Gość: gizmo
IP: *.lanet.wroc.pl
04.03.03, 21:32
I pewnie nie on jeden jest umoczony w tej sprawie. A frajer
Rywin beknie za kolesi z Ordynackiej. Jasne jest że Rywin był
tylko emisariuszem/wspólnikiem - po prostu kimś z boku kogo nie
można by było bezposrednio powiązać z pewnymi osobami. A teraz
siedzi cicho bo nie tacy jak on kończyli żywot w niewyjaśnionych
okolicznosciach i przy mniejszej stawce.