Dodaj do ulubionych

Narodziny metanoi

IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 03.11.01, 20:13
Początek XXII wieku: Polski od pięćdziesięciu lat nie ma na mapach. Unia
Europejska – ogromne, zlaicyzowane państwo – jest targowiskiem próżności i
rozpusty. Wtedy do akcji wkraczają bohaterowie powieści Stanisława
Krajskiego „Narodziny Metanoi"Wawrzyniec – główna postać książki – urodził się,
gdy Polska została włączona w granice Unii Europejskiej i mieszka w
euroregionie Mazowsze. Dawną Europę Zachodnią opanowali lubieżni starcy
używający sobie w dawnych metropoliach. Mieszkańcy Unii spędzają czas w Parkach
Rozrywki, w zbudowanych tam pawilonach można kupić narkotyki (w jednej ze scen
Wawrzyniec ze zgrozą obserwuje, jak z budynku z napisem „Heroina” wybiega
młodzieniec i pędzi między drzewa „krzycząc dziko”).

Prawo Unii nie tylko zalegalizowało narkotyki. Pozwala także uśmiercać tych,
którzy ukończyli osiemdziesiąt lat, są chorzy lub zniedołężniali; pozwala także
prowadzić dziesięciolatkom nieskrępowane życie seksualne. Po ulicach
grasują „Papugi” – subkultura kloszardów i wywołujący zamieszki „Aniołowie
Śmierci”.

Przebywanie w domu też nie wróży nic dobrego. Wtedy bowiem bohaterowie skazują
się na „mass media, głównie anglojęzyczne”, które – jak się dowiadujemy –
osiągnęły dno. Telewizja indoktrynuje: informuje głównie o działalności władz
Unii oraz transmituje „koncerty neorockowe, superhardmetalowe i najczęściej
satanistyczne, uliczne happeningi”. Trudno też oczekiwać duchowego wsparcia: na
Mazowszu tylko 10 proc. to katolicy, wciąż zmniejsza się liczba księży.

Nic dziwnego, że Wawrzyniec próbuje zmienić swoje życie. Wyjeżdża na wieś pod
Warszawę, następnie w Beskid Sądecki, do Słowacji i Włoch. Spotkani po drodze
ludzie pozwalają mu doświadczyć tytułowych metanoi: przemiany religijnej i
narodowej. Nasz bohater zrozumie też, że będzie, wraz z innymi, uczestniczył w
misji odrodzenia Polski, Europy i Kościoła.

Nie mamy żadnych problemów z odróżnieniem bohaterów pozytywnych i szlachetnych
od czarnych charakterów. Do pierwszych należy rodzina Wawrzyńca, górale,
którzy „utożsamiają się z Polską i Kościołem”, Słowacy – jako jedyni nie dali
się wcielić do Unii, nie ulegli „globalizacji” i zachowali własność prywatną,
rodzinną i narodową. Głównemu bohaterowi sprzyjać będzie także ksiądz Adam,
ksiądz Mario oraz John Dolinsky – multimiliarder, który odrodził się duchowo
pod wpływem Trylogii i „Quo vadis”, i przekazał Wawrzyńcowi, bagatela, 500 mln
dolarów na stworzenie na Mazowszu narodowo-katolickiej gminy. Przewidującym
politykiem okaże się papież Jan Paweł X, a poza granicami Unii, w roku 2100,
wciąż nadawać będzie Radio Maryja.

„Unia karmi nas kłamstwem” – mówi jedna z powieściowych postaci. Uosobieniem
zła będą więc jej politycy. Zły, a w dodatku (jak wskazuje nazwisko) obcy
będzie wicepremier Mazowsza Samuel Grinberg – zostanie więc uśmiercony już w
drugim rozdziale. Autor nie zostawia też suchej nitki na wszelkich subkulturach
(zwłaszcza satanistycznej) oraz Różokrzyżowcach. Ci bowiem niecnie i potajemnie
wdarli się do struktur Kościoła, są zaś, jak mówi Wawrzyniec, „jakąś odmianą
masonów”. Niebezpieczny jest także liberalny, uwielbiany przez kosmopolityczną
telewizję kardynał Życik (bez wątpienia swoiste skrzyżowanie biskupów Orszulika
i Życińskiego).W powieści Krajskiego nie ma miejsca na żadne subtelności. Obraz
świata jest biało-czarny, pozbawiony wszelkich kolorów pośrednich. Dobre może
być jedynie to co narodowe, tradycyjne i katolickie. Słowacy mają dobre
tradycje: republikę rządzoną przez księdza Tiso podczas II wojny światowej.
Matką księdza, Maria, była Polka. Johna Dolinsky’ego ratuje literatura „ku
pokrzepieniu serc”.

Krajski jest autorem publicystycznej książki „Masoneria polska 1999”, gdzie
opowiada – całkiem serio – o związkach polskich polityków z tajnymi
stowarzyszeniami i Lucyferem. Nie oszczędza tam również doktryny liberalnej i
Unii Europejskiej. Także w „Metanoi” wyobraźnia Krajskiego nasycona jest wizją
spisku: nawet papież powołał tajnych biskupów i kardynałów do zadań
specjalnych, którzy przeciwstawią się tendencjom modernistycznym w Kościele i,
niespodziewanie, podczas konklawe przejmują władzę. Jednym z nich okaże się w
końcu ksiądz Mario – następca Jana Pawła X. Autor nie lubi mediów
elektronicznych, jednak spiskujący kardynałowie posługują się telefonami
komórkowymi oraz Internetem.

Prezentowanie wzniosłych idei nie przeszkadza narratorowi w szczegółowym
opisywaniu jadłospisu bohaterów: albo więc myślą oni o zbawieniu europejskich
narodów, albo jedzą i piją wino. Albo też robią i jedno, i drugie jednocześnie.
Rodzina Wawrzyńca delektuje się na Słowacji prażonym serem, we Włoszech –
frutti di mare, a w podwarszawskiej gminie „pieczonym prosiakiem nadziewanym
farszem z kaszy”. Powieść Krajskiego można więc określić jako
skrzyżowanie "clerical fiction" z realizmem kulinarnym.

Autor zapewnia, że bardzo polubił swych bohaterów. We wstępie z rozbrajającą
szczerością pisze: „Pokochałem ich wręcz jak swoją rodzinę. Wiem, że trudno mi
będzie któregoś z nich skazać w przyszłości na śmierć”. Prekursor clerical
fiction wyznaje, iż umyślił już sobie piętnaście (!) tomów „Metanoi – Sagi
Przyszłości”. I zapewne na tym nie poprzestanie.

Stanisław Krajski: Narodziny Metanoi. Agencja SGK, s. 159. Za Polityką nr 34 z
1999 roku..

P.S w miedzyczasie ukazał się w tym roku drugi tom tej epoeji. Fragmenty były
czytane jakiś czas temu w audycjach literacich w radiu Maryja... co wy na to?

Obserwuj wątek
    • Gość: zorak Re: Narodziny metanoi IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 03.11.01, 20:30
      KIEDY TO BYLO CZYATNE W RADIU MARYJA???????? ZE TEZ NIE SLUCHALEM WTEDY???????
      A TAK BARDZO CHCIALEM TO PRZECZYATC - I ZOBACZYC CO JESZCZE WYMYSLI PAN
      KRAJSKI.... a tak powaznie to nawet chcialem to kupic ale po pierwsze nabilbym
      wtedy kabze radiu a po drugie to musialbym iasc do jakiejs ksiegarni
      patriotycznej a to mi sie nie usmiecha :))))))))))
      a tak wogole to zorientowales sie juz skad wiem ze jestes z poznania?
    • Gość: zyx Re: Narodziny metanoi IP: *.rdu.bellsouth.net 03.11.01, 21:06
      oczywiscie lepiej byc bezrobotnym patriota bez chleba dla dzieci, ale z programem REKTORA MaRyja
      rydzyka. I patrzec jak ten bezbronny kraj nedzy czeka na nowe , wymuszone zabory.

      Gość portalu: GMR napisał(a):

      > Początek XXII wieku: Polski od pięćdziesięciu lat nie ma na mapach. Unia
      > Europejska � ogromne, zlaicyzowane państwo � jest targowiskiem próż
      > ności i
      > rozpusty. Wtedy do akcji wkraczają bohaterowie powieści Stanisława
      > Krajskiego �Narodziny Metanoi"Wawrzyniec � główna postać książki ?
      > 8211; urodził się,
      > gdy Polska została włączona w granice Unii Europejskiej i mieszka w
      > euroregionie Mazowsze. Dawną Europę Zachodnią opanowali lubieżni starcy
      > używający sobie w dawnych metropoliach. Mieszkańcy Unii spędzają czas w Parkach
      >
      > Rozrywki, w zbudowanych tam pawilonach można kupić narkotyki (w jednej ze scen
      > Wawrzyniec ze zgrozą obserwuje, jak z budynku z napisem �Heroina� w
      > ybiega
      > młodzieniec i pędzi między drzewa �krzycząc dziko�).
      >
      > Prawo Unii nie tylko zalegalizowało narkotyki. Pozwala także uśmiercać tych,
      > którzy ukończyli osiemdziesiąt lat, są chorzy lub zniedołężniali; pozwala także
      >
      > prowadzić dziesięciolatkom nieskrępowane życie seksualne. Po ulicach
      > grasują �Papugi� � subkultura kloszardów i wywołujący zamiesz
      > ki �Aniołowie
      > Śmierci�.
      >
      > Przebywanie w domu też nie wróży nic dobrego. Wtedy bowiem bohaterowie skazują
      > się na �mass media, głównie anglojęzyczne�, które � jak się d
      > owiadujemy �
      > osiągnęły dno. Telewizja indoktrynuje: informuje głównie o działalności władz
      > Unii oraz transmituje �koncerty neorockowe, superhardmetalowe i najczęści
      > ej
      > satanistyczne, uliczne happeningi�. Trudno też oczekiwać duchowego wsparc
      > ia: na
      > Mazowszu tylko 10 proc. to katolicy, wciąż zmniejsza się liczba księży.
      >
      > Nic dziwnego, że Wawrzyniec próbuje zmienić swoje życie. Wyjeżdża na wieś pod
      > Warszawę, następnie w Beskid Sądecki, do Słowacji i Włoch. Spotkani po drodze
      > ludzie pozwalają mu doświadczyć tytułowych metanoi: przemiany religijnej i
      > narodowej. Nasz bohater zrozumie też, że będzie, wraz z innymi, uczestniczył w
      > misji odrodzenia Polski, Europy i Kościoła.
      >
      > Nie mamy żadnych problemów z odróżnieniem bohaterów pozytywnych i szlachetnych
      > od czarnych charakterów. Do pierwszych należy rodzina Wawrzyńca, górale,
      > którzy �utożsamiają się z Polską i Kościołem�, Słowacy � jako
      > jedyni nie dali
      > się wcielić do Unii, nie ulegli �globalizacji� i zachowali własność
      > prywatną,
      > rodzinną i narodową. Głównemu bohaterowi sprzyjać będzie także ksiądz Adam,
      > ksiądz Mario oraz John Dolinsky � multimiliarder, który odrodził się duch
      > owo
      > pod wpływem Trylogii i �Quo vadis�, i przekazał Wawrzyńcowi, bagate
      > la, 500 mln
      > dolarów na stworzenie na Mazowszu narodowo-katolickiej gminy. Przewidującym
      > politykiem okaże się papież Jan Paweł X, a poza granicami Unii, w roku 2100,
      > wciąż nadawać będzie Radio Maryja.
      >
      > �Unia karmi nas kłamstwem� � mówi jedna z powieściowych posta
      > ci. Uosobieniem
      > zła będą więc jej politycy. Zły, a w dodatku (jak wskazuje nazwisko) obcy
      > będzie wicepremier Mazowsza Samuel Grinberg � zostanie więc uśmiercony ju
      > ż w
      > drugim rozdziale. Autor nie zostawia też suchej nitki na wszelkich subkulturach
      >
      > (zwłaszcza satanistycznej) oraz Różokrzyżowcach. Ci bowiem niecnie i potajemnie
      >
      > wdarli się do struktur Kościoła, są zaś, jak mówi Wawrzyniec, �jakąś odmi
      > aną
      > masonów�. Niebezpieczny jest także liberalny, uwielbiany przez kosmopolit
      > yczną
      > telewizję kardynał Życik (bez wątpienia swoiste skrzyżowanie biskupów Orszulika
      >
      > i Życińskiego).W powieści Krajskiego nie ma miejsca na żadne subtelności. Obraz
      >
      > świata jest biało-czarny, pozbawiony wszelkich kolorów pośrednich. Dobre może
      > być jedynie to co narodowe, tradycyjne i katolickie. Słowacy mają dobre
      > tradycje: republikę rządzoną przez księdza Tiso podczas II wojny światowej.
      > Matką księdza, Maria, była Polka. Johna Dolinsky�ego ratuje literatura ?
      > 8222;ku
      > pokrzepieniu serc�.
      >
      > Krajski jest autorem publicystycznej książki �Masoneria polska 1999�
      > ;, gdzie
      > opowiada � całkiem serio � o związkach polskich polityków z tajnymi
      >
      > stowarzyszeniami i Lucyferem. Nie oszczędza tam również doktryny liberalnej i
      > Unii Europejskiej. Także w �Metanoi� wyobraźnia Krajskiego nasycona
      > jest wizją
      > spisku: nawet papież powołał tajnych biskupów i kardynałów do zadań
      > specjalnych, którzy przeciwstawią się tendencjom modernistycznym w Kościele i,
      > niespodziewanie, podczas konklawe przejmują władzę. Jednym z nich okaże się w
      > końcu ksiądz Mario � następca Jana Pawła X. Autor nie lubi mediów
      > elektronicznych, jednak spiskujący kardynałowie posługują się telefonami
      > komórkowymi oraz Internetem.
      >
      > Prezentowanie wzniosłych idei nie przeszkadza narratorowi w szczegółowym
      > opisywaniu jadłospisu bohaterów: albo więc myślą oni o zbawieniu europejskich
      > narodów, albo jedzą i piją wino. Albo też robią i jedno, i drugie jednocześnie.
      >
      > Rodzina Wawrzyńca delektuje się na Słowacji prażonym serem, we Włoszech �
      >
      > frutti di mare, a w podwarszawskiej gminie �pieczonym prosiakiem nadziewa
      > nym
      > farszem z kaszy�. Powieść Krajskiego można więc określić jako
      > skrzyżowanie "clerical fiction" z realizmem kulinarnym.
      >
      > Autor zapewnia, że bardzo polubił swych bohaterów. We wstępie z rozbrajającą
      > szczerością pisze: �Pokochałem ich wręcz jak swoją rodzinę. Wiem, że trud
      > no mi
      > będzie któregoś z nich skazać w przyszłości na śmierć�. Prekursor clerica
      > l
      > fiction wyznaje, iż umyślił już sobie piętnaście (!) tomów �Metanoi ?
      > 1; Sagi
      > Przyszłości�. I zapewne na tym nie poprzestanie.
      >
      > Stanisław Krajski: Narodziny Metanoi. Agencja SGK, s. 159. Za Polityką nr 34 z
      > 1999 roku..
      >
      > P.S w miedzyczasie ukazał się w tym roku drugi tom tej epoeji. Fragmenty były
      > czytane jakiś czas temu w audycjach literacich w radiu Maryja... co wy na to?
      >

    • Gość: paveua Re: Narodziny metanoi IP: *.acn.waw.pl 04.11.01, 10:50
      Katholic Cyberpunk ;-)
      • Gość: jajacek Kto co ci Kasuje GMR ? :)) IP: *.kabel.telenet.be 04.11.01, 12:05
        • Gość: snajper Re: Kto co ci Kasuje GMR ? :)) IP: *.waw.cdp.pl 06.11.01, 12:52
          On tylko tak sobie marzy. :))


    • Gość: Teofil Re: Narodziny metanoi IP: *.stacje.agora.pl 06.11.01, 14:34
      GMR, błagam, daruj sobie. Rozumiem, że p. Krajski chce zrobić z siebie nowego Orwella, ale średnio mu to
      wychodzi. Zapomniał o drobnym szczególe - Unia Europejska to twór demokratyczny, to, jaka będzie, zależy od
      jej mieszkańców. Oczywiście od tych, którzy pójdą głosować, nie od tych, co będą siedzieć w domu i narzekać,
      że jest źle.
      Rozumiem, że p. Krajski zamiast w bluźnierczej i rozpasanej UE wolałby żyć na przaśnej, skromnej i grzecznej
      Białorusi. No problem - może (..cie) się tam przeprowadzić, kto Was trzyma? Ja nie. Nie rozumiem tylko, dlaczego
      miesza się do tego Kościół Katolicki. Radio Maryja w swoich poglądach (nie tylko na UE) bliższe jest lefebrystom,
      niż nauce Kościoła. No, ale po co czytać dokumenty II Soboru Watykańskiego albo encykliki papieskie? To zmusza
      do myślenia, a myślenie boli. Prościej posłuchać, co powie o. dyrektor i wierzyć mu bez zastrzeżeń. Apeluję - jak
      za każdym razem, może za setnym to coś da... - poczytaj sobie dokumenty Kościoła, GMR. Może zobaczysz, co
      naprawdę mówi Kościół. Może Ci się to nie podobać - Twoje prawo - ale TO jest nauka Kościoła, a nie to, co
      słyszysz w Radiu Maryja albo czytasz w Naszym Dzienniku.
      Pozdrawaiam - T.
      • Gość: GMR Drogi Teofilu.. IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 07.11.01, 19:00
        RM nie jest lefebrystyczne. To jedyne radio które w całości bez skrótów
        przezentuje encykliki papieskie a także co ważniejsze dokumenty soboru
        watykańskiego II. stawiając zarzut że RM nie akceptuje soborowego nauczania
        jest nieporozumieniem. Zauważ że to sobór watykański II zaaprobował języki
        narodowe w liturgii , przedtem tego nie było. To był sygnał by kościół
        katolicki zbliżył się do poszcególnych narodów. Uznał naród jako bardzo ważne
        środowisko kształtowania się ludzkiej osobowości. To był wyraźny ukłon w stronę
        Polski gdzie te związki były szcególnie silne. Kościół zawsze był z narodem
        dzielił jego sukcesy i porażki, troski i radości. Za to zawsze sprzeciwiał sie
        nurtom otwarcie zwalczających religię tj faszyzm, komunizm liberalizm a od
        1848 również masonerię która zaczęła negować sens istnienia narodów. Naród
        tworzą ludzie których łączy wspólny język -mówiony i pisany, dzieje,
        dziedzictwo określone terytorium, wiara. tak się składa że poczatkiem państwa
        polskiego był chrzest przyjety przez Mieszka I. Paież Jan Paweł II wyraźnie
        mówił młodzieży w Poznaniu w 1997 roku by trwali przy wartościach historii
        kulturze i tradycji sięgającej czasów MieszkaI I Chrobrego. Co wiecej Jamn
        Paweł II utrzymał w mocy wszystkie edykty poprzedników potępiające masonerię.
        Na tym m.ni tle doszło do poróznienia papieża z Tygodnikiem Powszechnym w 1995
        roku(List do red Turowicza- zarzut że TP nie broniło KK przed atakami i próby
        legalizacji drastycznych aspektów cywilizacji śmierci (aborcja, edukacja
        seksualna, zamieszanie wokół konkordatu itp.). Środowiska tzw postępowych
        katolików traktują naukę soboru watykańskiego II barzdo wybiórczo i
        instrumentalnie. Akceptują tylko to co pasuje do liberalnej wizji świata (brak
        kary śmierci, ekumenizm, przepraszanie za wszystko wszystkich) zaś to co nie
        pasuje do ideologii liberalnej czy do wymogów politycznej poprawności wówczas
        ci postępowi katolicy zarzucają papieżowi brak rozumienia ducha nowych czasów.
        Co nie pasuje liberałom? ano zakaz aborcji eutanazji promowania zboczeń w tym
        związków homoseksualnych itp. Wybacz Teofilu ale Tygodnik powszechny ani zadne
        inne liberalizujace katolickie czasopismo nie porusza na swych łamach wyzej
        wymienionych zagadnień. Problemem nie jest sam Sobór watykański II problemem są
        jego zbyt ogólnikowe sformułowania, które można interpretować na różne sposoby.
        Wiedz jedno, że katolicyzmu liberalizmu pogodzić ze sobą sie nie da! Wystarczy
        poczytać sobie nauczanie kościoła no i oczywiście Biblie i porównać to z tym co
        pisali apostołowie liberalizmu z Adamem Smithem na czele. To są dwa odrębne
        światy które absolutnie nie maja ze sobą nic wspólnego! No może poszanowanie
        dla własności prywatnej i idea wolnosci. ale w tym ostatnim są tu daleko idące
        w różnych kierunkach interpretacje. Kończąc .. by coś móc orzec obiektywnie o
        rzeczywistości nalezy sie zapoznać z racjami obu stron. Tak więc czytam Nasz
        Dziennik i Tygodnik Powszechny, Gazetę Wyborczą i Niedzielę słucham radia
        Maryja ale i Tok FM (radiowa ekspozytura GW ,obecnie w stanie likwidacji).
        Wchodze na strony internetowe przeciwników UE innne strony.pl i oficjalne
        strony miłosników UE ( negocjacje gov.pl czy jakoś tam..). Niestety religia
        wymaga od nas pewnego radykalizmu co wiem wielu sie to nie podoba.. Albo jetes
        gorący jak lawa albo zimny jak lód. Letni nich bedą wyklęci z ust moich.. to
        chyba z ewangelii.. św. Paweł potępiał związki homoseksualne.. jeśli chcesz być
        naprawdę wierzącym katolikiem to powinieneś całość Biblii przyjać a nie jedynie
        jej wybrane fragmenty... jak nie to lepiej by było jabys przestał wierzyć ot co!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka