Dziś o 19 w pałacu

09.10.06, 14:38
rozstrzygną się nasze losy na tę zimę. Czy zastępca prezesa uklęknie przed
burakiem z pegeeru i poprosi go ładnie o zawarcie koalicji ze swoim
braciszkiem? Bardzo możliwe.
    • kura56 Re: Dziś o 19 w pałacu 09.10.06, 14:40
      W twoim pałacu?
      • grzmucin Re: Dziś o 19 w pałacu 09.10.06, 14:53
        > W twoim pałacu?

        No jesli uważasz, że za nickiem haen1950 kryje się sam prezydent Lech, to pewnie tak, w jego pałacu ;)
    • bu2m Re: Dziś o 19 w pałacu 09.10.06, 14:43
      Na drodze może stanąć UKŁAD pokarmowy i zamiast rozmawiać z człowiekiem o
      mętnej reputacji, Pierwszy spędzi wieczór w toalecie prezydenckiej na nierównej
      walce z układem.
    • indris Nie nadmierny optymizm ? 09.10.06, 14:45
      Na całą zimę ??? Do końca roku rząd powinien wystosować do prezydenta wniosek o
      ewentualne przedłużenie "misji" w Iraku. Ani LPR ani Samoobrona nie mogą się na
      to zgodzić bez utraty twarzy.
      W sprawie kontyngentu wysyłanego do Afganistanu też może byc potrzebny wniosek
      rządu do prezydenta. A tu także LPR i SO zajmowały stanowisko wyraźnie odmienne
      niż PiS.
      • kura56 Re: Nie nadmierny optymizm ? 09.10.06, 14:51
        Aleś bankowiec namieszał ludziom w głowach z tym twoim pałacem. Plotą jak
        potłuczeni
      • haen1950 Re: Nie nadmierny optymizm ? 09.10.06, 14:51
        Co tam Afganistan, co tam budżet. Ważne jest zagospodarowanie TK i NBP swoimi
        ludźmi. Ważne jest położenie łapy na przelewach unijnych. Jest jeszcze w tej RP
        parę tysięcy stanowisk i limuzyn do obsadzenia swoimi. To ich połączy w zbożnym
        celu ratowania Polski przed korupcją.
      • ayran Re: Nie nadmierny optymizm ? 09.10.06, 14:52
        No to co? Myslisz, że w obliczu utraty mandatów nie zmienią zdania?
        • haen1950 Re: Nie nadmierny optymizm ? 09.10.06, 14:56
          ayran napisał:

          > No to co? Myslisz, że w obliczu utraty mandatów nie zmienią zdania?

          Realnie patrząc to ich jedyna szansa na utrzymanie się przy korycie.
          Oczywiście, po nas choćby potop, ale co się nakradną to ich.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja