witek.bis
03.10.06, 14:41
Bączek nie wie, do czego ma się ustosunkować. Bączek nie potwierza i nie
zaprzecza. Bączek przyznaje, że był dziennikarzeg GaPola. Bączek nie domyśla
się, jak mogło dojść do przecieku. Bączek nie przyznaje się do napisania
tekstu podpisanego nazwiskiem Bączka. Bączkowi lekko plącze się język.