splkm
08.08.06, 09:27
na artykuł:
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3535063.html
"Inwestycja ma podtekst polityczny. Jedyna droga z Zalewu Wiślanego na Bałtyk
prowadzi przez kontrolowaną przez Rosję Cieśninę Pilawską. Rosjanie w maju
wstrzymali ruch na Zalewie. Utrzymują, że umowa, na podstawie której polskie
statki mogły korzystać z ich wód terytorialnych w rejonie Kaliningradu, jest
już nieważna. To dlatego, że podpisywali ją jeszcze za Stalina w 1946 r. z
bratnim krajem socjalistycznym. Teraz Polska jest w UE i braterstwo nie
wchodzi w grę.
Po raz pierwszy Rosjanie zabronili pływać polskim jednostkom przez cieśninę w
2003 r. Upierali się, że pasażerowie udający się na kilkugodzinną wycieczkę do
Kaliningradu, nawet jeśli nie schodzą na ląd, powinni mieć wizy. Polski MSZ
stanął na stanowisku, że to absurd. Negocjacje z Rosjanami trwały trzy
tygodnie i ruch został przywrócony. Sytuacja powtórzyła się w czerwcu 2004 r.
Wtedy Rosjanie po raz pierwszy stwierdzili, że umowa wygasła, ale - jak
stwierdzili - pójdą na ustępstwa. Identyczna sytuacja miała też miejsce pod
koniec ubiegłego roku."
Przedstawił nastepujący komentarz :)
"Rosjanie zamknęli cieśninę? Czy swoje miasta? Jeśli to drugie to przecież
kanał nic nie rozwiąże - skoro
większość ruchu miałaby być z Kaliningradem to i tak potrzebna byłaby nowa
umowa?"
Gratuluję!!
Nagrody prześlemy pocztą..