homosovieticus
19.08.06, 21:07
Częścią poniedziałkowego ogłoszenia Jaromira Netzla, prezesa PZU, jest
oświadczenie Thaddeausa Seroczyńskiego, byłego akcjonariusza "Drob-Kartelu".
W przeciwieństwie do wielu innych odmówił on udzielenia Kittelowi informacji,
o które prosił. "Na przełomie czerwca i lipca br. kontaktował się ze mną
kilkanaście razy" - przyznaje Seroczyński, dodając, że dysponuje na to
dowodami. Jego szczególne zainteresowanie miała budzić kwestia wyprowadzenia
środków z "Drob-Kartelu" do tzw. rajów podatkowych i roli Netzla w tym
procederze. Dalej Seroczyński pisze, że "w trakcie jednej z rozmów Pan
Bertold Kittel mocno zasugerował, że realizując zlecenie w sprawie Netzla,
nie działa sam, a za nim stoją bardzo wpływowe osoby". W płatnym ogłoszeniu,
jakie prezes PZU wykupił w gazetach za własne pieniądze, pyta dziennikarza,
kim są te osoby.
Więcej przeczytsz tutaj:
www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20060819&id=po04.txt