Dodaj do ulubionych

Kwestia bezrobocia

19.07.06, 23:05
Martwi mnie, iż w swym wystąpieniu premier Kaczyński zupełnie pominął problem
bezrobocia. Największy z problemów społecznych nękających dziś Polskę.
Zmilczał plagę. Tak jakby jej nie było.

Nie mam sensu, abym dowodził jaką klęską - zarówno dla narodowej gospodarki,
jak i dla zwykłych obywateli, szczególnie ludzi młodych, którzy jeszcze nigdy
nie pracowali, jest niemożność uzyskania pracy. A co za tym idzie zapłaty
pozwalającej na utrzymanie siebie, założenie rodziny, w ogóle egzystencję.
Nie ma też sensu, abym przytaczał cyfry obrazujące bezrobocia w Polsce
rozmiar. Albo badania socjologów ukazujące bezmiar destrukcji, którą ta plaga
na wszystkich płaszczyznach życia społecznego ze sobą niesie.
To wszystko sprawy znane.

Każde państwo - niekoniecznie opiekuńcze - ma obowiązek rozwiązywać
strukturalne problemy gospodarcze. A bezrobocie jest dziś w Polsce problemem
fundamentalnym.

Tym bardziej martwi mnie, złości i gniewa, że mój polityczny ulubieniec,
człowiek społecznie wrażliwy na krzywdy, największy z problemów dzisiejszej
Polski kompletnie dziś pominął.

Euromir
Obserwuj wątek
    • basia.basia Re: Kwestia bezrobocia 19.07.06, 23:12
      euromir napisał:

      >
      > Tym bardziej martwi mnie, złości i gniewa, że mój polityczny ulubieniec,
      > człowiek społecznie wrażliwy na krzywdy, największy z problemów dzisiejszej
      > Polski kompletnie dziś pominął.
      >
      > Euromir

      Niezupełnie. Zrozumiałam, że w zwalczaniu bezrobocia ma pomóc budowa dróg
      i mieszkań. Co zresztą jest problematyczne:(
    • aquinus Re: Kwestia bezrobocia 20.07.06, 00:51
      euromir napisał:

      > Tym bardziej martwi mnie, złości i gniewa, że mój polityczny ulubieniec,
      > człowiek społecznie wrażliwy na krzywdy, największy z problemów dzisiejszej
      > Polski kompletnie dziś pominął.
      >
      > Euromir
      A mnie to wcale nie dziwi. To jest jak w medycynie: podstawą jest prawidłowa
      diagnoza. Przyczyn bezrobocią jest wiele: bezrobocie naturalne (pod każdą
      szerokością geograficzną jest mniejsza lub większa grupa ludzi, którym po
      prostu nie chce się pracować), brak kwalifikacji do czegokolwiek (typu "sieroty
      po PGRach"), sztuczne bezrobocie (wywołane tym, że ten i ów rejestruje się w
      biurze pracy jako bezrobotny tylko po to, żeby mieć dostęp do "bezpłatnej
      służby zdrowia", a w rzeczywistości pracuje "na czarno"), wreszcie autentyczne
      bezrobocie wywołane patologiami na rynku pracy (wysokie koszty pracy z powodu
      składek na ZUS i nie tylko, mała ruchliwość spoleczeństwa wywołana z jednej
      strony niechęcią wobec zmiany miejsca zamieszkania, a z drugiej - braku
      mieszkań na wynajem lub bardzo drogich; paradoksem jest, że nierzadko łatwiej
      jest przenieść się do Londynu czy Dublina niż do Warszawy). Z kolei brak
      mieszkań wynika ze słabego budownictwa mieszkaniowego wynikającego np. z braku
      terenów pod budowę (czytaj terenów uzbrojonych), biurokracji (np. wydziały
      ksiąg wieczystych) itd. itd. itd. Ale, aby to wszystko pojąć, nie wystarczy
      paplać o "konieczności zmiany Konstytucji" (czytaj: strzelanie z armaty do
      wróbla), o lustracji, wartościach itp. bzdurach. Na to trzeba trochę wyobraźni,
      której Kaczystom po prostu brakuje, albo też przejawiają niechęć do
      podejmowania się trudnych i niewdzięcznych zadań, które wprawdzie dawałyby
      rzeczywisty postęp, ale trzeba by było tym i owym "nadepnąć na ogon" (np.
      ograniczenie roli związków zawodowych, tzn. pozbawienie przywilejów funkcyjnych
      związkowych), zmiana prawa pracy w sensie wzmocnienia roli pracodawcy, z prawem
      do lockoutu włącznie, zmiany w prawie upadłościowym, tzn. zmiana kolejności
      zaspokajania roszczeń wierzycieli ( w pierwszej kolejności należności wobec
      dostawców, potem ZUS i Urz. Sk., na końcu wobec pracowników. Tymczasem jest
      odwrotnie, w efekcie upadek dużej firmy, typu Stoczni Szczecińskiej,
      wywołuje "efekt domina"), likwidacja różnych "przywilejów branżowych" (np.
      górników). Mam wymieniać dalej?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka