karlin
11.09.06, 11:32
"Od 2007 r. pociągi z Berlina do Moskwy powiozą towary przez Polskę już bez
udziału naszych kolei. Rok później powiozą pasażerów. Deutsche Bahn rekrutuje
już polskich kolejarzy i szykuje się do ekspansji - informuje "Gazeta Wyborcza".
Na polskich torach szykuje się rewolucja. Choć rząd uspokaja, że "zmiany będą
stopniowe", przedstawiciele branży i eksperci nie kryją wątpliwości: - Będzie,
jak po wejściu tanich linii lotniczych, a na kolei zupełnie nie jesteśmy na to
przygotowani - czytamy w dzienniku.
Dziś po polskich torach mogą jeździć tylko polscy przewoźnicy. Wchodząc do
Unii, zobowiązaliśmy się jednak do otwarcia rynku dla zagranicznych firm: 1
stycznia 2007 r. dla przewozów towarowych, a rok później dla części pasażerskich.
Niemieckie koleje już szukają pracowników w pasażerskich spółkach PKP, kuszą
laptopami i świetnymi zarobkami - zauważa "Gazeta Wyborcza".
- To, że Niemcy szukają u nas ludzi, świadczy o tym, jak poważnie myślą o
naszym rynku. Polskie firmy cargo i pasażerskie są absolutnie nieprzygotowane
na wejście konkurencji z Zachodu - powiedział cytowany przez dziennik były
prezes PKP Intercity Jacek Prześluga."
----------------------------------------------------------
Czy może teraz stanie się jaśniejsze, dlaczego władze doprowadziły w ostatnich
latach do takiej dekapitalizacji majątku PKP, jakiej nie było po II Wojnie
(raport NIK)?
Sprowadzając inwestycje do niezauważalnego poziomu, zamykając kolejne linie i
marnując przy okazji miliardy z możliwych środków unijnych?
Albo że od końca lat 90-tych internetowy serwis PKP obsługiwał serwer Deutche
Bahn?
A może to tylko przypadkowa koincydencja?