bryt.bryt
20.06.06, 09:29
Wczoraj u Rymanowskiego Kurski powiedzial, ze "w PO jest zlecenie" na niego,
chca go zniszczyc, biednego misia. Podal przyklad - na lotnisku w Gdansku,
gdzie akurat przebywal w towarzystwie niejakiego Netzela (drugie spotkanie w
zyciu, przypadek) znajdowal sie jakis dziwny gosc, ktory (wedlug Kurskiego)
udawal studenta, czy tez turyste (nie pamietam dokladnie), a kiedy zauwazyl
Jacka i Jaromira, nagle wyciagnal kamere i zaczal ich nagrywac. Jak w filmie
szpiegowskim.
Kurski oczywiscie dodal, ze nie wie tak naprawde, czy to bylo dzialanie na
zlecenie PO, ale wie z pewnoscia, ze w PO jest zlecenie, zeby Jacka szkalowac.
Nie jestem lekarzem specjalista, ale to chyba sa objawy paranoi.
Przy okazji Jacek wyglosil apel, ktory mnie niemal z krzesla zwalil. Otoz
zaapelowal do PO o ... spokoj, zeby nie robic sensacji ze sprawy billboardow,
nie denerwowac sie, nie podgrzewac atmosfery, bo ... jest czas mundialu. Lapy
opadaja podwojnie po raz kolejny.