mariner4
14.07.06, 14:08
Minister Giertych nie chce obowiązkowej matematyki na maturze.
Sam ledwie zdał.
W Polsce tylko 10 % studentów studiuje kierunki politechniczne podczas gdy
śrenia europejska to ok 25%. Brakuje nam inżynierów, konstruktorów i innych
specjalności związanych z matmą. Ci lepsi wyjeżdżają.
Matematyk z wyższej półki zaprotestuje, jeżeli powie się, że matematyka to
nauka ścisła. Na najwyższym poziomie to jest raczej filozofia. Wielu wybitych
filozofów (B.Russel), kompozytorów (K.Szymanowski) było z wykształcenia
matematykami.
Matematyka to logiczne myślenie, to umiejetności potrzebne w każdej dziedzinie
życia. Przed niewielu laty stwierdzono, że absolwenci licealnych klas mat-fiz
najlepiej radzili sobie na wszystkich kierunkach studiów, także typowo
humanistycznych!
Około 10% ludzi to jednostki wybitne. 1o% to ludzie ograniczeni (różnie to
oceniają, ale błąd jest niewielki). 80% to przeciętniacy. Mój znajomy
matematyk powiedział, że nie ma ludzi, którzy nie mają zdolności
matematycznych (z tych 80%) Są tylko źle matematyki nauczani. Matematyka to
jedyna prawdziwa nauka, reszta to tylko umiejetności. To słowa słynnego
matematyka, niestety nie pamiętam którego.
Nobel nie znosił matmy i w swoim testamencie zapisał, że za matematyki nie
można dostać jego nagrody. To nie przypadek, że wielu matematykow dostało
Nobla np z ekonomii, fizyki itp.
Giertycha trzeba powstrzymać nie tylko z powodu jego faszystowskich poglądów.
M.