basia.basia
23.05.06, 10:16
www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=1030&news_id=87303
"Także publicyści
– Najwięcej agentów bezpieki ulokowanych było w strukturach telewizji
publicznej – mówi nam jeden z historyków IPN.
Jakie jeszcze środowiska wchodzą w grę? Według naszych informacji, w
materiałach IPN są dokumenty potwierdzające, że z SB współpracowało co
najmniej pięciu wciąż aktywnych zawodowo publicystów jednego z największych
polskich tygodników opinii.
Według nieoficjalnych szacunków, dziennikarze byli po duchownych najbardziej
inwigilowanym i rozpracowywanym przez bezpiekę środowiskiem w PRL. – Wiadomo,
że ludzie mediów gromadzą wiele informacji z racji swojego zawodu i dlatego
byli tak cenni dla SB. Wyjątkowo chętnie werbowano w tych kręgach tajnych
współpracowników mówi jeden z historyków IPN."
www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=1030&news_id=87305
Chciałabym, żeby te "aktywne zawodowo" osoby zniknęły z telewizji i gazet.
Wielu z nas domyśla się o kogo chodzi, te osoby są zapraszane do komentownia
bieżącej sytuacji politycznej w różnych "salonach". Dość już tego!