buraque
12.09.06, 14:13
Już od pierwszych minut przesłuchan widać, że Zawisza walczy z systemem
bankowym jako takim, którego uosobieniem według niego jest zły Balcerowicz.
Jego związki ze SKOKami pozwalają stwierdzić, że toczy się po prostu walka o
rynek benkowosci w Polce, z jednej strony sa banki z drugiej SKOKi z
potęznymi politycznymi przyjaciółmi (których to przyjaciół Zawisza jest tylko
kelnerem)
Świeszny wąsaty monarchista myśli, że bedzie rozgrywał, a jego zaganiem jest
po prostu umazanie błotem jak największej ilości osób zwiazanych z
bankowością ku uciesze pręznie rozwijających się kas.