buffalo_bill 05.10.06, 19:34 Ile jeszcze osób musi stracić nerwy, zdrowie czy życie by ten PRL-owski prokurator miał na starość wymarzoną daczę? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
w11mil o kogo chodzi? 05.10.06, 19:35 buffalo_bill napisał: > PRL-owski prokurator Odpowiedz Link Zgłoś
buffalo_bill O Zbigniewa Wassermana 05.10.06, 19:36 No chyba nie zaprzeczysz, że to PRL-owski prokurator. Odpowiedz Link Zgłoś
w11mil jest chyba ministrem? (a prokurator to obelga?) 05.10.06, 19:39 buffalo_bill napisał: > No chyba nie zaprzeczysz, że to PRL-owski prokurator. Odpowiedz Link Zgłoś
buffalo_bill PRL-owski prokurator - to fakt a nie obelga 05.10.06, 19:42 Taki ma życiorys. Odpowiedz Link Zgłoś
w11mil w Polsce jest wielu PRL-owskich lekarzy 05.10.06, 19:44 nic na to nie poradzą buffalo_bill napisał: > Taki ma życiorys. Odpowiedz Link Zgłoś
buffalo_bill Jest też wielu PRL-owskich dziennikarzy 05.10.06, 19:53 nic na to nie poradzą. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Ale lekarze nie wsadzali opozycji do więzień. 06.10.06, 10:38 w11mil napisała: > nic na to nie poradzą > > buffalo_bill napisał: > > Taki ma życiorys. > Odpowiedz Link Zgłoś
douglasmclloyd Re: Willa Wassermanna - ile jeszcze ofiar? 05.10.06, 19:35 buffalo_bill napisał: > Ile jeszcze osób musi stracić nerwy, zdrowie czy życie by ten PRL-owski > prokurator miał na starość wymarzoną daczę? Stara Gasiorowa rzucila urkok na ten dom. Odpowiedz Link Zgłoś
p.smerf Re: Willa Wassermanna - ile jeszcze ofiar? 05.10.06, 19:39 Błąd w zabezpieczeniu budowy. Brak tablicy: "Uwaga, teren sejsmiczny". Jak wiadomo pan minister po przeczytaniu każdego papierka bywa wstrząśnięty. Chłop nie był przygotowany na wstrząsy i spadł. Odpowiedz Link Zgłoś
henryk_log ta rura wanna wasermanna--- ile jeszcze ofiar? 05.10.06, 19:54 terazpolska.blox.pl/resource/gazociag.jpg img141.imageshack.us/img141/3303/sserrwannael1.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
citisus Oooo i jeszcze Lepper spadł ze stołka 05.10.06, 20:01 buffalo_bill napisał: > Ile jeszcze osób musi stracić nerwy, zdrowie czy życie Odpowiedz Link Zgłoś
terraincognita U Wassemanna na czarno? 06.10.06, 10:36 Zbigniew Wassermann, pierwszy strażnik praworządności IV RP, ma poważny kłopot. Z ustaleń Państwowej Inspekcji Pracy w Krakowie wynika, że 46-letni mężczyzna, który pracował przy remoncie jego domu, nie miał umowy o pracę. Niewykluczone, że robił na czarno. Wyjaśni to śledztwo prokuratury i inspektorów pracy. Robotnik uległ wypadkowi i w stanie ciężkim przebywa w szpitalu. Może się okazać, że poszkodowany nie otrzyma żadnego odszkodowania, a jeśli okaże się trwale niezdolnym do pracy, w przyszłości będzie skazany na opiekę społeczną. Wassermann wynajął do remontu dachu swego domu firmę spod Krakowa. We wtorek po południu jeden z robotników został znaleziony na tarasie. Najprawdopodobniej spadł z drabiny. Nieprzytomnego przewieziono do szpitala. Z ustaleń policji wynika, że doszło do nieszczęśliwego wypadku.Dokładniej poinformowany jest prowadzący postępowanie inspektor pracy. Właściciel firmy remontującej dom Wassermanna wyjaśnił, że ofiara wypadku to jego brat, który w chwili zdarzenia nie był zatrudniony na umowie o pracę. Inspekcja nie chce jednak na razie wypowiadać się na temat legalności zatrudnienia budowlańca. Anna Majerek, rzeczniczka Okręgowej Inspekcji Pracy w Krakowie, wyjaśniła, że między właścicielem firmy a jego bratem mogła być zawarta np. umowa cywilnoprawna, nawet ustna. Ma to wyjaśnić śledztwo. Według niej, na razie nie można stawiać tezy, że mężczyzna pracował na budowie Wassermanna na czarno.PIP wstrzymała prace na posesji. Wstępne ustalenia inspektorów wskazują, że na budowie było więcej nieprawidłowości, m.in. w budowie rusztowania. Wszczęte w środę śledztwo prokuratorskie dotyczy niedopełnienia obowiązku przez osobę odpowiedzialną za bezpieczeństwo i higienę pracy oraz narażenia pracownika na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Nie jest wykluczone, że może być poszerzone o łamanie praw pracowniczych.Sam Wassermann zapewnia, że firma, którą wynajął, dawała gwarancję wysokiego profesjonalizmu. Ustalenia inspektorów pracy wskazują, że koordynator od specsłużb niedostatecznie prześwietlił przedsiębiorstwo. Minister,wg."Trybuny", ma wyraźnie pecha ze swoją willą. Wcześniej pokłócił się z wykonawcą budowy jego domu. Doniósł na niego do prokuratury za rzekome narażenie swojego życia i swoich bliskich przez nieodpowiednie podłączenie do prądu wanny z jacuzzi. Przedsiębiorca budowlany też nie jest zadowolony ze współpracy z Wassermannem – domaga się wypłaty pozostałej części należności za budowę domu. Minister nie chce zapłacić, twierdząc, że prace wykonano wadliwie. W obronie budowlańca stanęła jego teściowa, Wanda Gąsior, która rozesłała list w tej sprawie do mediów. Dygnitarz PiS-u poczuł się tym zniesławiony i wytoczył jej sprawę sądową. "Dwie rzeczy nie mają granic: wszechświat i ludzka głupota." (ALBERT EINSTEIN) Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 To wściekły atak Układu. 06.10.06, 10:41 Ten robotnik należał do Układu i sam się z dachu rzucił, aby pan Wassermann miał kłopoty. Co za fanatyzm, godny palestyńskich terrorystów! Są gotowi oddać życie, byle tylko bojownikom o lepszą Polskę zycie utrudnić... S. Odpowiedz Link Zgłoś
kacza.republika.bananowa żadna poważna firma nie będzie tam pracować 06.10.06, 10:46 Zleceniodawca dał się poznać jako ten, który zamiast zapłacić nasyła na wykonawcę prokuraturę. Po co firmie budowlanej taki kłopot? I tak mają dużo zleceń od normalnych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś