Gość: Baba-ja
IP: *.dialinx.net
02.08.01, 00:59
Oczywiscie nikt mi nie pomoze, bo kogo obchodzila by 25-letnia baba, ktora wpda
w ciagi jedzeniowe. Ostatnio prawie codziennie. Zycie jest jest dobre, nawet
bardzo dobre....tylko to jedzenie. Baba jest caly czas glodna i caly czas
wpieprza. Nie widac tego co prawda po niej bo katuje sie chodzeniem na dlugie
dystanse. I tak w kolko.
Baba ta byla juz u psychologa i psychaitry. Nawet miala regularna terapie..
Potem byla poprawa i koniec terapii. A teraz od nowa.
Nie wierze w psychologow, bo jak ja mowie; "Jem jak swinka", to Pani psycholog
mowi albo:
a) to z nerwow i przejdzie
albo;
B) no nie jedz tyle.
albo
C) jedz owoce gdy masz ciag. (Och gdybyz na owocach sie konczylo)
albo:
d) boisz sie sexu (Nieprawda,
No i tak mecze sie juz 6 lat, odwiedzjac psychologow, psychiatrow, dietetyczki,
Anonimowych Grubasow, ksiezy, wrozow. Mam tego dosc i chetnie bym sobie
umarla. Niestety nie mam zylki samobojczej wiec pewnie tak sie bede meczyc do
poznej starosci. Umre z przejedzenia pewnie, bo moje 59-kilowe cialko tego juz
nie wytrzyma