husyta
27.09.06, 13:54
PiS, broniąc się, ucieka się do kilku sofizmatów:
1. bagatelizuje problem, - że rzekomo wszyscy tak robią w negocjacjach
politycznych
2. próbuje skojarzyć niewygodne dla siebie partie i polityków z
jakimś 'układem' z przeszłości, który nie chce 'prawdziwych zmian,
3. atakuje powyższych o destabilizację państwa (zgodnie z zasadami Jezuitów -
że możesz bronić swego honoru atakując innych)
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3646944.html
Podsumowując:
Tupet i bezczelność PiSu nie zna granic