IP: *.junisoftex.pl / 212.106.133.* 03.12.02, 21:25
Obserwuj wątek
    • talisker Re: papież 03.12.02, 21:26
      jest z Krakowa, jak Ty)))
    • Gość: oko Re: papież IP: *.junisoftex.pl / 212.106.133.* 03.12.02, 21:32
      może to niektórych zszokuje, ale chciałabym napisac o moim stosunku do
      papieża. widzę to, co się dzieje w Polsce, brzydzi mnie ta dwulicowosc z jaką
      ludzie podchodzą do wiary...
      W papieżu nie widzę bohatera, polaka, autorytetu. raczej jest on dla mnie
      biednym człowiekiem, staruszkiem, przygniecionym do fotela i za którego
      rządzą inne ważne figury. nie może sam czegoś powiedziec, ma zawsze na
      kartce...nie widzę w nim charyzmatycznego przywódcy kościoła katolickiego jak
      go często opisują.
      nie mówię że jest zły, jest dobrym człowiekiem...ale to jak się go
      traktuje...to mówienie do nie go "ojcze święty" mnie razi.
      czy ktoś myśli tak jak ja?
      przepraszam, jeżeli ktoś poczuł się urażony...

      ps. nie jestem z krakowa :)
      • talisker Re: papież 03.12.02, 21:34
        Tak jak papiez? On jest z Wadowic. Ale moze on w Krakowi byl a Ty jestes??
        Ciekawy jestem bardzo - moze byc na priva))))
      • oko_jeza Re: papież 03.12.02, 21:34
        tak poza tym papież jest z wadowic :)))
        • oko_jeza Re: papież 03.12.02, 21:36
          chyba talisker czytamy w swoich myślach :)
          co tym myślisz o papieżu??
          • talisker Re: papież 03.12.02, 21:40
            Trudna sprawa:
            w Polsce uwielbiany, za nic nie rozumiany, NASZ - symbol Polski.
            Cenie go, bo jest symbolem chrzesciajan (Sorry Jerzy). W czasie globoalizaji,
            kiedy malutkie koscioly protestanckie sa przez ruchy i odruchy globalizacyjne
            marginalizowane - on pokazuje: KK to silna i warta zaufania firma.
            POza tym: nie cenie jego maryjnosci - zbyt tradycyjna (teologicznie), choc
            genialna co do laski Bozej (Maryja pokazuje, ze nie trzeba grzechu, by laske
            zobaczyc).
            Co do nominacji biskupow WSZEDZIE - JPII wiele razy sie pomlil (por. Kolonia,
            Chur w Szwajcarii i kilku w POlscze), nie umial zroformowac Kurii Rzymskiej.
            No ale on tylko jest drugim Piotrem a nie Duchem Sw.
            T.
            P.S. Trafilem - odpisz please, a spotka Cie mila niespodzianka!!!
            • oko_jeza Re: papież 03.12.02, 21:48
              ospisałam :)
      • Gość: a Re: papież IP: *.acn.pl / 10.64.10.* 03.12.02, 22:18
        Popieram, też uważam że nazywanie papieża ojcem świętym jest conajmniej
        niesmaczne!, po za tym popieram że nie jesteś z krakowa :)_
      • Gość: Kagan Re: papież IP: *.eufaula.k12.ok.us / 164.58.28.* 04.12.02, 10:45
        Gość portalu: oko napisał(a):
        może to niektórych zszokuje, ale chciałabym napisac o moim stosunku do
        papieża. widzę to, co się dzieje w Polsce, brzydzi mnie ta dwulicowosc z jaką
        ludzie podchodzą do wiary...
        K: Moze i ta dwulicowsc jest lepsza niz fanatyzm niektorych protestantow
        (Kalwin czy tez nasz swojski Jerzyk z Bielska), czy tez fanatyzm zydow czy
        muzulmanow...;(

        W papieżu nie widzę bohatera, polaka, autorytetu. raczej jest on dla mnie
        biednym człowiekiem, staruszkiem, przygniecionym do fotela i za którego
        rządzą inne ważne figury.
        K: Kardynal Sodano i Opus Dei (walczacy z Jezuitami o wladze w firmie Kosciol
        Rzymskokatolicki - spolka z ograniczona odpwiedzialnoscia, czyli tzw. ZOO)...

        nie może sam czegoś powiedziec, ma zawsze na kartce...
        K: Parkinson to schorzenie neurologiczne, wiec sie tez rzuca na mozg...:(

        nie widzę w nim charyzmatycznego przywódcy kościoła katolickiego jak
        go często opisują.
        K: Charyzmatyczny to byl np. Chomeini czy Luter. Papiez to tylko najwyzszy
        urzednik, taki CEO firmy Kosciol Rzymskokatolicki - spolka z ograniczona
        odpwiedzialnoscia, czyli tzw. ZOO...:( Od urzednika sie nie wymaga charyzmy, a
        tylko poswiecenia dla dobra firmy!

        nie mówię że jest zły, jest dobrym człowiekiem...ale to jak się go
        traktuje...to mówienie do nie go "ojcze święty" mnie razi.
        K: Jak Wojtyla bylby dobrym człowiekiem, to by nie pozwolil na ten stalinowski
        kult jego osoby! ;(

        czy ktoś myśli tak jak ja?
        K: Ja mysle dosc podobnie...

        przepraszam, jeżeli ktoś poczuł się urażony...
        K: Nie masz za co przepraszac, bo napisales glownie prawde, i to w tzw.
        dobrej wierze!
    • Gość: P-77 Re: choroba Parknsona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.02, 11:58
      Drogi Kaganie!
      Nie będę z Tobą dyskutował na tematy religijne, ale wkurza mnie to co piszesz o
      chrorobie Parkinsona. Ta choroba atakuje ciało a nie umysł, wiele wybitnych
      osób nią dotkniętych stara się funkcjonować normalnie, są np. politykami,
      dziennikarzami, artystami itp.
      Taką samą walkę toczy też Jan Paweł II, który wciąż potrafi na spotkaniach z
      wiernymi zaskoczyć znakomitą pamięcią i błyskotliwym umysłem, że o biegłej
      znajomości kilku języków nie wspomnę.
      Chyba, że wyznajesz zasadę - "starzy i chorzy - won!" A tego nie mogę
      zaakceptować.
      • Gość: Kagan Re: choroba Parknsona IP: *.eufaula.k12.ok.us / 164.58.28.* 04.12.02, 14:33
        Gość portalu: P-77 napisał(a):
        Drogi Kaganie!
        Nie będę z Tobą dyskutował na tematy religijne, ale wkurza mnie to co piszesz o
        chrorobie Parkinsona. Ta choroba atakuje ciało a nie umysł, wiele wybitnych
        osób nią dotkniętych stara się funkcjonować normalnie, są np. politykami,
        dziennikarzami, artystami itp.
        K: Umysl funkcjonuje w ciele. W chorym ciele nie moze byc na dlugo tzw. zdrowy
        duch, bowiem czlowiek to jest calosc, a nie suma poszczegolnych czesci.
        Choroba Parkinsona to zas choroba ukladu nerwowego, choroba mozgu, wiec z
        definicji musi wplywac na osobowosc i intelekt chorego, co tez potwierdzaja
        neurolodzy i psychiatrzy! Mozna byc dobrym dziennikarzem czy artysta mimo tej
        choroby, ale juz nie politykiem czy tez biznesmenem, bo ta praca wymaga ciaglej
        uwagi i koncentracji...

        Taką samą walkę toczy też Jan Paweł II, który wciąż potrafi na spotkaniach z
        wiernymi zaskoczyć znakomitą pamięcią i błyskotliwym umysłem, że o biegłej
        znajomości kilku języków nie wspomnę.
        K: Zartujesz! Slyszales jego "angielski"? Toz to smiech na sali: Wojtyle sie
        wydaje tylko, ze mowi po angielsku, on wciaz mowi po polsku, przeplatajac
        polszczyzne kilkoma zwrotami z tzw. Pidgin English...:(
        Na zachodzie pisza wyraznie, ze jego belkolt jest nie do zrozumienia.
        Dziennikarze uzywaja wiec tekstow przemowien, ktore pisza mu w kurii, i ktore
        sa powielane dla prasy... :(

        Chyba, że wyznajesz zasadę - "starzy i chorzy - won!" A tego nie mogę
        zaakceptować.
        K: NIE! Ale jak sie ktos nie nadaje na dane stanowisko, to powinien
        zrezygnowac, szczegolnie, gdy emertytura jest tak wysoka jak w przypadku
        wysokich funkcjonariuszy kosciola kat. (od biskupa w gore)...:(
        • czyzunia Re: choroba Parknsona 04.12.02, 14:44
          z jezykami wojtyly jest jakoś tak jak z mgr.kwasniewskiego.
          gada się o tych językach ale nikt nie slyszal żeby wojtyla nimi gadal.
          a jego samowuielbienie przerasta kim ir sena i stalina razem wzięrtych.pa
          • Gość: P-77 Re: papież IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.02, 14:55
            Co znaczy nikt nie słyszał. Podczas transmitowanej przez naszą telewizję w
            niedzielę modlitwy Anioł Pański o 12 zwraca się przecież do wszystkich
            pielgrzymów w ich językach. Chyba, że nikt nie słyszy bo czyta lektor... Ale
            reakcje przybyłych mówią same za siebie, że rozumieją co papież do nich mówi.
            Poza tym, kiedy podczas pielgrzymek rozmawia z wiernymi mówi od siebie z reguły
            uzywając miejscowego języka. Oczywiście nie zna wszystkich narzeczy, ale i tak
            jest to ponadprzeciętna umiejętność.
            • oko_jeza Re: papież 04.12.02, 15:15
              Hm....
              co do tych pozdrowień w iluś tam językach, to widziałam to a własne oczy w
              telewizji i widziałam, że papież czytał z kartki. za to nigdy nie
              widziałam,żeby mówił kazanie, przmówienie, cokolwiek bez przygotowanego
              wcześniej textu. tylko w polsce widziałam, w tym oknie (chyba kojarzycie).
              Najbardziej już uderzyło mnie to, jak papież był na premierze "Quo vadis" i po
              obejrzeniu filmu przeczytał jakiś oficjalny tekst, który miał na kartce
              wcześniej. Myślę że taka instytucja jak KK powinna miec przywódce który potrafi
              przemiawiac, jest dostatecznie silny, żeby wykonywac tą posługę itd.
              Nie wiem, czy ktoś z was czytał, parę miesięcy temu w polityce był artkuł, jak
              to polacy nie rozumieją tego co mówi papież, tylko się podniecają jak go widzą.
              ach...dla mnie to jest niezrozumiałe, mimo że jestem wirząca (ale nie jestem
              katoliczką)

              Kagan,czyżby "swojski Jerzyk" z Bielska to miał byc pan premier?? on nie jest z
              bielska.
              • czyzunia Re: papież 04.12.02, 15:18
                tzn w 98 językach przeczytal z kartki "dzien dobry, kocham was" tyle to
                potrafil nawet walesa a może nawet rydzyk.opa
              • Gość: P-77 Re: papież IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.02, 16:25
                oko_jeza napisała:

                > Myślę że taka instytucja jak KK powinna miec przywódce który potrafi
                >
                > przemiawiac, jest dostatecznie silny, żeby wykonywac tą posługę itd.
                Do Soboru Watykańskiego II papieżami byli na ogół starcy, którzy w ogóle nie
                ruszali się poza Watykan. Proces reformy Kościoła rozpoczął Jan XXIII, który
                już w chwili rozpoczęcia pontyfikatu był stary i schorowany. Kiedy np. papież
                sprzeciwa się eutanazji, nikt - nawet najbardziej zaciekli jego wrogowie- nie
                może powiedzieć, że nie ma on moralnego prawa wypowiadać się na ten temat bo
                nie wie nic o cierpieniu.
                Nie wiem, czy ktoś z was czytał, parę miesięcy temu w polityce był artkuł, jak
                > to polacy nie rozumieją tego co mówi papież, tylko się podniecają jak go
                widzą.
                Chyba w "Newsweeku", ale to prawda. Z kolei w "Przekroju" jezuita o. Obirek
                ppowiedział, że papież jest dla Polaków "złotym cielcem" i jest to wyjątkowa
                odwaga.
                > ach...dla mnie to jest niezrozumiałe, mimo że jestem wirząca (ale nie jestem
                > katoliczką)
                Dla mnie jest to bardzo zrozumiałe, jako że każde grupa społeczna potrzebuje
                autorytetu. Tyle, że rzeczywiście przerywanie jego wystąpień głupkowatymi
                oklaskami w rodzaju "Kochamy Ciebie", stawianie kolejnych pomników itp. jest
                dość niepokojące.
                > Kagan,czyżby "swojski Jerzyk" z Bielska to miał byc pan premier?? on nie jest
                z
                >
                > bielska.
                • oko_jeza Re: papież 04.12.02, 19:45
                  ale co właściwie dają te podróże papieża? w polsce jest tylko wtedy maksymalna
                  histeria, w innych krajach nie do tego stopnia...ale mam wątpliwości czy te
                  wizyty zbliżają ludzi do Boga. Chyba raczej do papieża.
                  • Gość: Kagan Re: papież IP: *.eufaula.k12.ok.us / 164.58.28.* 05.12.02, 10:37
                    oko_jeza napisała:
                    ale co właściwie dają te podróże papieża? w polsce jest tylko wtedy maksymalna
                    histeria, w innych krajach nie do tego stopnia...ale mam wątpliwości czy te
                    wizyty zbliżają ludzi do Boga. Chyba raczej do papieża.
                    K: W Australii pierwszy najazd "pielgrzyma z Wadowic" byl jeszcze tzw.
                    wydarzeniem medialnym, choc np. na spotkaniu Wojtyly z Polonia australijska
                    byly pustki na trybunach melbournenskiego stadionu olimpijskiego (MCG).
                    Druga jego "wizyta" to juz byla kompletna klapa - poza garstka dygnitarzy
                    koscielnych reszta kontynentu po prostu te wizyte i Wojtyle olala...:(
                • Gość: Kagan Re: papież IP: *.eufaula.k12.ok.us / 164.58.28.* 05.12.02, 10:41
                  > Nie wiem, czy ktoś z was czytał, parę miesięcy temu w polityce był artkuł,
                  > jak to polacy nie rozumieją tego co mówi papież, tylko się podniecają jak go
                  > widzą. Chyba w "Newsweeku", ale to prawda.
                  K: Prawda, nie da sie tego ukryc...;)

                  > Z kolei w "Przekroju" jezuita o. Obirek powiedział, że papież jest dla
                  > Polaków "złotym cielcem" i jest to wyjątkowa odwaga.
                  K: Jzuici maja za zle Wojtyle, ze sie otoczyl ludzmi z Opus Dei i odsunal
                  jezuitow na boczny tor, stad mowia prawde "prosto z mostu"...;)

                  > Kagan,czyżby "swojski Jerzyk" z Bielska to miał byc pan premier?? on nie
                  jest z bielska.
                  K: Ale z okolic! Przeciez chyba nie z Gleiwitz!;)
            • Gość: Kagan Re: papież IP: *.eufaula.k12.ok.us / 164.58.28.* 05.12.02, 10:48
              Gość portalu: P-77 napisał(a):
              Co znaczy nikt nie słyszał. Podczas transmitowanej przez naszą telewizję w
              niedzielę modlitwy Anioł Pański o 12 zwraca się przecież do wszystkich
              pielgrzymów w ich językach. Chyba, że nikt nie słyszy bo czyta lektor... Ale
              reakcje przybyłych mówią same za siebie, że rozumieją co papież do nich mówi.
              K: Oni nie reaguja na to co on mowi, tylko na sam jego widok i na to, ze sie
              jeszcze rusza...

              P: Poza tym, kiedy podczas pielgrzymek rozmawia z wiernymi mówi od siebie z
              reguły uzywając miejscowego języka. Oczywiście nie zna wszystkich narzeczy, ale
              i tak jest to ponadprzeciętna umiejętność.
              K: Skad wiesz, ze oni to rozumieja? Olbrzymia wiekszosc udaje, ze rozumie, aby
              nie urazic tzw. dostojnego goscia... I czy potrafisz plynnie mowic np. po
              angielsku czy niemiecku, aby ocenic angielszczyzne czy niemczyzne Wojtyly?
              Dla nie to on zna tylko niektore jezyki slowianskie (zadna sztuka dla kogos,
              kto chodzil do szkol w Polsce), lacine (bo ksiadz) i wloski (bo sie opieprzal
              za mlodu zaraz po wojnie w Rzymie, zamiast pomagac przy odbudowie zniszczonej
              wojna Polski)...
              Kagan
              • oko_jeza Re: papież 05.12.02, 14:47
                Swojski Jerzyk jest jak najbardziej z Gliwic. mieszkał na osiedlu Kopernika,
                ale teraz po rozstanio z żoną mieszką gdzie indziej...
                Co do papież, to szczerze mówiąc zdziwiłam się że tak niewiele głozów
                popierających go...
                • Gość: P-77 Re: papież IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.02, 22:25
                  Co znaczy niewiele głosów? Trudno o rozważne stanowisko gdy jest się między
                  młotem (Kagan&Co.) a kowadłem (choćby Oszołom z RM).
                  Dla jednych papież to jakiś tam Wojtyła, dla innych Ojciec Święty, niemalże
                  Boży Pomazaniec. Wzajemnie obrzucają się inwektywami, których ja nie akceptuję.
                  Natomiast osobiście będę bronił papieża, z którego jako Polak jestem dumny.
                  Szanuję go za takie rzeczy jak
                  -konsekwentna realizacja postanowień Vaticanum Secundum
                  -działania ekunemiczne (choćby modlitwa w Asyżu)
                  -stopniowe przełamywanie tabu tak wobec przeszłych jak i obecnych (choćby
                  pedofilia księży) grzechów kościoła
                  -walka o pokój
                  -sprzeciw wobec kary śmierci
                  -jasne i jednoznaczne stanowisko w kwestii życia ludzkiego (sprzeciw wobec
                  aborcji, eutanazji)
                  -poparcie dla integracji europejskiej
                  -konsekwentne podkreślanie godności ludzkiej
                  -godne znoszenie cierpienia fizycznego
                  -pewien dystans wobec samego siebie.
                  Oczywiście są w obecnym pontyfikacie rzeczy, które mi się nie podobają. Np.
                  deklaracja Dominus Iesus, umieszczenie na "indeksie" fenomenalnych książek
                  Anton'yego de Mello, apel do zgwałconych muzułmanek, beatyfikacja Piusa IX,
                  rozrost rzymskiej biurokracji itp. Po prostu nikt, nawet papież nie jest
                  doskonały. Dlatego atakowany jest z dwóch stron -przez fundamentalistów i
                  liberałów.
                  Czym innym jest bałwochwalczy stosunek Polaków do papieża, o którym u nas
                  wypada mówić tylko na klęczkach. Ostatnio ktoś wpadł na kretyński pomysł budowy
                  kopca JPII w Krakowie. Ale np. biskup Pieronek zapytany o to jakim Karol
                  Wojtyła był wykładowcą odpowiedział - szczerze! - że strasznie przynudzał. To
                  rzadka szczerość w zalewie hagiografii o smaku mdłych kremówek.
                  Lepiej, żeby Polacy słuchali tego, co papież mówi (a mówi naprawdę mądrze) niż
                  traktowali go niemal jak podmiot czci religijnej.
                  I dobrze by było, gdyby "GW" przestała pisać słowo "papież" dużą literą. To
                  nie jest nazwa własna.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka