echo_o
18.07.06, 11:52
Kochana Ryba napisał dziś w Dzienniku:
'Ostatnio zacząłem się rozglądać, którędy tu najbliżej do Zaleszczyk. Tak na
wszelki wypadek. Polska już jest bękartem UE, o czym Europejczyków uporczywie
informują najlepsi synowie i córy narodu zatroskani o los Europy, harmonię,
rozwój i spokój i trawienie.
Nie można wykluczyć, że gdzieś w podziemiu, w Sheratonie albo Bristolu, grupa
patriotów bohatersko sporządza już memoriał z prośbą o bratnią pomoc. [...]
Prawdopodobne też jest, że Europejczycy, poruszeni do głębi wołaniem z
otchłani, jakie dochodzi do nich z Polski, przygotowują już tajemny protokół
do Konstytucji Europejskiej, aby raz na zawsze móc rozwiązać polski problem,
a potem zjeść spokojnie kolację i wyspać się bez koszmarów.
Ostatnio Europie poskarżył się na Polskę były minister spraw zagranicznych
Bronisław Geremek, mąż stanu wielkiego formatu, 6x9, a przy tym człowiek
szaleńczo odważny, który nie zawahał się zarzucić UE deficytu demokracji,
kiedy nie wybrano go złośliwie i małostkowo na przewodniczącego Parlamentu
Europejskiego.
Otóż ten odpowiedzialny aż do bólu polityk umieścił w niemieckim
dzienniku 'Die Welt' artykuł zatytułowany 'Miara nietolerancji'. Poza
normalnymi informacjami, bez których trudno się Europie obejść, że Polacy są
nietolerancyjni, ksenofobiczni, ciemni i zacofani, pan profesor pospieszył
donieść, że jeszcze rok temu było inaczej. Polacy byli tolerancyjni,
postępowi, światli, a w związku z tym cieszyli się najlepszą opinią. Teraz
się obsunęli.
To oczywiste. Rok temu Polską rządzili postkomuniści, handlowano ustawami,
uwłaszczano się na majątku publicznym, służby specjalne manipulowały polityką
i mediami, mafia brylowała na salonach, TW moralizowali, a Geremek nie pisał
o tym wszystkim dla 'Die Welt'.
Stąd nasze dobre imię, a nawet nazwisko i kryptonim.'
[To ja: Muszę się roześmiać w tym miejscu :))))))))))))))))))))))) ]
Dalej Rybiński :
'Najciekawsze jednak, że Bronisław Geremek, w końcu wybitny historyk,
poinformował Niemców, że powodem rozbiorów była polska anarchia i że Polacy
na rozbiory sobie jak najbardziej zasłużyli. I to jest rzetelna i uzasadniona
analogia. Polska anarchia XVIII wieku polegała między innymi na tym, że nie
było silnej władzy państwowej, a każdy magnat miał prawo albo uważał, że ma
prawo prowadzić własną politykę zagraniczną, układać się z sąsiadami lub być
u nich na pensji.
Rozbiory nam na razie, mimo przychylnej prasy na zachodzie nie grożą, ale
warto wiedzieć, którędy do Zaleszczyk'
Zastanawiam się, jaką 'Miarę tolerancji' przyłożono do tego, co wyczynia od
jakiegoś czasu Geremek & Co ?
Przypomina mi się też taka scenka z 'Czterech pancernych i psa', gdy chłopaki
malują orzełka (że bez korony to insza inszość, ale ja nie o tym) na tablicy
i stawiają znak graniczny: Polska.
Gdzie i jak oznakowane tablice rozstawiają Geremkowszczycy ?
I tak jeszcze ogólnie...
Jak nisko trzeba upaść, by w krytyce Kaczyńskich posiłkować się artykułami z
białoruskiej (BIAŁORUSKIEJ !) prasy :
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3489869.html