Dodaj do ulubionych

Narodowe Siły Zbrojne - Polscy Bohaterzy.

30.03.06, 22:13
Wobec NSZ komuniści dopuszczali się przeróżnych prowokacji, także w okresie
okupacji niemieckiej. Na przykład oddziały Gwardii Ludowej [GL] i Armii
Ludowej [AL] dokonywały napadów bandyckich i rabunkowych, pozostawiając w
miejscu przestępstw swoiste "wizytówki": gazetki NSZ i
fałszywe "pokwitowania", wystawione jakoby przez tę organizację. Metodę taką
stosowali po wojnie także funkcjonariusze MO i UB - dane na temat podobnych
akcji zawarte są nawet w dokumentach sądowych PRL. Na konto działalności NSZ
zaliczono także wymordowanie 6 czerwca 1946 mieszkańców ukraińskiej wsi
Wierzchowiny [pow. Krasnystaw], choć okoliczności tej zbrodni wskazują, że
była ona dziełem komunistów. Nigdy bowiem w PRL nie usiłowano jej wyjaśnić i
postawić sprawców przed sądem.

Mimo propagandy komunistycznej, zohydzającej tę oskarżaną o najpotworniejsze
zbrodnie organizację, do jej nazwy nawiązywały liczne samodzielne
antykomunistyczne organizacje młodzieżowe o zasięgu lokalnym, które
powstawały na terenie kraju do początku lat 50-tych.

Całość: wilk.wpk.p.lodz.pl/~whatfor/zw_nsz.htm

Jak widać po tym forum, czerwoni i ich potomkowie dalej mogą sączyć swą
ubecką propagandę w najlepsze.
Obserwuj wątek
    • wesoly3.3 Re: Narodowe Siły Zbrojne - Polscy Bohaterzy. 30.03.06, 22:17
      oczywiscie ze o niezlomni bohaterzy

      www.muzeum.krosno.pl/archiwum/zolnierze_wykleci/zolnierze.htm
    • wesoly3.3 Re: Narodowe Siły Zbrojne - Polscy Bohaterzy. 30.03.06, 22:18
      polecam ksiazke

      www.osiedlowa.osdw.pl/L/39833401975KS.obr;jsessionid=491DA6F027F9835A59409CCBD7FD09DE
    • wesoly3.3 Re: Narodowe Siły Zbrojne - Polscy Bohaterzy. 30.03.06, 22:22
      Zolnierz Wykleci - zapomniani bohaterowie

      podziemiezbrojne.blox.pl/html
    • buffalo_bill Polscy bohaterowie 30.03.06, 22:43
      - będzie bardziej po polsku niż Polscy Bohaterzy.

      I cóż - muszę się z Tobą okruszku/maluszku/robaczku/misiaczku
      w tej opinii zgodzić. Chyba po raz pierwszy na FK ;-)

      Zarówno Narodowe Siły Zbrojne jak i ruch Wolność i Niezawisłość
      to dwie najbardziej nieznane i zakłamane "białe plamy" historii
      powojennej Polski. Dzielni ludzie, którzy zdecydowali się walczyć
      w czasach gdy wszyscy pragnęli o walce zapomnieć.
      Stopniowo te organizacje zostały zinfiltrowane i rozbite przez UBP
      - wielu zostało złamanych, ale mimo to, tym którzy wytrwali
      pamięć się należy.
      • zhureck Re: Polscy bohaterowie 31.03.06, 12:21
        buffalo_bill napisał:

        > - będzie bardziej po polsku niż Polscy Bohaterzy.

        Obie formy są dopuszczalne, baranku.

        >
        > I cóż - muszę się z Tobą okruszku/maluszku/robaczku/misiaczku
        > w tej opinii zgodzić. Chyba po raz pierwszy na FK ;-)
        >
        > Zarówno Narodowe Siły Zbrojne jak i ruch Wolność i Niezawisłość
        > to dwie najbardziej nieznane i zakłamane "białe plamy" historii
        > powojennej Polski. Dzielni ludzie, którzy zdecydowali się walczyć
        > w czasach gdy wszyscy pragnęli o walce zapomnieć.
        > Stopniowo te organizacje zostały zinfiltrowane i rozbite przez UBP
        > - wielu zostało złamanych, ale mimo to, tym którzy wytrwali
        > pamięć się należy.
        >

        No, może będą z Ciebie jeszcze ludzie.
    • freemason To prawda - NSZ to polscy patrioci i bohaterowie 30.03.06, 22:47
      ... co nie zmienia faktu, że mają na sumieniu również haniebne czyny, np. mordy
      na polskich Żydach w czasie i bezpośrednio po wojnie (np. napady na pociągi
      wiozące Żydów z ZSRR, w latach 1945-47 zginęło 200 osób).
      • wesoly3.3 Re: To prawda - NSZ to polscy patrioci i bohatero 30.03.06, 22:50
        nie na zydach a na komuchach (bezposrednich wrogach)
        a ze te zydy byli komuchami to juz nie wina NSZ
        • freemason Re: To prawda - NSZ to polscy patrioci i bohatero 30.03.06, 22:57
          wesoly3.3 napisała:

          > nie na zydach a na komuchach (bezposrednich wrogach)
          > a ze te zydy byli komuchami to juz nie wina NSZ

          Mylisz się, NSZ zamordowała po wojnie (co się działo w trakcie okupacji trudno
          policzyć) ok. 200-300 Żydów wracających do Polski z ZSRR. Śmieszne, że ocaleli
          od Hitlera, a śmierć spotkała ich z rąk było nie było współobywateli...
          I nie pisz o NKWD i UB bo się kompromitujesz (w urzędzie p. Radkiewicza chętnie
          służyli liczni Polacy, poczytaj sobie publikacje IPN).
          • zhureck Re: To prawda - NSZ to polscy patrioci i bohatero 31.03.06, 12:41
            > I nie pisz o NKWD i UB bo się kompromitujesz (w urzędzie p. Radkiewicza
            chętnie
            >
            > służyli liczni Polacy, poczytaj sobie publikacje IPN).

            Ale z reguły na podrzędnych stanowiskach. Najchętniej do pracy w bezpiece
            garnęli się Żydzi i jest to fakt potwierdzony także przez IPN.
      • zhureck Re: To prawda - NSZ to polscy patrioci i bohatero 31.03.06, 12:34
        A konkretnie możesz przytoczyć jakieś fakty i źródła? Bo ja na ten przykład nie
        spotkałem się dotychczas z UDOKUMENTOWANYMI przypadkami tego, iż eneszetowcy
        zabijali Żydów tylko ze względu na ich żydowskość, a nie za członkostwo w
        komunistycznych bandach. Owszem, część politycznego zaplecza NSZ-u było w
        jakiejś mierze antysemickie niemniej tenże NSZ nie przekuwał tego nastawienia w
        zbrodnicze działania. Co więcej, nastawienie owo było w samych szeregach
        narodowców podczas wojny zwalczane i były nawet rozkazy, aby nie mieszać się w
        żadne działania antyżydowskie. Ba, niektórzy NSZ-owcy Żydów ukrywali oraz
        ratowali im życie odbijając ich hitlerowcom (akcja w piotrkowskim getcie
        tudzież w obozie holszowskim). Nie wspomnę już o fakcie, że nawet kilku Żydów
        tamże służyło!
    • tornson NSZ - bohaterzy polskich faszystów. 30.03.06, 22:53
      Kolaboracja z nazistami, ataki na komunistyczną partyzanckę, mordowanie
      ukraińców, żydów, a nawet Polaków którzy nie chcieli tym bandytom pomagać. To
      wszystko są fakty, a to co ty piszesz to tylko niczym nie poparte brednie
      polskich faszystów.
      • w11mil to przeciez dobrze ze walczyli z komunistami 30.03.06, 22:59
        tornson napisał:

        > ataki na komunistyczną partyzanckę,
        • tornson Dla hitlerowców i ich popleczników to było dobrze 31.03.06, 00:09
      • freemason Pytanie do Tomsona 30.03.06, 23:01
        ... jak ustosunkowujesz się do bandyckich napadów Armii Ludowej na Żydów
        Lubelszczyzny w latach 1941-43?
        • tornson Nie słyszałem o tym. 31.03.06, 00:10
      • aquinus Re: NSZ - bohaterzy polskich faszystów. 31.03.06, 00:47
        tornson napisał:

        > Kolaboracja z nazistami, ataki na komunistyczną partyzanckę, mordowanie
        > ukraińców, żydów, a nawet Polaków którzy nie chcieli tym bandytom pomagać. To
        > wszystko są fakty, a to co ty piszesz to tylko niczym nie poparte brednie
        > polskich faszystów.
        A co powiesz więc o organizacji "Miecz i Pług"?
      • aquinus Re: NSZ - bohaterzy polskich faszystów. 31.03.06, 00:48
        tornson napisał:

        > Kolaboracja z nazistami, ataki na komunistyczną partyzanckę, mordowanie
        > ukraińców, żydów, a nawet Polaków którzy nie chcieli tym bandytom pomagać. To
        > wszystko są fakty, a to co ty piszesz to tylko niczym nie poparte brednie
        > polskich faszystów.
        Co masz na myśli mówiąc o "komunistycznej partyzantce"? Tzw. "partyzantkę
        radziecką" czy paru palantów z GL? (bo na więcej ich stać nie było)
    • leszek.sopot opinia NSZ o Powstaniu Warszawskim 30.03.06, 22:57
      Bardziej podłej opinii od NSZ nie mieli nawet komuniści.
      • michal00 Re: opinia NSZ o Powstaniu Warszawskim 30.03.06, 23:53
        Zolnierze z NSZ tez walczyli w PW, choc uwazali jego wybuch za blad.
        • leszek.sopot Re: opinia NSZ o Powstaniu Warszawskim 31.03.06, 00:39
          michal00 napisał:

          > Zolnierze z NSZ tez walczyli w PW, choc uwazali jego wybuch za blad.

          Po powstaniu, już na emigracji, dowódctwo NSZ sporządziło miażdżącą krytykę
          dowódców powstania jak i całego AK. Już dawno to czytałem i nie przytoczę tobie
          nazwiska autorów. Było to tak podle napisane i oskarżające właściwie o zbrodnię
          na narodzie polskim, że nic mnie do NSZ nie przekona.
          • michal00 Re: opinia NSZ o Powstaniu Warszawskim 31.03.06, 00:51
            Szkoda, ze nie pamietasz autorow. Jesli chodzi o PW to uwazam, ze NSZ mialy
            prawo do krytyki, bo byli przeciwni powstaniu, choc sporo oddzialow NSZ
            kierujac sie solidarnoscia wzielo w nim udzial. Nie zapominaj, ze w gronie AK
            rowniez nie brakowalo osob krytykujacych ta decyzje, choc przynajmniej
            oficjalnie z oczywistych wzgledow ta krytyka nie byla tak surowa. Natomiast
            komunisci nie maja zadnego moralnego tytulu do krytyki, bowiem do powstania
            glosno nawolywali.
    • tornson A tu coś na temat twoich bohaterów,polski faszysto 30.03.06, 23:16
      Narodowe Siły Zbrojne - najbardziej bandycka i zdegenerowana polska
      organizacja w XX wieku. Podczas IIWŚ szargała imię AK i wogóle Polaków, a
      swoją działalnością przyczyniła się do tego iż nasi alianci mieli nas za
      kolaborantów, zaś ZSRR i komuniści mieli preteks do represji wobec AK.
      Głównym celem działalności NSZ podczas IIWŚ nie był hitlerowski okupant, lecz
      komunistyczna partyzantka (AL,GL). W niektórych regionach Polski więcej
      AL-owców ginęło od kul bandytów z NSZ niż z od kul hitlerowców. Dowódca NSZ
      Ignacy Oziewicz w oficjalnym rozkazie nakazał traktować PPR jako wroga którego
      należy likwidować. Słowa szybko zamieniano w czyn, wielu walczących z
      nazistowskim okupantem socjalistów padało od zdradzieckich "kul w plecy"
      polskich faszystów. Ofiarami NSZ byli m.in.:
      październik 1943 - grupa Jakuba Aleksandrowicza "Alka" operującej w okolicach
      Łukowa i Białej Podlaskiej
      grudzieć 1943 - odpoczywający we wsi Kąkolewnica oddział Jana Daduna (Janusza)
      kwiecień 1944 - oddział Edwarda Gronczewskiego "Przepiórki" we wsi Marynopole
      (powiat Kraśnik); dowódca 1.Brygady AL im. Ziemii Lubelskiej Władysław
      Skrzypek "Grzybowski"
      NSZ nie raz używało podstępu w swoich bratobójczych zbrodniach. 9 Sierpnia
      1943 oddział NSZ Aleksandra Zdanowicza "Zęba" nawiązał kontakt z GL deklarując
      współpracę. Naiwny dowódca GL Stefan Skrzypek "Słowik" uwierzył w intecje
      faszystów, w efekcie doszło do rzezi 26 niczego nie spodziewających się
      GLowców, przy okazji zamordowano też 4 chłopów, przypadkowych świadków zbrodni.
      Ideologia zwyrodnialców z NSZ była bardzo bliska faszyzmowi i nazizmowi, stąd
      też wiele przykładów kolaboracji z okupantem. W lipcu 1943 "Szaniec" (główny
      ideologiczny organ NSZ) zalecał wstrzymanie akcji przeciw hitlerowców, a w
      zamian pełne skupienie się na walce z socjalistyczną partyzantką. W powiecie
      pińczowskim i włoszczowskim niemiecka żandarmeria dostała zakaz zwalczania
      oddziałów Władysława Kołacińskiego "Żbika", a jej lokalny dowódca (kpt. Huste)
      dostarczał nawet "Żbikowi" broń. Zaś oddział "Żbika" eliminował nie tylko
      PPR-owców i AL-owców, ale nawet ludowców. W lutym 1944 dowódca sił
      bezpieczeństwa w Generalnej Guberni - Walter Bierkamp - chwalił się sukcesami
      w walce z "polskimi bandami", a główną zasługę przypisywał współpracy z NSZ.
      Najbardziej modelowym przykładem współpracy polskich i niemieckich faszystów
      było okrążenie we wrześniu 1944 przez Brygadę Świętokrzyską NSZ i niemieckie
      jednostki policyjne niedaleko wsi Rząbiec koło Włoszczowej oddziału AL im.
      Bartosza Głowackiego i radzieckiego oddziału Iwana Karawajewa. Na ziemii
      świętokrzyskiej głośnie były też przypadki pomocy niższych dowódców NSZ w
      eliminacji Żydów (powiaty pińczowski, włoszczowski,stopnicki).
      W Częstochowie niemiecki komendant policji i służb bezpieczeństwa Paul Fuchs
      uzgadniał plany uderzenia na komunistyczną partyzantkę z tamtejszymi
      oddziałami NSZ, udostępnił nawet polskim faszytom willę w Częstochowie, w jej
      piwnicy torturowanu pojmanych socjalistów.
      Na ziemiach wyzwolonych przez Armię Czerwoną dochodziło też oczywiście do
      mordów na żołnierzach radzieckich.
      Ludzie służący w NSZ mieli poglądy niemal identyczne z nazistami, tak samo
      nienawidzili socjalistów i Żydów, byli podobnie jak niemieccy naziści
      szowinistami i narodowcami, no i bardzo dobrze im się współpracowało z
      hitlerowcami.
      Największym błędem AK były ich podejrzane związki z NSZ i brak zdecydowanego
      odcięcia się od tych bandytów, nie mówiąc już o ich zwalczaniu za kolaborację
      i mordowanie Polaków. Dzięki temu AL za mordy na swoich bojownikach obwiniało
      także AK-owców. Dzięki zbrodniom NSZ wyzwalająca Polskę Armia Czerwona nie
      ufała AK i rozbrajała polskich partyzantów by nie dostać kulki w plecy. Dzięki
      NSZ tragiczne zdanie mieli też o Polakach zachodni alianci.
      Coprawda generał Tadeusz Bór-Komorowski już w 1943 potępił bandyckie działania
      NSZ przeciw socjalistom, jednak z drugiej strony Komenda Główna AK prowadziła
      rozmowy scaleniowe z NSZ, a 7 marca 1944 podpisano umowę zjednoczeniową.
      Należy jednak uczciwie przyznać że w wielu kręgach AK połączenie z NSZ
      wywołało ostre protesty (głównie ludowców z "trójkąta" choć nie tylko"

      Co do oceny NSZ niema żadnych wątpliwości i dyskusji, była to bandycka
      organizacja wyznająca ideologię faszystowską, to że w Polsce ostatnio wybiela
      się tych zbrodniarzy świadczy jednoznacznie jaka opcja dorwała się u nas do
      władzy. Dyskutować można jedynie na ile AK ma umaczane ręce w tych zbrodniach,
      oraz na ile powojenne represje wobec AK-owców były nielegalną walką z opozycją
      a na ile karaniem bandytów i kolaborantów.
      • joannabarska Re: A tu coś na temat twoich bohaterów,polski fas 30.03.06, 23:51
        Mocne to tornsona, ale - niestety - w wielu procentach prawdziwe.
      • u_bolt Re: A tu coś na temat twoich bohaterów,polski fas 30.03.06, 23:57
        Oczywiscie caly cywilizowny swiat nazywa bandyckim postepowanie oprawcow spod
        znaku NSZ, co w niczym potomkom tych drani i mordercow nie przeszkadza myslec o
        zorganizowaniu w tym roku sztafety pokolen szlakiem NSZ z Ziemii Wilenskiej do
        Gor Swietokrzyskich (dlaczego nie do lasow pod Norymberga gdzie sie ostatecznie
        Brygada Swietokrzyska rozformowala?) w celach promocyjnych. Dranstwo Kaczorow i
        ich poplecznikow nie ma granic.
      • frau_blada Piekny ubecki belkot..... To przedruk z jakiegos 31.03.06, 10:30
        polakozerczego czasopisma?
        • rekin19 Re: Piekny ubecki belkot..... To przedruk z jakie 31.03.06, 11:28
          Takich Polaków jak ci co byli w NSZ to trzeba zjeść a właściwe zeżreć.
          • tornson Lepiej określać ich mianem polaczki, coby 01.04.06, 02:34
            własnej nacji nie obrażać.

            rekin19 napisał:

            > Takich Polaków jak ci co byli w NSZ to trzeba zjeść a właściwe zeżreć.
        • tornson Nie "polako", ale jak już to polaczkożerczego, 01.04.06, 02:33
          frau_blada napisała:

          > polakozerczego czasopisma?
          >
      • zhureck Re: A tu coś na temat twoich bohaterów,polski fas 31.03.06, 12:36
        Spieprzaj tępaku z tą peerelowską agitką i ze swoją pochwałą dla czerwonych
        bandziorów.
    • karagandak Ja bym tych bohaterów sobie odpuścił. 30.03.06, 23:45
      Mieszkańcy wiosek gdzie "walczyło"NSZ do dzisiaj boją się wspominać.
      "...powiem jak było,a ONI jeszcze żyją(albo ich dzieci).Mam rodzinę!"
      • janosik6 NSZ .platni jajemcy londynu jak i wermachtu.. 31.03.06, 00:44
        Reszta to pie..nie kota za pomaca mlota.
        • tornson Re: NSZ .platni jajemcy jak i wermachtu.. 31.03.06, 02:03
          Ale nie Londynu!!!
          Nie przepadam osobiście za anglosasami, jednak podczas IIWŚ byli naszymi
          sprzymierzeńcami. Fakt że po IIWŚ byli nam wrodzy, ale nie podczas IIWŚ.
          NSZ to polscy naziści kolaborujący z wermachtem SS.
          • andrzej.sawa Re: NSZ .platni jajemcy jak i wermachtu.. 31.03.06, 02:09
            Napisz coś o tej wrogości anglosasów do nas.Bo ja niewiele o tym słyszałem.
            • tornson A zimna wojna? 31.03.06, 03:04
              • andrzej.sawa Re: A zimna wojna? 31.03.06, 04:01
                Naprawdę jesteś głupi.
                Zimna wojna była nie przeciw mnie i uczciwym Polakom,była przeciw Związkowi
                Sowieckiemu i kolaboracyjnym komuszym reżimom.Ja też byłem wrogiem
                komunistycznego reżimu.
                • tornson Re: A zimna wojna? 01.04.06, 02:26
                  andrzej.sawa napisał:

                  > Naprawdę jesteś głupi.
                  > Zimna wojna była nie przeciw mnie i uczciwym Polakom,była przeciw Związkowi
                  > Sowieckiemu i kolaboracyjnym komuszym reżimom.Ja też byłem wrogiem
                  > komunistycznego reżimu.
                  O taaaa, a okupacja nazistowska nie była skierowana przeciw "uczciwym" Polakom
                  (czyt. NSZ i inni volksdeutche), tylko przeciw polskiemu "żydostwu" i "polnishen
                  banditen". No ale tacy "uczciwi" Polacy jak ty, nienawidzący komunistów i
                  popierający polskich faszystów (NSZ) nie mieli co bać się hitlerowców podczas
                  okupacji, jak i potem anglosasów podczas zimnej wojny.
        • lux_veritatis Re: NSZ .platni jajemcy londynu jak i wermachtu.. 31.03.06, 16:47
          Sam jesteś najemcą, pewnikiem KGB.
    • eres2 Narodowe Siły Zbrojne a rzeź wsi Wierzchowiny 31.03.06, 01:46
      Zamiast się kompromitować i konfabulować w stylu peerelowskiej propagandy,
      należy przysiąść fałd i zapoznać się z faktami.
      Polscy historycy o mordzie dokonanym na mieszkańcach wsi Wierzchowiny i nie
      tylko tej miejscowości: Tadeusz Andrzej Olszański („Historia Ukrainy XX
      w.”): „Oddziały chłopskie, które w tej sytuacji trudno nazywać samoobronami,
      były niejednokrotnie dowodzone przez milicjantów. To one właśnie wymordowały
      m.in. przeszło 300 mieszkańców Pawłokomy i 200 mieszkańców Małkowic. Wielkie
      rzezie należały jednak do wyjątków – dominowały wypadki mordowania
      kilkudziesięciu czy kilkunastu ludzi,niemal zawsze całych rodzin. Od kwietnia
      do czerwca 1945 r. polskie oddziały podziemne oraz bandy zabiły co najmniej
      1200 Ukraińców. W latach 1945-1947 zamordowano też 48 kapłanów
      greckokatolickich, także niejednokrotnie z rodzinami. [...] Akcje pogromowe
      podejmowane były zazwyczaj przez mieszkańców okolicznych lub nawet tych samych
      wsi i były prowadzone z okrucieństwem charakterystycznym dla wojen domowych i
      sąsiedzkich rozpraw. [..] Wreszcie NSZ-NZW mają na sumieniu m.in. masakrę 400
      Ukraińców w Piskorowicach oraz masakrę w Wierzchowinach 6.Vi.1945 r. ze 194
      ofiarami. Jedynie ta akcja >>istniała<< w polskie propagandzie, przy czym
      pomijano fakt ukraińskiej narodowości ofiar, przedstawiając zbrodnię NSZ jako
      akt >>nienawiści klasowej<< (ludność Wierzchowin, podobnie jak wiele wsi
      ukraińskich w lubelskim była nastawiona przychylnie do władz komunistycznych).”

      Kazimierz Podlaski („Białorusini, Litwini, Ukraińcy”: [..] Zbrodnia jest
      zbrodnią. Faktem zaś pozostaje, iż największy hajdamacki wyczyn w Polsce nie
      był dziełem Ukraińców, lecz Polaków, i to tych >>najprawdziwszych<<. [.] Nie
      mnożąc owych pytań i zbrodnię mordowania nazywając zgodnie z prawdą – zbrodnią,
      oddajmy głos samemu sprawcy tej rzezi. Zachował się >>Meldunek<< z akcji na
      Wierzchowiny, sporządzony przez por. ‘Romana’, dowódcę oddziału NSZ. Jest to
      relacja przedłużona o dalsze konsekwencje ataku na Wierzchowiny. >>Melduję, że
      dnia 6.VI.1945 r. oddziały NSZ pod dowództwem kapitana ‘Szarego’, które
      wchodziły w skład oddziału kpt. ‘Szarego’: por. ‘Romana’, st. sierż. ‘Zemsty’ i
      sierż. ‘Sokoła’, udały się na akcję na wieś ukraińską Wierzchowiny, która jest
      położona na granicy powiatu krasnostawskiego i hrubieszowskiego. [..] Dowództwo
      Narodowych Sił Zbrojnych, aby położyć kres temu i zapobiec dalszemu mordowaniu
      Polaków i ich rodzin, wydało rozkaz, aby mieszkańców wsi Wierzchowiny co do
      jednego wymordować, toteż dnie 6.6.1945 r. powyższe oddziały pod dowództwem
      kpt. ‘Szarego’ o godz. 12 minut 15 przybyły do wsi Wierzchowina, by dokonać
      akcji na zbrodniarzach. Akcja trwała do godziny 15 min. 10. W czasie akcji
      przede wszystkim strzelano do wszystkich mieszkańców pochodzenia ukraińskiego,
      młodych zaś męczono celem wydobycia broni, która była używana na Polaków – co
      się okazało słuszne, gdyż wydobyto z nich kilka automatów, amunicji i granatów.
      W powyższej wsi zostało zamordowane 194 osoby pochodzenia ukraińskiego<<.”

      Dziś przytoczyłem kilka faktów dot. rzezi mieszkańców wsi Wierzchowina, zresztą
      jednej z wielu zbrodni NSZ. Niebawem skreślę parę zdań o osławionych Narodowych
      Siłach Zbrojnych.
      • zhureck Re: Narodowe Siły Zbrojne a rzeź wsi Wierzchowiny 31.03.06, 12:19
        Okruszku, sam po tych forach spamujesz peerelowską propagandą przedstawiając
        NSZ i inne formacje, z AK włącznie, jako Czarnego Luda, co to nic innego nie
        robił ino wyrzynał Ukrainców, Białorusinow czy Mośkow. Więc schowaj się z tymi
        insynuacjami, baranku. Natomiast dobrze wiesz, iż w/w sprawy są w trakcie
        badania i wyświetlania (co po latach zakłamania jest czynnością mozolną i
        trudną), także przez IPN, a prace, które cytujesz nie są do końca wiarygodne,
        tym bardziej, iż nie pisali ich historycy, jeno zdaje się politolog i
        ekonomista. Szczególnie wątpliwym jest tutaj tutaj autorytet Podlaskiego vel
        Skaradzińskiego, znanego z tendencyjnego wybielania Ukrainców. O ile się nie
        mylę to nawet w przytoczonej pracy twierdzi np. iż tych kolaborujących z
        nazistami za Ukraińców uważać nie można, bo przez sam fakt kolaboracji wyrzekli
        się swojej ukraińskości. Podobnie marne tricki stosowali i stosują dyżurni
        żydofile, w odniesieniu do MBP czy KPP i Żydow właśnie, z którą to dziwaczną
        praktyką świetnie rozprawił się np. Sack (historyk żydowski) w "Oku za oko". A
        wracając do tematu powtarzam - rzetelne badania są w sprawie wyżej wspomnianych
        wydarzeń ciągle prowadzone, także w przypadku Wierzchowin, w ktorym jest wiele
        niejasności i są pewne poszlaki (praktyka ubecji wrabiania NSZ w różne ciemne
        sprawki, machloje procesowe plus fakt, iż w pobliżu tychże Wierzchowin
        zainstalowana była w tamtych dniach jednostka KBW) wskazujące na to, iż była to
        prowokacja czerwonych. Nie twierdzę natomiast, iż NSZ są czyści jak łza,
        niemniej ich zasługi bezdyskusyjnie przeważają nad grzechami (nie do końca
        udokumentowanymi i w wielu przypadkach wątpliwymi) i po latach ubeckiej
        propagandy należy im się jednoznaczna rehabilitacja jako bohaterom właśnie.
        Capisce?
    • memor3 Czegos tak glupiego to dawno nie czytalem. 31.03.06, 03:40
      Autor jest folkdojczem? Czy nie wie o wspolpracy NSZ z hitlerowcami?
      Zaden przyzwoity Polak by nie gadal takich bzdurek.
      Pozdro.
      • w11mil przeciez to komunisci donosili do Gestapo 31.03.06, 11:11
        poczytaj prace historyków o PPR

        memor3 napisał:
        > czy nie wie o wspolpracy NSZ z hitlerowcami?
        te oskarzenia komunistow (służyły do skazywania na smierc dzialaczy
        niepodleglosciowych) zostaly juz obalone przez historykow
        • po_godzinach Re: przeciez to komunisci donosili do Gestapo 31.03.06, 11:13

          > te oskarzenia komunistow (służyły do skazywania na smierc dzialaczy
          > niepodleglosciowych) zostaly juz obalone przez historykow

          Jakieś źródła?
          • w11mil Re: przeciez to komunisci donosili do Gestapo 31.03.06, 11:18
            po_godzinach napisała:
            > Jakieś źródła?
            źródła, ze NSZ nie kolaborowały z hitlerowcami?
            • po_godzinach Re: przeciez to komunisci donosili do Gestapo 31.03.06, 11:21
              Nie.

              Źródła tego, co napisałeś;

              > czy nie wie o wspolpracy NSZ z hitlerowcami?
              te oskarzenia komunistow zostaly juz obalone przez historykow

              Którzy historycy i w jakich pracach obalili twierdzenie, ze NSZ kolaborował z
              hitlerowcami.

              Bo tego nie wiem, a rozumiem, że Ty wiesz i napiszesz.
              • w11mil Re: przeciez to komunisci donosili do Gestapo 31.03.06, 11:31
                po_godzinach napisała:
                > Bo tego nie wiem, a rozumiem, że Ty wiesz i napiszesz.

                nie przygotowalem sie - jakies 10 lat temu czytalem sporo o Brygadzie
                Swietokrzyskiej i je wycofywaniu sie w styczniu 1945 do Czech - to byl głowny
                zarzut komunistow o wspołpracy z Niemcami- autrozy artykulów przedstawili
                cała ta historie - z mojego punktu widzenia zarzut o kolaboracji był niesłuszny
                nie jestem w stanie terazpodac z jakoego pisma pochodzily ta artykuły
                • po_godzinach Re: przeciez to komunisci donosili do Gestapo 31.03.06, 11:35
                  Rozumiem.

                  Może więc zmieńmy Twoją opinię na:

                  "Niektórzy historycy twierdzą, że NSZ nie współpracowało z hitlerowcami"

                  OK?
                  • w11mil Re: przeciez to komunisci donosili do Gestapo 31.03.06, 11:41
                    po_godzinach napisała:

                    > "Niektórzy historycy twierdzą, że NSZ nie współpracowało z hitlerowcami"

                    Osoby które twierdziły, ze NSZ wspołpracowały, zajmowały sie min. wyrywaniem
                    ludziom paznokci.

                    Stąd też moje ograniczone zaufanie do osób przypisującym NSZ kolaborację;
                    przyznaję że kryterium to jest nienaukowe
                    • pandada Re: przeciez to komunisci donosili do Gestapo 31.03.06, 21:45
                      ja tam nie wiem, czy współpracując z gestapo, ale mojemu znajomemu dziadka zabili. W celach rabunkowych.
                • humbak Re: przeciez to komunisci donosili do Gestapo 31.03.06, 12:40
                  Wycofywali się przed Armią Czerwoną... szli pomiędzy nią a hitlerowcami.
      • no.mercy zhureck nie jest przyzwoitym polakiem. 31.03.06, 11:16
        razem z leszabem,remekkiem,rekontra i innymi probuje pisac na nowo swoja wersje
        historii.
        • bak_on Re: zhureck nie jest przyzwoitym polakiem. 31.03.06, 11:49
          Przeciez to w ramach "polityki historycznej" PiS, czyli kreowania histori na
          nowo. Niedlugo sie okaze, ze ONR Falanga, z ktorej zasadniczo wywodzil sie NSZ,
          to bojownicy o demokracje. Gorzej bedzie z wyinterpretowaniem roli szefa
          Falangi, ale w swojej dialektyce PiS i na to znajdzie sposob.
          • wild_stein Re: walić to. 31.03.06, 12:13
            wszyscy byli popaprani. NSZ mordowało jednych, AK drugich, WIN jednych i
            drugich, AL jeszcze innych i tamtych pospołu... Qrwa! Kogo normalnego to dzis
            obchodzi? Kit im w ucho, walic ich... O wile bardziej interesujące jest to co
            będzie jutro. A to co było wczoraj...? Miejmy to w nosie. Szkoda czasu
        • zhureck Re: zhureck nie jest przyzwoitym polakiem. 31.03.06, 12:35
          Po po latach kłamstw czerwonych w wielu przypadkach należy tą historię napisać,
          debilku.
      • zhureck Re: Czegos tak glupiego to dawno nie czytalem. 31.03.06, 12:48
        memor3 napisał:

        > Autor jest folkdojczem? Czy nie wie o wspolpracy NSZ z hitlerowcami?

        Dowody, kretynku.

        > Zaden przyzwoity Polak by nie gadal takich bzdurek.
        > Pozdro.

        Od Polaków to Ty się odstosunkuj, czerwona gnido.
    • eres2 NSZ - ani "bohaterzy", ani bohaterowie 31.03.06, 21:05
      Poszukiwacze NSZ-owskich zasług mówią o bojowości tej formacji, o jej udziale w
      powstaniu warszawskim (wg jednych historyków w powstaniu uczestniczyło 500, wg
      innych 2000 NSZ-owców) i w innych dramatycznych zmaganiach zbrojnych,
      szczególnie wysoko zaś punktują fakt, iż NSZ walczyły na dwa fronty – przeciw
      Niemcom i komunistom polskim i sowieckim. Przeciwnicy NSZ piętnują ich
      rozłamowe poczynania, przejawiające się m.in. w niepodporządkowaniu się przez
      tę formację Komendzie Głównej Armii Krajowej, a tym samym i rządowi
      emigracyjnemu w Londynie, co wg historyków stanowi coś pomiędzy zdradą a
      dezercją. Wreszcie pada zarzut najgorszy – jakby w ogóle można było stopniować
      zbrodnie – współpraca z hitlerowskimi Niemcami, za co szczególnie surowemu
      potępieniu poddaje się Brygadę Świętokrzyską NSZ. Zresztą nie bez podstaw.
      NSZ kierowały się zasadą walki z dwoma wrogami, z Niemcami i z wszelkimi
      ugrupowaniami lewicowymi. Jednakże w pewnym okresie dowództwo NSZ uznało za
      swojego głównego wroga nie niemieckiego okupanta, a właśnie polskie formscje
      lewicowe. Przy tym za ugrupowania lewicowe NSZ-owcy uznawali nie rzadko także i
      partyzanckie oddziały Batalionów Chłopskich. Z zasady za komunistę uznawano
      także każdego Żyda, a za bojówki lewicowe nawet i żydowskie samodzielne grupy
      partyzanckie. Z rąk NSZ ginęli nie tylko dowódcy oddziałów lewicowych, czy
      żydowskich, najczęściej zabijano wszystkich bojowców, których dowódca
      określonej NSZ-owskiej jednostki uznał za lewicowych bądź za żydowskich.
      NSZ nie były jednolite, niewielka część tego wojska podporządkowała się
      dowództwu AK, tzw. NSZ-AK. Niektórzy dowódcy oddziałów NSZ, które
      podporządkowały się AK, zostali przez szefostwo NSZ karani, nawet skazywani na
      karę śmierci „za zdradę”. Wyroki wykonano m.in. na oficerach NSZ-AK - kapitanie
      Włodzimierzu Żabie („Żniwiarz”), majorze Gostomskim („Witold”), kapitanie
      Stanisławie Żaku („Stach”), por. Władysławie Pacholczyku („Adam”, „Klin”).
      Brygada Świętokrzyska NSZ (BŚ NSZ) utworzona została w sierpniu 1944 r. z NSZ-
      owskich pułków 202. i 204.. Jej dowódcą został pułkownik NSZ Antoni Szacki vel
      Skarbek vel Dąbrowski („Bohun”, „Ludwik”). Sama BŚ liczyła 850 ludzi, z czasem
      rozrosła się do 1200 bojowców. Zastępcą „Bohuna” został ppłk. Marcinkowski
      („Jaxa”), a szefem sztabu cichociemny Zub Zdanowicz („Ząb”) - człowiek, który
      wcześniej odrzucił wyznaczone mu przez szefostwo AK stanowisko dowódcy zespołu
      likwidacyjnego, a następnie samowolnie porzucił formację AK wstępując w szeregi
      Narodowych Sił Zbrojnych.
      Dowódcy NSZ nawiązywali wielokrotnie kontakty z Niemcami, a szczególnie ponurą
      postacią był agent Gestapo por. Hubert Jura („Tom”), dowódca oddz. NSZ „Sosna”.
      Jednak najhaniebniejszą rolę w formacjach NSZ odegrała Brygada Świętokrzyska.
      13. stycznia 1945 r., w obliczu rozpoczętej sowieckiej ofensywy, BŚ podjęła
      ucieczkę na zachód; przeprawiła się za zgodą Niemców przez most na Pilicy, a
      16. stycznia, po zawarciu szerokiego porozumienia z Niemcami, BŚ otrzymała
      glejt pozwalający jej na przemarsz brygady - wraz z całym uzbrojeniem(sic!) -
      na Zachód „pod warunkiem, że BŚ nie będzie atakować oddziałów niemieckich”, z
      czego brygada wywiązała się konsekwentnie aż do końca wojny. Marsz był długi,
      bo wiódł przez Komorniki, przez miejscowości na terenie Niemiec: Elgut,
      Feldheim, Grunwald, Kaubitz, Peterswaldau, Steinseifersdorf, Waldenburg, Alt
      Laessig oraz Petersdorf aż do Kottwitz, gdzie BŚ zatrzymała się na dwa
      tygodnie. „Jaxa” nie tylko wynegocjował z Niemcami (w katowickiej
      komendanturze) zgodę na zachowanie pełnego uzbrojenia, ale również pozwolenie
      na przejście do Czech. Ranni NSZ-owcy otrzymali pełną opiekę lekarską ze strony
      służb sanitarnych wojsk niemieckich. Wszystko to oczywiście nie bez wzajemnych
      koncesji. Zgodnie z żądaniem SS-Hauptsturmfuehrera Paula Fuchsa i nacisku
      najściślej współpracującego z Gestapo por. „Toma”, dowództwo BŚ zgodziło się na
      zorganizowanie z wybranych bojowców NSZ ekipy wywiadowczej świadczącej usługi
      na rzecz Niemców i wysłanie ich jako skoczków spadochronowych na zajęte przez
      Sowietów tereny Polski. W tym celu, już wcześniej, bo 7. lutego 1945 r.,
      dowództwo BŚ odkomenderowało grupę żołnierzy pod komendą kapitana NSZ Stefana
      Celichowskiego („Andrzej”) na szkolenie wywiadowcze w ośrodku niemieckim w
      Sudetach.
      Warto dodać, że w marcu 1945 r. ppłk. Marcinkowski („Jaxa”), zastępca dowódcy
      BŚ, wziął udział w zorganizowanej przez Niemców konferencji w Pradze, gdzie
      omawiano wraz z przedstawicielami faszystów rumuńskich i węgierskich kwestie
      ściślejszej współpracy z Niemcami.
      Gwoli sprawiedliwości trzeba przyznać, że współpracą z Niemcami zhańbili się
      nie tylko narodowcy z pod znaku NSZ. Znane są przypadki utrzymywania kontaktów
      z Niemcami także przez niektóre jednostki niepodległościowców z AK. Najczęściej
      dotyczyły one zawierania z Niemcami umów „o nieagresji”, gdy za głównego wroga
      uznano oddziały partyzanckie lewicowe bądź sowieckie. Najdalej w tych
      kontaktach posunął się cichociemny, por. Adolf Pilch
      („Pistolet”, „Dolina”, „Góra”), żołnierz nowogródzkiej AK. Pilch nie tylko
      zawarł z Niemcami ów swoisty „pakt o wzajemnej nieagresji” otrzymując od
      Niemców w zamian uzbrojenie i amunicję, ale nawet odmówił swojemu dowództwu
      uczestniczenia w słynnej zbrojnej akcji przeciw Niemcom pod kryptonimem „Ostra
      Brama”. Wkrótce Pilch samowolnie opuścił rejon Nadniemeński, całkowicie wycofał
      się z Kresów i z podległym mu batalionem „Stołpeckim” AK udał się (z pełnym
      uzbrojeniem!) w towarzystwie niemieckich żandarmów z Rakowa na zachód. W drodze
      negocjował z kolejnymi lokalnymi dowódcami niemieckich wojsk w sprawie
      pozwolenia na przejście. Niemcy nie tylko przydzielili
      batalionowi „Stołpeckiemu” eskortę żandarmów, ale nawet zorganizowali AK-owcom
      transport kolejowy, zadbali o zaopatrzenie, a także udostępnili batalionowi
      Pilcha przeprawy przez mocno strzeżone mosty na Wiśle.
      Podobne „pakty” z Niemcami zawarli porucznicy AK Świda („Lech”) i Zajączkowski
      („Ragnar”) także ze Zgrupowania Nadniemeńskiego.
      Warto dodać, że owe partyzanckie oddziały AK, które poszły na współpracę z
      Niemcami, należały do największych w 77. pułku piechoty Okręgu Nowogródzkiego
      AK, bowiem IV. batalion pod dowództwem ppor. „Ragnara” (Czesław Zajączkowski)
      dysponował stanem 800 ludzi, a batalion I. („Stołpecki”) z 78. pp. pod
      dowództwem por. „Doliny” (Adolf Pilch) stanem 700 ludzi.
      Na wyżej wymienionych zdrajców sądy polowe AK wydały wyroki śmierci, ale -
      jakby to się nie wydawało dziwne - żaden nie został wykonany. Niektórzy z nich
      jeszcze żyją; np. z „Tomem” (Hubert Jura) wielu dawnych oficerów NSZ jeszcze
      niedawno spotykało się towarzysko w Ameryce Południowej.

      Powyższe stanowi opis tylko kilku zdarzeń i to najkrócej, jak mogłem. W podanej
      niżej literaturze historiograficznej zainteresowani znajdą pełniejsze
      informacje, także te, które są nie koniecznie po myśli hurra-patriotów i
      tzw. „prawdziwych” Polaków. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby moi adwersarze -
      zapewne wyznawcy zasady wmiatania brudów pod dywan - miast w swoich postach
      silić się na złośliwości i kierować pod moim adresem epitety, zajęli się
      historiografią.
      Dla jasności: pisząc wyżej o rzezi mieszkańców wsi Wierzchowiny, czy w nin.
      wpisie o Narodowych Siłach Zbrojnych i o Brygadzie Świętokrzyskiej NSZ, oparłem
      się na pracach uznanych autorytetów: Zbigniewa S. Siemaszki: "Narodowe Siły
      Zbrojne" (Oficyna Wydawnicza "PO
      • wielki_wuj Re: NSZ - ani "bohaterzy", ani bohaterowie 31.03.06, 21:20
        Co do Wierzchowin, to akurat mam koelgę, który stracił tam dziadka i nie był
        bynajmniej Ukraińcem.
        A co do NSZ to dawanie swoich członków Niemcom , aby po ucieczce na zachód
        przerzucali ich spowrotem do Polski (a jakim celu?) to nie kolaboracja?
        A ostatnio widziałem nawet wspomnienia członka AK, któego dowódcę oddziału
        komenda powiatowa chciała zabić, gdyż wkurzyły go "wyczyny" NSZ i zrobił z nimi
        porządek. Za dowódcą oddziału staneli jego żołnierze i "góra" spasowałą
      • eres2 Re: NSZ - ani "bohaterzy", ani bohaterowie 31.03.06, 22:39
        Uzupełnienie obciętego ostatniego akapitu. Jego pełna treść:
        Dla jasności: pisząc wyżej o rzezi mieszkańców wsi Wierzchowiny, czy w nin.
        wpisie o Narodowych Siłach Zbrojnych i o Brygadzie Świętokrzyskiej NSZ, oparłem
        się na pracach uznanych autorytetów: Zbigniewa S. Siemaszki: "Narodowe Siły
        Zbrojne" (Oficyna Wydawnicza "POKOLENIE", reprint londyńskiego wydania z r.
        1978), Henryka Pająka „Za samostijną UKRAINĘ” (1992 r.), Marka Jana
        Chodakiewicza: "Narodowe Siły Zbrojne – ‘Ząb’ przeciw dwu wrogom" (FRONDA 1999.
        Autor - zresztą sławiący NSZ - książkę tę napisał na życzenie rodziny ppłk.
        Zdanowicza "Zęba", z którą jest zaprzyjaźniony).
        • jankowski1960 Re: NSZ - ani "bohaterzy", ani bohaterowie 01.04.06, 10:06
          NSZ to przestepcza organizacja, ktora kolaborawala z hitlerowcami w zwalczaniu
          polskiego ruchu oporu, zwlaszcza komunistow, jak rowniez Zydow.
          Wybielac tych zloczyncow to hanba .
          • frau_blada ?????????? 01.04.06, 16:21
            jankowski1960 napisał:

            > NSZ to przestepcza organizacja, ktora kolaborawala z hitlerowcami w zwalczaniu
            > polskiego ruchu oporu, zwlaszcza komunistow, jak rowniez Zydow.
            > Wybielac tych zloczyncow to hanba .


            Pewnie. Powinni kolaborowac z NKWD, zeby sprawniej wysylali Polakow na Sybir.
    • maaax Re: Narodowe Siły Zbrojne - Polscy Bohaterzy. 01.04.06, 16:43
      Ludzie wychowani na podrecznikach towarzyszki Michnik
      pl.wikipedia.org/wiki/Helena_Michnik
      i jej godnych następców oraz na kontynuujących ten typ nauczania -tyle, ze w
      zmienionej formie- zurnalistow z GazWyb, nigdy nie zrozumieją wielkosci NSZ i
      wkładu tej organizacji w walke z sowietami. Oni jedni nie mieli złudzeń co do
      komunistów i Sowietów.
      NSZ - najbardziej przesladowana przez zydokomunistyczny aparat stalinowskiej
      bezpieki organziacji Polski Niepodległej.
      Czesc Pamieci Bohaterów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka