Dodaj do ulubionych

"Zasady ustala gospodarz" - frank_drebin

22.05.06, 23:13
frank_drebin napisał:
> Pozostajac przy porownaniu do domu to albo ci zasady w moim domu odpowiadaja
> i wtedy go odwiedzasz i te zasady akceptujesz albo nie i wtedy go nie
>odwiedzasz.
> Zasady ustala gospodarz. Jeden gospodarz aprobuje plucie na dywan i sikanie
> do doniczek a inny nie aprobuje nawet glosniejszego pukania do drzwi. Moze
> wyostrzylem ale sadze ze rozumiesz o co mi chodzi.
> Nie ma obowiazku odwiedzania domu, w ktorym czujesz sie zle.
-----------------------------------------------
1ncz (z dyskusji o mniejszościach) :
Załóżmy, że wybudowaliśmy sobie dom. Długo budowaliśmy. Może nawet przez
dwadzieścia wieków. Dom zbudowaliśmy według własnego uznania, tak żebyśmy się
w nim dobrze czuli sami i ewentualnie, żeby też dobrze czuli się w nim nasi
najbliżsi. Dom umeblowaliśmy, wyposażyliśmy i nawet poukładaliśmy naczynia w
określonych miejscach. W domu tym przebywamy i zachowujemy się tak jak uważamy
za stosowne. Jesteśmy gościnni i przyjaźnie nastawieni do otoczenia. Odwiedził
nas Gość. Przyjęliśmy Go, daliśmy jedzenie i spanie. Po pewnym czasie Gość
prosi o potrawę do której nie mamy składników ale załatwiamy to - jesteśmy
przecież gościnni. Potem Gość prosi o zmianę naszego jadłospisu. Póżniej chce
siedzieć na lepszym miejscu przy stole. Następnie mówi,że przestał mu się
podobać pokój, w którym śpi. Wymaga by ściszać muzykę, wymienić książki na
półkach, poprzestawiać meble, przemalować dom. Żąda oglądania określonych
programów w tv. Zabrania chodzenia po domu wieczorem.
Zmienia panujące dotąd zwyczaje. Przenosi się do sypialni. Zaprasza innych
Gości.
Wyrzuca z domu Twoją żonę. Potem dzieci. A na końcu Ciebie!!!!!!!!!!!!!!!
A teraz odpowiedzcie sobie sami a może i nam. Co myślicie o gospodarzu tego
domu, który przecież ten dom postawił i w nim zamieszkał? Czy dobrze postępował?
A co myślicie o tym Gościu?

---> A może zasady są tylko wtedy słuszne, gdy nam pasują do sytuacji a jak
nie, to je odrzucamy?
Obserwuj wątek
    • kropek_oxford Franek ma racje, bo mowi o PRYwatNYM, nie zas 22.05.06, 23:17
      publicznym. Gdyby zasady biznesu - a nich byla mowa - przylozyc do zycia
      publicznego, to glos mieliby tylko placacy podatki, a wsrod nich wazniejszy
      glos bylby najbogatszych, placacych podatki najwyzsze. Tego sie domagasz?
      • 1normalnyczlowiek Kraj dla jego obywateli jest domem publicznym, czy 22.05.06, 23:27
        kropek_oxford napisał:
        > bo mowi o PRYwatNYM, nie zas publicznym.

        ---> prywatnym.
        • kropek_oxford Dla Polaka to zawsze...public house.:) 22.05.06, 23:36
          Ciekawe, czy dowcip zrozumiesz...
          • 1normalnyczlowiek Tylko jako dowcip 22.05.06, 23:45
            kropek_oxford napisał:
            > Ciekawe, czy dowcip zrozumiesz...

            ---> Co prawda, w historii bliskiej i dalekiej nie brakowało takich Polaków.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka