forresty
26.05.06, 11:33
wlazł między tłum i zrobiła się atmosfera z pogrzebu Arafata. Wstyd mi że
rodacy nie potrafili się zachować. "Aby okazać naszą radość niech Wasza
Świątobliwość pozwoli wejść sobie na głowę". Tak to mniej więcej wyglądało.
Ktoś chyba nawet szrpnął Benka za rękę. Ale obicach. Co z tymi ludźmi się
stało? 30 lat temu z otwartymi gębami czekali na każde słowo Wojtyły a teraz
zachowuja sie jak nieokrzesana dzicz?