gruby190
01.07.06, 12:44
Szanowny Panie Ministrze i Prokuratorze Generalny!
Idąc w ślady redaktora naczelnego „Gazety Polskiej” oraz anonimowego
czytelnika „Ozonu”, spełniam swój obowiązek obywatela IV PRL (w budowie) i
uprzejmie donoszę co następuje:
Wczoraj w pobliskim maglu jedna pani opowiadała, że w 1961 r. była na
koloniach letnich razem z przyszłym prezydentem RP i była przez niego
molestowana bo mały Olek podglądał jak robiła siusiu w krzaczkach!
Wprawdzie od razu złożyła na niego stosowne doniesienie, ale sprawie ukręcono
łeb, bo przewidywano – i słusznie, że Olka będzie chronił immunitet.
Panie Ministrze, jestem przekonany że ujmie się Pan za ofiarą przestępstw
seksualnych Olka i poleci wszcząć stosowne postępowanie - w sprawie of
kurz
Nie twierdzę, że Olek jest winny, ale jeżeli nie podglądał tej pani, to
przecież będzie miał możliwość udowodnić to w postępowaniu sądowym.
Liczę, że tak jak zazwyczaj w podobnych przypadkach, poleci Pan, aby
postępowanie prowadziła Prokuratura w Lublinie a ja chętnie dam się
przesłuchać i powiem wszystko co wiem o niecnych postępkach Oleczka.
Mam tylko do Pana Ministra gorącą prośbę.
Niech prokurator nie przyjeżdża do mnie do Warszawy tak jak przyjeżdżał do
pana Dorna.
Ja chętnie pojadę do Lublina i po drodze odwiedzę rodzinne Puławy.
Przecież chyba należy mi się jakaś mała nagroda za wykazanie obywatelskiej
postawy i wyczucie co Panu ministrowi sprawi frajdę, no nie?
Łączę wyrazy szacunku (zgodnego z wysokimi standardami Partii Pana Ministra i
pozostaje w gotowości do dalszych usług.
Wielce Panu oddany
„Gruby”