blic
17.07.02, 12:46
Wielu, podobnie jak ja, nie ma zdania na temat homoseksualizmu i
homoseksualisów. Jest to całkiem zdrowe podejście, zarówno dla
homoseksualistów jak i dla pozostałych. Po co komu jakaś specjalna opinia na
temat np. rowerzystów, czy taterników. Podobnie w przypadku homoseksualistów.
Żyj i daj żyć. Na razie proste.
Niemniej jednak mam wrażenie, że nadszedł czas wykreować sobie jakąś opinię
nt. homoseksualnych par adoptujących dzieci.
Niedawno Szwecja, jako pierwszy kraj na świecie, przyzwoliła parom
homoseksualnym na adopcję. Na razie tylko adopcję dzieci z zagranicy (SD,
ciekawe czemu tylko tak...).
Artykuł Newsweeka podaje nieco szczegółów:
newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=9836
Ciekawy fragment:
"Monika sądziła, że jedna z nich jest nową mamą, a druga to koleżanka -
dlatego niecierpliwie wyglądała taty. Musiało minąć trochę czasu, zanim
zrozumiała, że mieszka u dwóch lesbijek. Ale prawdziwy szok przeżyła kilka
tygodni później, kiedy nakryła jedną z matek w łóżku z trzecią obcą kobietą.
Wtedy spakowała swoje rzeczy i uciekła z domu."
Skłaniam się raczej do opcji anty - żadnej adopcji. Dziecko może z tego
powodu cierpieć. Skoro kulturowi liberałowie zezwalają na aborcję (żeby
dziecko nie cierpiało) to czemu chcieliby zezwalać na adopcję przez pary
homoseksualne?