gorby
02.05.06, 16:27
Posłowie Prawa i Sprawiedliwości nie zgadzają się na niekorzystny dla Śląska
projekt podziału unijnych pieniędzy. Chcą rozmawiać o tym z Jarosławem
Kaczyńskim, szefem partii. - Jeśli trzeba będzie, to odejdziemy z klubu PiS.
Zostaliśmy posłami, ale to na Śląsku będziemy świecić oczami - mówi jeden z
nich.
Poszło o blisko 16 mld euro, które w latach 2007-2013 zostaną wydane na tzw.
programy operacyjne. - O podział tych unijnych pieniędzy będą starać się w
konkursach samorządy i instytucje publiczne, np. uczelnie. Unia może się
dołożyć do budowy nowych dróg, oczyszczalni ścieków, bibliotek czy bloków
operacyjnych w szpitalach, a nawet do renowacji zabytków - mówi Marek Wójcik,
poseł Platformy Obywatelskiej i członek komisji sejmowej ds. Unii
Europejskiej. Ministerstwo Rozwoju Regionalnego przygotowało już trzy
warianty podziału pieniędzy między poszczególne województwa. W każdym z nich
Śląsk jest na szarym końcu. Najwięcej pieniędzy ma przypaść województwom
wschodnim. To w nich - z wyjątkiem warmińsko-mazurskiego - najlepsze wyniki w
drugiej turze wyborów prezydenckich osiągnął Lech Kaczyński. - Taki sposób
podzielenia pieniędzy jest krzywdzący dla Śląska. Wygląda to na spłacanie
wyborczych zobowiązań - ocenia Wójcik. Ta sytuacja nie podoba się też posłom
PiS-u.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3318502.html
Kaczory wiedza,ze nie przekonaja i tak do Pomrocznej Slazakow. Szkoda wiec w
nich inwestowac. Hehehe