antoni.goczal
01.07.06, 13:56
"Dziennik":
Z dokumentów znalezionych na przełomie 2005 i 2006 r. podczas kwerendy w IPN
ma wynikać, że TW "Beata" był świadomym, tajnym współpracownikiem wydziału II
WUSW w Lublinie.
"Dziennik" dotarł do kolejnych materiałów zgromadzonych w sprawie tajnego
współpracownika "Beata", który to pseudonim przypisuje się Zycie Gilowskiej.
Z dokumentów znalezionych na przełomie 2005 i 2006 r. podczas kwerendy w IPN
ma wynikać, że TW "Beata" był świadomym, tajnym współpracownikiem wydziału II
WUSW w Lublinie. Pierwsze informacje o TW "Beata" trafiły podobno do biura
rzecznika interesu publicznego już wiosną 2002 r. - zaznacza "Dziennik".