petroniusz0015
22.07.06, 20:18
Fragment notki biograficznej Jerzego Roberta Nowaka z Wikipedii:
"W styczniu 1966 r. rozpoczął pracę w dziale Polskiego Instytutu Spraw
Międzynarodowych (PISM) podległego Ministerstwu Spraw Zagranicznych, gdzie
pracował aż do 1992 roku. W latach 1969-1972 opublikował cztery pozycje
książkowe: dwie o Hiszpanii i dwie o literaturze i historii Węgier, w których
między innymi atakował prymasa Węgier kardynała Mindszentyego
za "antyradziecki nacjonalizm" jednocześnie chwaląc "imponujące sukcesy"
komunistycznych władz wegierskich.
W styczniu 1972 r. obronił w PISM pracę doktorską o Węgrzech, a w 1988 roku
pracę habilitacyjną.
Od 1 lutego 1972 do 1 lipca 1974 roku pracował w Ambasadzie PRL w Budapeszcie
jako drugi sekretarz.
W 1981 roku pisał do tygodnika Solidarność pod pseudonimem Maron. Podczas
Stanu Wojennego pisywał w gazetach organów rządowych PRL.
W latach 1981-1991 Nowak był wysoko postawionym działaczem Stronnictwa
Demokratycznego, przez pewien okres był kierownikiem wydziału propagandy
Centralnego Komitetu SD. Kandydował na prezesa Stronnictwa, ale otrzymał
zaledwie trzy głosy. Również bez powodzenia zabiegał o stanowisko
wiceprzewodniczącego Komitetu ds Radia i Telewizji, którym kierował Jerzy
Urban."
Niezła biografia jak na opozycjonistę! Słuchając i czytając teraz brednie
głoszone przez J. R. Nowaka mozna odnieść wrażenie iz w PRL organizował on
leśną, antykomunstyczną partyzantkę. A tymczasem był on karnym i lojalnym
funkcjonariuszem peerelowskiego państwa! To budzi odrazę i ohydę jak byli
aparatczycy PRL kreują się teraz na patriotów klasy brylantowej. Panie Nowak -
trochę wstydu! IV RP naprawdę zasługuje na lepszych adwokatów niż pana
żałosna osoba.