Dodaj do ulubionych

INTEGRACJA Z UE NIE PRZYNIESIE WZROSTU ZAROBKÓW I

09.03.03, 16:10
INTEGRACJA Z UE NIE PRZYNIESIE WZROSTU ZAROBKÓW I STOPY ŻYCIOWEJ
Wielu Polakom wydaje się, że po wejściu do Unii zwiększą się ich zarobki i
wzrośnie stopa życiowa. Tymczasem między jednym a drugim nie zachodzi żaden
logiczny związek. W krajach UE średnia stawka za godzinę różni się
zasadniczo - od 11,69 euro w Hiszpanii do 20,86 euro w Austrii i 24,58 euro w
Niemczech - podczas gdy nasza średnia stawka to tylko 3,90 euro! Niby
dlaczego miałaby nagle trzykrotnie wzrosnąć, aby dogonić choćby Hiszpanię?
Pracujemy też więcej niż obywatele Unii. Jeśli porównać nasze 2022 godziny w
skali roku z 1519 godzinami Austriaka lub 1467 godzinami Niemca, i uwzględnić
różnice w średniej stawce, to realnie zarabiamy pięciokrotnie mniej niż
obywatele Unii! Przecież Unia nam tego nie wyrówna, bo z jakiej racji i z
jakich źródeł miałaby wziąć na to środki? Nie zrobili tego z Hiszpanią,
Grecją i Portugalią - i nie zrobią tego z Polską!
Mało tego: po wejściu do Unii musielibyśmy w odpowiednim terminie obowiązkowo
wprowadzić w Polsce euro. Jeśli wprowadzenie euro spowoduje wzrost cen, to
realnie zarabialibyśmy jeszcze mniej niż przed wejściem do Unii! Unia nie ma
przecież żadnej wspólnej polityki socjalnej!
Możemy też spodziewać się dodatkowego drenażu kieszeni, gdyż na coraz więcej
artykułów i usług narzucony będzie VAT lub jego obecna stawka wzrośnie. Z
wpływów z VAT jest częściowo utrzymywana unijna biurokracja, nie ma więc co
liczyć, że otrzymamy jakiekolwiek ulgi. Wiedzą o tym nasi negocjatorzy, lecz
propaganda o tym milczy.
Pieniądze z naszych kieszeni będą też wyciągane w postaci innych przymusowych
opłat, które nasz rząd pewnie wprowadzi, gdyż będzie szukał wszelkich
możliwych sposobów zebrania pieniędzy na pokrycie unijnej składki i naszego
obowiązkowego wkładu w inwestycje współfinansowane przez Unię. Przykładem
była propozycja winiet.
Przez niektóre kraje Unii przetoczyła się fala strajków, a coraz więcej ich
mieszkańców jest niezadowolonych ze stanu gospodarki - nie ominęło to nawet
bogatych Niemiec. Z czego więc miałyby wzrosnąć nasze płace, zwłaszcza że nie
zanosi się na znaczące ożywienie naszej rodzimej gospodarki po wejściu do
Unii? Wszak mamy być dla niej jedynie dodatkowym rynkiem zbytu.

Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka