Dodaj do ulubionych

Trochę rocznicowo, a trochę - nie

01.08.06, 18:04
"Gen. Chruściel 'Monter' pochowany na Powązkach

Urny z prochami dowódcy Powstania Warszawskiego gen. bryg. Antoniego
Chruściela "Montera" i jego żony Walerii spoczęły na Cmentarzu Wojskowym na
Powązkach.
[...]

"Jesteśmy świadkiem uroczystości spóźnionej o dziesiątki lat" - powiedział
prezydent Warszawy Lech Kaczyński. "Spotkało go wygnanie z własnej ojczyzny, o
którą przez całe życie walczył. To jeden z rezultatów drugiej wojny światowej,
ale nie zwalniajmy z odpowiedzialności tych, którzy wtedy nie w polskim
imieniu Polską rządzili" - przemawiał."

um.warszawa.pl/v_syrenka/new/index.php?dzial=aktualnosci&strona=aktualnosci_archiwum&poczatek=2004-07&ak_id=877&kat=6
I bardzo dobrze przemawiał. Nie zwalniajmy tych ludzi z odpowiedzialności. Ale
przyzwoitość nakazywałaby , by cząstką tej odpowiedzialności obarczyć również
tych, którzy jako "ciężko ranni w dłoń" (sic!) zostali przez Antoniego
Chruściela odznaczeni, a później bez skrępowania wysługiwali się ludziom,
którzy gen. Montera na wygnanie skazali i do kraju powrócić mu nie pozwolili
(że posłużę się niemal sienkiewiczowską składnią, która do wszelkich
rocznicowych obchodów najlepiej pasuje).
Obserwuj wątek
    • rekontra i jaka jest Twoja odpowiedź ? 01.08.06, 18:26
      "Zastanawiał się, dlaczego, skoro III Rzeczpospolita trwa od kilkunastu lat, ta
      uroczystość odbywa się dopiero dziś. "Trzeba sobie zadać pytanie, dlaczego to
      nie zdarzyło się przed 10 laty, bez tej odpowiedzi nie naprawimy Polski" -
      zaznaczył."
      • rzewuski1 Re: i jaka jest Twoja odpowiedź ? 01.08.06, 18:29
        przywodcy powstania warszawskiego to niekompetencja i nieliczenie sie z zyciem
        podwladnych
        wladza jest ustanowiona po to by chronila zycie ludzi a nie w bezmyslny sposob
        je narazala
      • witek.bis Re: i jaka jest Twoja odpowiedź ? 01.08.06, 18:33
        Moja odpowiedź jest następująca:
        O wiele łatwiej jest brać udział w uroczystościach, niż zdawać prawdziwy egzamin
        z życia.

        PS
        Cieszę się, że jako niezmordowany tropiciel komuszych niegodziwości znalazłeś
        chwilkę, by zabrać głos w tym wątku. Smuci mnie jednak trochę, że nie zająłeś
        stanowiska wobec kwestii, którą tu postawiłem. Widocznie Ty, w odróżnieniu ode
        mnie, znasz listę nazwisk ludzi, o których lepiej nie pytać.
        • rekontra akcenty 01.08.06, 18:46
          witek.bis napisał:

          > Moja odpowiedź jest następująca:
          > O wiele łatwiej jest brać udział w uroczystościach, niż zdawać prawdziwy
          > egzamin z życia.

          kto nie zdał? któryś z Kaczynskich? Dorn? Macierewicz? Mariusz Kamiński?
          Romaszewski? Mało kto tak zdał egzamin jak oni.

          > Cieszę się, że jako niezmordowany tropiciel komuszych niegodziwości znalazłeś
          > chwilkę, by zabrać głos w tym wątku.


          mylisz się, jeżeli przeci komuś występuję, to przeciw zdarajcom, a także
          przeciw hipokrytom z Michnikiem na czele - re - kontra.

          > Smuci mnie jednak trochę, że nie zająłeś
          > stanowiska wobec kwestii, którą tu postawiłem. Widocznie Ty, w odróżnieniu ode
          > mnie, znasz listę nazwisk ludzi, o których lepiej nie pytać.

          a nie łatwiej ustalić, dlaczego o tamtych bohaterach zaczęto mówić pełnym
          głosem dopiero za czasów kaczyńskiego? Gdzie był Mazowiecki? Gdzie jego ekipa?
          A ostatnie czasy - pamiętasz Hodysza? Kuklińskiego?
          • witek.bis Re: akcenty 01.08.06, 18:58
            rekontra napisał:

            > witek.bis napisał:
            >
            > > Moja odpowiedź jest następująca:
            > > O wiele łatwiej jest brać udział w uroczystościach, niż zdawać prawdziwy
            > > egzamin z życia.
            >
            > kto nie zdał? któryś z Kaczynskich? Dorn? Macierewicz? Mariusz Kamiński?
            > Romaszewski? Mało kto tak zdał egzamin jak oni.

            Przyznaję, że niezbyt ściśle się wyraziłem, więc proponuję zostawić na boku L. i
            J. Kaczyńskich, Macierewicza, Kamińskiego i Romaszewskiego. Z uwagi na
            dzisiejszą rocznicę proponuję skupić się na tych "ciężko rannych w dłoń".

            >
            > > Cieszę się, że jako niezmordowany tropiciel komuszych niegodziwości znala
            > złeś
            > > chwilkę, by zabrać głos w tym wątku.
            >
            >
            > mylisz się, jeżeli przeci komuś występuję, to przeciw zdarajcom, a także
            > przeciw hipokrytom z Michnikiem na czele - re - kontra.

            No jasne :))) Bez Michnika ani rusz. Nawet kiedy mowa o śp. Rajmundzie Kaczyńskim.

            > > Smuci mnie jednak trochę, że nie zająłeś
            > > stanowiska wobec kwestii, którą tu postawiłem. Widocznie Ty, w odróżnieni
            > u ode
            > > mnie, znasz listę nazwisk ludzi, o których lepiej nie pytać.
            >
            > a nie łatwiej ustalić, dlaczego o tamtych bohaterach zaczęto mówić pełnym
            > głosem dopiero za czasów kaczyńskiego? Gdzie był Mazowiecki? Gdzie jego ekipa?
            > A ostatnie czasy - pamiętasz Hodysza? Kuklińskiego?
            >
            >
            Obawiam się, że albo ja nie wyraziłem się wystarczająco jasno, albo Ty zawziąłeś
            się, by nie rozumieć, o co mi chodzi. Ten wątek miał być o byłych akowcach,
            którzy swój egzamin z powojennego życia paskudnie zawalili. Jak chcesz sobie
            pogadać o Mazowcieckich, Kuklińskich i reszcie, to bądź łaskaw utworzyć osobny
            wątek.
            • rekontra Re: akcenty 01.08.06, 19:17
              witek.bis napisał:

              > Obawiam się, że albo ja nie wyraziłem się wystarczająco jasno, albo Ty
              > zawziąłeś się, by nie rozumieć, o co mi chodzi. Ten wątek miał być o byłych
              > akowcach, którzy swój egzamin z powojennego życia paskudnie zawalili.

              to jest niewielki margines, ale jeżeli chcesz podyskutować o konkretnych
              osobacch to podaj kilka nazwisk.

              ps. czy możesz jasno napisać, dlaczego wspomniałeś o Rajmundzie Kaczynskim?
              • witek.bis Re: akcenty 01.08.06, 19:27
                rekontra napisał:
                to jest niewielki margines, ale jeżeli chcesz podyskutować o konkretnych
                > osobacch to podaj kilka nazwisk.

                Tych nazwisk jest więcej niz kilka. Niestety. Ale teraz podam Ci tylko jedno,
                które od dwóch dni nie daje mi spokoju. Major Czesław Łapiński. Oficer AK.
                Powstaniec. Ranny w rękę. Kilka lat po Powstaniu był oskarzycielem w procesie
                rtm. Pileckiego. Robi wrażenie, prawda?

                > ps. czy możesz jasno napisać, dlaczego wspomniałeś o Rajmundzie Kaczynskim?

                Być może zbyt pochoponie uwierzyłem w rózne podłe plotki, które z Rajmunda
                Kaczyńskiego zrobiły organizatora jakichś kursów dla aktywu partyjnego. Jeszcze
                bardziej podłe plotki głoszą (ale e te już nie wierzę), że R.K. sam był
                członkiem PZPR.
                • rekontra bilans zdecydowanie dodatni 01.08.06, 19:49
                  witek.bis napisał:

                  > Tych nazwisk jest więcej niz kilka. Niestety. Ale teraz podam Ci tylko jedno,
                  > które od dwóch dni nie daje mi spokoju. Major Czesław Łapiński. Oficer AK.
                  > Powstaniec. Ranny w rękę. Kilka lat po Powstaniu był oskarzycielem w procesie
                  > rtm. Pileckiego. Robi wrażenie, prawda?

                  Oczywiście, że robi wrażenie. Gdyby inaczej potoczyły się losy Polski, bez
                  wątpienia otrzymałby wyrok śmierci. Znasz sprawę Józefa Mackiewicza?
                  Za co on otrzymał karę śmierci, a jak zachowywali pisarze się we Lwowie?

                  Jeżeli chodzi o akowców, to bilans jest zdecydowanie dodatni. Wydaje się, ze
                  sam przystąpił do władzy ludowej, ale jakimi metodami próbowano złamać akowców
                  w czasach stalinowskich, to wiem z opowiadań rodzinnych.

                  > > ps. czy możesz jasno napisać, dlaczego wspomniałeś o Rajmundzie Kaczynski
                  > m?
                  > Być może zbyt pochoponie uwierzyłem w rózne podłe plotki, które z Rajmunda
                  > Kaczyńskiego zrobiły organizatora jakichś kursów dla aktywu partyjnego.
                  Jeszcze bardziej podłe plotki głoszą (ale e te już nie wierzę), że R.K. sam był
                  > członkiem PZPR.


                  wiem, że było kilka takich wątków na forum, napiszę Ci co ja wiem, co
                  wywnioskowałem. Był inżynierem, wykładał przedmiot zawodowy na politechnice
                  (kłamstwem jest że wykłądał marksizm), a także na jakichś kursach
                  przyspieszonych, pewnie kierowali na nie wyróżniających się robotników - to
                  moje przypuszczenie - na pewno nie na uczelni marksistwowskiej, bo po co
                  przedmiot zawodowy? czy był w partii? nie sądzę, ale któż to wie. Myślę, że
                  gdyby Kaczyńscy wiedzieli jakie plotki krążą, by sprawę wyjaśnili. tak jak
                  wyjaśniono sprawę "orientacji" kaczynskiego, czy kilka innych.

                  A sprawa się wzięła z prowokacji Urbana z jakimiś wieloznacznymi pytaniami. ten
                  artykuł jest gdzieś na forum, łątwo wywniuoskować na czym polegała manipulacja.
                  Zapytano .. czy Ojciec Rajmund Kaczyński kiedykolwiek, cokolwiek miał wspólnego
                  z ....
                  • witek.bis Re: bilans zdecydowanie dodatni 01.08.06, 20:03
                    rekontra napisał:
                    [...]
                    Jeżeli chodzi o akowców, to bilans jest zdecydowanie dodatni.

                    Też tak uważam, chociaż z tym "zdecydowaniem" to bym jednak nie przesadzał.

                    > wiem, że było kilka takich wątków na forum, napiszę Ci co ja wiem, co
                    > wywnioskowałem. Był inżynierem, wykładał przedmiot zawodowy na politechnice
                    > (kłamstwem jest że wykłądał marksizm), a także na jakichś kursach
                    > przyspieszonych, pewnie kierowali na nie wyróżniających się robotników - to
                    > moje przypuszczenie - na pewno nie na uczelni marksistwowskiej, bo po co
                    > przedmiot zawodowy?

                    Wydaje mi się, że trochę za bardzo mieszasz to, co wiesz, z tym, co
                    wywnioskowałeś. Cały dowcip polega na tym, ze o papie Kaczyńskim wiemy tyle, co
                    jarkowy kot napłakał. Nigdy Cię to nie zastanawiało? Mama, mama i tylko mama.
                    Nic dziwnego, że spora część pospólstwa jest święcie przekonana, że R.K. zginął
                    w powstaniu. Na dodatek w tym listopadowym ;-)

                    czy był w partii? nie sądzę, ale któż to wie.

                    Ja też nie sądzę, ale chętnie wysłuchałbym tego "któża" '-)

                    Myślę, że
                    > gdyby Kaczyńscy wiedzieli jakie plotki krążą, by sprawę wyjaśnili. tak jak
                    > wyjaśniono sprawę "orientacji" kaczynskiego, czy kilka innych.

                    :))))
                    Nie wiedzą o tym?! A to niespodzianka. A tak na marginesie - w jaki sposób
                    wyjaśnili sprawę "orietacji"? Musiało mi to umknąć.
                    • rekontra a jednak wiemy, to świadczy o skromności Kaczynski 01.08.06, 20:46
                      witek.bis napisał:

                      > Cały dowcip polega na tym, ze o papie Kaczyńskim wiemy tyle, co
                      > jarkowy kot napłakał. Nigdy Cię to nie zastanawiało? Mama, mama i tylko mama.
                      > Nic dziwnego, że spora część pospólstwa jest święcie przekonana, że R.K.
                      > zginąłw powstaniu. Na dodatek w tym listopadowym ;-)

                      a wiesz, że Jarek większoiśc zarobków od wielu lat przezaczał na cele
                      charytatywne? Czy o ojcu nie wiemy nic?

                      trochę chaotycznie - ale przepisuję z książki kartkując

                      - ojciec, był w Armii Krakowej, walczył w powstaniu

                      zresztą tutaj masz link

                      www.wyborczy.pl/index.php?akcja=artykul&id=3099&sekcja=przeglad_prasy
                      kawaler krzyża Virtuti Militari

                      - po wojnie skończył politechnikę
                      - w 1954 roku dostał pracę w biurze projektowym, dobrze zarabiał
                      - był w AK stąd ciągła obawa w rodzinie (jak to by się miało do plotek
                      forumowych?)
                      - następnie założył firmę prywatną, ale nie umiał dawać łapówek i wrócił do
                      biura projektowego
                      - wykładał też termodynamikę na Politechnice

                      zdaje się, że rzeczywistośc jest jaśniejsza, niż ktokolwiek mógłby przypuszczać
                      (fakty z książki o Kaczynskich - jeżeli sam przeczytasz, zobaczysz jaka
                      panowała w domu atmosfera i zrozumiesz że przypuszczenia o partii są dość
                      absurdalne
                      > :))))
                      > Nie wiedzą o tym?! A to niespodzianka. A tak na marginesie - w jaki sposób
                      > wyjaśnili sprawę "orietacji"? Musiało mi to umknąć.

                      widocznie tak. jarosław wprost powiedział, że grupa Lesiaka zajmowała się
                      rozpuszczaniem plotek na jego temat. Nawiązał również do słów Wałęsy.
                      Być może nie jesteś przyzwyczajony, że pewni ludzie jak mówią, to mówią :)

                      podbno Jarek to pomurak, słyszałeś ? ostatnio Wałęsa też tak twierdził.
                      Oczywista nieprawda.
                      • witek.bis Re: a jednak wiemy, to świadczy o skromności Kacz 01.08.06, 21:08
                        rekontra napisał:
                        > a wiesz, że Jarek większoiśc zarobków od wielu lat przezaczał na cele
                        > charytatywne?

                        Wiem. A może dokładniej - słyszałem, że tak twierdził.

                        > - po wojnie skończył politechnikę

                        To miał sporo szczęścia, bo nie wszystkim byłym oficerom AK było to dane

                        > - w 1954 roku dostał pracę w biurze projektowym, dobrze zarabiał

                        Co za zbieg okoliczności! Mniej więcej w tym samym czasie mój ojciec (również
                        porucznik AK) wyjeżdżał z moją matką i moim starszym bratem z Warszawy, bo tutaj
                        do roku 1956 nie miał szans na żadną stałą pracę. Nawet taką nędznie opłacaną.
                        Wrócili popaździerniku.

                        > - był w AK stąd ciągła obawa w rodzinie (jak to by się miało do plotek
                        > forumowych?)

                        Jak widać te obawy były chyba trochę przesadzone.

                        > - następnie założył firmę prywatną, ale nie umiał dawać łapówek i wrócił do
                        > biura projektowego

                        > - następnie założył firmę prywatną, ale nie umiał dawać łapówek i wrócił do
                        > biura projektowego

                        A więc o tych kursach dla kadr partyjnych ani słychu ani dychu? A o jakiej
                        książce w ogóle mówimy?

                        > widocznie tak. jarosław wprost powiedział, że grupa Lesiaka zajmowała się
                        > rozpuszczaniem plotek na jego temat. Nawiązał również do słów Wałęsy.
                        > Być może nie jesteś przyzwyczajony, że pewni ludzie jak mówią, to mówią :)

                        Wprost przeciwnie - właśnie jestem przyzwyczajony do tego, że kiedy pewni ludzie
                        mówią, to znaczy to tylko tyle, że mówią ;-)

                        podbno Jarek to pomurak, słyszałeś ? ostatnio Wałęsa też tak twierdził.
                        > Oczywista nieprawda.

                        Nie wiem czy ponurak, czy nie . Nie z nam go osobiście. A co do Wałęsy, to chyba
                        twierdził on, że Kaczyński nie ma poczucia humoru. To nie to samo co "ponurak".
                        • rekontra Re: a jednak wiemy, to świadczy o skromności Kacz 01.08.06, 21:33

                          nie będę analizował sceptycyzmu, gdyż szkoda czasu. Przynajmniej tak
                          kategoirycznie nie stawiasz sądów jak poprzednio. Bez wątpienia zdązysz się
                          więcej dowiedzieć. Książjka, mowa jest "O dwóch takich ... ", a to co piszesz o
                          56 roku mógłbym skwitować, ze niektórzy akowcy musieli ukrywać swą przeszłośc
                          do końca lat sześcdziesiątych. Mógłbym też napisać, że skoro Urban próbował
                          zająć się tematem, to by drążył do skutku, gdyby cokolwiek było na rzeczy.
                          Takie oczywiste wnioskowanie, które daje czasmi zaskakujące efekty. Polecam.
                          • witek.bis Re: a jednak wiemy, to świadczy o skromności Kacz 01.08.06, 21:45
                            rekontra napisał:
                            > nie będę analizował sceptycyzmu, gdyż szkoda czasu.

                            Też tak uważam. Niektórzy filozofowie całe życie na tym strawili.

                            ez wątpienia zdązysz się
                            > więcej dowiedzieć. Książjka, mowa jest "O dwóch takich ... ",

                            Szczerze mówiąc trochę się tego domyslałem ;-)

                            a to co piszesz o
                            >
                            > 56 roku mógłbym skwitować, ze niektórzy akowcy musieli ukrywać swą przeszłośc
                            > do końca lat sześcdziesiątych.

                            Przypadek RK wydaje się tym bardziej nietypowy. On do 1954 zdążył sk0ończyć
                            studia i dostać dobrze płatną pracę. Ale, ele... Czy Ty nie sugerujesz
                            przypadkiem, że RK nałgał komuchom, że był w AL?

                            Mógłbym też napisać, że skoro Urban próbował
                            > zająć się tematem, to by drążył do skutku, gdyby cokolwiek było na rzeczy.
                            > Takie oczywiste wnioskowanie, które daje czasmi zaskakujące efekty. Polecam.
                            >

                            Wcale nie musisz polecać. Kiedy zgłaszasz jakieś rzczowe argumenty (jak ten
                            powyżej) to zawsze jestem gotów się z Tobą zgodzić. Masz rację - Urban
                            wyciągnąłby to spod ziemi. Chyba, że juz się do tego dogrzebał, tylko nie
                            spieszy się z publikacją i trzyma na "czarną godzinę".
                        • po_godzinach Re: a jednak wiemy, to świadczy o skromności Kacz 01.08.06, 21:34
                          Rzeczywiście Rajmund Kaczyński miał dużo szczęścia. Mój dziadek - przedwojenny
                          oficer WP i oficer AK po wojnie i po obozie - mając na urzymaniu żonę i trójkę
                          dzieci w ogóle pracy nie znalazł i był na utrzymaniu żony. Zaczął pracowac
                          dopiero po '56 i to na bardzo nisko płatnej posadzie w dość oddalonej
                          miejscowości.
                          • witek.bis Re: a jednak wiemy, to świadczy o skromności Kacz 01.08.06, 21:49
                            Ten model poakowskiej "kariery" był niestety dość typowy. Ale - jak widać -
                            zdarzały się wyjątki. Co więcej - ta wyjątkowość wydaje się być dziedziczna.
                            Niedawno słyszałem, że sym RK był jedynym obywatelem PRL, któremu SB fałszowała
                            kwity.
                            • po_godzinach Re: a jednak wiemy, to świadczy o skromności Kacz 01.08.06, 21:58
                              Tak, podobna "kariera" dotyczyła też mojego wuja oraz innych rodzin wojskowych,
                              które po wojnie trzymały sie razem. Prawdę mówiąc, opowieści rodzinne nic nie
                              wspominają o tym, żeby któryś z nich przebył wtedy inną drogę. A najbardziej
                              mnie dziwi ta "dobrze płatna praca" w '54. Ale różnie bywa.

                              > Niedawno słyszałem, że sym RK był jedynym obywatelem PRL, któremu SB
                              fałszowała kwity.

                              Bo - też słyszałam - nikogo tak się nie bano, jak jego :))


                              • witek.bis Re: a jednak wiemy, to świadczy o skromności Kacz 01.08.06, 22:18
                                po_godzinach napisała:
                                [...]
                                > Bo - też słyszałam - nikogo tak się nie bano, jak jego :))
                                >

                                A dziwisz się? Wystarczy na niego spojrzeć, a ciarki zaczynają chodzić po plecach.
                                • po_godzinach Re: a jednak wiemy, to świadczy o skromności Kacz 01.08.06, 22:20
                                  Taak ... szczególnie, gdy wygraża ręką i pokrzykuje :)
                                  Ale to tylko wtedy, gdy go zdenerwują.
                                  • witek.bis Re: a jednak wiemy, to świadczy o skromności Kacz 01.08.06, 22:23
                                    po_godzinach napisała:

                                    > Taak ... szczególnie, gdy wygraża ręką i pokrzykuje :)
                                    > Ale to tylko wtedy, gdy go zdenerwują.

                                    :-)
                                    Kłopot w tym, że denerwują go nieustannie. Jak nie ci, to tamci, albo jacyś
                                    zupełnie inni.
                                    • po_godzinach Re: a jednak wiemy, to świadczy o skromności Kacz 01.08.06, 22:27
                                      Coś mi się wydaje, że od czasu objęcia Wysokiego Urzędu, jest jakby mniej
                                      nerwowy.
                                      To dobrze, bo wychodzenie z nerw jest bardzo niezdrowe ...
                                      • witek.bis Re: a jednak wiemy, to świadczy o skromności Kacz 01.08.06, 22:30
                                        Fakt. Może Religa faszeruje go jakimiś prochami?
                            • ayran Re: a jednak wiemy, to świadczy o skromności Kacz 01.08.06, 22:03
                              witek.bis napisał:

                              > Niedawno słyszałem, że sym RK był jedynym obywatelem PRL, któremu SB fałszowała
                              > kwity.

                              Muszę tu (wbrew osobistym sympatiom) stanąć w obronie Brata Jarosława, który
                              twierdzi, że JEGO kwity zostały sfałszowane po roku 1989. Co w niczym nie
                              umniejsza ich (i JEGO) wyjątkowości.
                              • witek.bis Re: a jednak wiemy, to świadczy o skromności Kacz 01.08.06, 22:16
                                Zgoda. Chociaż niektóre sformułowania z konferencji prasowej równie dobrze można
                                było odnieść do UOP jak do SB. Co wydaje się jeszcze bardziej potwierdzać ich (i
                                JEGO) wyjątkowowść ;-)
                        • basia.basia cuotka Bronisława Komorowskiego mogłaby 01.08.06, 22:56
                          witek.bis napisał:


                          > Co za zbieg okoliczności! Mniej więcej w tym samym czasie mój ojciec (również
                          > porucznik AK) wyjeżdżał z moją matką i moim starszym bratem z Warszawy, bo tuta
                          > j
                          > do roku 1956 nie miał szans na żadną stałą pracę. Nawet taką nędznie opłacaną.
                          > Wrócili popaździerniku.
                          >

                          Ona też była w AK i uratowała mu życie podczas Powstania
                          a po wojnie miała z nim kontakt.

                          www.wyborczy.pl/index.php?akcja=artykul&id=3099&sekcja=przeglad_prasy
    • tomskey Monter??? Bandyta,ktory zdemontowal polske... 01.08.06, 21:25
      Poczytajcie w ramach obchodow:

      www.powstanie.pl/index.php?ktory=22&class=text
      www.powstanie.pl/index.php?ktory=26&class=text


      • witek.bis Re: Monter??? Bandyta,ktory zdemontowal polske... 01.08.06, 21:33
        Bądź tak dobry i spadaj razem z tym swoim Janem Sidorowiczem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka