kaczka7112
27.04.06, 20:51
"Ta koalicja to akt rozpaczy"
Zawarta dziś koalicja rządowa PiS, Samoobrony i grupy byłych posłów LPR to
akt rozpaczy i próba zachowania twarzy przez szefa PiS Jarosława
Kaczyńskiego - ocenił publicysta tygodnika "Newsweek" Piotr Zaremba.
"Ten układ jest trochę aktem rozpaczy. Kaczyńskiemu zależało na stabilnej
koalicji, która miałaby realną większość. To jest oczywiście próba zachowania
twarzy" - powiedział Zaremba.
Zastrzegł, że sprawa koalicji może mieć dalszy ciąg i niebawem być może
Jarosław Kaczyński usiądzie do rozmów z szefem LPR Romanem Giertychem albo z
szefem PSL Waldemarem Pawlakiem. "Koalicja z kołem, które oderwało się od
Ligi jest fikcją. To nie jest rząd z realnymi siłami społecznymi" - ocenił
publicysta.REKLAMA Czytaj dalej
Jak zaznaczył, teoretycznie liczba głosów, którą dysponuje koalicja (218)
może pozwolić na przeforsowywanie prawie wszystkich ustaw. "Na sali obrad
Sejmu nigdy nie ma wszystkich posłów i w poprzednich kadencjach
mniejszościowym układom udawało się wygrywać głosowania" - powiedział Zaremba.
"W tym sensie ten układ być może jest krokiem do przodu w stosunku do
dotychczasowej sytuacji. Jednak w razie bardzo ostrych starć będzie
niewystarczający i w ważnej sprawie np. wotum nieufności dla jakiegoś
ministra, może zawieść" - dodał.
Zdaniem publicysty, decyzja PSL, które odmówiło wejścia do koalicji, oznacza,
że Ludowcy nie przestraszyli się groźby dymisji rządu i przyśpieszonych
wyborów. "Skoro PSL nie przestraszył się tego w tym momencie, to ten
+straszak+ nie jest taki groźny. Ponadto, jeżeli po wszystkich kolejnych
zwodach PiS podałby teraz rząd do dymisji, byłby partią przegraną, obarczaną
największą winą" - powiedział Zaremba.
W jego ocenie, smutną konsekwencją zawarcia koalicji jest wzmocnienie pozycji
Samoobrony. "Przy trzech partiach w koalicji Lepper nie byłby tak silny, a
obecnie właściwie decyduje losach tego rządu" - uważa.
Silny Lepper to możliwość forsowania radykalnych, mało sensownych pomysłów
gospodarczych i społecznych oraz większe uzależnienie od kadr Samoobrony,
czyli - jak powiedział Zaremba - "ludzi z nikąd".
Zdaniem publicysty "Newsweeka", planowane dzielenie ministerstw, by przyznać
stanowiska rządowe Samoobronie, jest psuciem państwa. Partia Leppera ma
otrzymać m.in. nieistniejące obecnie ministerstwo gospodarki morskiej.