kwakwa11
24.03.06, 04:43
Najpierw taki naglowek:"Prezydent Kaczyński broni racji Polski"
www.naszdziennik.pl/index.php?typ=sw&dat=20060324&id=sw22.txt
I chwalenie Kaczynskiego ze broni Polski przed Niemcami oskarzajac ich o
wrogosc i dyktowanie Polsce co ma robic.Oto slowa Kaczynskiego:"Mamy w
Niemczech nieprzyjaciół, to stara sprawa. Chodzi o najnormalniejsze kłamstwo.
Jeżeli chodzi o dyskusję o konstytucji europejskiej, chcę, aby była
kontynuowana, ale na dobrych warunkach, a na pewno nie na warunkach, jakich
chcą Niemcy. Berlin nie może myśleć, że będzie Warszawie dyktować, co ma
robić" Ale w tym artykule, Nasz Dziennik pisze ze "- odpowiedział polski
prezydent."
A w tekscie ktory jest w praktyce powtorzony pod nastepujacym, znacznie
zmienionym tytulem: "'Pravda' napisała nieprawdę"
www.naszdziennik.pl/index.php?typ=sw&dat=20060324&id=sw32.txt
W tym, identycznym i opartym o te same dane tekscie, uzyto natepujace
zwrotu :"miał odpowiedzieć polski prezydent."
Prezio soie zblaznil i musial odszczekac, ale wine Nasz Dziennik pana
Rydzyka zrzucil na gazete czeska "Pravda."
Wiec powiedzial czy nie? Jesli nie, to czemu chwali sie Kaczynskiego w Rydzyk
mediach za slowa wymyslone przez Czeska dziennikarke?
Nie brzmi to jak cos z Voelkischer Beobachter Goebbelsa?