obowiązku odśnieżania
                              dachów, ergo MTK nie naruszyły przpisów prawa budowlanego, Hestia musi
                              odszkodowanie wypłacić...
                              • black.ok Re: Porazajace... 01.03.06, 11:48
                                Mnie nie chodzi o to że sąd wydał taki wyrok, tylko o to że nie powiadomił o
                                popełnieniu przestępstwa przez zarządce hali. Wedle polskiego prawa jest
                                obowiązek odsinieżania dachu, w dodatku taki obowiązek narzucił projektant
                                obiektu. Poruszasz przykrą sprawę rzeczoznawcy, który po prostu podał
                                nieprawdę. Nie mogę stwierdzić jednak, czy sąd wiedział, że to jest nieprawda,
                                czy nie wiedział, a jak nie wiedział to znaczy się że <sąd nie zna prawa>

                                to na tyle.
                                • rafvonthorn Re: Porazajace... 01.03.06, 11:49
                                  Ekhm, według polskiego prawa NIE MA obowiązku odśnieżania.
                                  • dundrub Re: Porazajace... 01.03.06, 11:51
                                    ale wg blacka w polskim prawie jest taki obowiazek ;)

                                    pozdrav ;)
                                    • rafvonthorn Re: Porazajace... 01.03.06, 11:56
                                      W sumie zadziwiające, że takowego nie ma.
                                      Pamiętam wypowiedź obywatela kanady, zadziwionego tym, że w Polsce nagle
                                      wszyscy odśnieżają dachy- był zdumiony widokiem ludzi na dachach- mówił, że w
                                      Kanadzie jest to nie do pomyślenia, w razie wypadku żadna z tych osób nie
                                      otrzymałaby odszkodowania. Po prostu budynki są konstruowane w sposób
                                      odpowiadający warunkom pogodowym, w całej Kanadzie nikt nie odśnieża dachów...
                                      • dundrub Re: Porazajace... 01.03.06, 11:58
                                        zadziwiajace.. i pora na zmiany - ale to juz inna kwestia ;)
                                  • black.ok Re: Porazajace... 01.03.06, 11:53
                                    NAPRAWDĘ? NIE MA?

                                    no to na tyle.
                                    • dundrub Re: Porazajace... 01.03.06, 11:56
                                      POKAZ gdzie JEST taki nakaz
                                      rzucasz prawami a pozniej okazuje sie, ze KOMPLETNMIE ich nie znasz.. twoja wiarydodnosc wiec w tej
                                      materii jest ZEROWA
                                      tak jak juz wspomnialem
                                      konkrety albo milcz bo sie blaznisz
                                      • rafvonthorn Re: Porazajace... 01.03.06, 11:58
                                        Wydaje się, że black właśnie uświadomił sobie, że takiego zakazu rzeczywiście
                                        nie ma, po co się nabijasz?

                                        Swoją drogą każdy normalny człowiek może założyć, że takie przepisy istnieją,
                                        zgodzisz się? Ja też byłem zdziwiony, że tak nie jest...
                                        • dundrub Re: Porazajace... 01.03.06, 12:00
                                          ja tez nie wiedzialem.. ale przy odrobinie dobrej woli mozna sie wszystkiego dowiedziec, gorzej, kiedy
                                          daje sie sobie wyprac mozg i bezkrytycznie szczeka sie na wszystko co "nie z nami" nie majac
                                          niejednokrotnie najmniejszego pojecia o paragrafach czy generalizujac "aktach" na ktore sie powoluje ;)
                                          czy black sobie uswiadomil? mam nadzieje... nie zalezy mi na kopaniu kogokolwiek za niewiedze..
                                • dundrub Re: Porazajace... 01.03.06, 11:50
                                  black.. daj sobie spokoj z powolywaniem sie na polskie prawo albo podawaj KONKRETNE paragrafy
                                  bo jak juz powolywales sie na prawo budowlane, okazalo sie, ze ZUPELNIE go nie znasz
                                  to tyle w twoim temacie
                                  konkrety albo milcz
                                  • pioskee Re: Porazajace... 01.03.06, 14:19
                                    Black.ok - nie przjmuj sie tymi dziwakami w osobach krwawego.zenka, drundruba,
                                    rafvenhorna, to sa gadacze. Nic wiecej, tylko gadacze.

                                    Pytacie o przepis który nakazuje zwalanie śniegu z dachów? Pytajcie sobie i
                                    czujcie sie dobrze. To nic, tylko straszna potrzeba udowodnienia jakiejś
                                    swojej "racji", dowiedzenia czegoś, co i tak nie ma znaczenia w temacie meritum
                                    sprawy.
                                    Pomyślcie może (dacie radę?) czym jest nie sprzątnięcie śniegu z dachu hali,
                                    niezależnie od tego, czy jest przepis nakazujący takie działanie, czy go nie ma.
                                    Niezależnie też, czy w roku 2002 organizowane były tam targi, czy też w hali
                                    mogli przebywać tylko jacyś pracownicy MTK, jacyś ochroniarze, ktokolwiek,
                                    choćby jedna osoba - pozostawienie dachu w takim stanie (m.in. z zalegającym
                                    śniegiem) wyczerpywało znamiona przestepstwa narażenia na niebezpieczeństwo,
                                    opisanego w art.160 kk (fajnie, że macie podany przepis, no nie).
                                    Czy trzeba to w ogóle pisać?, zero własnego kojarzenia? tylko te bzdury,
                                    że "nie ma przepisu nakazującego odśnieżanie dachów".
                                    A wracając dodatkowo do sędziego, który wydał wyrok w sprawie MTK co. Hestia,
                                    po zapoznaniu sie z materiałem dowodowym powinien wpaść na to, że jest także w
                                    gronie podmiotów obowiązanych do złożenia zawiadomienia o popełnieniu
                                    przestepstwa. Ale pewnie ten zawodowy indolent nie wpadł na to, bo napisał
                                    przecież, że "nie ma obowiązku ... ple ple ple".
                                    • dundrub Re: Porazajace... 01.03.06, 14:25
                                      pioskee - rozumiem, ze popierasz kolege i zwalniasz go juz nie tyle z myslenia ale i czytania nawet?
                                      UDOWODNILEM blackowi, ze:
                                      1. nie zna sie na PRAWIE BUDOWLANYM (sprawa rzekomej katastrofy budowlanej) a wrzeszczy, ze inni
                                      nic na ten temat nie wiedza
                                      2. nawet nie zadal sobie trudu sprawdzenia, czy moj cytat jest prawdziwy sugerujac, ze wymyslilem to
                                      sobie
                                      zenujacy poziom dyskusji.. skonczylo sie na tym, ze zostalem obrzucony epitetami "patentowy duren
                                      dundrub"
                                      • pioskee Re: Porazajace... 01.03.06, 14:42
                                        no właśnie ... gadacze widzą sens w samym gadaniu i to jest treść ich
                                        fetowanych samodzielnie sukcesów ("UDOWODNIŁEM ...").
                                        No dundrubie - jesteś po prostu super-inaczej. Co tam jeszcze komu
                                        udowodniłeś?? Niekoniecznie z resztą musisz się zwierzać ze swych "sukcesów" na
                                        poletku udowadniania.
                                        Temat mojej (także innych twych adwersarzy) polemiki jest zupełnie gdzie
                                        indziej, niz twoje "sukcesy" rosnace w twych oczach.

                                        Po prostu pewien sędzia pare lat temu dał ciała w dwóch elementach, związanych
                                        ze sprawą MTK co. Hestia o odszkodowania:
                                        1. zawarł w tresci wyroku bzdurne zdanie, objawiające jego przekonanie co do
                                        prawidłowości pewnych działań i zaniechań,
                                        2. prawdopodobnie w konsekwencji powyższego lub z innych powodów nie wypełnił
                                        obowiązku zawiadomienia sstosownych organów o przestepstwie o którym sie
                                        dowiedział z materiału dowodowego rozstrzyganej sprawy (a może nie wiedział, że
                                        się dowiedział).
                                        Urzedujący minister dał wyraz swym ocenom takiej postawy a korporacja prawnicza
                                        skoczyła mu do gardła.
                                        • dundrub Re: Porazajace... 01.03.06, 14:52
                                          widisz.. nie traktuje wykazania blackowi nieznajomosci prawa budowlanego w kategorii swojego
                                          sukcesu. nie bylo po prostu mojej zgody na to, zeby ktos (ow black.ok) wlasnie wyrzucal wszystkim i
                                          UDOWADNIAL nieznajomosc prawa, kiedy sam nie mial o tym NAJMNIEJSZEGO pojecia. dziwie sie, ze
                                          stajesz w jego obronie.
                                          i na tym zdziwieniu poprzestane i nie odniose sie do dalszej czesci twojego postu - bynajmniej nie ze
                                          wzgledu na brak argumentow. ja po prostu nie wierze, ze jestes myslacym i zainteresowanym
                                          poznaniem WSZYSTKICH aspetkow sprawy czlowiekiem. nie wygladasz na takiego.
                                          ani ty ani black. szkoda wiec mojego czasu.
                                          o tym zdaniu zawartym w orzeczeniu poszukaj tutaj na forum - nie bede powtarzal.
                                          • pioskee Re: Porazajace... 01.03.06, 16:05
                                            No dobra, to jeszcze raz"

                                            "Po prostu pewien sędzia pare lat temu dał ciała w dwóch elementach, związanych
                                            ze sprawą MTK co. Hestia o odszkodowania:
                                            1. zawarł w tresci wyroku bzdurne zdanie, objawiające jego przekonanie co do
                                            prawidłowości pewnych działań i zaniechań,
                                            2. prawdopodobnie w konsekwencji powyższego lub z innych powodów nie wypełnił
                                            obowiązku zawiadomienia sstosownych organów o przestepstwie o którym sie
                                            dowiedział z materiału dowodowego rozstrzyganej sprawy (a może nie wiedział, że
                                            się dowiedział).
                                            Urzedujący minister dał wyraz swym ocenom takiej postawy a korporacja prawnicza
                                            skoczyła mu do gardła."

                                            To napisałem a ty wolisz, korzystając z pretekstu, że kogoś tam poparłem,
                                            być "ponad" polemikę z ww., moimi, prostymi argumentami. Jeszcze składasz,
                                            rzecz jasna obraźliwą, deklarację swoich przekonań o tym, że nie jestem
                                            myślącym człowiekiem. Dooobra ...

                                            A to takie proste - sędzia dał d..py w swej robocie, co pokazuja powyższe
                                            przykłady.
                                            • mn7 czy mógłbyś jaśniej? 01.03.06, 17:34
                                              pioskee napisał:

                                              > No dobra, to jeszcze raz"
                                              >
                                              > "Po prostu pewien sędzia pare lat temu dał ciała w dwóch elementach,
                                              związanych
                                              >
                                              > ze sprawą MTK co. Hestia o odszkodowania:
                                              > 1. zawarł w tresci wyroku bzdurne zdanie, objawiające jego przekonanie co do
                                              > prawidłowości pewnych działań i zaniechań,

                                              Zdanie staje się bzdurne dopiero po wyrwaniu z kontekstu.

                                              > 2. prawdopodobnie w konsekwencji powyższego lub z innych powodów nie wypełnił
                                              > obowiązku zawiadomienia sstosownych organów o przestepstwie o którym sie
                                              > dowiedział z materiału dowodowego rozstrzyganej sprawy (a może nie wiedział,
                                              że się dowiedział).

                                              O jakim przestępstwie? Nagle spadłuo dużo śniegu i jeden dźwigar się wygiął.
                                              Został nnatychmiast naprawiony. Żadnych targów wówczas nie było. Kto popełnił
                                              to "przestępstwo" i na czym ono polegało?

                                    • black.ok Re: Porazajace... 01.03.06, 16:23
                                      Nie przejmuje się, znam tę sprawę nie tylko z gazet, rozmawiałem z różnymi
                                      takimi, chociaż nie powiem że superspecjalistami. Ponoć sąd gliwicki z dużym
                                      opóźnieniem, ale jadnak złożył zawiadomienie o przestępstwie popełnionym przez
                                      zarządców hali. Takie niby nic, a jednak.

                                      A ci panowie oczywiście mi niczego nie udowodnili, to jest tylko ich mniemanie,
                                      ale jeśli to kogoś zadowoli, to z ostatniego postu się wycofuje.

                                      Żałosne jest, że ta sprawa jest traktowana tak ambicjonalnie, nie tylko tu na
                                      forum, ale nie da się ukryć, ta hala stała się grobem kilkudziesięciu ludzi i
                                      dla ich pamięci sprawa ta powinna być wyjaśniona w najdrobniejszych
                                      szczegółach. Winni ukarani.
                • krwawy.zenek O Boże... następny 01.03.06, 10:09
                  Zarządcy zostali aresztowani, bo zarzuca im się naruszenie prawa, które mogło
                  przyczynić się do tragicznej katastrofy hali. Wyrok sądu w Gliwicach dotyczył
                  zdarzenia sprzed kilku lat, gdy ubezpieczyciel bezpodsatwnie odmawiał zwrotu
                  kosztów naprawy dachu (wówczas przeprowadznonejn ie pozostającej w związku z
                  ostatnim zawaleniem się). To są dwie zupełnie rózne sprawy. Niegodziwość Ziobry
                  polegała między innymi na połączniu obu spraw, na które mnóstwo ludzi - także i
                  Ty - dało się niestety nabrać.
                  • black.ok Re: O Boże... następny 01.03.06, 10:16
                    bredzisz, zostało wtedy i teraz popełnione takie samo przestępstwo, tylko wtedy
                    nikt nie zginął. Czemu wtedy sąd nie poinformował choćby o złamaniu
                    obowiązującego prawa, (jak sądzę prokutatury).
                    • krwawy.zenek Re: O Boże... następny 01.03.06, 10:19
                      No no no. Tu idziesz nawet dalej, niżZiobro, bo chyba nawet on nie insynuował,
                      że wtedy zopstało popełnione "takie same przestęstwo". Nagle spadło dużo śniegu,
                      coś się wygięło, zostało niezwłocznie naprawione a ubezpieczyciel migał się od
                      zapłaty. O to wówczas chodziło. Nie da się ukryż\ć, że manipulacja Ziobry była
                      niezwykle skuteczna, skoro nadal uważasz, że w gruncie rzeczy miał rację.
                      • black.ok Re: O Boże... następny 01.03.06, 10:29
                        Nie wiem czy Ty rozumiesz co piszesz. Ty wiesz co to jest katastrofa budowlana?
                        W 2002 też była katastrofa budowlana a jej przyczyną był zalegający śnieg. Tak
                        to określił sąd w Gliwicach. Tenże sąd stwierdził również, że administrator
                        budynku nie ma obowiązku odśnieżania hali. Czyli w 2006, stosując się do wyroku
                        z 2002, również nie miał tego obowiązku. Czy ty to w końcu skapowałeś?
                        • krwawy.zenek Re: O Boże... następny 01.03.06, 10:33
                          Wiem, co to jest katastrofa budowlana, wiem również, że istnienie albo
                          nieistnienie określonego obowiązku wynika z przepisów prawa (względnie z umowy)
                          a nie z wcześniejszego orzeczenia (i to w sprawie ubezpieczeniowej) ponieważ
                          polski system prawny (podobnie jak inne na kontynencie europejskim) nie są
                          systemami prawa precedensowego.
                          Wiem też, że niedopuszczalne jest chamskie obrażanie kogokolwiek i sugerowanie
                          korupcji bez jakichkolwiek dowodów.
                          Skapowałeś wreszcie?
                          • black.ok Re: O Boże... następny 01.03.06, 10:39
                            Ty chamsko obrażasz ministra Ziobro, a miał prawo skrytykować sąd i jego
                            nierozważny wyrok. ładnie byśmy wyglądali gdyby w Polsce obowiązywał system
                            precedensów, hulaj dusza. W takim układzie (system precedensów) bezpośrednią
                            winę za zawelenie się hali w 2006 ponosiłby sąd i jego wcześniejszy,
                            precedensowy wyrok. skapowałeś?
                            • krwawy.zenek Re: O Boże... następny 01.03.06, 10:42
                              Skrytykować, nawet ostro, miał prawo. Obrażać i insynuować (prwdopodobnie samemu
                              popełniając przestępstwo) nie miał prawa. Skapowałeś?
                              • black.ok Re: O Boże... następny 01.03.06, 10:48
                                To tobie się wydaje, że krytykując obrażał, bo też każda krytyka może być
                                uważana za obraźliwą, ale ty oczywiście tego nie skapowałeś, tak jak nie wiesz
                                co to znaczy katastrofa budowlana. Twoje zapewnienia, że wiesz nic nie znaczą,
                                bo przed tymi zapewnieniami wykazałeś wyjątkową ignorancję w tym temacie.
                                • dundrub Re: O Boże... następny 01.03.06, 11:41
                                  hehehe
                                  juz wiemy z powyzszych watkow, ze to ty jestes ABSOLUTNYM IGNORANTEM w dziedzinie prawa
                                  budowlanego
                                  wrzuc na luz
                        • eles55 Re: O Boże... następny 01.03.06, 11:43
                          Niestety mądralo nie wiesz co to jest "katastrofa budowlana".
                          Katastrofa budowlana

                          Katastrofa budowlana została zdefiniowana w ustawie Prawo budowlane jako nie zamierzone, gwałtowne zniszczenie obiektu budowlanego lub jego części, a także konstrukcyjnych elementów rusztowań, elementów urządzeń formujących, ścianek szczelnych i obudowy wykopów. Przez gwałtowne zniszczenie należy rozumieć nieoczekiwane zdarzenie występujące nagle i z szybkością uniemożliwiającą zapobieżenie negatywnym skutkom.

                          Nie jest katastrofą budowlaną:

                          - uszkodzenie elementu wbudowanego w obiekt budowlany, nadającego się do naprawy lub wymiany,

                          - uszkodzenie lub zniszczenie urządzeń budowlanych związanych z budynkami,

                          - awaria instalacji.
                          Czy w związku z powyższym tekstem nadal twierdzisz, że w 2002 nastąpiła w hali targowej katastrofa budowlana.
                          • dundrub Re: O Boże... następny 01.03.06, 11:44
                            eles.. nie kop sie z koniem.. nie wygrasz.. zacytowalem to imc blackowi i nie uwierzyl, ze nie ma racji ;)
                    • tym0l Re: O Boże... następny 01.03.06, 11:14
                      podaj konkretny artykul jaki zostal zlamany. Nawet nie cytuj - wystarczy numerek
                • tym0l Re: Sąd zrobił to, co miał zrobić. 01.03.06, 11:05
                  Siedza bo nie zachowali nalezytego stanu technicznego budynku. Ale wyrok
                  dotyczyl zaplaty za remont dachu, ktory odbyl sie jakis czas przed tragedia i
                  NIE MIAL NA NIA WPLYWU
              • pioskee Re: Sąd zrobił to, co miał zrobić. 01.03.06, 10:46
                Ech ... rt7 ... ja nikogo nie oplułem w tej dyskusji, natomiast ty rzygasz
                jadem w miejsce stosowne dla argumentów. I to wyjeżdżanie z PRL-em i wpisywanie
                mnie do jego ciemnych stron - to pewnie twoim zdaniem pełna kultura dyskusyjna
                z twej strony.
                Smutne.
                • rt7 Re: Sąd zrobił to, co miał zrobić. 01.03.06, 11:24
                  Obrzucasz błotem porządnego, uczciwego człowieka, o którym nie wiesz nic poza
                  tym że jakiś politruk powiedział, że wydał zły wyrok. Wyciągam stąd wniosek, że
                  tak samo robiłbyś w podobnych przypadkach w przeszłości.
                  • pioskee Re: Sąd zrobił to, co miał zrobić. 01.03.06, 14:25
                    "porządny i uczciwy człowiek" to ten sędzia ?? Tak?
                    Znasz go z tych zalet ?? Może rodzinka?, szwagier?
                    Może jednak porządny inaczej - nie zawiadomił o popełnieniu dość ewidentnego
                    przestepstwa (art. 160 kk), może tylko marny sędzia
                    • rt7 Re: Sąd zrobił to, co miał zrobić. 01.03.06, 14:38
                      Każda osoba, która coś sobą reprezentuje, jest porządna i uczciwa dopóki nie
                      udowodnisz czegoś przeciwnego.
                      Sędzia nie zawiadomił, bo nie znał sprawy. Od pilnowania budynków i hal
                      targowych nie jest sąd tylko nadzór budowlany i wojewoda. Jeśli ktokolwiek
                      dopuścił się tutaj zaniechania, to nie sędzia, tylko urzędnicy. Pretensje do nich.
                      • pioskee Re: Sąd zrobił to, co miał zrobić. 01.03.06, 14:50
                        Wodogłowie czy nie czytasz, co napisane - podejrzenie popełnienia przestępstwa
                        z art. 160 kk wynikało wprost z materiału dowodowego zgromarzonego w sprawie
                        MTK co. Hestia, którą sądzia rozstrzygał.
                        Nie znał sprawy ... ???
                        Od zawiadamiania o przestępstwie jest każdy, kto ma wiedze na jego temat.
                        • dundrub Re: Sąd zrobił to, co miał zrobić. 01.03.06, 14:54
                          powiedz wiec jakie to bylo przestepstwo?
                          i powiedz, dlaczego ziobro nie pociaga sedziego do odpowiedzialnosci KARNEJ (skoro sedzia zatail
                          wiedze to tez popelnil przestepstwo, tak?) ????
                          • mn7 Re: Sąd zrobił to, co miał zrobić. 01.03.06, 17:37
                            dundrub napisał:

                            > powiedz wiec jakie to bylo przestepstwo?

                            O to samo chciałbym spytać.

                        • rt7 Re: Sąd zrobił to, co miał zrobić. 01.03.06, 16:17
                          Nie znał sprawy. Nawet jeśli materiał dowodowy wystarczył, to jeszcze trzeba go
                          zinterpretować i wyciągnąć odpowiednie wnioski a od tego są odpowiedni urzędnicy.

                          To nie sąd był odpowiedzialny za pozwolenie na targi i wpuszczenie tam ludzi,
                          tylko wojewoda i jego urzędnicy. Ci, którzy dopuścili do organizacji targów w
                          niesprawnej hali i ci, którzy nie zmusili właściciela do usunięcia śniegu.
                          A wcześniej ci, którzy pozwolili na dodanie podpory w 2002 roku i pozostawienie
                          odkształconego dachu. Ktoś przecież po remoncie dopuścił przecież tę halę do
                          użytku i sąd, o którym mówimy nie miał z tym nic wspólnego.
          • krzych.korab Zapoznaj sie z faktami. Chyba jesteś rodziną sędzi 01.03.06, 09:23
            • krwawy.zenek czytałeś w ogóle ten wyrok? 01.03.06, 09:37
              Wszystko wskazuje, że nie, bo nawet nie wiesz czego dotyczył.
        • tym0l Re: Sędziowie chcą postawić Ziobro przed sądem? 01.03.06, 10:59
          tak sie sklada, ze polskie prawo NAKAZUJE powolanie bieglego i OPARCIE WYROKU na
          jego opinii, o ile sprawa dotyczy czegos co wymaga specjalistycznej wiedzy.

      • 18261826www Re: Se˛dziowie chca˛ postawic´ Ziobro przed sa˛dem 01.03.06, 07:50
        spawacz.aluminiowy napisa?:

        > Jak moz˙na miec´ szacunek do cz?owieka, który sam nie szanuje inuch ludzi?
        Cos´ si
        > e˛
        > tobie pomyli?o ch?opie.
        > Nie neguja˛c koniecznos´ci g?e˛bokich zmian w sa˛downictwie, chcia?bym
        zwrócic´ uwag
        > e˛
        > z˙e poprzez insynuacje sie˛ niczego nie za?atwi. Prokuratura wymaga równie
        > wielkich zmian jak sa˛downictwo, ale o tym min Ziobro nie mówi, bo
        dyspozycyjna
        > prokuratura jest mu potrzebna. Takz˙e gdy któregos´ dnia lewica wróci do
        w?adzy t
        > o
        > okaz˙e sie˛ z˙e min Ziobro tak naprawde˛ niczego nie zmieni?.
        > Jeszcze jedno - sa˛d wyda? wyrok na podstawie opini bieg?ego, liste˛ bieg?ych
        > ustala Min Sprawiedliwos´ci - i to juz˙ obcia˛z˙a tylko ministerstwo a nie
        sa˛d.
        =============================================================================
        Moge sie mylic w ocenie ,ale chce temu czlowiekow przynajmniej dac kredyt
        zaufania.Polska potrzebuje bezpieczenstwa wewnetrznego dla ludzi ktorzy chca
        zyc ,pracowac, zakladac rodziny i chodzic bezpiecznie po ulicach.Nie obchodzi
        mnie czy na bandyte bedzie przypadalo 4 metry czy 1/2metra w celi.Jestem za
        zwiekszeniem dotacji na szpitale kosztem wieziennictwa.Bandyci praca winni
        odkupic swoj dlug wobec spoleczenstwa, a nie byc na jego utrzymaniu.
        • rt7 Re: Prawo jest dla wszystkich albo nie ma go wcale 01.03.06, 07:57
          Tak samo dla przestępców jak i ludzi wolnych. Jeśli w prawie jest że przestępca
          musi mieć 3 metry kwadratowe, to psim obowiązkiem Ziobry jest zapewnić mu 3
          metry kwadratowe a nie zastanawiać się, czy zasłużył czy nie.

          Robienie z więzień ringów, na których przestępcy mordują się nawzajem o wolny
          kawałek podłogi będzie miało fatalne skutki, bo przeżyją i wyjdą na wolność ci
          najgorsi z najgorszych, którzy przez cały swój pobyt w więzieniu, aby w miarę
          dobrze żyć musieli bić, straszyć, mordować, upokarzać i okaleczać innych
          więźniów. Jak myślisz, co zrobią po wyjściu?

          A stracą na tym jak zwykle ci więźniowie, ktrzy są najmniej groźni - koleś,
          który ukradł worek karmy dla swojego pieska, menelek, który się włamał do sklepu
          po flaszkę albo nieudolny przedsiębiorca, który się pomylił przy wyliczaniu podatku.
          • kontrowers Re: Prawo jest dla wszystkich albo nie ma go wcal 01.03.06, 09:37
            Podpisuję się oburącz i dziwię się, że kogokolwiek trzeba o tym przekonywać w
            naszym rzekomo cywilizowanym kraju.
        • maruda.r Re: Se˛dziowie chca˛ postawic´ Ziobro przed sa˛de 01.03.06, 08:23
          18261826www napisał:

          > Moge sie mylic w ocenie ,ale chce temu czlowiekow przynajmniej dac kredyt
          > zaufania.

          ************************************

          Juz go zużył. Wydał wyrok na sędziego bez sprawdzenia akt. Ziobro to miernota i
          ignotrant.

          • pioskee Re: Se˛dziowie chca˛ postawic´ Ziobro przed sa˛de 01.03.06, 09:37
            Ziobro juz zużył kredyt? Tak szybko ??
            A jak u ciebie z kredytem zaufania dla Millera i pozostałej złodziejskiej
            spółki lsd. Czekasz może na jakieś wybory, aby móc zagłosować na pajaca-
            Olejniczaka, podkarmionego jeszcze millerową paszą i zapewne namaszczonego
            przez Kwacha-superstara - oni mają pewnie u ciebie duuże kredyty zaufania. Tak,
            można ufać, że chcą dorwać się z powrotem do koryta i żreć jak poprzednio.
            • r306 To niezwykle.... 01.03.06, 09:43
              Ze krytykujac Ziobro za bzdety jakie robi, od razu podpada sie pod stronnika
              niejakiego Millera Leszka...
              Kto nie znami ten przeciwko nam? Tez to kiedys juz bylo....
              BTW - jak widac przyganial kociol garnkowi - Ziobro moze "krytykowac" (ermmm
              fajny eufemizm :)) sedziow, ale nam nie wolno krytykowac Ziobry - bo to znaczy,
              ze jestesmy z czerwonego ukladu hehehehehehehe
              Ten narod ogarnia jakas schizofrenia....
              • black.ok Re: To niezwykle.... 01.03.06, 10:02
                Każdy może skrytykować sąd, wyrok, jeśli nie dzieje sie to na sali sądowej.
                Minister Ziobro krytykując ten wyrok miał uzasadnione podejrzenie, że wyrok
                narusza prawo obowiązujące w Polsce.
                • krwawy.zenek kto tu mówi o "krytyce" ? 01.03.06, 10:05
                  Nikt nie broni krytykowac sądu. Bezwzglednie niedopuszczalne jest natomiast to,
                  co zrobił Ziobro - chamskie kpienie z wyroku (jak się okazuje - prawidłowego) i
                  obrażanie sędziego, który w tej sprawie orzekał. Oraz całkowicie bezpodstawne
                  sugerowanie korupcji.
                  To wyjątkowo nieuczciwy chwyt - sugerowanie, że sędziowie "obrażają się za
                  krytykę".

                  • andre132 Re: kto tu mówi o "krytyce" ? 01.03.06, 10:15
                    No i fajnie-niech się zagryzą wzajemnie.Może wtedy nastanie Sprawiedliwość.Bo na Prawo,to przyjdzie nam jeszcze poczekać.
                    A tak na marginesie-i Kaczory i Rokita,i Ziobropodobni to nic innego jak nieudacznicy życiowi z rodzin homosovietikusa(ofiary pękniętej prezerwatywy).
                    Och!!!krytykujcie się,drapcie,podgryzajcie nawzajem wy moje pieszczoszki!Żwawo,dotkliwie.
                    He he-downy a nie politycy.
                • r306 Re: To niezwykle.... 01.03.06, 11:14
                  > Każdy może skrytykować sąd, wyrok, jeśli nie dzieje sie to na sali sądowej.
                  Zgadza sie.

                  > Minister Ziobro krytykując ten wyrok miał uzasadnione podejrzenie, że wyrok
                  > narusza prawo obowiązujące w Polsce.
                  Minister Ziobro tego nie wykazal. Posluzyl sie jedynie kilkoma "krotochwilami",
                  nie wymienil zadnego paragrafu polskiego prawa, ktore by przemawialo za
                  jego "teza".
                  Zlecil natomiast wszczecie postepowania dyscyplinarnego. Nie wniosl o kasacje
                  wyroku, nie kazal wszczescia postepowania wyjasniajacego, nie rozpoczal
                  dyskusji o tym czy przypadkiem prawo w tym wypadku nie jest dziurawe - on
                  wysunal grozbe wobec sedziego. I to jest krytyka?
                  Drugi "orzel" z rzadu, imc Polaczek, w slowach rzuconych do dziennikarzy
                  stwierdzil, iz zachodzi podejrzenie korupcji.
                  A Ty to nazywasz krytyka...
                  Dlaczego wiec urzednik panstwowy majac takie podejrzenia, nie sklada do
                  prokuratury wniosku o wszczecie postepowania? Przynajmniej wyjasniajacego. No
                  dlaczego???? Jesli ktos pozostaje przy takich zarzutach rzuconych tylko
                  medialnie, to prawem kazdego jest dochodzic przeprosin ze strony ministra -
                  wlasnie przed sadem. I tego dotyczyl ten artykol GW.
                • rafvonthorn Re: To niezwykle.... 01.03.06, 11:48
                  Minister Zbigniew Ziobro sam przyznał w tvn24, że jego wypowiedź na temat
                  wyroku była inspirowana podaniem mu faktów przez dziennikarzy, tylko tym była
                  poparta jego wypowiedź, nie znał wcześniej akt sprawy. Ergo, jego krytyka była
                  oparta na nierzetelnej relacji dziennikarza.

                  Tylko człowiek bardzo zadufany w sobie może popełnić taki błąd. Nikt lepiej nie
                  ośmieszy pana Ziobro, niż on sam...
            • rt7 Re: SLD jak PiS. 01.03.06, 09:44
              > Ziobro juz zużył kredyt? Tak szybko ??
              > A jak u ciebie z kredytem zaufania dla Millera i pozostałej złodziejskiej

              SLD zużył mój kredyt zaufania kiedy powołał bandytę na wicemarszałka.
              PiS w tym samym momencie.
              • pioskee Re: SLD jak PiS. 01.03.06, 10:52
                No tak ... tu sie bardzo zgadzamy ... stało się znowu fatalnie w tym
                elemencie ... ale tutaj mogłaby sie rozwinąć dłuuuuuga dyskusja na temat
                racjonalnych przyczyn, czyli zupełnie inny niż teraz omawiany.
                • rt7 Re: SLD jak PiS. 01.03.06, 11:32
                  Ja po prostu nie widzę żadnej różnicy między SLD i PiS. Co z tego, że PiS mówi,
                  że chce być uczciwy, skoro nie jest?

                  Co z tego, że Ziobro mówi, że naprawi prawo, skoro jego dotychczasowe
                  osiągnięcia na to nie wskazują?

                  Co z tego, że oni uważają się za porządnych, skoro jak do tej pory robią
                  dokładnie to samo co SLD a nawet więcej?

                  Zawłaszczają państwo, obsadzają stołki, robią prywatę rzucają obrzydliwe
                  pomówienia na wszystkich dokoła, rzekomo dlatego, że chcą dobrze. SLD też
                  mówiło, że chce dobrze, też miałem im uwierzyć?

                  Jak mają dowody na przestępstwa Zolla, Strzębosza, sędziego z katowic,
                  dziennikarzy - to niech je ujawnią. A jeśli nie mają, to zwyczajnie i
                  obrzydliwie kłamią, oczerniają ludzi żeby sobie poprawić notowania polityczne.
                  I to właśnie zrobił Ziobro - rzucił oszczerstwo na uczciwego człowieka, bo
                  wiedział, że ludzie w takich sytuacjach szukają winnych, bo wiedział, że na tej
                  tragedii może zbić polityczny interes.
                  • pioskee Re: SLD jak PiS. 01.03.06, 15:15
                    Co do lepperka - zgoda pełna.
                    Co do znaku równości między PiS oraz złodziejską lewizną z lsd - nie ma zgody
                    między nami. I nie dlatego, abym był jakimś zaślepionym zwolennikiem prawicy.
                    Po prostu takie porównanie nie ma żadnego oparcia w rzeczywistości.
                    O lsd i spółce można mówić opierając sie na faktach o ponad 4-ro letnik okresie
                    złodziejstwa, korupcji, afer gospodarczych i politycznych (prosecy
                    ustawodawcze), rozwalania sektorów państwa - słuzba zdrowia (Łapiński),
                    infrastruktura (Pol - idiota), można długo wyliczać. Teraz wystawili do boju
                    młode kadry (Olejniczak), bez moralności żadnej, mające za zadanie odbić koryto.
                    O PiS-ie pisze sie głównie co żle zrobi. Nie - co spaprali, co ukradli, co
                    przekręcili, tylko - co schrzanią w przyszłości (ale na 100% zdaniem obecnych
                    krytyków). Właściwie, słuchając tych antycypujących krytyków, nie ma sensu
                    czekać, tylko juz trzeba PiS-owi wstawić pałę za całe cztery lata. A co - nie
                    można poczekać??
                    Co tak wkurza przeciwników??
                    Rozwalane z hukiem układy po tych złodziajach z lewizny??
                    Dobieranie się do korporacji zawodowych i innych towarzystw adoracji własnej,
                    które zmarnowały juz Polsce rzeczywisty czas??
                    Desygnowanie swoich w miejsce tamtych (desygnowanych przez ekipę polityczną,
                    która poległa w wyborach) - wszędzie byłoby to normalne, tylko nie u nas, gdzie
                    liderem tych zastrzeżeń sa ludzie PO, nieutuleni w żalu, że to nie oni dzielą
                    stołki. A może przynajmniej większa część personalnej drużyny PiS-u sie
                    sprawdzi?? Może poczekać na jakieś owoce zamiast tylko gołosłownie krzyczeć, że
                    plonu dobrego nie będzie.

                    Dość już jednak, bo to zupełnie inny temat i przepraszam za jego zbytnie
                    rozwiniecie.
                    • rt7 Re: SLD jak PiS. 01.03.06, 16:11
                      Ja porównuję to, co PiS zrobiło przez pierwsze sto dni rządów i to co zrobiło
                      SLD w tym samym czasie. Nie porównuję z tym czego jeszcze nie ma, bo to bez sensu.

                      To nie są ludzie znikąd. Ziobro już składał ustawy prawne w poprzednim sejmie i
                      były to buble. Skompromitował się też przed komisją nie raz poczas przesłuchań
                      zapominając, do czego została powołana.
                      Podobnie oceniam pomysł sądów 24 godzinnych w trybie przyspieszonym. To może i
                      wygląda dobrze w prasie ale w praktyce nie ma prawa się sprawdzić. Podobnie jak
                      bajduenie o wprowadzeniu kary śmierci, 3 mln. mieszkań, obniżeniu podatków,
                      tanim państwie, kontroli urzędników.

                      Mieliśmy Kaczyńskiego w Warszawie i łatwo zdefiniować ich styl rządów: obsadzić
                      co się da swoimi, pobierać pensję, nic nie robić, dużo gadać o tym co ludzie
                      chcą usłyszeć.

                      Najlepszy mieliśmy przykład z mostami - złodziej Piskorski, którego zresztą nie
                      cierpię, zdołał zbudować dwa. Kaczyński nie był w stanie przygotować papierów do
                      wyłonienia wykonawcy jednego mostu. Zdołał za to zwiększyć zatrudnienie w
                      ratuszu o 30%.

                      Na prawdę, nie muszę czekać, żeby wiedzieć, że nie jest dobrze. Porównuję to co
                      było z tym co jest i widzę, że jest gorzej.
                      SLD w końcu pod presją mediów odwołała Leppera, czyż nie? Kaczyńskiemu to nawet
                      przez myśl nie przejdzie, on raczej oskarży dziennikarzy o agenturę.

                      Kaczyński nawet się z niczego nie tłumaczy - mimo wieloletniej i głośnej krytyki
                      takich samych zachowań u swoich przeciwników. W swoim przekonaniu wszystko co
                      robi, jest dobre. Lepper marszałkiem, sędzina zasłaniająca się immunitetem,
                      sędzia z prlowską przeszłością, 35latek bez doświadczenia i umiejętności za to z
                      rozdmuchanym ego...

                      Jest prosty test - wyobraź sobie, że takie same działenie przeprowadza SLD - i
                      wtedy oceń. Same konkrety, nic więcej.
                      • pioskee Re: SLD jak PiS. 02.03.06, 11:18
                        jeszcze krótko odpowiem.

                        1. Porównanie 100 dni u tych i tamtych - słuchaj, przecież rząd Millera przez
                        ponad rok (a nie tylko przez 100 dni) nie robił nic racjonalnego oprócz
                        wciskania ciemnoty i wołania, że za wszystko (ciągle i bezterminowo) odpowiada
                        Buzek. Teoryjka o dzurze budżetowej, której nie było (tzn. był typowy deficyt
                        ok. 40 mld a większa kwota przewinęła się w ostrożnościowych dywagacjach min.
                        Bauca, który po Balcerowiczu też chciał czymś "zabłysnąć"), była wałkowana pzez
                        całe 4 lata tych pożal się Boże rządów.
                        2. Pomysł sądów 24-godz., tj postepowania uproszczonego (nawet jeśli się
                        skończy na 48h) oceniam dobrze, trzeba to dobrze napisać.
                        3. Kaczyński w Wwie - dłuugi temat - moim zdaniem wiecej plusów niz
                        minusów. "Afera" z mostem Pn jest wynikiek kretyńskiego prawa w temacie
                        zamówień publicznych i to jest główna przyczyna zaistniałego cyrku. Piskorski
                        zbudował tylko jeden most (Świętokrzyski + afery, afery). Siekierkowskiego
                        (most to nie tylko kładka nad wodą) nie skończył.
                        4. "Sędzina załaniająca się immunitetem" - przepraszamn na prawdę nie
                        kojarzę. "Sędzia z prlowską przeszłościa" - piszesz zapewne o Kryże - to jest
                        tekst z tuby ataków PO, niesprawiedliwy dla tego człowieka i nie podbudowany
                        rzeczowo (Komorowski dostał dzięki niemu mniejszą karę).
                        • krwawy.zenek Re: SLD jak PiS. 02.03.06, 13:39
                          pioskee napisał:


                          > 2. Pomysł sądów 24-godz., tj postepowania uproszczonego (nawet jeśli się
                          > skończy na 48h) oceniam dobrze, trzeba to dobrze napisać.

                          Postępowanie uproszczone to co innego, sądy 24 godzinne to co innego. Zdecyduj
                          się więc, co "oceniasz dobrze", Sądy 24 godzinne są zresztą wyłacznie hasłem i
                          nie jest planowane ich powołanie. Nocne dyżury miałyby się odbywać tylko w
                          sądzach o obsadzie powyżej 50 sędziów, a takich w Polsce chyba nie ma, jeśli
                          są, to kilka.
                          Pomysł orzekania o 4 nad ranem jest tak idiotyczny, że właściwie szkoda czasu
                          na dyskusję.


                          > 3. Kaczyński w Wwie - dłuugi temat - moim zdaniem wiecej plusów niz
                          > minusów.

                          Hmm.. Możńa i tak.

                          • kaczy.pisiorek Re: SLD jak PiS. 02.03.06, 13:50
                            krwawy.zenek napisał:


                            > > 3. Kaczyński w Wwie - dłuugi temat - moim zdaniem wiecej plusów niz
                            > > minusów.
                            >
                            > Hmm.. Możńa i tak.

                            A mieszkasz w Warszawie? Bo ludziom z innych miast wydaje się, że jak kaczka
                            roztrąbiła o otwarciu Muzeum Powstania (bardzo dobrego zresztą) i podkreśliła
                            swoje w tym zasługi (wyolbrzymiając je zresztą) to jest super...
            • tym0l Re: Se˛dziowie chca˛ postawic´ Ziobro przed sa˛de 01.03.06, 11:26
              tak, skonczyly sie argumenty zeby bronic Ziobre to odwrocmy kota ogonem. Dolozmy
              komuchom, zydom, masonom, itd......

              A student I roku dobrych studiow prawniczych lub II roku Wyzszej Szkoly
              Krochmalenia Firan i Prawa ma znacznie wieksza wiedze niz Ziobro. Wie np. ze
              kara nie musi byc wysoka, ale NIEUCHRONNA i SZYBKA - to wystarczy by odstraszala
              od przestepstwa. Tylko, ze gawiedz zadna krwi, ciagle zyje na etapie "oko za
              oko" i da sie na tym zbijac kapital polityczny.
              • pioskee Re: Se˛dziowie chca˛ postawic´ Ziobro przed sa˛de 02.03.06, 10:57
                Uwaga z pierwszego zdania jest bez sensu, bo mój wywodzik o lewiźnie to była
                tylko mała dygresja, za którą złożyłem przeprosiny.

                Dalej jest słuszne stwierdzenie (że kara nie koniecznie wysoka ale nieuchronna)
                ale w postaci schematycznych banialuków. Gadacz zawsze ma złote myśli do
                zapaplania. A jest tak, że w SYSTEMIE kar i prewencji powinny mieć swoje
                miejsce także kary wysokie (ostatnie zmniejszenie w kk kar za zbrodnie i
                poważne wystepki było absurdalne). Właściwe funkcjonowanie procedur mających
                zapewniać nieuchtonność trzeba dopiero zbudować. To skomplikowany i złożony
                proces, którego istotnym elementem jest wykonanie stosownych czynności (czyli
                jakość elementu ludzkiego jest tu istotna, a zmiany mentalne - konieczne).
                Wieloletnie zaniedbanie na tym polu jest faktem. Dzisiejsi krytycy min. Ziobro
                potrafia tylko wykrzykiwać te slogany, że kara nie musi być wysoka ale
                nieuchronna. Dopiero Ziobro jednak zabiera sie za konkretną robotę.
                • krwawy.zenek Re: Se˛dziowie chca˛ postawic´ Ziobro przed sa˛de 02.03.06, 11:03
                  Spór o wysokośc i nieuchronność kar w zasadzie w ogóle nie jest przedmiotem
                  ostatniego sporu Ziobry z praktykami i środowiskami akdemickimi. Nie o to
                  chodzi i nie tego dotyczył protest kilkuset fachowców (w tym wielu będących
                  zwolennikami PiS).
                  • pioskee Re: Se˛dziowie chca˛ postawic´ Ziobro przed sa˛de 02.03.06, 11:22
                    Tak, tak. Ten temat (jak i millerowych rządów) zaplątał sie tu dygresyjnie, w
                    incydentalnej wymianie zdań niezwiązanych z tematem głównym, za co juz
                    przepraszałem.
      • tym0l Re: Sędziowie chcą postawić Ziobro przed sądem? 01.03.06, 10:55
        dodatkowo, miminalne naklady jakie ida na sadownictwo, wymuszaja oszczednosci -
        np. jedna opinia bieglego zamiast kilku jest podstawa wydania wyroku.
    • rsrh Nie zdążą !! 01.03.06, 07:39
      • r306 No prosze - Mao sie czytalo? ;) 01.03.06, 09:26
        Zrobi sie rewolucje kulturalna i przesiedli sie wszystkich prawnikow na wies do
        kopania burakow, a bardziej opornych rozstrzela ;)

        Alez Wy macie wzorce hehehehehe
        • rsrh Czytało i praktykowało !! A kuku 01.03.06, 11:03
    • sumienie.lk Tego nygusa? Oczywiście, że pod sąd! 01.03.06, 07:50

    • zbych39 Re: Sędziowie chcą postawić Ziobro przed sądem? 01.03.06, 07:52
      A kiedy ich zaczną dokładnie rozliczać i stawiąć pod sąd za zło, które do tej
      pory czynili. Kiedy prokuratorzy, sędziowie fałszujacy protokoły bedą za to
      odpowiadać. Uważam, że nie będzie potrzebny do tego Minister Ziobro na którego
      strzeżą zęby ci rozbufieni prawnicy. Wystarczy zdjąć im ich immunitety i
      zezwolić społeczeństwu, które bezprawnie oskarżone doświadczyło z ich strony
      bezprawia na dochodzenie swoich roszczeń przed sądami. Zaczną się wówczas
      procesy z ich oskarżeń i wtedy może zrozumieją naprawdę na czym polega ich
      misja. To nie demagogia z mojej strony. Na tym właśnie powinna polegać równość
      każdego wobec prawa o czym mówi art. 32 Konstytucji.
      • kasia510 Ziobro mówi zgodnie z prawdą król jest nagi 01.03.06, 08:06
        ale oni chcą aby widziano ich w pięknych szatach - aby nie widać było ich
        brzydoty
      • janusz19511 Re: Sędziowie chcą postawić Ziobro przed sądem? 01.03.06, 08:35
        Mam trochę doświadczenia w tym temacie i jestem przerażony niekompetencją i
        bezprawiem jakie ma miejsce w wymiarze "sprawiedliwości". Temida jest ślepa.
        Sądy tak dalece są niezależne, że na niczym im nie zależy a zwłaszcza na
        sprawiedliwych wyrokach. Należy to zmienić i to możliwie jak najszybciej i nie
        jest ważne jakie ugrupowanie to zrobi ponieważ aby jakoś funkcjonować w naszym
        kraju to trzeba to zrobić ponieważ prawo i ten cały system wymiaru
        "sprawiedliwości" działa na szkodę społeczeństwa. Trafiłeś w sedno sprawy.
        • kontrowers Re: Sędziowie chcą postawić Ziobro przed sądem? 01.03.06, 09:45
          Nieprawda że Temida jest ślepa. U starożytnych była ślepa, tzn. wydawała wyroki
          sprawiedliwe bez względu na to, kto był sądzony.
          U nas Temida ślepa bynajmniej nie jest. Dobrze patrzy, kogo sądzi i kogo można
          skazać na 3 lata więzienia za obrazki z internetu, a kogo za to samo wypuścić./:
    • 4krzych1 i co? sami go będą sądzić w swojej sprawie??? 01.03.06, 08:15
    • lady284 No tak - nikt nigdy nie ośmielił się krytykować ! 01.03.06, 08:20
      Przyzwyczaili się że sąd ma ostateczne zdanie i jest władzą w tym kraju, już
      widzę co by zrobili ze zwykłym człowiekiem gdyby chciał ich skrytykować, jaką
      sprawę by nie oddał pod ich osąd, osądziliby mu ją tak dobrze jak na
      to "zasłużył".
      Dajcie spokój panowie sędziowie - pora przewietrzyć salony.
      • maruda.r Re: No tak - nikt nigdy nie ośmielił się krytykow 01.03.06, 08:25
        lady284 napisała:

        > Dajcie spokój panowie sędziowie - pora przewietrzyć salony.

        *************************************

        Owszem. Wywalic chłopka raztropka z gnojem na butach, który udaje ministra
        sprawiedliwości.

        • lady284 Re: No tak - nikt nigdy nie ośmielił się krytykow 01.03.06, 08:49
          Niestety niektórym to nie pasuje, popatrz na rząd naszych południowych sąsiadów
          ilu mają takich młodych roztropków i na PKB, którym mogą się pochwalić. No tak,
          w końcu oni rozliczyli lewusów i mają to za sobą nie ma do czego wracać i idzie
          im jak po maśle.
    • remekk Mafia prawnicza próbuje kąsać - niebotyczne zyski 01.03.06, 08:24
      ... , układziki etc zagrożone ... .
    • puuchatek Re: Sędziowie chcą postawić Ziobro przed sądem? 01.03.06, 08:30
      Na pewno nie jestem zwolennikiem PiS - każdy, kto trafił kiedyś na moje posty na tym forum wie o tym dobrze. Wkurza mie ten rząd i jego zaplecze, poczynania tej "koalicji" uważam za żałosne i żenujące.

      ALE - po tym przydługim wstępie - w tej akurat sprawie wyjątkowo zgadzam się z Ziobrem. ZIobro parę rzeczy wcześniej powiedział skandalicznych, ale tu akurat - moim zdaniem - ma rację.

      Panowie sędziowie raczą zapominać, że przywilej nieomylności przysługuje tylko papieżowi, i to nie w każdej sprawie... To, że sądy sie mylą (nie tylko polskie...) to chyba wszyscy dobrze wiedzą.

      A w demokratycznym państwie prawa KAŻDA władza (także sądownicza) podlega krytyce.

      No i jest jeszcze tak zwany "zdrowy rozsądek", o którym sędziowie często raczą zapominać. Kodeks karny i cywilny nigdy nie obejmą wszystkich możliwych przypadków - znajomość przepisów nie zwalnia od myślenia...
      • r306 Puchatek, jestes rozsadny facet, wiec mam sugestie 01.03.06, 09:09
        > w tej akurat sprawie wyjątkowo zgadzam się z
        > Ziobrem.
        A w JAKIEJ kwestii sie zgadzasz? Bo mamy tu kilka:
        - krytyka wyroku - te moze poczynic kazdy - nawet najwiekszy ignorant. Do tego
        sluzy nam demokracja
        - wszczescie postepowania dyscyplinarnego
        - bronienie Polaczka, ktory powiedzial wprost, ze zachodzi w tej sprawie
        podejrzenie korupcji
        - wyzywanie sedziow de facto od idiotow


        > Panowie sędziowie raczą zapominać, że przywilej nieomylności przysługuje
        > tylko papieżowi,
        A przeczytales aby uwaznie tekst? Sedziowie przynaja, ze krytykowac wyrok
        MOZNA. Dyskutowac o nim - tez. Skandalem jest forma i zarzuty pod adresem sadu.
        Puchatek - nie kreuj rzeczywistosci wirtualnej - przynajmniej Ty ;)

        > No i jest jeszcze tak zwany "zdrowy rozsądek", o którym sędziowie często
        > raczą zapominać. Kodeks karny i cywilny nigdy nie obejmą wszystkich możliwych
        > przypadków - znajomość przepisów nie zwalnia od myślenia...
        Puchatek - analitycznie odpowiedz na kilka pytan:
        - czego dotyczyla sprawa?
        - co prawo mowi w przypadku umow cywilno-prawnych jakimi sa umowy
        ubezpieczeniowe?
        - czy znene jest Ci powiedzenie obowiazujace w kazdym panstwie: dura lex, sed
        lex?

        I co Wy z tym zdrowym rozsadkiem? :) Zabawne, ze przewija sie to sformuowanie w
        postach pozbawionych wlasnie tegoz.... :)
    • jb777 P Ziobro zachowuje sie jakby był tylko prokuratore 01.03.06, 08:36
      a jest przecież Min Sprawiedliwości. Wszystkich do pierdla.
      Zamiast śpieszyć się z komentarzami, wszczynaniem dyscyplinarki, zawiadamianiem
      prok, winien w 1-szej koleności zapoznać się z aktami i zastanowić się nad
      kasacją wyroku.
      Facet działa z chęci politycznego zysku dla siebie i PiSu. A to nie powinien
      być priorytet urządnika.
      Forma wypowiedzi i hronologia działania Min go dyskredytuje a nie to że
      krytykuje - jak próbuje on i jego klakierzy to przedstawiać.
    • 18261826www Nie moge wyslac odpowiedzi na wasze posty 01.03.06, 08:38
      Cenzor robi sobie jaja czy co?
    • mimoza2005 Pan Minister poradzi sobie z sędziowską mafią 01.03.06, 08:48
      Sędziowie to jeden wielki przestępczy klan dlatego robią wszystko aby układ
      starej nomenklatury nie rozpad się raz na zawsze. Całe szczęście, że wreście z
      tym wszystkim PAN MINISTER ZBIGNIEW ZIOBRO ROBI PORZĄDEK.
      Mam nadzieję, że wreście w tym kraju nastąpi NORMALNE PRAWO I SPRAWIEDLIWOŚĆ a
      stare układy wyjądą do izraela lub w kierunku wiadomym wszystkim.
      W tym kraju jest dużo do zrobienia aby wreście każdy człowiek żył normalnie-
      godnie a przede wszystkim w kraju prawa.
      PANIE MINISTRZE PROSZĘ ROZWALIĆ RAZ NA ZAWSZE PRZESTĘPCZE GANGI DAWNEGO KLUBIKU
      BELWEDERSKIEGO.
    • sneer_rg Re: Sędziowie niech sami sie postawią przed sądem 01.03.06, 08:52
      Sędziowie nie wiedzą co to jest przyzwoitość,kazdy z nich mysli że jak ubierze
      togę sędziowską to czyni ich jakimis nadzwyczajnymi ludżmi.Tak jak w kazdym
      zawodzie są dobrzy i głupole.A smutne jest to że sedziowie tak solidarnie bronią
      w imię fałszywie pojętej solidarności,skorumpowanych,złych i glupich sędziów z
      taką zaciekłością.Szacunku dla siebie sędziowie nie zdobędą takimi czynami.
      • algimin jeśli im nie podoba się nie sama krytyka wyroku... 01.03.06, 09:03
        tylko forma krytyki, to sama forma była może żartobliwa a na pewno nie
        obelżywa, Ziobro nie powiedział np. ''k..rwa co za debil wydał ten wyrok... a
        jak nie debil to pi..lony łapówkarz'' co by było powszechnie odebrane jako
        obelżywe używając też typowych obelżywych słów, a co do ośmieszenia to
        ośmieszył się sam śedzia wydając ten wyrok ośmieszając też wymiar
        sprawiedliwości.
        Trudno się nie śmiać z tego krotochwilnego wyroku;)
    • betsy12 Re: Sędziowie chcą postawić Ziobro przed sądem? 01.03.06, 08:54
      Trzymaj sie Ziobro!
      Potrzebujemy Twojego sprawnego dzialania, chcemy zyc w bezpiecznym panstwie.
      • terenia.nasweter Pan Minister jest niewinny jak dziewica ! 01.03.06, 08:58
        Dlaczego zboczeńcy chcecie wtrancić Go do więźnia żeby wyuzdańcy gwałcili go
        parę razy dziennie i sprowadzili na zło droge ?!!!!
    • ryszard461 ReWybranych sedziow nalezy postawic przed osadem 01.03.06, 08:59
      To jakie kuriozalne wyroki sa ferowane w polskim sadownictwie slyszy sie
      codziennie szczegolnie w sadach w mniejszych miastach. Tam wlasnie czeste jest
      stosowanie platnej protekcji i nikt z tym sie wcale nie kryje. Niestety ja to
      widzialem z bliska i musze powiedziec ze sukcesu ministrowi ze ukroci ten stan
      rzeczy nie wroze. W sadownictwie pracuje tak wielka rzesza ludzi zepsutych do
      szpiku kosci popierajacych sie wzajemnie zdecydowanych na wszystko ze czekam
      kiedy Ziobro zalamie rece i publicznie powie ze on tej stajni Augiasza nie jest
      w stanie oczyscic.
    • poki442003 Dlaczego ministrem sprawiedliwosci jest czlowiek.. 01.03.06, 09:06
      ...który nie ma pojęcia jakie jest zadanie sądów?! A może wie jakie jest ich zadanie, ale chce to zmienic. Brawo, kolejny krok na Wschód
      • 11tadeusz11 To nie jest człowiek 01.03.06, 10:43
        to janczar Kaczek
    • jhbsk Re: Sędziowie chcą postawić Ziobro przed sądem? 01.03.06, 09:12
      Przed sąd go. Choćby za głupotę. Dawno nie było na tym stanowisku tak
      szkodliwego osobnika.
    • brynk Już dawno straciłem zaufanie do sędziów i sądów 01.03.06, 09:12
      "Zdesędziować" sędziów !
    • demokratus [...] 01.03.06, 09:15
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • krystian71 za peto kielbasy i mendel jajek sprzedawala sie 01.03.06, 09:30
      sedzina w Bialymstoku, i to ona siedzi w areszcie , a jest to najlepsze
      podsumowanie dla tych wszystkich pretensji i pokazanie poziomu do jakiego
      polskie sadownictwo spadlo
    • gogol66 Sędziowie chcą postawić Ziobro przed sądem? 01.03.06, 09:30
      minister dobrze pracuje
      za to ubecja go atakuje
      • wilmor1 Ziobro do tiurmy..gogol66.. na klawisza! 01.03.06, 10:50
        potrzebna wolna cela... dla Ziobry i gogola...jego przyjaciela!
        • rsrh Kłap dalej a sam tam się znajdziesz z Art 226 KK 01.03.06, 11:07
          Nie znałes go ? popytaj o forumowiczów którzy sie z nim "zapoznali".Scigane z
          urzędu i nie tylko zainteresowany może cie zgłosić!!Nie licz na "anonimowość"
        • gogol66 Re: Ziobro do tiurmy..gogol66.. na klawisza! 01.03.06, 16:21
          wilmor1 napisał:
          > potrzebna wolna cela... dla Ziobry i gogola...jego przyjaciela!

          'łże' chołota szczeka
          bo jej koryto ucieka
    • slavik222 Sędziowie,nie możecie w swojej sprawie być sędziam 01.03.06, 09:32
      Ziobro,wylej wszystkich łajdakow-sędziów.Oczyść stajnie Augisza
    • gogol66 Re: Sędziowie chcą postawić Ziobro przed sądem? 01.03.06, 09:34
      18261826www napisał:
      > Mam zaufanie i szacunek dla tego czlowieka.Wartosciowi ludzie tez znajduja
      > sie po drugiej stronie.Niech wykonuje swoja prace dla dobra Polski i nas
      > wszystkich.

      chcesz powiedzieć, że po waszej stronie są jacyś wartościowi ludzie? ...nie
      ośmieszaj się!
      • wilmor1 [...] 01.03.06, 10:55
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka