Gość: Lech
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
23.02.03, 20:31
W PTTK, ZHP i innych organizacjach są pasjonaci, którzy potrafią i chcą
czasami poprowadzić grupy turystyczne społecznie (nieodpłatnie). Chcą
pokazać, że jakieś stare forty czy ruiny za płotem nie są bezwartościową kupą
cegieł, że mają swoją historię za którą kryją się ludzie, wydarzenia... tylko
że...
KODEKS WYKROCZEŃ art. 601:"§ 4. Kto:
1) wykonuje bez wymaganych uprawnień zadania przewodnika turystycznego (...)
- podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny."
Dzięki nowej ustawie doszło do tego, iż wiele atrakcyjnych turystycznie
obszarów, m.in. w niektóre miasta i góry zaczyna opanowywać "kartel"
przewodników, którego działania mają cechy monopolistyczne.
Pokazując znajomym uroki starówki czy prowadząc grupę kolegów do górskiego
schroniska zwykły człowiek naraża się na interwencje ze
strony "licencjonowanych" przewodników, strażników i różnej maści urzędnikow,
iż czyni to nielegalnie....
Zero wolności, stajemy się państwem policyjnym gdzie wszystko chce regulować
Najwyższa Władza w imieniu własnym i kolesi.
W rzeczywistości takie interwencje i przepisy, na które owi "rzecznicy" się
powołują, są pogwałceniem zagwarantowanych konstytucyjnie wolności i praw
osobistych człowieka i obywatela Rzeczpospolitej Polskiej.
Jeżeli ja jakiejś grupie swoich przyjaciół z zaproszonego zaprzyjaźnionego
klubu turystycznego pokażę poznański Stary Rynek, opowiem o historii budowy
Ratusza, o jego architekturze, to upowszechniam społecznie informacje
krajoznawcze o swoim mieście. Konstytucja RP jest prawem najwyższym i nikt,
żadna "cenzura" nie może mi tego (teoretycznie) zabronić. Art.54 Konstytucji
RP stanowi: "Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz
pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.(...) Cenzura prewencyjna środków
społecznego przekazu (...) SĄ ZAKAZANE."
Niestety, u nas ustanowiono szereg norm prawnych całkowicie sprzecznych z
Konstytucją i zadeklarowanym przez Polskę poszanowaniem praw człowieka. Jak
napisał mi jednen z moich znajomych: "łaska boska i głupota ludzka (w tym
przypadku naszych prawodawców) są nieskończone".