capitalissimus
05.08.06, 11:37
"Na stołach kawior, wódka, inne frykasy. Jaruzelski [wówczas prezydent],
Mazowiecki, Geremek [szef solidarnościowego Obywatelskiego Klubu
Parlamentarnego], Stelmachowski [marszałek Senatu], cała czołówka, tłum
ludzi" - mówi Jarosław Kaczyński. Co robią? Dokonują "finlandyzacji Polski".
- A co pan robił w ambasadzie sowieckiej?” - pytają Piotr Zaremba i Michał
Karnowski. No i słusznie się dopytują, bo trudno przyjąć do wiadomości, że
orędownik IV RP zamiast urywać łeb sowieckiej hydrze, jadł jej kawior.
Odpowiedź Kaczyńskiego: „Dostałem zaproszenie i poszedłem z ciekawości. I
warto było, zobaczyłem » Bal u senatora «” Dziennikarze: „Może oni
[Jaruzelski, Mazowiecki, Geremek, Stelmachowski] też przyszli z ciekawości?
Kaczyński: Być może tak, chociaż wątpię”.
serwisy.gazeta.pl/kultura/1,34791,3519503.html
kaczyński podpisał lojalkę z ciekawości, nie wiem czy to prawda ale krążą
takie historie.