Gość: bulk
IP: *.pekao.com.pl
04.03.03, 17:06
Temat: Pisze Rywin do Millera.
Data: Piątek, 28 Lutego 2003 09:31
OD: adrian malczewski amalczewski@wp.pl
DO: leszek.miller@miller.pl
DW: bob.flower@tvp.pl
Witaj Leszku.
Mazel taf, tu pisze ja - Lew z pewnego anonimowego konto
imejlowe. Piszę do ciebie jak do przyjaciela, ale z pretensją -
nie tak jest jak to obiecywałeś miesiąc temu, że za miesiąc
sprawy już nie będzie (wiesz, tej, że miałem wziąć od rabe
Miśnika 17,5 mln koszernych dolarków, zielonych jak nadzieja na
lepsze jutro dla ciebie, Jakubowskiej, rabina Boba
Kwiatkowskiego, rabina Lejcmana Nicholski).
A tu masz babo placek - do komisji mnie wzywają, do prokuratury
i pokazują w telewizji jak jakiegoś złodzieja, a ja przecież
uczciwie dla ciebie poszedłem do rabe Miśnik.
Proszę ale jednocześnie nalegam, żeby było dalej jak w gminie,
cichu, spokojnie pieniądz idzie na nasze kieszeni koszerny.
Najgorsze jest to, że nawet qrwa mnie do Paryża nie puścili,
gdzie bym został z pół roku jak obiecywałeś, a tu gowno, duupa,
huuuj.
Aj, waj. Niedobrze jest, że mnie szargają i upokarzająco muszę w
odpowiedzi na pytanie odmawiam udzielenia odpowiedzi, a miało
być tak ładnie jak na rybach obiecywałeś na Mazurach.
Pamiętaj żyd żydowi zgotował ten los, ty zaś mnie ratuj.
Aha bilingi z komury już wzieli, więc zadzwoń do mnie od czasu
do czasu.
Mazel Taf! Szalom!
Lewe Ryfkin