Dodaj do ulubionych

Panorama wyznaniowa w Polsce w r. 2003

IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.03, 12:23
Dotychczas uważałem, że Świadkowie Jehowy są chrześcijaniami.
Autorzy raportu, pisanego z pozycji katolickich, odmawiają
przymiotu wyznania chrześcijańskiego Świadkom z powodu negacji
dogmatu o Trójcy Świętej. Jeśli przyjąć tę argumentację, to
wszyscy antytrynitarze, nie tylko Św. Jehowy, są
niechrześcijanami.
Ciekawe co na to sami Badacze Pisma Św.? A może jest im to
obojętne?
Obserwuj wątek
    • Gość: p Re: Panorama wyznaniowa w Polsce w r. 2003 IP: *.dip.t-dialin.net 19.01.03, 12:44
      Gość portalu: sanczi napisał(a):

      > Dotychczas uważałem, że Świadkowie Jehowy są chrześcijaniami.
      > Autorzy raportu, pisanego z pozycji katolickich, odmawiają
      > przymiotu wyznania chrześcijańskiego Świadkom z powodu negacji
      > dogmatu o Trójcy Świętej. Jeśli przyjąć tę argumentację, to
      > wszyscy antytrynitarze, nie tylko Św. Jehowy, są
      > niechrześcijanami.

      Tu nie chodzi, z jakich "pozycji" ktos pisze.
      Swiadkowie Jehowy nie uznaja Bostwa Jezusa Chrystusa, wiec nie
      moga byc nazwani chrzescijanami. Tak samo jak mahometanie - tez
      uznaja Chrystusa, jako jednego z prorokow, ale nie jako Syna
      Bozego.
      > Ciekawe co na to sami Badacze Pisma Św.? A może jest im to
      > obojętne?
      • Gość: sanczi Re: Panorama wyznaniowa w Polsce w r. 2003 IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.03, 19:50
        Tylko Świadkowie się chrzczą, czego o mahometanach powiedzieć
        raczej się nie da, nieprawdaż złotko?
    • Gość: Graffi z Krakowa Te dane tak naprawdę nic nie mówią! IP: *.net.autocom.pl 19.01.03, 13:42
      Te dane jak zresztą sam autor artykułu zasugerował, są oparte na
      fikcji. Bo ilu jest w Polsce katolików, którzy uczęszczają
      chociaż od czasu do czasu na msze i przyjmują sakramenty??(ok.
      50 %?) A ilu spośród nich traktuje uczestnictwo we mszy jako
      codziedzielny rytuał bez głębszego znaczenia???(połowa z tych
      50%?) A w ogóle ilu jest w Polsce ateistów? Może są oni, jakby
      dobrze policzyć , drugą grupą wyznaniową w Polsce, bo ateizm to
      też swoista postawa religijna:)
      • Gość: Natalka Re: Te dane tak naprawdę nic nie mówią! IP: *.237-202-24.mtl.mc.videotron.ca 19.01.03, 15:23
        Wedlug sondazy CBOSu ateistow jest w Polsce bardzo malo. Nie
        pamietam dokladnej liczby ale na pewno mniej niz 10%. Polowa
        katolikow chodzi do kosciola co niedziele. Znikomy ulamek nie
        chodzi w ogole. Poszukaj sobie dokladnych na stronach CBOS
        www.cbos.pl i nie myl swoich poboznych zyczen z rzeczywistoscia.

        • Gość: Graffi z Krakowa Te dane tak naprawdę nic nie mówią- kontra Natalce! IP: *.net.autocom.pl 19.01.03, 20:59
          Droga Natalko i pozostali czytelnicy!
          Moje przypuszczenia, że tylko ok. 50 % ludzi w Polsce chodzi do
          Kościoła co Niedzielę, potwierdzają właśnie przytoczone dane
          CBOS, podobnie jak liczbę ateistów, wszak ok. 10 % to druga
          grupa wyznaniowa. Zatem to nie są moje pobożne zyczenia tylko
          fakty, które sama Natalko potwierdzasz, nie rozumiejąc widocznie
          do końca moich sugestii (ale nie jesteś blondynką?). A wniosek
          jest prosty i jeszcze raz go powtarzam: polski katolicyzm jest
          powierzchowny i nie może być inny, gdy księża (nie wszyscy
          oczywiście) nie umieją nawiązac dialogu z ludem bożym i
          nierzadko zbliżają się poziomem do kretynizmu i populizmu (vide
          o. Rydzyk i część hierarchii).
      • Gość: jan Re: Te dane tak naprawdę nic nie mówią! IP: *.multicon.pl 19.01.03, 16:19
        Gość portalu: Graffi z Krakowa napisał(a):

        > Te dane jak zresztą sam autor artykułu zasugerował, są oparte na
        > fikcji. Bo ilu jest w Polsce katolików, którzy uczęszczają
        > chociaż od czasu do czasu na msze i przyjmują sakramenty??(ok.
        > 50 %?) A ilu spośród nich traktuje uczestnictwo we mszy jako
        > codziedzielny rytuał bez głębszego znaczenia???(połowa z tych
        > 50%?) A w ogóle ilu jest w Polsce ateistów? Może są oni, jakby
        > dobrze policzyć , drugą grupą wyznaniową w Polsce, bo ateizm to
        > też swoista postawa religijna:)
        -------------------------------------------------------------------------------
        - Ten artykulik jest autorstwa KAI, czyli Katolickiej Agencji Informacyjnej.
        Pare zdan, a ile nieprawdy. Nieudolna niedzielna propaganda.
    • Gość: Zaszokowany RP to monolit narodowo-wyznaniowo-kulturowy IP: *.ipt.aol.com 19.01.03, 14:20
      Dlatego kisnie we wlasnym ciescie i ma w porownaniu z panstwami o roznorodnej
      kulturze przyhamowany rozwoj spoleczno-kulturalny. Nalezy miec nadzieje, ze
      wejscie do UE umozliwi Polakom poznanie innych i zadziala jak drzwi wyjsciowe z
      narodowego marazmu.
      • swarozyc Re: RP to monolit narodowo-wyznaniowo-kulturowy 19.01.03, 15:02
        Zanim poznamy innych, dobrze by bylo poznac samego siebie, i wiare naszych
        (pra)-przodkow.(dla tych wszystkich ktorym wiara w absolut jest niezbedna do
        zycia). wiekszosci wystarczy zrzucenie gorsetu irracjonalizmu katolickiego.

        Mieszko nie byl pierwszym.

        Wiadomości przekazane przez średniowiecznych kronikarzy zdają się
        niedwuznacznie sugerować, że o historii Polski nie zadecydowali ludzie, lecz
        wpłynęły na nią myszy. To one zagryzły bowiem księcia Popiela, położyły kres
        dynastii Popielidów i umożliwiły synowi rataja Piasta objęcie władzy. Ta
        fantastyczna z pozoru relacja dźwięczy jednak echem prawdziwych i
        dramatycznych wydarzeń sprzed kilku stuleci, które przekazała ludowa
        tradycja. Istnienie księcia plemiennego o przezwisku Popiel nie powinno bowiem
        podlegać żadnej dyskusji. Przydomek ten zachował się w wielu nazwach
        miejscowych o charakterze dzierżawczym, a w trzynastowiecznych dokumentach
        pomorskich spotykamy rycerza, którego także zwano Popielem. Świadczy to o
        tym, iż przezwisko to było niegdyś stosunkowo popularne i najprawdopodobniej
        brało swój początek od jasnych, popielatych włosów. W historii wielu książąt
        zwano Czarnymi, Białymi i Łysymi, więc równie dobrze mógł także znaleźć się
        między nimi książę Popielaty. Kronikarz Gall umieszcza go w Gnieźnie, podczas
        gdy autor Kroniki Wielkopolskiej, w sąsiedniej Kruszwicy. Mimo iż miejscowości
        te dzieli od siebie zaledwie pięćdziesiąt kilometrów, przyjęcie określonej
        lokalizacji zmienia diametralnie sens kronikarskiej relacji. Gniezno było
        bowiem grodem Polan, z których wywodziła się późniejsza dynastia piastowska,
        Kruszwica zaś należała do Goplan, którzy tworzyli odrębny związek plemienny. W
        pierwszym wypadku detronizacja Popiela miałaby zatem charakter przewrotu
        pałacowego i mogłaby nasuwać podejrzenia dynastycznego uzurpatorstwa Piastów,
        w drugim byłaby natomiast naturalnym wynikiem polańskiej ekspansji na swoich
        sąsiadów. Wydaje się, iż zawierzyć trzeba w tym miejscu Gallowi, ponieważ
        wymyślona przez niego historia o myszach służyć miała legitymizacji
        piastowskiej władzy. Myszy były w niej narzędziem w ręku Boga, który Siemowita
        księciem Polski ustanowił, a Popiela wraz z jego potomstwem doszczętnie
        wytracił z królestwa". W relacji tej, oprócz interwencji boskiej, zachowały
        się jednak szczątkowe wzmianki o poczynaniach ludzi, gdyż Popiela z królestwa
        wypędzono". Nie uczynił tego z pewnością Bóg, lecz najprawdopodobniej
        Siemowit, przez Boga księciem Polski ustanowiony".
        Wygnany władca schronił się w drewnianej wieży na wyspie, ale �opuszczony
        przez wszystkich z powodu smrodu wytępionej masy zabójczych stworzeń,
        wyzionął ducha śmiercią najhaniebniejszą, bo przez myszy pożarty".
        W bezpośrednim sąsiedztwie Gniezna znajduje się Ostrów Lednicki i to on
        prawdopodobnie stał się ostatnim schronieniem wypędzonego księcia. Nie bez
        powodu zapewne jedna z wsi leżących nad jeziorem nosi nazwę Myszki.
        W relacji Galla śmierć Popiela nie znajduje wszakże pełnego uzasadnienia.
        Był to bowiem według niego władca przystępny, który nie uważał sobie za ujmę
        wejść do chaty swojego wieśniaka". Należało zatem wymyślić jego zbrodnie,
        które do tego stopnia winny rozsierdzić Boga, że nasłał na niego krwiożercze
        myszy. Zadania tego podjęli się Wincenty Kadłubek i autor Kroniki
        Wielkopolskiej. Pisali oni, że otruł on swoich braci i za ten właśnie czyn
        ukarany został haniebną śmiercią. I dopiero w tym ujęciu "mysia historia"
        uzyskuje swoje właściwe przesłanie. Wykorzystanie myszy jako boskiego
        narzędzia ma jednakże rodowód znacznie późniejszy i zachodnioeuropejską
        proweniencję. Wspominają o nich bowiem dopiero w X wieku Roczniki
        kwedlinburskie, a za nimi Thietmar, Annalista Saxo oraz autorzy Kroniki
        klasztoru w Ebershein i Gesta regnum Anglorum. To za ich pośrednictwem
        historia ta trafiła do Polski, gdzie wykorzystał ją w swojej relacji kronikarz
        Gall. Po wyniszczeniu przez "myszy" dynastii Popielidów opróżniony tron
        polański zajął już legalnie Siemowit, syn Piasta i wnuk Chościska.
        Piast i Chościsko to bez wątpienia przydomki, podczas gdy Siemowit występuje
        już pod imieniem własnym, które przydaje jego postaci autentyczności.
        Przezwisko Piast wywodzić należy od prasłowiańskiej piszty, czyli
        pożywienia, i oznaczało ono zapewne rolnika, żywiciela. Jego odpowiedniki
        istnieją także w innych kulturach. Wystarczy tu odwołać się do walijskiego
        Pascenta, który był fundatorem królewskiego rodu Powys. Analogie posiada
        także Chościsko, oznaczający człowieka o długich włosach. Protoplasta
        walijskiego rodu Gwrtherynów, Gloyw, nosił przydomek Gvalltir, czyli
        �człowiek o spadającej czuprynie", a legendarnego władcę Danii Haddingusa
        zwano także Haddingjarem, czyli "długowłosym". Długie włosy w
        społeczeństwach plemiennych nosili przede wszystkim czarownicy i nie można
        wykluczyć, iż Siemowit był wnukiem polańskiego wieszczbiarza. Tłumaczyłoby
        to jego wyjątkową pozycję społeczną. O rządach Siemowita wiemy stosunkowo
        niewiele. Znacznie dokładniej kronikarze opisali bowiem jego postrzyżyny niż
        późniejsze sprawowanie władzy. Dowiadujemy się tylko, że "osiągnąwszy godność
        książęcą, młodość swą spędził nie na niedorzecznych rozrywkach, lecz oddając
        się pracy i służbie rycerskiej, zdobył sobie rozgłos zacności i zaszczytną
        sławę oraz granice swego księstwa rozszerzył dalej niż ktokolwiek przed nim".
        Możemy domyślać się, o jakie zdobycze terytorialne tu chodzi. Scalił on
        prawdopodobnie w swym ręku dziedzictwo Polan i Goplan, władając ziemią
        pomiędzy Odrą, Notecią, Wisłą i Wartą. Po śmierci księcia na jego miejscu
        zasiadł syn Leszek, który czynami rycerskimi dorównał ojcu w dzielności i
        odwadze". Leszkowi czy też Lestkowi przypisać chyba należy podbicie
        małopolskiego plemienia Wiślan, gdyż pojawia się on także w legendach
        podkrakowskich, przytoczonych przez Wincentego Kadłubka.
        Mistrz Wincenty za protoplastę Wiślan uważa wprawdzie Kraka, którego imię z
        pewnością od Krakowa wywodzi, ale jest to postać mityczna, wspólna również
        innym narodom słowiańskim. Kronikarz Kosmas Kroka wymienia także w Czechach.
        O mityczności Kraka świadczyć może jego walka z wawelskim smokiem oraz fakt,
        że władzę po nim przejęła córka imieniem Wanda. Sprawowanie władzy przez
        kobietę w patriarchalnym społeczeństwie słowiańskim było jeszcze mniej
        prawdopodobne niż istnienie smoka, tym bardziej zresztą, że nosiła ona
        dziwaczne imię, którym żadna polska kobieta nie posługiwała się aż do XVIII
        wieku. Imię to Kadłubek wywiódł od rzeki Vandalus, którą z Wisłą naiwnie
        utożsamiał. Wanda, jako osoba zmyślona, zmarła oczywiście bezpotomnie i �długo
        po niej bez króla kraj pozostawał bezsilny". Wtedy jednak pojawił się Lestko,
        książę na tyle potężny, że Kadłubkowi potroił się w oczach. Pierwszy Lestko
        miał pokonać Aleksandra Wielkiego, drugi sprytnym fortelem zagarnąć tron
        książęcy, a trzeci walczyć z Juliuszem Cezarem i pojąć jego córkę za żonę.
        Odrzucić należy oczywiście niedorzeczne wyznaczniki historyczne, ale
        istnienie Lestka przyjąć należy za fakt nie podlegający dyskusji.
        Przemawiają za tym zbieżność imion występujących w Wielkopolsce i Małopolsce
        oraz przekonanie Małopolan, że Leszek był człowiekiem z zewnątrz, spoza
        wiślańskiej dynastii. Do niego też prawdopodobnie odnosi się wzmianka w
        Żywocie św. Metodego: "Bardzo silny pogański książę, siedzący w Wiślech,
        urągał chrześcijanom i wyrządzał im szkody. Posławszy więc do niego Metody
        rzekł: Dobrze byłoby, abyś się ochrzcił synu dobrowolnie na własnej ziemi,
        wówczas nie będziesz wzięty w niewolę i pod przymusem ochrzczony na cudzej
        ziemi. Tak też się stało". Jak wynika ze słów hagiografa, książę władający
        ziemią Wiślan dostał się do niewoli wielkomorawskiej i przyjął chrześcijaństwo
        w obrządku bizantyjskim. Stało się to jeszcze za życia Metodego, czyli przed
        rokiem 885. Faktu tego nie można oczywiście utożsamiać z chrztem ca
        • swarozyc Re: cdn 19.01.03, 15:15
          Jak wynika ze słów hagiografa, książę władający ziemią Wiślan dostał się do
          niewoli wielkomorawskiej i przyjął chrześcijaństwo w obrządku bizantyjskim.
          Stało się to jeszcze za życia Metodego, czyli przed rokiem 885.
          Faktu tego nie można oczywiście utożsamiać z chrztem całej Polski, niemniej
          już w IX stuleciu Piastowie dostali się w obręb kultury chrześcijańskiej.
          Idąc dalej, zaryzykować można twierdzenie, iż ochrzczony Lestko pojął za
          żonę księżniczkę wielkomorawską, gdyż imię Świętopełk, które nosić będzie
          później jeden z synów Mieszka I, ma wyraźnie morawski charakter, nawiązujący
          zapewne do tradycji prababki. Morawianie władali ziemią Wiślan około
          dwudziestu pięciu lat i Lestko z ziemi tej płacił im prawdopodobnie trybut.
          Powstać wtedy mogło w Krakowie biskupstwo bizantyjskie, gdyż katalog biskupów
          krakowskich wymienia imiona Prohora i Prokulfa, którzy rezydować mieli pod
          Wawelem w X stuleciu. Państwo Wielkomorawskie upadło w 906 roku na skutek
          najazdu Węgrów. Kronikarz Kosmas wspomina, iż do jego upadku przyczynili się
          także Polacy. Nie wiadomo oczywiście, czy Polakami władał wtedy jeszcze
          Lestko, czy też już jego syn Siemomysł, który �pamięć rodziców potroił
          potomstwem i dostojnością".
          Wiemy na pewno, iż urodziło się mu co najmniej czworo dzieci: trzech synów:
          Mieszko, Czcibor i jeden nie znany z imienia oraz córka Adelajda. Imię córki,
          obce tradycji słowiańskiej, sugeruje, iż żona Siemomysła pochodziła z krajów
          zachodnich, ponieważ Thietmar.
          Wraz ze śmiercią Mieszka, który jak się okazuje nie był wcale Mieszkiem
          ani też pierwszym chrześcijańskim władcą Polski, skończyły się kronikarskie
          legendy, a prehistoria zamieniła się w historię.
          • Gość: sanczi Re: cdn IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.03, 19:52
            Dosyć ciekawe, czy nie mógłbyś jednak tego streścić jeszcze raz
            w dwóch zdaniach, bo pogubiłem się.
        • Gość: Mieszek Re: RP to monolit narodowo-wyznaniowo-kulturowy IP: proxy / *.cpe.net.cable.rogers.com 19.01.03, 19:53
          Wzdy pierdoliszze Swarozycu bezladniesz, nawiedzonysze cy jakoze
          to masze to wsehno popierdolonesz?
      • Gość: Natalka Re: RP to monolit narodowo-wyznaniowo-kulturowy IP: *.237-202-24.mtl.mc.videotron.ca 19.01.03, 15:33
        Z pochwala roznorodnosci w Europie srodkowo wschodniej to nalezy
        byc ostroznym. Jugoslawia byla roznorodna i prosze jak sie
        rozwinela :( Sa takie opinie, ze Polsce po 1989 bardzo pomoglo
        to, ze jest takim monolitem. To wiele problemow mniej.

        Ale zgadzam sie z toba, ze teraz kontakt z innymi jest juz
        potrzebny.
        • Gość: Zaszokowany Re: RP to monolit narodowo-wyznaniowo-kulturowy IP: *.ipt.aol.com 19.01.03, 16:39
          Akurat to jugoslowianskie porownanie nie jest dobre jak nie byloby dobre
          porownanie z exZSRR. W obydwoch przypadkach mozna mowic o regulowanej przez
          dyktatorskie panstwa odrebnosci kulturowej. Odrebnosc ta istniala w
          szczatkowych formach i sprowadzala sie wylacznie do tolerowania folklorow
          kulturowych w ich najbardziej prymitywnym wydaniu. Nie zapominajmy, ze panstwa
          te niszczyly celowo rodzime kultury i zwyczaje, a takze jezyki.
        • Gość: sanczi Re: RP to monolit narodowo-wyznaniowo-kulturowy IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.03, 20:05
          Natalko kochana, największą potęga Rzeczpospolita była w wieku
          XVI, kiedy wszystko się dało o niej powiedzieć, ale nie żeby
          była jednolita narodowo i religijnie. Różnorodność i tolerancja
          stanowiła o naszej potędze i znaczeniu.
          Jugosławia to jednak inna para kaloszy, inny region, inna
          kultura.
    • yawokim JEHOWICI I MORMONII SĄ CHRZEŚCIJANAMI 19.01.03, 14:52
      co za bzdury tu ktos powypisywal.
      jezeli wyznanie opiera sie na bibli i nowym testamencie to
      automatycznie staje sie chrzescijanstwem.
      zreszta literalnie jedni i drudzy sie chrzcza.
      w kosciele katolickim jest np kult matki boskiej, swietych,
      kawalkow ciala tychze. tak wiec nie jest to chrzescijanstwo?

      • Gość: sanczi Re: JEHOWICI I MORMONII SĄ CHRZEŚCIJANAMI IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.03, 19:48
        yawokim napisał:

        > co za bzdury tu ktos powypisywal.
        > jezeli wyznanie opiera sie na bibli i nowym testamencie to
        > automatycznie staje sie chrzescijanstwem.
        > zreszta literalnie jedni i drudzy sie chrzcza.
        > w kosciele katolickim jest np kult matki boskiej, swietych,
        > kawalkow ciala tychze. tak wiec nie jest to chrzescijanstwo?
        >
        Masz 100% racji!
        Katolicka Agencja Informacyjna odmawia Świadkom i Mormonom prawa
        przynależności do religii chrześcijańskiej z nie z przyczyn
        doktrynalnych, tylko - doktrynerskich. Kiedyś używano określeń
        typu "heretyk", "schizmatyk", teraz pisze się, że ktoś nie jest
        chrześcijaninem.
    • Gość: maruda Re: Panorama wyznaniowa w Polsce w r. 2003 IP: 4.2.* / *.gdynia.mm.pl 19.01.03, 15:13
      A co z wyzanawcami judaizmu - w większości Żydami? Jest ich tak
      mało, a odpowiedzialni są za wszystkie zło w Polsce, Świecie i w
      Kosmosie ;) Chyba muszą się bardzo starać, żeby sprostać
      społecznym oczekiwaniom...
      • Gość: cynik Monolit? podziekowania dla.... IP: *.adsl.snet.net 19.01.03, 15:50
        dobrych wujkow - Adolfa H. i Jozefa S. - gdyby nie ci dwaj
        zasluzeni panowie nie byloby tak "monolitycznie"...
    • Gość: pimpuś A co z nami...? IP: *.crowley.pl 19.01.03, 16:11
      A co z ateistami? Nie ma nas, a może bezwyznaniowców autor
      tej "głupoty" zaliczył do katolików tak z przyzwyczajenia.
      Ateiści ujawniajcie się!
      • Gość: czyzunia Re: A co z nami...? IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 19.01.03, 17:49
        dla czarnych my- ateiści jesteśmy tuylko bładzącymi owieczkami które ia tak są
        ich.pa
        • Gość: Lucyferus Re: A co z nami...? IP: proxy / *.cpe.net.cable.rogers.com 19.01.03, 19:55
          Go to hell cyzunia.pa
    • piotr33k2 Re: Panorama wyznaniowa w Polsce w r. 2003 19.01.03, 19:57
      te wszystkie podziały w chrześcijanstwie to kompletny idiotyzm ,tak zwani
      katolicy mówie tak zwani bo prawdziwych katolików szukac w polsce ze
      świeczką ,uwazają że mają monopol na prawde i tylko oni są nieomylni .prawda
      jest taka że bóg jest jeden i katolicy nie mają u niego żadnych specjalnych
      względów.
      • talisker A gdzie szukac prawdziwych myslacych? 19.01.03, 21:22
        Na na watalkach o wierze nie - tam pachnie fizjologicznym wiarowstretem. A to
        bardziej emocje niz racje. Ale jakie to ludzkie - argumentacje: jana i innych
        oszolomow z radia pikus. Hej bratanki...
    • Gość: -Pr.Oszołom z RM Re: Panorama wyznaniowa w Polsce w r. 2003 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.03, 21:53
      Tę jednolitość narodową i wyznaniową powinniśmy pielęgnować i dbać by tyn
      znikomy odsetek obcych i innowierców nie zwiększył się za bardzo...Od lat
      jesteśmy już jednowymiarowym społeczeństwem i dzięki temu nie mamy zatargów i
      konfliktów narodowościowych...
      • Gość: tom ta jednolitosc jest sztuczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.03, 01:34
        bo te 90% katolikow oznacza po prostu ochrzczonych w kosciele
        katolickim, a wg danych parafialnych z gdyni ledwie za 40%
        uczestniczy we mszy co tydzien (+kilka % niemogacych z przyczyn
        wieku, zdrowia, etc). Jaka czesc z pozostalych jest tylko
        niepraktykujaca z roznych powodow (np. miernego poziomu ksiezy w
        ich parafiach), a jaka ochrzczona ale niewierzaca tego dokladnie
        pewnie nikt nie wie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka