seawolfie
18.04.06, 03:10
Nie każdy atak na PiS jest wściekły i histeryczny, ale z pewnością każdy atak
Niesiołowskiego na Kaczyńskich do takich należy. Ta wściekłość i histeria
datuje sie od momentu, gdy ów Niesiołowski starał sie o przyjęcie do PiS w
2002 ( bodajże?) roku i nie został doń przyjęty. Od tej pory trawi go
nieprzytomna nienawiść i chęć zemsty. Dla prywatnej vendetty poświęcił dobro
kraju.
Rozczula mnie troska i obawa o wzrost siły SLD. Jeśli wierzyć sondażom, to
raczej nic na to nie wskazuje, mimo całej kampanii jednoczenia sie lewicy,
spektaklu z hamletowskimi wahaniami Kwaśniewskiego. Owszem , wchodzą do
Sejmu, ale ledwo- ledwo. Ja akurat do sondaży podchodzę z zerowym zaufaniem
(16% błąd z ostatnich wyborów to absolutny rekord świata nierzetelności), ale
jakichścudów tu nie widać. Może za 3 lata. Nie kto inny jednak, jak działacz
i sponsor PO Palikot wprost i otwartym tekstem, bez żenady nawoływał do
sojuszu z SLD przeciwko PiS, wiec "zatroskanie" Niesiołowskiego brzmi
cokolwiek fałszywie. Jeśli tak sie stanie, i SLD urośnie w siłę, to stanie
sie to w dużej mierze na skutek nieprzytomnych ataków liderów PO i
sprzyjającym im mediów, totalnej krytyce i zohydzaniu poczynań tego
prawicowego rządu. Tak sie składa, że innego nie ma i nie będzie, skoro PO
nie zamierza wspóltworzyć tego rządu.