Dodaj do ulubionych

Semka niezależny uważa, że Zyta skłamała...

05.09.06, 18:49
Rolicki (też kiedyś niezależny, dziś Fakt) zresztą także.

A wyrok jutro. Jakie będą konsekwencje?

"Uniewinniający" podważy niemal bezgraniczną wiarę w teczki wyznawaną
zwłaszcza przez część historyków z IPN i część publicystów w stylu właśnie
Semki niezależnego.

"Skazujący" będzie głównie ciosem w Zytę, co oczywiste. Ale też w obecny układ
rządzący.
Obserwuj wątek
    • x2468 Re: Semka niezależny uważa, że Zyta skłamała... 05.09.06, 18:55
      Przcztaj co pisza w Agngorze.Moze tam pisze Semka?
      • praaya Re: Semka niezależny uważa, że Zyta skłamała... 05.09.06, 19:16
        x2468 napisał:

        > Przcztaj co pisza w Agngorze.Moze tam pisze Semka?

        Jeżeli chodzi o prawicowych oszołomów dla Angory pisze tylko Korwnin. Na
        szczeście można wziąć go na szaro i nie czytać;-)
    • qwardian Re: Semka niezależny uważa, że Zyta skłamała... 05.09.06, 19:01
      Nie mam najmniejszych wątpliwości, że skłamała.
      • don.kichote Re: Semka niezależny uważa, że Zyta skłamała... 05.09.06, 19:14
        qwardian napisał:

        > Nie mam najmniejszych wątpliwości, że skłamała.

        A ja mam.
        Ale i tak sie cieszę, bo przy tej sprawie, wychodzą słabości ustawy i całej lustracji.
        Bo - paradoksalnie - nawet jeśli jest niewinna, to i tak jest winna!
        I to jest najlepsze!!!
        :-))))))))))))))))))))))))))))))))))))
        • praaya Re: Semka niezależny uważa, że Zyta skłamała... 05.09.06, 19:19
          don.kichote napisał:

          > qwardian napisał:
          >
          > > Nie mam najmniejszych wątpliwości, że skłamała.
          >
          > A ja mam.
          > Ale i tak sie cieszę, bo przy tej sprawie, wychodzą słabości ustawy i całej
          lus
          > tracji.
          > Bo - paradoksalnie - nawet jeśli jest niewinna, to i tak jest winna!
          > I to jest najlepsze!!!
          > :-))))))))))))))))))))))))))))))))))))


          Winna czy niewinna Jarek i tak czyści buty na okazję ucałowania jej rączki. Jak
          winna będzie mozna dozucic kilku sędziów do koszyka łze-elit, jak niewinna
          zrobi się z niej tarczę antyplatformerską przed zblizającymi się wyborami.
      • pies_na_czarnych Re: Semka niezależny uważa, że Zyta skłamała... 05.09.06, 19:16
        qwardian napisał:

        > Nie mam najmniejszych wątpliwości, że skłamała.


        Od razu sklamala. Kobiety nie klamia przeciez. Nieraz im sie zdarza zataic
        prawde, ale klamac nigdy!
        :o)
        • douglasmclloyd Re: Semka niezależny uważa, że Zyta skłamała... 05.09.06, 19:18
          pies_na_czarnych napisała:

          > qwardian napisał:
          >
          > > Nie mam najmniejszych wątpliwości, że skłamała.
          >
          >
          > Od razu sklamala. Kobiety nie klamia przeciez. Nieraz im sie zdarza zataic
          > prawde, ale klamac nigdy!
          > :o)

          www.budkasuflera.pl/index.php?go=teksty&pokaz=98
        • jola_iza Re: Sie zgadzam 05.09.06, 19:20
          Kobiet o wiek i przyjacieli ( w odróżnieniu od przyjaciół) nie należy pytać pod żadnym pozorem :))
        • praaya Re: Semka niezależny uważa, że Zyta skłamała... 05.09.06, 19:21
          pies_na_czarnych napisała:

          >
          >
          > Od razu sklamala. Kobiety nie klamia przeciez. Nieraz im sie zdarza zataic
          > prawde, ale klamac nigdy!
          > :o)

          I dlatego nie możemy wyjśc z podziwu jak to jest mozliwe, że można nie kłamac,
          być uczciwym wobec siebie i wobec innych. Zazdrościmy wam tego i naprawdę was
          podziwiamy. Kobieta.
          >
    • kataryna.kataryna Re: Semka niezależny uważa, że Zyta skłamała... 05.09.06, 19:23
      elfhelm napisał:

      > "Uniewinniający" podważy niemal bezgraniczną wiarę w teczki wyznawaną
      > zwłaszcza przez część historyków z IPN i część publicystów w stylu właśnie
      > Semki niezależnego.




      Uniewinniający podważy wiarę w sąd lustracyjny. Jeśli ktoś jeszcze taką wiarę miał.
      • basia.basia Zyta się obroni... 05.09.06, 19:51
        kataryna.kataryna napisała:

        > elfhelm napisał:
        >
        > > "Uniewinniający" podważy niemal bezgraniczną wiarę w teczki wyznawaną
        > > zwłaszcza przez część historyków z IPN i część publicystów w stylu właśni
        > e
        > > Semki niezależnego.
        >
        >
        >
        >
        > Uniewinniający podważy wiarę w sąd lustracyjny.

        Wszystko zależy od uzasadnienia wyroku. Ta sędzina mi się podoba i wierzę,
        że w każdym przypadku potrafi dowieść swojej (i kolegów racji).

        Ja wierzę Zycie i oczekuję wyroku uniewinniającego, który musi zapaść, moim
        zdaniem. Ale nie z powodu mojej wiary tylko z powodu wyroku TK, który musi być
        respektowany. Chodzi o warunki jakie muszą być spełnione, by kogoś uznać za
        kłamcę lustracyjnego: musi być m.in. zobowiązanie do współpracy i dowód/dowody
        (w formie potwierdzenia przyjęcia) na przyjmowanie korzyści za donoszenie,
        dowód/dowody na świadomą współpracę.

        Jeśli ktoś jeszcze taką wiarę m
        > iał.
        • qwardian Re: Zyta się obroni... 05.09.06, 20:40
          Powie, że jedynym świadkiem na wierzytelność oświadczenia Zyty Gilowskiej jest
          pracownik SB Wieczorek. A jego osoba nie może w sądzie być uważana za
          wierzytelną. W przeciwnym wypadku sędzina jest kurtyzaną najgorszego gatunku.
          Zaprzedała swoje sumienie w przeciwieństwie do ulicznic, które jedynie targują
          się własnym ciałem.
      • michal00 Re: Semka niezależny uważa, że Zyta skłamała... 05.09.06, 19:55
        > Uniewinniający podważy wiarę w sąd lustracyjny.

        a dlaczego?
        • qwardian Re: Semka niezależny uważa, że Zyta skłamała... 05.09.06, 21:02
          Sędzia powinien wydawać wyrok zgodnie z własnym sumieniem. Tak przynajmniej
          brzmi wypowiadana formuła.
          • sawa.com Re: Semka niezależny uważa, że Zyta skłamała... 05.09.06, 21:06
            qwardian napisał:

            > Sędzia powinien wydawać wyrok zgodnie z własnym sumieniem. Tak przynajmniej
            > brzmi wypowiadana formuła.

            ...i przepisami prawa:)
        • kataryna.kataryna Re: Semka niezależny uważa, że Zyta skłamała... 05.09.06, 21:05
          michal00 napisał:

          > > Uniewinniający podważy wiarę w sąd lustracyjny.
          >
          > a dlaczego?




          Bo Rodzik wytknie sądowi, że cały proces był transmitowany na żywo i świadkowie
          śledzili nawzajem swoje zeznania (bo tak było) a sprzeczności w zeznaniach
          pozostawiają zbyt wiele wątpliwości, których sąd nie pomógł rozwiać.
      • dr.szfajcner Re: Semka niezależny uważa, że Zyta skłamała... 05.09.06, 22:08
        kataryna.kataryna napisała:


        > Uniewinniający podważy wiarę w sąd lustracyjny. Jeśli ktoś jeszcze taką wiarę
        miał.

        Moze nie w sad ale w samego minista Ziobro.
        Co to Prawo, co to za Sprawiedliwosc,
        ktora uniewinnia oskarzonych!
    • echo_o I tak oto wstapiłeś w szeregi... 05.09.06, 19:33
      elfhelm napisał:

      > Rolicki (też kiedyś niezależny, dziś Fakt) zresztą także.
      >
      > A wyrok jutro. Jakie będą konsekwencje?
      >
      > "Uniewinniający" podważy niemal bezgraniczną wiarę w teczki wyznawaną
      > zwłaszcza przez część historyków z IPN i część publicystów w stylu właśnie
      > Semki niezależnego.
      >
      > "Skazujący" będzie głównie ciosem w Zytę, co oczywiste. Ale też w obecny układ
      > rządzący.

      ```````````````````````````````````````````

      ...modelowych antylustratorów :)

      Więc po kiego grzybka ta cała zabawa z teczkami ?
      Gratulacje!

      Którykolwiek z wariantów jutrzejszego wyroku bije w kogoś.
      Więc po kiego grzybka ta cała zabawa z teczkami ?
      'Zakopać albo spalić' !

      Zyta - kłamcą lustracyjnym uderzy w 'obecny układ rzadzący' ?
      A toś się odwinął :)
      Ty naprawdę nie masz poglądów politycznych.
      Ty grasz w jakąś neverending grę strategiczną :)

      ps. w to, że Zyta wyjdzie z tego procesu z czystą, niczym tabula rasa, kartą
      mogli wierzyć tylko naiwni...
      • don.kichote Re: I tak oto wstapiłeś w szeregi... 05.09.06, 20:07
        echo_o napisała:

        > Więc po kiego grzybka ta cała zabawa z teczkami ?

        Zabawa? Może dla Ciebie! Spytaj tych, któzy się "bawią" - jak to eufemistycznie określiłaś!
        Spytaj fanów Herberta, wdowę po Kuroniu. Spytaj Zytę!

        A po kiego grzyba? Przecież to proste! Igrzyska!
        Wszak powszechnie wiadomo, że z baraku pomusłu na gospodarkę, bezrobocie itp. "bzdety" - najlepsze są właśnie igrzyska!
        Bo chyba nie wierzysz w te durnowate slogany; "prawda nas oczyści", bo jak do tej pory, to z tym oczyszczaniem jakoś nie-za-zbytnio jej - tzn. tej prawdzie o ww. - wychodzi!


        > 'Zakopać albo spalić' !

        Widzę, że nareszcie "zaświtało Ci historyczne myślenie"
        Ale jest jeszcze inny sposób. Przeporowadzić rzetelną/sprawiedliwą lustrację w taki sposób, żeby takie przypadki jak Zyty, nie miały miejsca, a ujawniać, piętnować i ewentualnie karać PRZWDZIWYCH szkodników, takich którym udowodniono nie tylko współpracę, ale także i to, że kumuś tą współpracą zaszkodzili. Dzisiejszy model, gdzie piętnuje się wszystkich, "jak leci", (Herbert, Kuroń, Gilowska, Niezabitowska, Wałęsa i wielu innych), bo byli na liście, czy kiedyś coś podpisali, jest moim zdaniem nie do przyjęcia.
        To tak, jakby karać kierowcę, w którego samochodzie znalaziono alkohol, mimo że on, był trzeźwy!

        > ps. w to, że Zyta wyjdzie z tego procesu z czystą, niczym tabula rasa, kartą
        > mogli wierzyć tylko naiwni...

        Święte słowa!
        • echo_o o! ironio... 05.09.06, 20:14
          don.kichote napisał:


          > Zabawa? Może dla Ciebie! Spytaj tych, któzy się "bawią" - jak to eufemistycznie
          > określiłaś!

          ```````````````````````````````````````````

          Zdawało mi się, że ironia (zabawa) jest oczywista.
          Tak jak oczywiste było odwołanie do 'zakopywania/palenia'.
          To nie był mój język, tylko język przeciwników jakiejkolwiek lustracji,
          z założenia podważających jej sens (nikt na tym nie skorzysta).


          • michal00 Re: o! ironio... 05.09.06, 20:30
            Jak widac po niektorych postach prawdziwym problemem nie jest to, ze "nikt nie
            skorzysta", ale ze skorzysta nie ten, kto "powinien".
            • elfhelm Re: o! ironio... 05.09.06, 20:34
              Pomijając bredzącą echo_o, która z mojego posta wyciąga jakieś wyimaginowane
              histeryczne wnioski, można się zastanowić co dalej po wyroku na Gilowską?

              A nawet można sobie ten wyrok odpuścić, może być "oczyszczający" z braku
              zobowiązania do współpracy (raportów, pokwitowań itp.). Ale w świetle nowej
              ustawy Zyta i tak będzie uznana zdaje się co najmniej za OZI. Tak więc
              "napiętnowanie" zostanie.

              A jeśli teczki rzeczywiście były w pewnej części fałszowane?
              • michal00 Re: o! ironio... 05.09.06, 20:45
                W sprawie archiwow najwazniejsze jest, zeby teczki osob pelniacych wazne
                funkcje byly jawne, gdyz to utrudnia szantaz i gre teczkami. nawet jezeli
                teczki byly "falszowane" (niezaleznie od tego kiedy i z jakich pobudek), to i
                tak moga byc rozgrywane w warunkach tajnosci. dlatego z dwojga zlego lepsze
                jest ujawnienie.
                • don.kichote Re: o! ironio... 05.09.06, 20:57
                  michal00 napisał:

                  > W sprawie archiwow najwazniejsze jest, zeby teczki osob pelniacych wazne
                  > funkcje byly jawne, gdyz to utrudnia szantaz i gre teczkami.

                  Wiśta-wio, łatwo powiedzieć!
                  A pomyślałeś mądralo, co zrobić z tzw. archiwami prywatnymi, będącymi w "prywatnym" posiadaniu SB-ków, ale nie tylko? Wiesz ile tego jest, i jakie się tam kryją treści???
                  A szantaż teczką, nawet wirtualną, mimo otwatcia wszystkich zasobów IPN-u, i tak będzie możliwy!

                  Ps.
                  Jak się będzie chciało zaszantażować urzędnuka, to jak nie teczka, to coś innego się na niego znajdzie! Wystarczy tylko chcieć!
                  • michal00 Re: o! ironio... 05.09.06, 21:06
                    Wiśta-wio, łatwo powiedzieć!
                    > A pomyślałeś mądralo, co zrobić z tzw. archiwami prywatnymi, będącymi
                    w "prywat
                    > nym" posiadaniu SB-ków, ale nie tylko? Wiesz ile tego jest, i jakie się tam kr
                    > yją treści???
                    > A szantaż teczką, nawet wirtualną, mimo otwatcia wszystkich zasobów IPN-u, i
                    ta
                    > k będzie możliwy!
                    >
                    > Ps.
                    > Jak się będzie chciało zaszantażować urzędnuka, to jak nie teczka, to coś
                    inneg
                    > o się na niego znajdzie! Wystarczy tylko chcieć!

                    Nikt nie twierdzi, ze otwarcie archiwow uniemozliwi gre teczkami czy szantaz,
                    ale na pewno utrudni. Nikt normalny nie twierdzi np., ze skoro mozna zachorowac
                    i umrzec, to stosowanie lekarstw jest bez sensu.
                    • don.kichote Re: o! ironio... 05.09.06, 21:15
                      michal00 napisał:

                      > Nikt nie twierdzi, ze otwarcie archiwow uniemozliwi gre teczkami czy szantaz,
                      > ale na pewno utrudni.

                      "I tuś mi brat"! :-)))
                      Ale jak nie teczka...

                      > Nikt normalny nie twierdzi np., ze skoro mozna zachorowac
                      > i umrzec, to stosowanie lekarstw jest bez sensu.

                      Stosowanie lekarstw, oczywiście ma sens!
                      Ale to, co się teraz wyprawia, to wypalanie żelazem, a nie jakieś tam stosowanie lekarstw!!!
                      I to budzi mój sprzeciw i ustawienie "na NIE"!!!
          • don.kichote Re: o! ironio... 05.09.06, 20:31
            I co? Tylko tyle masz mi do powiedzenia?

            echo_o napisała:

            > Zdawało mi się, że ironia (zabawa) jest oczywista.
            > Tak jak oczywiste było odwołanie do 'zakopywania/palenia.
            > To nie był mój język,

            Ironię odczytałem właściwie, ponieważ zam Ciebie , twoje poglądy i "twó język"!
            Lecz, mimo pewnej prowokacji z mojej strony, nie określiłaś się jasno, co do moich propozycji. Czyżby dlatego, że jestem przeciwnikiem

            > jakiejkolwiek lustracji,
            > z założenia podważających jej sens

            uważającym że

            > (nikt na tym nie skorzysta).,

            a z takimi, to Ty nie gadasz?
      • elfhelm Re: I tak oto wstapiłeś w szeregi... 05.09.06, 20:26
        Jak może zauważyłaś (pomiędzy przepisywaniem fragmentów z Dziennika czy
        Ziemkiewicza), rzadko wypowiadam się na tematy lustracyjne. Nie bardzo wiem też,
        skąd taka histeryczna reakcja godna bazarowej przekupki.

        > Więc po kiego grzybka ta cała zabawa z teczkami ?

        Ano po to, by ujawnić funkcjonariuszy bezpieki i donosicieli na opozycję i różne
        środowiska. To oczywiście idealistyczne założenie.
        Tyle, że samo publikowanie notatek świń z SB, najlepiej pod sensacyjnym tytułem
        jest co najmniej wątpliwe. A bezgraniczna wiara w teczki śmieszna.

        > Zyta - kłamcą lustracyjnym uderzy w 'obecny układ rzadzący' ?

        Oczywiście. Przecież wszyscy z obecnego układu jej podobno współczuli i gorąco
        zapewniają o jej kompetencjach i chęci dalszej współpracy. A tu się okaże, że
        mamy niespodziankę.

        > ps. w to, że Zyta wyjdzie z tego procesu z czystą, niczym tabula rasa, kartą
        > mogli wierzyć tylko naiwni...

        Oczywiście, bo po wyroku "uniewinniającym" i tak będzie na jakiejś liście. A po
        poprawce senatorów-idiotów z PiS będzie ją i tak trzeba zwolnić z pracy.

        > Ty naprawdę nie masz poglądów politycznych.

        W wielu kwestiach nie mam zdeklarowanych poglądów, to się zgadza - zwłaszcza w
        kwestii politycznych problemów Sudanu i Angoli. Nieco poważniej odpowiadając,
        nie mam też wyrobionej opinii co do tego, ile należy z teczek ujawnić. Mnie
        osobiście niewiele interesują ewentualne romanse Jarosława Kaczyńskiego czy
        ewentualne problemy alkoholowe Jacka Kuronia.

        PS Może Persen weźmiesz?
        • echo_o Re: I tak oto wstapiłeś w szeregi... 05.09.06, 21:00
          elfhelm napisał:

          > Jak może zauważyłaś (pomiędzy przepisywaniem fragmentów z Dziennika czy
          > Ziemkiewicza)

          Nudny z tym swoim argumentem koronnym...
          Gdyby Dziennik miał wersję net, nie musiałabym, chcąc zarzucić temat, wpisywać
          niektórych cytatów, tylko wrzucałabym link. Czy sposób zapodania cytatu czy ich
          treść, co bardziej drażni ? Małostkowość twego zarzutu świadczy, że raczej to
          drugie :)

          > Nie bardzo wiem też
          > skąd taka histeryczna reakcja godna bazarowej przekupki.


          Histeria ?
          Uśmiechęłam się (policzyłam) aż 3 razy i ani razu nie użyłam słowa obraźliwego,
          a ty już na wstępie sięgasz po nie...


          > Tyle, że samo publikowanie notatek świń z SB, najlepiej pod sensacyjnym tytułem
          > jest co najmniej wątpliwe.


          To chyba nie jest przypadek Zyty Gilowskiej.
          Właśnie uogólnienie Twojego wpisu (jakikolwiek nie będzie wyrok, to będzie źle)
          spowodowało moją reakcję. Naturalną reakcję.

          Każdy przypadek jest inny, bo każda sprawa jest inna.
          Dotyczy osób fizycznych.
          Nie zjawisk.


          > Oczywiście. Przecież wszyscy z obecnego układu jej podobno współczuli i gorąco
          > zapewniają o jej kompetencjach i chęci dalszej współpracy. A tu się okaże, że
          > mamy niespodziankę.


          To, że ją wspierali nie oznacza, że zawyrokowali z góry o wyniku procesu.
          Zdajesz się tej różnicy nie dostrzegać.
          Dla przypomnienia...Z tego, że za mało wspierali i że Marcinkiewicz za szybko
          zareagował zarzut PiSowi czynił nie kto inny, tylko politycy PO.


          > Oczywiście, bo po wyroku "uniewinniającym" i tak będzie na jakiejś liście. A po
          > poprawce senatorów-idiotów z PiS będzie ją i tak trzeba zwolnić z pracy.

          > Nieco poważniej odpowiadając,
          > nie mam też wyrobionej opinii co do tego, ile należy z teczek ujawnić.


          Czyli:

          Nie masz wyrobionej opinii, ale poprawkę senatorów z PiS ('idiotów' - to nie nie
          jest epitet, to nie jest histeria. To jest słodzik...) oceniasz.


          > PS Może Persen weźmiesz?

          Dziękuję, jestem nadzwyczaj spokojna.


          Mój pogląd na lustrację jest ugruntowany i niezmienny:

          1. W jakiej by nie była ostatecznej postaci - będzie o 16 lat za późno i już
          przez to będzie koślawa
          2. Mimo koślawości - nie wolno tego procesu zatrzymywać, bo frycowe za koślawość
          będzie i tak mniejsze niż cena, jaką płacimy za zaniechanie lustracji



          • don.kichote Re: I tak oto wstapiłeś w szeregi... 05.09.06, 22:01
            echo_o napisała:

            > cena, jaką płacimy za zaniechanie lustracji

            Jaką to cenę płacimy, jeśli łaska?
            • echo_o Cena ? 05.09.06, 23:41
              don.kichote napisał:


              > Jaką to cenę płacimy, jeśli łaska?

              ```````````````````````````````````````````

              Choćby taką, że szarpiąc się do dziś dzień z lustracją, straciliśmy mnóstwo
              czasu...O wymiarze ekonomicznym 'kompromisu' PRL/III RP nawet nie wspomnę, bo to
              już banał. Ale warto skalkulować, ile ten banał nas kosztował. Skalkulować
              symbolicznie. Zresztą skalkulować nie tylko w wymiarze materialnym. W UE i NATO
              znaleźliśmy się, bo de facto to te organizacje nas potrzebowały, to
              geopolityczna oczywistość. Najgorsze, że zatraciliśmy poczucie wspólnoty i nigdy
              już nie doświadczymy (pewnych procesów nie da się całkowicie zawrócić) tego
              ożywienia, zapału i wiary w prawdziwą zmianę.

              I jeszcze to (zresztą Rybiński napisał ten felieton na kanwie lustracji
              Gilowskiej właśnie):


              'Brak dekomunizacji i lustracji uniemożliwił rozróżnienie między dobrem i złem w
              najświeższej przeszłości. Jest to fundament, na którym zbudować można tylko
              karykaturę normalnego społeczeństwa.'

              www.wprost.pl/ar/?O=93399&C=57
    • monopol A jakie ma znaczenie teczka Zyty ???? 05.09.06, 19:51
      Szczerze mówiąc to tylko pożywka dla dziennikarzy i dla niezaspokojonych
      pasjonatów lustracji. Wciąż sprawy trzeciorzędne stają się w tym kraju
      pierwszorzędnymi.
      • praaya Re: A jakie ma znaczenie teczka Zyty ???? 05.09.06, 19:54
        monopol napisał:

        > Szczerze mówiąc to tylko pożywka dla dziennikarzy i dla niezaspokojonych
        > pasjonatów lustracji. Wciąż sprawy trzeciorzędne stają się w tym kraju
        > pierwszorzędnymi.

        Tyklo czas antenowy w TVN24 zajmują;-) Koalicja w tym czasie mogłaby zrobić
        kilka briefingów, Wierzejski zdązyłby przedstawić listę nazwisk osób według
        niego głęboko nieszcześliwych:-) No cóż...Zyta to nie pierwsza lepsza...
        • monopol Re: A jakie ma znaczenie teczka Zyty ???? 05.09.06, 20:06
          praaya napisała:

          > Tyklo czas antenowy w TVN24 zajmują;-) Koalicja w tym czasie mogłaby zrobić
          > kilka briefingów, Wierzejski zdązyłby przedstawić listę nazwisk osób według
          > niego głęboko nieszcześliwych:-) No cóż...Zyta to nie pierwsza lepsza...

          No nie, z Zyty można uczynić temat dnia. Można jej teczkę na oczach kamer
          rozbebeszyć, można ją głaskać, hołd składać UB-eckiej mrówczej pracy nad
          prawdziwym lub wyimaginowanym TW "Beata", teczkę z lotu ptaka pokazać i w
          świetle reflektorów, można pokazać teczkę w okładkach, nagą teczkę (
          pornoteczka ), teczkę na ołtarzu prawa i sprawiedliwości, jasne, to zawsze
          powinno zainteresować tych obywateli IV RP, którzy nie udali się na emigrację
          zewnętrzną bądź wewnętrzną. Trudno mówić wciąż o budowie autostrad, bo ostatni
          odcinek już w tym roku zbudowali a do przyszłego roku jeszcze kilka miesięcy. A
          poza tym to temat nudny jak jazda po autostradzie właśnie. W odróżnieniu od
          przelustrowanej Zyty...
          • praaya Re: A jakie ma znaczenie teczka Zyty ???? 05.09.06, 20:11
            monopol napisał:
            A
            >
            > poza tym to temat nudny jak jazda po autostradzie właśnie. W odróżnieniu od
            > przelustrowanej Zyty...


            Jedyne co zapamiętam z całej tej szopki to załzawione oko Zyty odbijające się
            w oku kamery i tekst - Urszula! czy ty boga w sercu nie masz???!!:--)))
            Naprawdę, cieszyłam się, że nie jestem na miejscu Urszuli:--)))
            • monopol Re: A jakie ma znaczenie teczka Zyty ???? 05.09.06, 20:24
              praaya napisała:

              > Jedyne co zapamiętam z całej tej szopki to załzawione oko Zyty odbijające
              się
              > w oku kamery i tekst - Urszula! czy ty boga w sercu nie masz???!!:--)))
              > Naprawdę, cieszyłam się, że nie jestem na miejscu Urszuli:--)))

              To doprawdy dobra scena, podobna nieco do dramatycznych scen z brazylijskich
              bądź wenezuelskich seriali. Co za emocje! ;)
              • praaya Re: A jakie ma znaczenie teczka Zyty ???? 05.09.06, 20:36
                monopol napisał:

                >
                > To doprawdy dobra scena, podobna nieco do dramatycznych scen z brazylijskich
                > bądź wenezuelskich seriali. Co za emocje! ;)

                Okazało się, że Urszula tak naprawdę jest zaginioną bliźniaczką Zyty. 20 lat
                wczesniej wydarzył się nieszczęśliwy wypadek. Na nieuwazną, brykającą Urszulę
                wylał się gar gotujących się kartofli. Zły ojciec Edgar wstydziliby się
                wychowywac dziecko z poparzoną twarzą i zawinąwszy jej ulubione gałganki w
                kocyk odesłał do domu dziecka prowadzonego przez rumunską misjonarkę. Na
                szczęscie matka dziewczynek wbrew temu co kazał Edgar wykradła urszulę z
                przytułku i zamknęła na strychu gdzie co noc, jak cały dom pogrążał się we
                snie, odmawiały pacierze.

                A Zyta w tym czasie dorastała sobie wesoło otoczona agentami.
                • monopol Re: A jakie ma znaczenie teczka Zyty ???? 05.09.06, 20:58
                  praaya napisała:

                  > A Zyta w tym czasie dorastała sobie wesoło otoczona agentami.

                  Za górmi, za lasami, za dolinami,
                  Żyła sobie mała Zyta z agentami.
                  Trzech ich było, trzech znad rzeczki,
                  Dwóch wesołych, jeden smutny, nie miał teczki...

                  A ta teczka to potrzebna rzecz i basta,
                  Bez tej teczki żaden UB-ek nie dorasta,
                  I tę teczkę, nasz biedaczek,
                  Musiał sobie zrobić choćby z wykałaczek.

                  Kiedy sobie wreszcie teczkę śliczną złożył,
                  To do teczki zdjęcie pięknej Zyty włożył,
                  I napisał na karteczce,
                  że on bardzo "Love You", "Love You" tę Zyteczkę.

                  Potem przyszedł Kiszczak wredny, zabrał teczkę
                  I w archiwum gdzieś położył na półeczkę,
                  I leżała aż do czasu,
                  Kiedy wyszedł pan Jarosław z kotem z lasu.

                  Odnaleźli wówczas teczkę na półeczce
                  I zrobili pięknej Zycie kocóweczkę,
                  A z tej bajki morał taki,
                  Że najgłupszy w świecie naród to...

                  ...teczaki.
                  • praaya :-))piękne 05.09.06, 21:00
                    monopol napisał:


                    a teraz obowiązki:-(
      • alistair-p Re: A jakie ma znaczenie teczka Zyty ???? 05.09.06, 19:54
        Zytę uniewinnią,ale jeden z sędziów złoży zdanie odrębne.W ten sposób zadowoli
        się panią minister i premiera,który będzie miał powód by jej nie brac do
        rządu.Wszak sędzia musiał miec powód :-))
        • jaa_ga Re: A jakie ma znaczenie teczka Zyty ???? 05.09.06, 20:17
          1. Zytę uniewinnią
          ...a rzecznik złoży apelację i co?
          Przecież nie wycofał się z żadnych zarzutów?...
          2. Sąd Lustracyjny ma lada moment zniknąć,
          a apelacja złożona...
          Prawne qui pro quo...
    • karlin Wyrok to jedna sprawa 05.09.06, 19:58
      ale niezależnie od niego Zyta do rządu wracać nie powinna.
    • kundelpolski Re: Semka niezależny uważa, że Zyta skłamała... 05.09.06, 20:29
      Stawiam, że wyrok będzie dla Zyty oczyszczający. Nie wiem czy słusznie,bo mowa
      końcowa prokuratora podważyła nieco obraz procesu kreowany przez media. Ciekawi
      mnie tylko uzasadnienie wyroku: czy sąd uzna, że ubek sfałszował teczkę???
    • sawa.com Ta lustracja nie ma uzasadnienia i nie powinna 05.09.06, 20:39
      mieć miejsce. RIP naduzył swoich uprawnień. Nie respektował ustaleń TK. Gdyby
      je respektował, nie miałby podstaw do zlożenia wniosku lustracyjnego.
      Tragicznie śmieszne bylo też zeznanie "przyjaciółki", która powiedziała, ze
      znajomi wiedzieli, kim był jej mąz. Trzymajcie mnie bo spadnę z krzesła. Ta
      dama nie mniej nie więcej kazała na wierzyć, że oficer polskiego kontrwywiadu
      afiszuje się z tym, że jest oficerem kontrwywiadu. Poprostu ostrzega szpiegów,
      ze może ich przyłapać na gorącym uczynku. Niebywałe. Ale takie rzeczy mogły się
      wydarzyć ale w komediach Bareji.
      Gilowska powinna pozwać rip w procesie cywilnym o rekompensatę za straty jakie
      poniosła. A poniosła kolosalne.
      Nie mam watpliwości, ze wyrok bedzie uniewinniający. Gdyby było inaczej,
      wołałoby to o poste do nieba.

      Ale do Rządu nie powinna wracać. Niech wspomaga syna w walce o fotel prezydenta
      Lublina. Ten Palikot za bardzo sie tam panoszy.
    • jola_iza Re: A tak całkiem poważnie. 05.09.06, 20:39
      Czy nie wybrażacie sobie takiej oto sytuacji:
      Zyta w tamtych czasach wiedziała kim jest mąż przyjaciółki. Całkiem uczciwie przy okazji spotkania ostrzegł ją , że esbecy coś na nią ( właściwie na męża)szykują.
      Obiecał "pomóc". Jak pomógł to już wiemy. Przecież ona nie mogła przewidzieć przyszłości , esbek też nie. Nierealne?
      • sawa.com Re: A tak całkiem poważnie. 05.09.06, 20:57
        jola_iza napisała:

        > Czy nie wybrażacie sobie takiej oto sytuacji:
        > Zyta w tamtych czasach wiedziała kim jest mąż przyjaciółki. Całkiem uczciwie
        pr
        > zy okazji spotkania ostrzegł ją , że esbecy coś na nią ( właściwie na męża)
        szyk
        > ują.
        > Obiecał "pomóc". Jak pomógł to już wiemy. Przecież ona nie mogła przewidzieć
        pr
        > zyszłości , esbek też nie. Nierealne?

        Chyba żartujesz! Tak po prostu: machniom machniom. My damy spokój twojemu
        mezowi a ty nam opowiedz o przyjezdnych gościach KULu?
        Nawet gdyby tak było... w co zresztą nie wierzę. To nie jest to żadna
        współpraca. A facet napewno nigdy sie nie ujawnił znajomym jako oficer
        kontrwywiadu. Taka głupia ta bezpieka to nie była. Zeznania Urszuli to nie
        mniej nie więcej ale obrona męża. Ciekawa jestem ile kobiet postąpiloby
        inaczej? Wybór: była przyjaciólka albo obecny z niezła emeryturą mąż.

        Nie rozśmieszajcie mnie:))) Wybór jest oczywisty.
        • jola_iza Re: A tak całkiem poważnie. 05.09.06, 21:05
          Tak po prostu. Zadne machniom, ona nie musiała nic esbekowi opowiadać, sam napisał. Nie wiem co zeznawała Urszula, nie oglądałam procesu. Pamiętam tamte czasy-lata siedemdziesiąte. Mieszkałam wtedy w Lublinie, znałam kilku esbeków, grałam z nimi w brydża i pijałam piwo.
          • sawa.com Re: A tak całkiem poważnie. 05.09.06, 21:08
            jola_iza napisała:

            > Tak po prostu. Zadne machniom, ona nie musiała nic esbekowi opowiadać, sam
            napi
            > sał. Nie wiem co zeznawała Urszula, nie oglądałam procesu. Pamiętam tamte
            czasy
            > -lata siedemdziesiąte. Mieszkałam wtedy w Lublinie, znałam kilku esbeków,
            grała
            > m z nimi w brydża i pijałam piwo.

            Czy sie afiszowali że pracują w bezpiece? Pytam, bo nie znałam takowych, a
            ciekawam ich obyczajów.
            • jola_iza Re: A tak całkiem poważnie. 05.09.06, 21:20
              Jakie afiszowali ? Poznaliśmy się na studiach. Jedni po skończniu pracowali tu, inni tam. Przy piwie i kartach gadało się o czym innym a wszyscy wiedzieli. Do dziś jak bywam w Lublinie utrzymuję z nimi kontakt, uwierz mi nie gryzą. Gadamy o dzieciach o latach studenckich, nie bawimy się w politykę.
            • don.kichote Re: A tak całkiem poważnie. 05.09.06, 21:29
              sawa.com napisała:

              > Czy sie afiszowali że pracują w bezpiece? Pytam, bo nie znałam takowych, a
              > ciekawam ich obyczajów.

              Czy się afiszowali, nie wiem.
              Ale przytoczę 2 zdarzenia:
              1.
              Kolega/sąsiad (aparatczyk ZSL)zaprosił minie kiedyś (lata '80) na "imprezkę" i przedstawił mi, a raczej zapoznał z jakimś gościem, wymienił jego imię i dodał że to oficer SB. (Nie wiem, może dla mojej ochrony, żebym czegoś głupiego nie chlapnął?!) Nawiasem mówiąć, gość był bystry, a i na "komunę" równo jechał! Czy szczerze?...
              2.
              W tych samych latach 80-tych byłem na weselu u kolegi. Pocztą pantoflową oszczegano przed pewną panią, jako pracownicą SB.

              Wniosek? (czy słuszny???)
              Może nie tyle, że się afiszowali, ale nie kryli się wśród znajomych!
      • camille_pissarro widac jak na dłoni 05.09.06, 22:06
        kto mentalnie tkwi jeszcze w oparach i okowach PRL'u.Tylko takie osoby moga
        doszukiwac sie takich konfabulacji.Osobom pokroju Zyty Gilowskiej, które
        trzeźwo myślą i stąpają po ziemi nie uciekają sie do takich wyimaginowanych
        sytuacji ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka