eric_theodore_cartman
05.09.06, 09:18
Cala polska polityka jest w tej chwili definiowana przez te dwie partie.
Wyborca, dzieki tortalnej krytyce PISu w mediach i wypowiedziach PO, wlasciwie
nie ma innego wyboru jak orientowac sie na opcje proPISowska albo proPOwska.
Mozna mowic rozne rzeczy o Platformie, ale jednak w przyrownaniu do SLD to
znaczny postep. Jest tam wielu porzadnych ludzi, ktorym niestety gebe w tej
chwili dorabia Schetyna i Tusk. POzytywne jest jednak to, ze w tej chwili
licza sie jedynie te dwie partie a cala resztza moze sie co najwyzej
przygladac. Gdyby powstala koalicja PIS-PO sytuacja bylaby inna, bo glos
glownej opozycji mialoby SLD, ktore w ten sposob zbieraloby punkty na nastepne
wybory. A w ten sposob nawet jesli PIS bedzie tracil poparcie to glownym
beneficjentem bedzie PO, co mimo wszelkich zastrzaezen i tak jest
nieporownywalnie korzystniejsze niz gdyby do wladzy znowu mieli dojsc towarzysze.